mama-008
27.04.10, 13:13
na porodówce!
pani Kasiu, prosze się wypowiedzieć: bo ja pamiętam że nie mogłam
NIC pić ani jeść, jedynie mogłam ssać cukierki owocowe a mąż mógł
zwilżać mi usta mokrym gazikiem.
a byłam na porodówce bez żadnego planowania cc. ot! zwykły poród.
panstwowy szpital w wawie.
coraz częsciej czytam na forum że jednym mamom kazano zabierac ze
soba do szpitala cos do picia i jedzenia, dzis czytam opis jednej z
mam która pisze ze jak rodziła w UK to połozna zrobiała jej na
porodówce kawe i tosty(przed porodem).
to jak to jest z tymi zakazami - czy w polsce tylko obowiązują -
zero picia i jedzenia na wypadek cc?
przeciez taka kobitka co zjadła tosta i popiła kawą moze za godz
mieć na szybko robione cc i co wtedy?
lewatywka?
dziekuje z gory za odp ;-)