olen-ka38
01.03.10, 07:04
Pani Kasiu bardzo nurtuje mnie własnie takie zagadnienie "swoja położna"..czesto na forum dziewczyny pisza ze maja juz swoja polozna z ktora sa umowione .I nie mam nic przeciwko temu...bo rodzac juz 3 razy wiem ze dobra polozna to prawdziwy skarb.Zastanawia mnie tylko fakt jak w praktyce znalezc dobra polozna , czym sie kierowac przy jej wyborze , na co zwrocic uwage ...Domyslam sie ze taka wspolpraca to taka nie spisana umowa miedzy np. mna a polozna ,skoro byłaby "moja" wiec powinnysmy omowic wynagrodzenie ? Czy polozna nalezy szukac wsrod tych ktore pracuja na trakcie porodowym w szpitalu w ktorym chce rodzic ? Czy moge przyjsc do porodu z "swoja" połozna ktora bedzie odbierac moj porod .Jak to wyglada w praktyce , czy szpital moze robic jakies trudnosci jezeli bylaby to osoba z zewnatrz , moze sa jakies wewnetrzne przepisy ktore to reguluja ? Z drugiej strony trudno co do dnia umowic sie na dany termin , przeciez nie wiadomo kiedy zacznie sie akcja porodowa , a polozne na dyzurze sie zmieniaja. Wiem ze pytan duzo , ale bardzo prosze o odpowiedz gdyz jestem ciekawa na co moge liczyc wybierajac "swoja" polozna i z jakimi kosztami sie liczyc ? Pozdrawiam .Ola