sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji?

14.03.10, 12:48
Pani, Katarzyno,
bardzo marzylam o porodzie silami natury. mam jednak ogrom,ne watpliwosci czy
powinnam sie porywac na to, poniewaz ciaza jest dosc trudna a komplikacji kilka.
po pierwsze jest to moja 3 ciaza, dzieci nie mam. leze prawie wiekszosc czasu
odkad zaszlam w ciaze, w tym lacznie 8 tyg szpitala. obecnie jest 35tc, waga
dziecka ok 1800g.
wod plodowych zawsze niewiele ok 7 afi.
od 22tc przyjmuje fenoterol, skurcze bywaja bolesne, w ktg obecnie pisza sie
pojedyncze do 100, a po kilka na zapis do 40, wiec jeszcze niewielkie, ale to
przy dawce leku 6x1. przyjmuje tez heparyne od poczatku ciazy i tu hematolog
jest za cc.
glowka dziecka jest bardzo nisko, nie widac jej na usg a szyjka skraca sie od
dawna, szew donalda zalozono w 26tc, obecnie szyjka 14mm w usg, a w badaniu
dla wiekszosci lekarzy "zgladzona".
w 30tc trafilam do szpitala z regularna czynnoscia skurczowa, podano sterydy
na rozwoj pluc, ale udalo sie nieco macice wyciszyc, wiec nadal jestem w
ciazy. dodatkowym problemem sa nawracajace infekcje pochwy-obecnie gronkowiec
i helicobacter.
jak w Pani ocenie rokuje moja sytuacja i czy rzeczywiscie porod naturalny jest
bezpieczny, czy lepiej zdecydowac sie na cc?
    • roxana8881 Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 14.03.10, 15:00
      Mim zdaniem jesli masz tyle problemow przy ciazy, to jednak zdecydowalabym sie na cc. Balabym sie o zdrowie maluszka. Sama jestem za porodem naturalnym i nie dziwie Ci się, że trudno Ci podjąć decyzje, jednak jeśli Twój strach o małego jest bardzo silny, to radziłabym cesarkę...
      Do tego dochodzi to, ze bylas 3 razy w ciazy. Zapytaj sie lekarza, co o tym mysli. pozdrawiam serdecznie :)
      • dagmara-k Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 14.03.10, 16:09
        dzieki. lekarze mowia roznie. jedni ze moge sobie zyczyc cesarke jesli chce przy
        swojej historii, a drudzy ze tak mala waga dziecka i niskie jego ulozenie
        glowkowe zapowiada raczej latwy sn i warto, tymbardziej ze ze skurczami,
        oddychaniem jestem obyta. a ja chcialabym zrobic tak, zeby dla dziecka bylo
        najbezpieczniej, ze mna niech robia co chca, chociaz boje sie cc.
        • miacasa Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 14.03.10, 18:18
          porozmawiaj jeszcze z neonatologiem, wcale niska masa urodzeniowa nie musi
          oznaczać, ze poród sn będzie dla dziecka najbezpieczniejszy, tym bardziej gdyby
          miał to być poród przedwczesny i gwałtowny
    • katarzynaoles Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 14.03.10, 23:20
      Myślę, że Pani sytuacja wymaga konsultacji z lekarzem ginekologiem i
      neonatologiem - tak, jak radzi koleżanka. Dziecko nie jest duże,
      więc pewnie urodzi się dość sprawnie (choć różnie to bywa po takiej
      ilości leków podtrzymujących ciążę). Myślę, że bardzo duże znaczenie
      będzie miało to, w którym tc będzie Pani rodziła, jakie duże będzie
      wtedy dziecko i czy wyleczy Pani infekcje. Sądzę też, że trzeba się
      liczyć z sytuacją, że cc nie będzie możliwe ze względu na szybki
      postęp porodu (już teraz dziecko jest nisko w kanale rodnym). Na
      pewno wybrałabym szpital z dobrym oddziałem noworodkowym, żeby nie
      musiała się Pani niepotrzebnie stresować po porodzie. Życzę, żeby
      sytuacja wyjaśniła się i żeby miała Pani naprawdę dobry poród :)
      • dagmara-k Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 15.03.10, 10:25
        bardzo dziekuje. porod bedzie pewnie za jakies 2 tyg najdalej bo zostane bez
        lekow podtrzymujacxych i szwu. wydaje sie ze rozsadnie bedzie zostac w szpitalu
        po zdjeciu szwu. w tym 37 tyg pewnie dziecko bedzie nie wieksze niz 2100-2300.
        chociaz bardzo sie boje cc, to chyba w tym kierunku i to w kierunku
        wczesniejszego, planowanego cc bede rozmawiac. dziekuje za podpowiedz odnosnie
        neonatologa.
      • iwonagos Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 16:56
        Kochana
        Ja w twojej sytuacji chyba nie zgodziłaby się na sn. Małe dzieciątko=maleńka, delikatna główka, która jednak musi pokonać długą i bardzo ciężką drogę. Moja córeczka urodziła się sn w 36 tc z wylewem III stopnia do prawej komory mózgu w wyniku porodu. Całe szczęście, że poród odbierała doświadczona położna, która w porę zrobiła nacięcie. Dla nas skończyło się na sporym stresie, wielokrotnych wizytach u neurologa (kosztownych...), usg główki. Na szczęście z dzieckiem wszystko ok. Ma 8 miesięcy i rozwija się znakomicie.
        • iwonagos Re: sn - zapomniałam dodać 20.04.10, 16:58
          że moja ewcia urodziła się z wagą 2400
    • dagmara-k Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 15.03.10, 16:13
      dobre wiesci najnowsze sa takie ze bakterie wrazliwe na cefuroksym, ponoc
      bezpieczny, a wod jest wiecej bo "az" 9afi. lekarz obstaje przy wersji sn a ja
      dumam i zasiegam dalej informacji.
      • dagmara-k Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 14:28
        no i urodzilam. na cc nie bylo czasu. corka dala znak oddajac smolke w 37tc ze
        dosc tej ciazy i z odplywajacymi zielonymi wodami a bez skurczy czestszych jak
        10 minut trafilam na porodowke. rodzilam pod kroplowka i zestalym ktg. po 7
        godzinach uslyszalam swoja wrzeszczaca na caly glos coreczke:) 51cm, 2500, 10pkt.

        kilka dni pozniej dowiedzielismy sie o wylewie 1st, jeszcze badamy.

        czesc parta porodu byla piekna:)
        • didis Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 14:38
          Pięknie, trzymam kciuki za małą!
        • iwonagos Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 17:00
          Całe szczęście, że urodziłaś cc:) Nie wiedziałam, że urodziłaś, przed chwilą napisała, że powinnaś raczej przez cc:))) Gratulacje:)
          • dagmara-k Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 20:34
            no niestety nie cc, nie starczylo czasu na to:( moja corcia tydzien i 100g
            wieksza od twojej, wylew tez, ale 1 stopnia, jestesmy po jednym i tydzien przed
            drugim usg glowki i przed wizyta u neurologa. mimo ze czesc parta porodu byla
            tak piekna i ze bylo to niezwykle przezycie w milosci miedzy mna a mezem, to
            zaluje ze nie uparlam sie bardziej przy cc. pewnie moje dziecko mialoby teraz
            duzo lzej. mam wyrzuty sumienia ze walczylam o nia tak bardzo, a zaniedbalam w
            ostatnim momencie, o bardziej wierzylam autorytetom niz wlasnej intuicji. ale
            nic juz z tym nie zrobie, moge tylko wyciagnac wnioski na przyszlosc.
        • gos85 Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 21:05
          GRATULACJE!
        • katarzynaoles Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 21:56
          Gratuluję :)! Wylew I stopnia to nie jest rzadkość, zazwyczaj kończy
          się na obserwacji dziecka - życzę, żeby i tym razem tak było.
          Pozdrawiam serdecznie :)
    • anik801 Re: sn - czy rozsadny to wybor w mojej sytuacji? 20.04.10, 21:21
      Pierwszą ciążę straciłam.Druga-non stop
      podtrzymanie,krwawienie,szpital,skurcze,skrócenie szyjki,pessar
      itd.W 34tyg.leżałam na przedporodowej z mega skurczami,ale przez noc
      się uspokoiło.W 36tyg.jakieś dziwne badania krwi(coś wyszło nie tak)
      i zakażenie oraz rozwarcie na 5cm.Poród wywołany.Urodziłam siłami
      natury-waga córki 2560g.Rodziłam 2,5godz.Mała miała zakażenie
      wewnątrzmaciczne oraz bardzo silną żółtaczkę(co oczywiście nie było
      wynikiem porodu sn).Dziś ma 7lat-okaz zdrowia.Kolejna ciąża-
      plamienia,skurcze i znów to samo-co miesiąc szpital i kroplówki.W
      26tyg.dostałam zastrzyki na rozwój płuc dziecka,bo było już
      zagrożenie przedwczesnym porodem(krwawienie i potem odeszło trochę
      wód).Do tego okazało się,że pępowina jest dwunaczyniowa-robiłam echo
      serca płodu.Potem przez jakiś czas było za dużo wód.Ciągle się bałam
      czy dziecko w związku z tym nie ma jakiś wad(na usg wychodziły
      zastoje w nerkach).W 32tyg.miałam rozwarcie na 3 oraz bardzo
      skróconą szyjkę i ogromny napór główki.W 33tyg.szyjka
      zgładzona.3tyg.w szpitalu,potem tydzień w domu i poród.Wody odeszły
      mi w domu i ledwie zdążyłam do szpitala.Mój poród trwał 15min.Synek
      ważył 2800g.i jest zdrowy:)W obydwu przypadkach nikt w czasie ciąży
      nawet nie sugerował mi cc(jedno dziecko rodziłam w Szczecinie,drugie
      w Sieradzu).Przy takiej wadze dziecka nie powinno być problemów z
      porodem.Ja bym tylko porozmawiała z pediatrą czy dla dziecka poród
      sn jest bezpieczny.Jeśli jednak dziecko poza małą wagą rozwija się
      prawidłowo to nie powinno być problemu z porodem sn.
    • anik801 gratulacje! 20.04.10, 21:24
      Czasem życie pisze własne scenariusze i na cc nie ma już czasu.A jak
      dziecko?Jest już wszystko ok?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja