Oświadczenie dotyczące oxy itp

25.01.10, 14:10
Witam.
W paru wątkach widziałam rady forumowiczek dotyczące oświadczenia w
którym rodząca pisze, że nie zgadza się na zabiegi: podanie
oxytocyny, nacięcie krocza, masażu szyjki itp. To samo wyczytałam w
książce "Poród Aktywny" J. Balaskas. Tylko JAK to napisać, bo ja
orłem z tego typu pismach nie jestem (humanista ze mnie żaden :)).
Pomóżcie :)

Pozdrawiam.
    • elly2 Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 13.02.10, 20:23
      Napisz podobnie jak tu napisałaś :)tzn. ja niżej podpisana nie
      zgadzam się aby w czasie mojego porodu były stosowane takie praktyki
      jak ...Ponoszę całkowitą odpowiedzialność za moją decyzję nawet w
      przypadku wystąpienia niepomyślnych jej skutków.
    • jul-kaa Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 13.02.10, 21:16
      Może przyda Ci się ten link:
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,6866458,Plan_porodu.html
      • timme Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 15.02.10, 18:13
        Hej,

        moim zdaniem te zwroty w sumie nic nie dają w zderzeniu z personelem medycznym.
        Zwrot " chciałabym...." albo " proszę nie robić tego i tego, chyba,że będzie
        konieczność" oznacza, że zawsze ci wmówią tę konieczność dla własnej wygody, a
        potem ci powiedzą, że przecież wyraziłaś na to zgodę w wypadku konieczności.

        Myślę, że należy wyraźnie napisać pismo, że nie wyrażasz zgody na to, na tamto ,
        chyba, że zmienisz swoje zdanie w trakcie porodu i wyrazisz to ponownie na
        piśmie.Jeśli w czasie porodu będzie ktoś z tobą z bliskich, to on może napisać
        treść kolejnego oświadczenia, że zdanie zmieniłaś, a ty w razie czego tylko to
        podpiszesz.To zajmie chwilę i nie będziesz się musiała martwić, że nie zdążysz
        zmienić swojej decyzji.

        Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że jak tylko dasz taką kartę lekarzowi to może
        jej nie włożyć do karty albo może nagle zaginąć, więc dla pewności, że
        informacja do personelu dotarła, najlepiej by było żądać podpisu lekarza na
        kopii albo zanieść oficjalne pismo wraz z kopią do sekretariatu szpitala,kopię z
        z datą i pieczątką szpitala zabrać ze sobą, a pismu nadać tytuł "Odział położniczy".
        Wtedy na pewno nie wyprze się nikt, że takiego pisma nie otrzymał i dlatego
        podał ci oxy czy przebił pęcherz.
        • katarzynaoles Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 15.02.10, 20:42
          Powiem tak: być może ma Pani nieco racji, bardzo jednak
          ostrzegałabym przed traktowaniem personelu medycznego z góry jako
          bandy osób chcących za wszelą cenę zrobić wbrew regułom sztuki oraz
          życzeniom podopiecznych. To prawda, że zdarzają się takie osoby,
          jednocześnie równie prawdopodobne jest to, że trafi się na kogoś
          życzliwego i lubiącego swoją pracę. Zakładając złą wolę i dając to
          jasno do zrozumienia na pewno nie stwarza się dobrej atmosfery, a
          tym samym znacznie zwiększa się prawdopodobieństwo, że nikomu
          specjalnie nie będzie zależało na spełnianiu niestandardowych
          oczekiwań. Myślę, że znacznie lepiej jest spróbować się porozumieć
          się z położną, która będzie się Panią opiekowała i powiedzieć jej
          jak bardzo zależy Pani na określonym postępowaniu i czego bardzo
          chciałaby Pani uniknąć, a swoje zdanie udokumentować odpowiednim
          oświadczeniem na piśmie. Naprawdę wątpię, żeby podczas porodu
          chciało się komukolwiek tworzyć jakieś dokumenty ze zmianą decyzji.
          Zdecydowanie stawiałbym na podkreślenie tego, że chce Pani być
          informowana o wszystkich podejmowanych działaniach - to wymaga
          wytłumaczenia dlaczego coś chce się zrobić i będzie Pani mogła
          wyrazić swoją opinię. Mówienie z góry, że "absolutnie nie" może się
          niedobrze skończyć, bo przecież trudno rodzicom ocenić do fachowo
          sytuację położniczą. Pozdrawiam :)
          • margaretka04 Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 15.02.10, 22:46
            dokładnie jak pani kasia napisała-najlepiej porozmawiać.
            Przy 2 i 3 porodzie dostałam propozycje oxy. Tak, tak-propozycje, bo nikt mi na
            siłę jej nie dawał. Przy drugim porodzie powiedziałam ze absolutnie nie. Położna
            spytała dlaczego-więc wyjaśniłam ze nasłuchałam się jaka to trauma i jakie
            straszne są bóle. Miła kobietka wzięła krzesło, usiadła obok mojego łóżka i
            zaczęła mi tłumaczyć dlaczego powinnam się na oxy zgodzić.Miałam rozwarcie na 9
            i zero bóli-więc potrzebny był wspomagacz bo bez partych nie mogłam rodzić a jak
            nie bedzie partych to pomimo rozwarcia na 9 i dziecka gotowego do wyjścia zrobią
            mi cesarkę. Zgodziłam się.Przed 10 kilka minut miałam podłączone oxy a 10.20
            urodziłam.Oczywiście bole po oxy to były najgorsze bole jakie miałam w ciągu
            moich porodów-ale jak trzeba to trzeba.
            Przy ostatnim porodzie też mi proponowano ale tym razem się nie zgodziłam.
            Miałam bóle nieregularne i mało bolesne ale rozwarcie robiło się szybko i
            prawidłowo. dowiedzuiałam się ze oxy pomoże przyspieszyć poród.Więc doszłam do
            wniosku ze wolę rodzić te 2 godziny dłużej i mieć niebolesne skurcze co 20 minut
            niż urodzić w pół godziny przy bolach po oxy. Położna stwierdziła ze nie to
            nie-zero gadania czy czegokolwiek.
            także po prostu trzeba się pytac jak chcą cokolwiek podać o ile trafi się na
            położną co tego nie mówi-ja miałam takie co mnie informowały co chcą robić i co
            chcą podawać. Teraz też nie zgodzę się na oxy, nie szczepię dziecka po porodzie,
            nie chcę aby mnie nacięli-ale uważam ze trzeba się dogadać podczas porodu z
            położna i nie piszę żadnych oświadczen.
            Czasami oxy jest niezbędne-jakbym sie na nie nie zgodziła przy 2 porodzie to
            miałabym cesarkę.
            • cotti Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 16.02.10, 16:00
              Rodziłam w szpitalu na Madalińskiego w Warszawie - na ich stronie zamieszczone
              są ankiety dot. planowanego porodu - wypełniłam ją i dostarczyłam im.
              Oczywiście nie zgodziłam się na żadną oksytocynę, masaże i różne dziwne praktyki.

              Dodam, że wody mi odeszły o 6 rano (tzn. tak wpisano w kartę, obudziłam się o 7
              i wiedziałam, że to jest to). Nikt nie naciskał, żeby mi dać oksytocynę, mijał
              czas, ja nie miałam żadnych skurczy ani rozwarcia.
              Na krótko się pojawiły, ale zanikły - a była już godzina 15.
              W końcu przyszła do mnie położna i wytłumaczyła, na co ma być mi oksytocyna. I
              akcja się rozhulała, bolało jak diabli, byłam słyszalna na całym oddziale, potem
              zmieniłam zdanie odnośnie znieczulenia (owo znieczulenie pozwoliło mi wręcz
              pospać pomiędzy kolejnymi skurczami), odpoczęłam i urodziłam córeczkę.

              Następnym razem też będę chciała rodzić bez oksytocyny i znieczulenia... ale
              czasami trzeba - czasami to mniejsze zło.
              • noin20 Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 26.02.10, 20:17
                Dziękuję wszystkim za odpowiedź. Co do rozmowy z położną to rozumiem
                ze to prywatna położna ma byc? Jesli tak to mnie na prywatną położną
                nie stać w tej chwili, niestety. A chyba ciężko się będzie dogadać z
                połozną na dyżurze jak już pojadę rodzić..? Zapytałam o to
                oświadczenie bo w innych tematach się z tym spotkałam i z ciekawości
                tak. Najpierw to muszę z małżem moim porozmawiać i on będzie
                pilnował też ja ja siły nie będę miała ;)
                Śmieję się że w razie jakby chcieli mi dać oxy, a bedą jakieś
                skurcze to powiem położnej/lekarzowi że mają wyjść a my z mężem sami
                skurcze rozkręcimy 'naturalnymi' sposobami, tu i teraz na tym
                łóżku :)
                Znając siebie, to jak nie pojadę do szpitala już z główką między
                nogami to mnie zje stres i cały poród się zatrzyma... Więc myślę że
                już nie będzie czasu na masaże czy oxy ;)

                Dziękuję za porady.
    • sugarka Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 26.02.10, 21:02
      noin20, ja mam plan porody (ale po angielsku - mieszkam za granica),
      wiec moge Ci go przeslac, zeby nikogo nie urazic na poczatku planu
      napisalam tak (sorry za nieudolne tlumaczenie ;))

      ''(...)rozumiemy, ze podczas porodu moga pojawic sie sytjacji, gdy
      bedziemy musieli odstapic od naszych zalozen, ale mamy nadzieje, ze
      pomozecie nam zeby nasz porod byl pieknym doswiadczeniem. Nie
      chcemy zastapic personelu, ale chcielibysmy byc informowani o
      opcjach i procedurach (...).''

      odnosnie indukcji napisalam tak:

      '' (...) chcialabym uniknac indukcji o ile nie bedzie ona konieczna
      ze wzgledow medycznych (...)'''

      Podobnych sformulowan uzylam odnosnie naciecia itp.
      • sugarka Re: Oświadczenie dotyczące oxy itp 26.02.10, 21:08
        A dodam jeszcze, ze tutaj jest taki zwyczaj, ze pod planem porodu
        podpisuje sie lekarz. Potem kopiuje ten plan w kilku egzemplarzach
        i wrzucam do torby szpitalnej.

        Jak przyjdzie czas rozwiazania Malzon, wreczy plan porodu paniom
        poloznym.... pozostaje zyczyc dobrego porodu! :)
Pełna wersja