mala220
07.02.10, 19:01
witam, jestem juz 5 m-c po porodzie.. ale wciaz nurtuje mnie pytanie, na ktore
moj lekarz mi nie odpowiedzial..
otoz urodzilam syna 10 dni przed terminem, dostalam skurczy o 2 w nocy,
godzina porodu to 14:55. wszystko szlo dobrze, rozwarcie mialam pełne,
wszystko szlo dosc szybko. o godzinie 12:30 juz musialam przec, lekarz
powiedzial ze trzeba bedzie mnie naciac. parłam, czulam ze dzidzius sie
przesuwa, ale w pewnym momencie stanal. lekarz mierzyl mnie tymi "szczypcami",
powiedzial ze wszystko jest ok. a jednak mały stanał. w rezultacie parłam 1,5
godz, w koncu wzieli mnie na cc. dlaczego tak sie stalo, skoro rozwarcie bylo
pelne, i moje "wymiary" tez?? jestem po prostu ciekawa, a moj lekarz nie umial
mi odpowiedziec. czy to znaczy ze 2 dziecko tez nie bede w stanie sama urodzic??