mini-menstruacja
14.04.10, 12:10
Ponieważ muszę podtrzymać swój wizerunek fanatyczki jednego tematu, chciałabym
podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat albo najgłupszych albo słabo
przekonujących argumentów zwolenników porodów przezpochwowych. Oto one:
Argument nr 1.
Poród przezpochwowy jest naturalny. To proces fizjologiczny.
Nie znam ani jednej czynności fizjologicznej i ani jednego niepatologicznego
procesu fizjologicznego, który powodowałby przerwanie ciągłości tkanek.
Żadne z nich nie powoduje, też, bólu.
Jeżeli w procesie naturalnym dochodzi do urazów tkanek lub powoduje on ból (
choroby związane ze starością, próchnica itp - wszak to procesy naturalne )
uznane zostają za patologiczne i są leczone, lub zapobiega się im.
Argument nr 2
Miliony kobiet rodzą
Argument z gatunku : "jedzmy gó..o miliony much nie mogą się mylić"
Człowiek rozumny nie robi tego co wszyscy DLATEGO, że robią to wszyscy.
Argument nr 3
Od tysięcy lat kobiety rodzą i ludzkość nie wyginęła
Po pierwsze - patrz wyżej. Po wtóre tego typu argumenty historyczne wydają mi
się zawsze najgłupsze. W nawet najbardziej okrutnych czasach cierpienie
podczas porodu uznawano za olbrzymie i próbowano je załagodzić wszelkimi
możliwymi środkami. Od ziół począwszy na eterze skończywszy. Proszę sięgnąć do
literaty z zakresu historii medycyny.
Ponadto jeśli, w ten sposób na to patrzeć, to zalecam zwolennikom tradycji i
medycyny historycznej leczyć zęby u kowala, nie diagnozować i nie leczyć raka
itd. Zapewniam, że ludzkość też przeżyje jak to ma w zwyczaju od milionów lat.
Argument nr 4
Ból podczas porodu jest potrzebny. Jest częścią natury właściwej kobiecie.
Sugerowanie mi, że ból jest konieczną częścią mojej natury i związane jest to
z moją płcią jest upokarzające i uwłaczające mojej godności. Podobnym
argumentem, zresztą, muszą posługiwać się muzułmańscy mężowie lejący swoje
arabskie żony.
Argument nr 5
Związany jest z niechęcią do medykalizacji porodów i wskazywaniu zwierząt jako
przykładów idealnych rodzących.
Kochający naturę powinni, zatem, spożywać po porodzie swoje łożysko bo to
jedno z najbardziej bliskich naturze zachowań. Tylko i wyłącznie, młode
gatunku homo sapiens są większe od kanału rodnego matki i miażdżą go podczas
porodu. Zwierzęce samice nie umierają po porodzie a ich młode umierają
sporadycznie. Ich poród nie wymaga, też, idealnych warunków higienicznych.
Do tematu jeszcze powrócę. Obiecuję ;)