ewio
03.06.10, 09:49
29 maja przyszła na świat moja druga córcia. od 37 tc piłam herbatkę z liści malin i łykałam wiesiołek, bo I poród był (w porównaniu z tym) bardzo długi i ciężki. Już w nocy czułam skurcze, niezbyt silne. O 15 pojechałam na ktg i odesłano mnie do domu" szyjka długa i miękka, mogą to być skurcze przepowiadające" Już na IP po ktg rozkręcały się te moje skurcze, ale wróciliśmy do domu. Skurcze były co 3, 5 minut, coraz silniejsze. Wróciliśmy na IP gdy już bardzo bolało a tu ten sam lekarz mówi, że to samo- rozwarcie na 2 palce. Ja załamana. Przyjęto mnie jednak, kilka minut później byłam już na porodówce, położna zbadała mnie podczas skurczu i powiedziała, że mam 5 cm rozwarcia. Podłączono oxy by wzmocnić skurcze. Po podłączeniu oxy w ciągu 10 min miałam 3 potężne skurcze , mega bolesne i okazało się , że mam pełne rozwarcie. Nie zdążyliśmy więc z e znieczuleniem, 4 parte i urodziłam:)Poród express w niecałe 20 min. Szok. Dziękuję Pani Kasi za dobre rady i Wam Kochane przyszłe Mamusie. Pijcie herbatkę i łykajcie wiesiołek. Polecam.