Mam już swoją położną ???

01.03.10, 07:04
Pani Kasiu bardzo nurtuje mnie własnie takie zagadnienie "swoja położna"..czesto na forum dziewczyny pisza ze maja juz swoja polozna z ktora sa umowione .I nie mam nic przeciwko temu...bo rodzac juz 3 razy wiem ze dobra polozna to prawdziwy skarb.Zastanawia mnie tylko fakt jak w praktyce znalezc dobra polozna , czym sie kierowac przy jej wyborze , na co zwrocic uwage ...Domyslam sie ze taka wspolpraca to taka nie spisana umowa miedzy np. mna a polozna ,skoro byłaby "moja" wiec powinnysmy omowic wynagrodzenie ? Czy polozna nalezy szukac wsrod tych ktore pracuja na trakcie porodowym w szpitalu w ktorym chce rodzic ? Czy moge przyjsc do porodu z "swoja" połozna ktora bedzie odbierac moj porod .Jak to wyglada w praktyce , czy szpital moze robic jakies trudnosci jezeli bylaby to osoba z zewnatrz , moze sa jakies wewnetrzne przepisy ktore to reguluja ? Z drugiej strony trudno co do dnia umowic sie na dany termin , przeciez nie wiadomo kiedy zacznie sie akcja porodowa , a polozne na dyzurze sie zmieniaja. Wiem ze pytan duzo , ale bardzo prosze o odpowiedz gdyz jestem ciekawa na co moge liczyc wybierajac "swoja" polozna i z jakimi kosztami sie liczyc ? Pozdrawiam .Ola
    • eleonora_waciak Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 08:48
      Bardzo dobre pytania :)
      Napisze tak. W szpitalu gdzie pracuję prywatna położna i prywatny lekarz ( oczywiście z osób am pracujących, bo nie wyobrażam sobie, że na"moim" oddziale jest ktoś z zewnątrz z zupełnie innymi standardami) to już przeszłość.
      Wyglądało to tak, że położna brała kartę ciąży i ordynator musiał ja podbić ( = wyrażał zgodę ). Później położna przyjeżdżała na telefon( oczywiście lekarz też).
      Finał ? Położne zmianowe, lekarze dyżuranci siedzieli, spali, a porodówkę obskakiwali "prywaciarze". Jakoś nikt nie brał prywatnie położnej z innych odcinków. Było trochę burzy i jak się zmieniły władze to zakazały ww procederu.
      "Na szczęście" lekarze już się nachapali, wystawili piękne domy i odłożyli na czarną godzinę, że nawet bardzo nie walczyli o powrót do starych procedur ;)
      Teraz jest tak, że na kogo trafisz na tego bęc :o) Pieniądze są dawane i oczywiście jest to wszystko na czarno. Tak więc na państwowym sprzęcie, ( ogólnie) też można na czarno zarobić :)
      Z tego co wiem to są szpitale, gdzie jest to uregulowane i legalnie, oficjalnie można taka sprawę załatwić. Ja niestety znam to tylko z forum :D
      • lilly811 Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 10:31
        Teraz to wygląda tak, że dostajesz nr tel do położnej ze szpitala w
        którym planujesz rodzić którą ktoś ci poleca i umawiacie się w
        szpitalu, oprowadza cię po nim, odp na dane pytania itd- potem
        dzwonisz do niej gdy poród się zacznie i ona przyjeżdża i zamienia
        się z kimś na dyżury albo poleca cię komuś innemu. Co do
        wynagrodzenia- po porodzie dajesz "co łaska".
    • daniella31 Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 11:21
      Ja dostałam numer do połoznej od znajomej.Umówiłam sie z nią na
      oddziale,zwiedziłam porodowke.Teraz czekam na pierwsze oznaki porodu.Jak bedzie
      miała dyżur to bede z nią rodzić,jezeli nie ,to przekaże mnie w inne dobre
      ręce.Wynagrodzenie zależy od Ciebie.Ile dasz ,tyle bedzie miała.
      • li-lenka2010 Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 16:27
        "Ile dasz ,tyle bedzie miała".

        No tak, ale podrzucie jakąś kwotę. Bo ja kompletnie nie wiedziałabym ile.
    • moni_83 Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 16:32
      witam, ja mam położną z polecenia (wiele koleżanek bardzo ją chwaliło - mówiły, że mogłyby rodzić bez męża ale nie bez niej). Ona pracuje w szpitalu w którym będę rodziła. Zawsze spotyka się z "klientkami" kilka razy przed porodem, jeśli jest problem, to można do niej zadzwonić o każdej porze. Ja umówiłam się z nią, że jak zacznie się poród to jadąc do szpitala zabierzemy ją (bo mamy po drodze) albo dojedzie sama. Jeśli w tym czasie będzie miała dyżur to problem się rozwiąże bo będzie na miejscu. W trakcie i po porodzie ta pani bardzo troskliwie zajmuje się i mamą i dzidziusiem i przyjeżdża do domu tyle razy ile rodzice sobie życzą (zazwyczaj wystarczy 2-3 razy). cena takiej usługi to 400 zł. Pozdrawiam
    • katarzynaoles Re: Mam już swoją położną ??? 01.03.10, 22:59
      Różnie bywa, ale coraz więcej szpitali proponuje taką usługę
      położniczą i można się wtedy oficjalnie umówic z położną podpisując
      umowę ze szpitalem albo z położną. Oczywiście w tej sprawie działa
      także szara strefa i w tej sprawie nie bardzo chcę udzielać
      informacji. Nie wydaje mi się, żeby w tej chwili był w Polsce jakiś
      szpital, do którego można przyjść ze swoją położną nie będącą tam
      ztrudnioną - to kwestia ubezpieczeń i zwyczajów. Położna może pójść
      jako osoba towarzysząca ewentualnie. Myślę, że akurat to się zmieni,
      choć jest to raczej kwestia lat, a nie miesięcy. Pozdrawiam
      serdecznie :)
Pełna wersja