szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ???

01.06.10, 14:05
Witam,
jestem 2 tyg po porodzie. Miałam naciete krocze i powiedziano mi ze szwy sie
rozpuszcza (chyba te wewnetrzne) a przy wypisie zebym sie nie zdziwiła jak
bede gubic szwy. Zastanawiam sie teraz jak dlugo moze trwac takie gubienie?
Czy nie powinnam w takim razie umowic sie gdzies na zdjecie? Nic takiego mi w
szpitalu nie powiedziano. Jak długo moze trwac takie samoczynne gubienie
szwow? Boje sie aby mi czasem tamnie wrosły.

I jeszcze pytanie jak dlugo sie goi krocze? Jak teraz za dlugo stoje albo
wiecej chodze to zaczyna mnie tem wszystko bolec :(
    • maksi3-2 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 01.06.10, 15:03
      ja jestem miesiac po porodzie i dopiero teraz mnie nic nie boli.
      wczwsniej ciagneło i bolało jak dłużej chodzilam. bolało jak sie tam
      myłam teraz jest ok. a co do szwow to dziwne bo na zewnatrz zwykle
      sa szwy do sciagniecia ja tak miałam a w srodku sa szwy
      samorozpuszczalne ktore sciaga sie po 5dniach. ale ja nie jestem
      lekarzem.
    • agnieszka12919 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 01.06.10, 15:04
      Ja rodziłam 2 miesiące temu i miałam nacięcie i jeszcze dość mocno
      popękałam,miałam dużo szwów ale wszystkie rozpuszczalne więc nie
      musiałam zgłaszać się na ich ściągnięcie.Przy pierwszym porodzie 7
      lat temu szwy wewnątrz miałam rozpuszczalne ,a kilka na zewnatrz do
      ściągnięcia i 10 dni po porodzie szłam je ściągnąc.Z tego co wiem to
      teraz zakładają tylko rozpuszczalne i ich nie trzeba ściągać.Ja na
      bieliznie widziałam je 4 tyg.po porodzie a myślałam że dawno ich już
      tam nie ma.4 tyg po porodzie nic mnie już nie bolało
    • bezak25 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 01.06.10, 15:10
      a nie możesz zapytać się/pokazać krocza położnej środowiskowej, która do Was
      przychodzi?? Tak byłoby najprościej, ona jest m.in. od tego, aby ocenić czy
      wszystko jest w porządku z kroczem, z piersiami itd., a jeśli nie to wtedy
      należy udać się do gina.
    • dorcia1009 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 01.06.10, 19:32
      Ja urodziłam 9 miesięcy temu.Szwy wenętrzne są rozpuszczalne.A gubi się jedynie tylko te,że tak powiem supełki.O nic się nie martw.To normalne.Krocze goi się różnie-dla mnie zdecydowanie najlepszym środkiem do szybkiego gojenia było TANTUM ROSA po każdym odwiedzeniu wc,a czasem i częsciej.Trochę uciążliwe ale łagodziło ból i krocze zagoiło się szybko.Blizna jest tylko gdy się jej wypatrzy :D
    • anciarek2010 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 01.06.10, 22:54
      Mi mąż finalnie wyjął ostatni w 4 tyg. po porodzie. Same jakoś wyjść nie bardzo chciały, wcześniej jakieś 2 tyg po strasznie mnie zaczęły obcierać, szczególnie ten przy samym wyjściu supeł to mi go po prostu obciął. One się rozpuszczają na styku ze skórą. u mnie dodatkowo mimo, że się b. często podmywałam strasznie nieprzyjemnie to pachniało. Ale już się z nimi rozstałam, teraz dopiero czuję, że wszystko w środku się rozpuściło, bo nie czuję takich zgrubień w skóze. Ciężko mi to jakoś określić, a dziś byłam u gina i wszystko ok.
    • julkacebulka Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 02.06.10, 08:28
      Ciarki mi przechodzą po plecach, gdy czytam o nacięciu i jego skutkach. O
      porodzie sn mówi się, że boli tylko w momencie porodu, a potem luzik, natomiast
      z wypowiedzi dziewczyn wynika coś zupełnie innego, cierpią przez wiele tygodni i
      mają problemy z powrotem do normalnego życia. Jestem przekonana, że poród sn z
      nacięciem jest gorszy od cc, bo dłużej i mocniej boli -nie dość, że
      kilka(naście) godzin cierpi się niemiłosiernie, to potem przez długie tygodnie
      odczuwa się trudności z siedzeniem, chodzeniem, staniem.. koszmar.
      Dlaczego taśmowo się nacina?
      • anciarek2010 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 02.06.10, 14:27
        julkacebulka napisała:

        Jestem przekonana, że poród sn z
        > nacięciem jest gorszy od cc, bo dłużej i mocniej boli -nie dość, że
        > kilka(naście) godzin cierpi się niemiłosiernie, to potem przez długie tygodnie
        > odczuwa się trudności z siedzeniem, chodzeniem, staniem.. koszmar.
        > Dlaczego taśmowo się nacina?

        O bez przesady! Ja dwie godziny po porodzie poszłam po syna do pokoju noworodków, problemów z chodzeniem, czy staniem nie miałam żadnych. Nie cierpiałam niemiłosiernie, wręcz przeciwnie czułam się dobrze. Z siadaniem też myślałam, że będzie gorzej. Nie dochodziłam do siebie długimi tygodniami, tylko zregenerowałam wszystkie siły w szpitalu, a po powrocie do domu normalnie funkcjonowałam. Poród też wspominam dobrze. Zgadzam się, że nacinają taśmowo, ale ja osobiście wolałam to niż pęknięcie (syn 4kg), pięknie się zagoiło, wczoraj byłam na kontroli wszystko w porządku. Jak widziałam dziewczyny po cc to ja dziękuję! Rozmawiałam z dziewczynami w szpitalu po sn i cc, mówiły że zdecydowanie po sn człowiek szybciej dochodzi do siebie, a po cc ciężko się dzieckiem opiekować. Poza tym ja chciałam rodzić sn, bo chcemy mieć drugie dziecko, gdzieś za rok a cc to wyklucza.
    • katarzynaoles Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 02.06.10, 09:46
      Jeśli nie mówiono Pani nic o wyjmowaniu szwów to najprawdopodobniej
      są one rozpuszczalne - takie właśnie zakłada się w większości
      miejsc. Szwy rozpuszczają się róznie długo, zwykle koło 7 dni, ale
      moga też znacznie dłużej - nawet do pół roku - dlatego trzeba je po
      około 10 dniach wyciągnąć, żeby niepotrzebnie nie drażniły i nie
      wrastały. Krocze zwykle goi się bardzo szybko - jest to kwestia
      kilku dni, choć dolegliwości mogą jeszcze być odczuwane dłużej w
      zależności od miejsca i wielkości nacięcia a także osobniczych
      predyspozycji. O różnych metaodach wspomagających gojejnie się ran
      kanału rodnego i krocza już wielokrotnie pisałam na forum - proszę
      poszikać. Pozdrawiam :)
    • oregano1 Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 03.06.10, 00:28
      Kobietki,nie chcę straszyć,ale ,mam b.zle wspomnienia,wprawdzie 30 letnie,ale
      efekty odczuwam do dzisiaj,koniecznie kontrolujcie u Waszych gin.(ja przed laty
      zaufałam poloznej,ktora,przychodziła do dzidzi,wprawdzie sama poczulam,że coś
      jest nie tak,po prostu ,po powrocie do domu ,po porodzie,chcialam sie koniecznie
      umyć,-pachnialam raczej brzydko- w szpitalu nie było warunkow do umycia sie -w
      domu .pierwszą rzeczą jaka zrobiłam,było wejście do wanny,przy wychodzeniu z
      niej ,polecialy szwy,zauważyłam to troszkę pożniej,pierwszą osóbą,której
      pokazałam była polozna,powiedziala,ze wszystko ok,chyba,że chce kosmetykę,ale to
      niekonieczne stwierdzila,daląm sobie spokoj,Bład,po wielu latach ,odczuwam
      skutki tego zaniedbania(gin.proponowal ponowne szycie,po paru m-cach,al e
      ostrzegał,że bolesne i można zyć bez ponownego szycia(b.bolało wtedy niz
      poród),Moja córka jest aktualnie na porodowce,b.się boje,żeby nie spotkało jej
      to co mnie.Uwazajcie i koniecznie po porodzie w odpowiednim czasie zgłaszajcie
      sie do kontroli.Pozdrawiam.
    • megbg Re: szwy po naciciu krocza - czy same odpadna ??? 04.06.10, 16:37
      Rodziłam dwa miesiące temu co prawda nie była nacinana (drugi poród) bo nie
      zdążyli ale trochę popękałam i miałam 4 szwy. Szwy same się rozpuszczą ale można
      je ściągnąć. Po 10 dniach położna ściągnęła mi je w domu. W każdym szpitalu mają
      obowiązek ściągnąć i w każdej przychodni gin. Wydaje mi się że lepiej ściągnąć.
Pełna wersja