alasku
10.02.10, 09:11
Witam
8 lat temu urodzilam syna . Porod byl bardzo ciezki, dziecko mialo
b. duza glowke jednak mimo to nie zrobiono mi cesarki (choc sie nad
nia mocno zastanawiali) . Rodzilam strasznie dlugo- pierwsze bole w
srode kolo poludnia, potem juz coraz gorzej, rozwarcie na 1 cm do
polnocy, potem kolejna meka przez cala noc i urodzilam dop o 11
kolejnego dnia. Przezycie masakryczne, dziecko bylo ze mnie
wypychane przez 3 lekarzy skutkiem czego byla peknieta pochwa. Teraz
tez jestem w ciazy, jest to ciaza po poronieniu, zagroznona. Caly
czas robie sobie zastrzyki Clexane w brzuch. Jeszcze nie rozmawialam
z lekarzem nt. porodu ale mam cicha nadzieje ze uda mi sie miec
cesarke. Nie wyobrazam sobie porodu naturalnego. Poza tym mam wade
wzroku -5 na obu oczach- wiem ze to nie jest wskazanie bezposrednio
do cc. Czy cesarka w moim przypadku bylaby wskazana? Nie boje sie
bolu bardziej mi chodzi o dziecko, zeby nie zostalo jakos uszkodzone
podczas porodu. Ostatnim razem synek mial wgnieciona glowke z jednej
strony, musielismy potem dlugo go rehabilitowac metoda Vojty
poniewaz bylo podejrzenie porazenia mozgowego. Nie chcialabym tego
jeszcze raz przechodzic.