Spanikowałam - pomocy!!

10.02.10, 23:05
Wybrałam sobie szpital w Krakowie. Chcę rodzić w Żeromskim -
laureatem Rodzić po ludzku. Bywamy tam z mężem, porodówkę mamy
oglądniętą.
I właśnie moment temu dostałam od koleżanki maila, w którym napisała,
że jej koleżanka rozmawiała z jedną położną i ta powiedziała, że mają
problem z położnikami, bo ci przychodzą na II fazę i każą rodzącej
wchodzić na łóżko i tam rodzić.

Nie wiem czy tak jest, jutro będę pytać bliżej źródła, ale jeśli tak
jest to co?
Mąż mi mówi, że mam spytać lekarza, po co mam wejść na łóżko.
I po odpowiedzi, że aby rodzić mam powiedzieć, że z tego co wiem to
rodzić można w wielu różnych pozycjach i ja chcę rodzić jak mi
wygodnie. On tam będzie ze mną, ale to ja powinnam załatwić tą sprawę
- bo to ja niby wiem jak mi wygodnie...

A jak mi braknie odwagi? I się zgodzę? I mój poród zamieni się w
traumę??
    • sugarka Re: Spanikowałam - pomocy!! 11.02.10, 06:47
      Nie wiem jak jest w Krakowie, ale na lozku tez mozna urodzic w
      roznych pozycjach (np. w kucki), ale jesli chcesz miec swobode
      poruszania sie, to po prostu badz zdecydowana i konsekwentna w
      odmawianiu wejscia. Jesli maz rodzi z Toba, to popros meza by w
      sytuacji nacisku (i o ile nie ma zagrozenia dla Ciebie i malucha)
      byl Twoim adwokatem i w Twoim imieniu mowil np. 'zona zdecydowanie
      chce urodzic w takiej a takiej pozycji'.

      Powodzenia!
      • ju_ka Re: Spanikowałam - pomocy!! 13.02.10, 21:57
        Może być i tak,że przy partych nie będziesz nawet myślała o tym jak chcesz
        rodzić-po prostu się rodzi,a przy bólach kłócenie się z personelem może średnio
        wypaść.
        Rodziłam dwa razy na łóżku,pierwszy raz niestety na plecach,na leżąco,drugi
        pionowo(przerobione łóżko na fotel) i było znacznie lepiej.
    • lenkaaaa Re: Spanikowałam - pomocy!! 11.02.10, 11:36
      pozycja na łóżku też może być ok. boją się jej głównie dziewczyny, które nie
      rodziły. w ostatniej fazie możliwość położenia i zaparcia się o podpórki bywa
      mega pomocne. Poród to urodzenie nie tylko dziecka. Jest jeszcze mnóstwo
      odchodów. dzięki pozycji łóżkowej trafiają one bezpośrednio do odpowiedniego
      pojemnika.
      • quick-share Re: Spanikowałam - pomocy!! 11.02.10, 12:50
        ale jednak pełno dziewczyn rodzi inaczej niż na łózku, to co sie
        dzieje z tymi odchodami?
        ja juz raz rodziłam i drugi raz chcę mieć możliwość urodzenia
        dziecka inaczej, nie wiem czy z tego skorzystam, mozliwe ze jednak
        bede wolała sie wdrapać na łóżko ale fajnie mieć poczucie że są
        różne opcje i to ode mnie zależy jak urodzę a nie od
        czyjegoś "widzimisię"
        • sugarka Re: Spanikowałam - pomocy!! 11.02.10, 16:19
          Jesli zdarzy sie ''popuscic'' to na pewno nie bedzie to moje
          zmartwienie nr jeden. Polozne sa bardzo sprytne i potrafia
          szybciutko uporac sie z 'klopotem'' ;)
          • lenkaaaa Re: Spanikowałam - pomocy!! 12.02.10, 14:48
            jasne , że to nie problem nr 1. Możliwość wyboru też jest ważna. Dla mnie jednak
            bardzo przydatna okazała się możliwość tzw zaparcia o podpórki. Nie było to
            wygodne, ale bardzo pomocne. I jeszcze jedno. Ja na łóżko wdrapałam się na 5 min
            przed wydaniem dziecka na świat. Nie wyobrażam sobie leżeć tam cały czas.
    • karo610 Re: Spanikowałam - pomocy!! 13.02.10, 11:15
      A ja miałam trochę na odwrót, bo położna w 2. fazie porodu doradziła mi pozycje na klęczkach, bo niby szybciej, łatwiej i mniej boli, ale ja myślałam że umrę z bólu, bo czułam taką "grawitację", że ból mnie po prostu rozwalał.. i prosiłam o pozycję "klasyczną", czyli normalnie na łóżku na plecach, a właściwie w pozycji półleżącej, jedna noga oparta na położnej, druga na mężu i szybko poszło.
      To jednak sprawa bardzo indywidualna ale mieć wybór do podstawa!!!
      • swoja_wlasna Re: Spanikowałam - pomocy!! 13.02.10, 13:38
        Już się powyjaśniało...
        Zdarzało się tak na początku, jak położne zmieniały system
        przyjmowania porodów na nowy- naturalny.
        Aktualnie zdarza się, że wpada lekarz nie ze szpitala tylko jakiś
        współpracujący i on ma takie pomysły. Podobno wystarczy mu tylko
        powiedzieć, że tak mi wygodnie i wychodzi sobie.

        Ale mam nie fikać w 2 przypadkach:
        -zielone wody
        -spadek tętna

        Wtedy mam potulnie słuchać co się do mnie mówi.
        • mamazojki Re: Spanikowałam - pomocy!! 13.02.10, 13:45
          Swoja_własna, nie panikuj :-)
          Rodziłam dwa razy w Żeromskim w klęku (ale na łóżku, żeby położnej życie
          ułatwić) i lekarz wogóle się nie wtrącał w przebieg porodu.
Pełna wersja