fifka01
23.03.10, 16:26
Pierwsza ciąża, 37 tydzień, wszystko prawidłowo, spodziewany poród
naturalny.
Ale przypomnialo mi się, że lata temu bardzo się potłukłam na
nartach i lekarz, który mnie prześwietlał powiedział, że: "kość
ogonowa pęknięta, i zrośnie się sama, ale mogę zapomnieć o
naturalnym porodzie w przyszłości".
Faktycznie, do dziś, a minęło ponad 10 lat, często boli mnie to
miejsce, jeśli usiądę niewygodnie itd.
Pytałam położnej prowadzącej ciążę, (mieszkam w UK, ciężę prowadzi
położna, nie lekarz), i dowiedziałam się, że kość ogonowa sama się
podczas porodu odchyli i mam się niczym nie martwić.
Czy rzeczywiscie? Mam się nie matrwić?
A jeżeli ta kość się jakoś źle zrosła, i się nie odchyli?
Czy może ona pokaleczyć główkę dziecka podczas porodu? Czytałam o
takich przypadkach... :(