Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny?

03.03.10, 13:44
Czy mam szansę urodzić trzecie dziecko bez oksytocyny? Pierwszy
poród: odeszły wody, po 12 godzinach bez skurczy podano oksytocynę,
drugi poród: 8 dni po wyznaczonym terminie porodu wywołano poród.
Szyjka macicy wg. położnej, która mnie badała przed podaniem
kroplówki "zupełnie nieprzygotowana",a wody były zielone??
    • gos85 Re: Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny? 03.03.10, 23:19
      wody mogły być zielone w wyniku podania oksytocyny,dziecko się zestresowało..
      możesz tym razem zawalczyć o to żeby nie wywoływano porodu tak szybko..możesz się nie zgodzić na podanie oksytocyny..

      trzymam kciuki żeby tym razem udało się bez oksytocyny i innych "atrakcji" ;)
      pozdrawiam!!
      • lilabe1 Re: Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny? 05.03.10, 16:55
        gos85 napisała:

        > wody mogły być zielone w wyniku podania oksytocyny,dziecko się
        zestresowało..

        Przecież tamta napisała , że wody były zielone przed podaniem
        kroplówki z oxy ???
    • katarzynaoles Re: Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny? 03.03.10, 23:48
      Myślę, że ma Pani taką szansę. Warto w terminie porodu zadbać o
      wydzielanie naturalnej oksytocyny - można to osiągnąć masując
      brodawki sutkowe lub uprawiając seks. Pozdrawiam :)
    • lila4 Re: Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny? 03.03.10, 23:55

      To i ja się podepnę:1 poród wywoływany oksy po 9 dniach od terminu
      OM + małowodzie
      2 poród - wody się lały,ale akcji brak,pojechalam do szpitala po 7
      godzinach,po kolejnych 2 dostałam oksy.Jak z 2 razem będzie z oksy
      to wariuję.Oksy odbiera mi chęć rodzenia no i mnie dołuje:(że sama
      nie potrafię rodzić,tylko siłą oksytocyny.
    • szampanna Re: Czy mam szansę urodzić bez oksytocyny? 04.03.10, 12:42
      Na pocieszenie moje doświadczenia:
      pierwszy i drugi poród wg jednego schematu - odejście wód, dalej
      nic :( Oksytocyna w szpitalu i z górki. Trzeci wyobrażałam sobie
      podobnie, a tu niespodzianka - cały poród błyskawiczny (urodziłam w
      domu, z pomocą męża, bo tak szybko się sprawy toczyły), a pęcherz
      pękł dopiero przy skurczach partych. Bardziej naturalnie już nie
      można ;) Więc wszystko jest możliwe - trzymam kciuki :)
Pełna wersja