poród pośladkowy - moje wrażenia

16.03.10, 15:56
Przed samym terminem porodu szukałam info na temat porodów
pośladkowych sn i szczerze mówiąc byłam totalnie przerażona. A
właśnie taki miałam mieć. Dlatego też zakładam ten wątek. Bo tak
naprawdę nie ma się czego bać. Kluczem do sukcesu jest doświadczony
lekarz (lekarz - nie położna), który odbiera takowy poród. Sam poród
trwa może trochę dłużej - trzeba znieść więcej skurczów partych,
konieczne jest też nacięcie krocza. Pod koniec zostaje podana
oksytocyna - aby ułatwić urodzenie główki. Reszta pozostaje bez zmian
- poród jak poród. Dodam tylko, że ten był moim trzecim. Dziecko
ważyło 3,5 kg, 9/10 APGAR.
    • gos85 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 16:25
      Gratulacje!

      :)
    • justcam Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 18:17
      a dlaczego tylko z lekarzem? dlaczego trzeba naciąć krocze ? i w
      jaki sposób dodatkowe podanie oksytocyny ułatwia poród glówki?
      • kropkaa Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 21:18
        Z lekarzem, bo jest to poród podwyższonego ryzyka.
        Raczej z definicji nacina się krocze i podaje w ostatniej fazie
        oxytocynę, ale czy to jest konieczne zawsze - pewnie nie.
        Gdyby mi się dziecko nie odwróciło miałam zamiar iść przed porodem
        do dyr. szpitala i prosić o zgodę na poród całkowicie naturalny.
        Czytałam u Balaskas, że najlepszą pozycją jest pozycja podtrzymywana
        na stojąco z ugiętymi kolanami. Nadzieję dawał mi też cudny filmik
        (nie mogę odnaleźć linku) z porodem pośladkowym w wodzie, ale to
        chyba nie u nas...
    • boo-boo Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 18:41
      "Bo tak naprawdę nie ma się czego bać. ....Dodam tylko, że ten był moim trzecim."

      No właśnie- nie ma co się bać jeśli rodzisz już trzeci raz- a nie pierwszy.
      • gluchoj Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 18:56
        Za pierwszym razem taki poród przeważnie kończy się CC.
        • boo-boo Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 19:43
          Chyba,że się znajdzie jakaś pierworódka nawiedzona i się uprze na SN ;)
          • gluchoj Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 07:36
            To już trzeba być bardzo nawiedzonym aby pierwsze dziecko rodzić pośladkowo.
            Lekarze sami proponują w tych przypadkach CC aby uniknąć uszkodzenia dzieci.
            • quick-share Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 08:57
              a dlaczego ryzyko "uszkodzenia" dziecka mialoby byc większe przy
              pierwszym porodzie a w kolejnych już mniejsze?
              • gluchoj Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 09:56
                Nie jestem specjalistą ale myślę, że zależy to od przebiegu poprzedniego porodu.
                Większość kobiet kolejny poród o wiele łatwiej przechodzi niż pierwszy. Do tego
                nawet przy kolejnym porodzie muszą być spełnione jeszcze inne warunki aby
                dziecko mogło urodzić się pośladkowo.
                parenting.pl/portal/teksty/ulozenie-posladkowe-dziecka
                • quick-share Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 19:20
                  o przydatny link, dzięki :)

                  ja bym sie chyba nie zgodziła na poród SN przy takim ułożeniu
                  nie jestem zwolennikiem cesarki ale w tym przypadku bym sie za
                  bardzo bała o dziecko..
            • gos85 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 18.03.10, 23:23
              lekarze proponują różne rzeczy..:)

              i nie wydaje mi się że trzeba być BARDZO nawiedzonym, wystarczy się mocniej zainteresować tematem porodów naturalnych, poszukać położnej która ma doświadczenie w odbieraniu takich porodów.. i przemyśleć dobrze plusy i minusy każdej z opcjii porodowej..
              • gluchoj Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 19.03.10, 15:29
                Po pierwsze to taki poród pośladkowy odbiera nie położna a doświadczony lekarz.
                Po drugie najwidoczniej lekarze wiedzą co robić skoro przy pierwszym porodzie z
                ułożeniem pośladkowym dziecka od razu kierują do CC. Po trzecie poród pośladkowy
                zawsze jest trudniejszy od główkowego, więc pewnie dlatego pierwiastki mają CC.
                • gos85 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 21.03.10, 11:58
                  nie rozumiem dlaczego doświadczona położna ma być gorsza od lekarza?

                  Wiesz..to że poród pośladkowy jest trudniejszy to nie jest moim zdaniem powód do robienia od razu na zapas cc...to że coś jest robione rutynowo nie znaczy że powinno tak być zawsze..
                  • kropkaa Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 28.03.10, 23:25
                    > nie rozumiem dlaczego doświadczona położna ma być gorsza od
                    lekarza?
                    Poród taki jako z założenia podwyższonego ryzyka przyjmują lekarze,
                    nie położne, i dlatego, podejrzewam, położne nie mają w tym
                    doświadczenia. Zresztą i lekarze chyba jakoś doświadczeni specjalnie
                    nie są, skoro automatycznie zalecają cc. Mi też lekarz (nie
                    prowadzący, ale od USG) odradzał sn, jeśli dziecko by się nie
                    odwróciło, a był to drugi poród. Zgadzam się, że tak nie powinno
                    być, ale naprawdę ciężko jest wyegzekwować poród naturalny
                    pośladkowy bez rutynowych nacięć czy oxytocyny w standardzie.
              • kicia_beauty Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 22.04.10, 19:14
                Główka płodu to część ciała o największym obwodzie. Przy porodzie miednicowym
                rodzi się ostatnia, przy główkowym pierwsza. Jeśli jest to kolejny poród, to
                mniej więcej wiadomo czego się spodziewać. Jeśli pierwszy, to może być różnie (
                bardzo sprawnie, albo bardzo źle ). Nie chciałabym przeżyć niespodzianki, kiedy
                dziecko urodzi się po szyję, a główka ma problemy z przyjściem na świat, a wtedy
                czasu dużo nie ma. Dlatego moja ułożona miednicowo córka przyszła na świat przez cc.
    • kropkaa Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 21:08
      Gratulacje!
      Też szukałam info i faktycznie trudno o rzeczowe informacje i
      przykłady z polskiego podwórka.
      Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla dzielnej Mamy i dziecka!
    • szampanna Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 16.03.10, 21:40
      Serdeczne gratulacje. Gdybyś urodziła i napisała tego posta tak z 8-
      9 m-cy temu, przeżyłabym znacznie spokojniej końcówkę ciąży - poród
      pośladkowy był bowiem moim dyżurnym strachem ;) Mój dzieć się
      przekręcił w końcu, ale mam nadzieję, że to co napisałaś, pomoże
      innym przerażonym tą perspektywą.
    • lucy_cu Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 13:46
      Ja też mogę się wypowiedzieć pozytywnie o pośladkowym.:-)
      Poród (mój trzeci z kolei) był prowadzony bez parcia z mojej strony
      (dla mnie nowe doświadczenie- wtedy zupełnie nie mieściło mi się w
      głowie, że można rodzić i nie przeć ;-), BEZ NACIĘCIA KROCZA, z
      pomocą ręczną sposobem Brachta (można sobie podejrzeć w sieci, jak
      taka pomoc wygląda). Wyszłam z niego tylko z drobnymi otarciami, bez
      pęknięć. Córa, obecnie siedmioletnia panna, ważyła 3250, dostała
      9/10 pkt. Wszystko poszło bardzo sprawnie- ciężko przeżyłam ten
      poród w sferze emocjonalnej (bałam się komplikacji i ewentualnej
      cesarki), ale fizycznie było naprawdę w porządku. :-)
    • katarzynaoles Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 17.03.10, 20:47
      Gratuluję porodu! I bardzo dziękuję, że podzieliła się Pani swoimi
      doświadczeniami - może uda się w ten sposób nieco zmniejszyć lęk
      przed rodzeniem sn dzieci ułożonych miednicowo. Jeszcze raz
      gratuluję!
      Acha, nacinanie nie jest obowiązkowe przy takim porodzie, ale
      stosowane w większości przypadków. Pozdrawiam :)
      • mamazojki Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 21.03.10, 11:11
        Moja przyjaciółka rodziła pierwsze dziecko właśnie pośladkowo - wszyscy lekarze
        namawiali ją na cc, ale ona się uparła, że chce rodzić naturalnie. Udało jej się
        szybko i bez komplikacji urodzić 3 kg maluszka, tylko była mocno ponacinana.
        • mama_trzech Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 28.03.10, 10:33
          Najgorsze, w porodach miednicowych, jak napisała wcześniej któraś z
          forumowiczek jest podejście emocjonalne samej rodzącej. A z tym może
          być naprawdę ciężko. Ja też się bardzo bałam. Głównie dlatego, ze się
          naczytałam na różnych innych forach, że taki poród jest straszny,
          jakie niesie zagrożenie dla dziecka oraz rad, że najlepiej zdecydować
          się na cc. To samo z resztą usłyszałam od mamy, teściowej i znajomej
          położnej. Konsultowałam się u dwóch lekarzy - Ci jednak polecali
          poród sn. Zaufałam fachowcom i udało się :)Nie ma się co bać porodów
          miednicowych sn, lepiej też nie czytać niesprawdzonych info na necie,
          a jeśli kogoś słuchać - to tylko lekarzy. A na pewno wszystko będzie
          dobrze.
          • lovable8 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 02.04.10, 14:22
            Dzięki za tego posta. Ja właśnie jestem po decyzji o tym, że mojego
            uparcie ułożonego pośladkowo synka chcę urodzić, a przynajmniej
            spróbować rodzić sn. To mój drugi poród, dziecko w 39 tyg nie
            zapowiada się na duże i 2 niezależnych lekarzy wypowiedziało się
            pozytywnie o wyborze sn raczej niż cc. Oczywiście martwię się o
            ewentualne komplikacje, a dodatkowo stresuje mnie podejście rodziny
            i otoczenia, które w momencie kiedy "klamka zapadła" (przynajmniej
            teoretycznie, bo przecież zawsze może się jeszcze skończyć na cc)
            zaczyna wyrażać swoje poglądy i wątpliwości...
            • agatita82 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 02.04.10, 15:50
              Rodzina sie nie przejmuj i najlepiej ich nie informuj o szczegolach.
              Wiedza rodziny najpewniej jest znikoma w tym zakresie. Polegaj na
              lekarzu i poloznej (jesli masz jakas wybrana). To oni w koncu beda
              przy Tobie podczas porodu i to oni beda wiedziec jak on postepuje i
              czy postepuje sprawnie i bezpiecznie.
              Ja mam problem, bo mam pierwsze dziecko ulozone posladkowo i chce
              rodzic naturalnie a zewszad jestem informowana, ze to glupi pomysl.
              Lekarza mam - powiedzial ze przyjedze do porodu, ale za kazdym razem
              mowi zebym sie nastawiala na cc. Tylko polozna kaze wyluzowac i
              otworzyc sie na postepujaca sytuacje porodowa...
            • tracey1 Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 08.04.10, 11:20
              Odwazna z Ciebie kobieta, nie powiem :-)) moim zdaniem, dobrze, ze nie
              podchodzisz do sprawy na zasadzie nie bo nie, tak bo tak... Popieram i mam
              nadzieje, ze wszystko dobrze sie skonczy (i bez cesarki )

              trzymam kciuki za Was oboje!
    • iwonagos Re: poród pośladkowy - moje wrażenia 08.04.10, 13:04
      O co, to nie. Choćby to był mój 5 poród nie zgodziłabym się na sn w takim przypadku. I to nie z obawy o siebie, o ból. Przede wszytkim ze względu na dziecko.
      • pszczolkaa_maja Re: Czy można się nie zgodzić na poród sn ? 08.04.10, 15:44
        Mam pytanie: czy można się nie zgodzić na poród sn, jeśli
        jest to drugi czy trzeci z kolei? Wszędzie czytałam, że jeśli
        dziecko nie jest zbyt duże, a miednica matki wystarczająco szeroka,
        trzeba rodzić sn...Moja córeczka, miednicowo ułożona do 35 tc,
        urodzona sn z położenia główkowego, ważyła 3700 g, obwód główki 36
        cm. Synek jak narazie jest ułożony pośladkowo, a pomiary wskazują,
        że będzie większy od siostry. Ma jescze sporo czasu na obrót, ale
        zastanawiam się czy w ogóle jest wtedy prawo wyboru rodzaju porodu-
        przy pierwszym dziecku jest to cc, ale przy kolejnym chyba decyduje
        lekarz?
        Autorce wątku serdecznie gratuluję zdrowego synka i porodu.
        • mama_trzech Re: Czy można się nie zgodzić na poród sn ? 22.04.10, 16:01
          Mój lekarz mówił, że położenie miednicowe płodu w kolejnej ciąży i
          przy spełnieniu warunków, które opisała Pani w mailu NIE JEST
          WSKAZANIEM DO CESARKI. Innymi słowy: nie mógł mnie wciągnąć na listę
          cesarek tzw. planowanych. Cesarka - owszem, mogłaby się odbyć, jeśli
          w czasie porodu sn wystąpiłoby zagrożenie dla zdrowia lub życia
          matki/dziecka. Cesarka mogłaby mieć również miejsce wtedy gdy podczas
          postępującej akcji skurczowej położenie płodu dalej nie byłoby
          prawidłowe/główkowe czyli JEŚLI ROZPOCZNIE SIĘ AKCJA PORODOWA I WYSTARCZAJĄCO WCZEŚNIE PRZYJEDZIE PANI DO SZPITALA TO ZROBIĄ USG -
          GDY OKAŻE SIĘ ZE POŁOŻENIE PŁODU NIE ZMIENIŁO SIĘ I NADAL JEST
          MIEDNICOWE, WTEDY MOŻE PANI NIE WYRAZIĆ ZGODY NA PORÓD SN. W moim
          przypadku było już na to za późno. Pojechałam do szpitala odrazu po
          pierwszych skurczach. Gdy dojechałam na miejsce (ok. 30 min.) miałam
          już prawie pełne rozwarcie. Usg nie zrobiono, tylko położono mnie na
          łużku i kazano rodzić. Sam poród (licząc od położenia na lużku) trwał
          ok 2 godz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja