matysiaczek.0
17.03.10, 13:12
Po terminie jestem 3 dni, młodszy syn zapalenie oskrzeli, od 6 dni kurujemy się, wczoraj starsza córka zachorowała.
Zakładając teoretycznie, ze moje dziecko samo nie przyjdzie na świat, ze poród będę miała wywoływany, mam pytanie. Jak długo powinnam czekać, leczyć dzieci, zeby pozbyć się tego choróbska z domu i z maleństwem przyjechać ze szpitala w miarę spokojna, ze również nie zachoruje?
Wczoraj byłam w szpitalu, od razu chcieli kłaść i rodzić, na szczęście te choroby to dobra wymówka, bo lekarka powiedziała, ze dla malucha u mnie teraz najbezpieczniej, najlepiej żeby urodziła się jak najpóźniej, ale terminów dokładnych nie podała.
Mam nadzieję, że natura rozwiąże za mnie ten problem, że dziecko przyjdzie na świat w najbardziej odpowiednim momencie...ale czy np tydzień od dziś licząc (czyli 10 dni po TP) wystarczy na pozbycie sie choroby?
Jeżeli ktokolwiek rozumie o co mi chodzi, to proszę o radę.