Czuję sie gorsza:(((

11.06.10, 14:35
Mam żal do samej siebie, że nie ur naturalnie, po 8h bólu (miałam bóle parte i
krzyżowe)i odejściu wód zrobili mi cesarkę.
Nie doświadczyłam uczucia jak rodzi się moje dziecko,miałam dysproporcje
płodowo miednicową.
Czy jest szansa że drugie dziecko ur.naturalnie.
    • ola9876 Re: Czuję sie gorsza:((( 11.06.10, 14:47
      Bez przesady ja miałam podobnie też 8 godzin naturalnego zakończony
      cesarką i wcale sie nie czuję gorsza. Co gorsze to boję się teraz
      rodzić naturalnie bo jak znowu tak będzie to wolałabym cesarkę od
      razu ale jeszcze mam troche czasu i wszytsko się ułoży.
      Dlaczego gorsza tak wyszło ja swoje dziecko kocham mocno i nie czuję
      jakieś mniejszej więzi bo miałam cesarkę, a z perspektywy czasu może
      to egoistyczne cieszyłam się że siedze na tyłku :)
      • mama-008 Re: Czuję sie gorsza:((( 11.06.10, 15:17
        ja siedziałam po turecku 10 h po porodzie sn a kolezanka obok z
        łozka 2 dni po cc ledwo szła wlecząc za sobą nogi i była
        postrzymywana przez męza...wyjscie do wc bylo wyprwa dla niej jak w
        Himalaje.
        • ola9876 Re: Czuję sie gorsza:((( 11.06.10, 15:22
          Pewnie nie ma reguły na to siedzenie po naturalnym jednak większość
          moich koleżanek raczej na pupie siedzieć nie mogła, może jedna
          faktycznie fruwała (zazdroszczę). Ale jak się nie ma wyboru to się
          rodzi tak żeby dziecko było zdrowe.
          Ja po cesarce wstałam tego samego wieczoru więc to zależy jak kto co
          znosi.
    • a_lex Re: Czuję sie gorsza:((( 11.06.10, 17:51
      u mnie było podobnie - po ośmiu godzinach cesarka...
      ale mnie odeszły wody, nie miałam skurczy. dopiero w szpitalu zaczęły się
      rozkręcać, były bardzo regularne i coraz silniejsze, niestety nie dawały
      postępu... rozwarcie stanęło na 2-3 palcach (w zależności kto badał ;) ), szyjka
      nie chciała się poddać, a ból był nie do zniesienia.
      wtedy traktowałam cc jak zbawienie, ale miałam wątpliwości, bo chcę mieć drugie
      dziecko - chciałam mieć szybko drugie dziecko...
      ale czuję się dobrze, po cięciu prawie nie ma śladu (urodziłam niecałe 4 tyg.
      temu), brzucha już nie mam.
      jednak czasem myślę, że za szybko się poddałam. dziecku nic nie groziło...
      no ale - można sobie gdybać. w tamtej chwili cc to było najlepsze rozwiązanie :)
    • go-jab Re: Czuję sie gorsza:((( 11.06.10, 19:41
      ja po 16h skurczy i braku postepu rozwierania (stanelo na 8cm) mialam cc... bylo
      to 4 lata i 8 mcy temu... od tamtej pory mialam jeszcze 2cc... i wcale nie
      narzekam... bol porodowy znam bo z mlodszymi akcja sama sie zaczynala i troche
      czasu zawsze minelo zanim docieralam do szpitala... ale jakos mi dobrze z tym ze
      mialam cc... ze wstawaniem/chodzeniem wiekszych problemow nie bylo... goilam sie
      jak malowanie... juz po cichu mysle o #4 - tylko mezowi mojemu nic nie mowcie :)
      • zaba_i_kijanka Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 09:39
        Mnie pierwsze cc bardzo zaskoczyło nie brałąm takiego rozwiązaia pod
        uwagę, jednak stało się inaczej. Na początku i dość długo miałam z
        tego powodu dołek, nie czułam się może gorsza ale było mi źle że nie
        urodziłam sn, wydawało mi się że coś straciłam. Teraz z perspektywy
        czasu doceniam że mam zdrowego synka, kocham go nad życie. Teraz
        czekam na drugiego synka miałam wybór w jaki sposód będe rodzić, po
        wielu miesiącach zdecydowałam że cc, stwierdziłam że bezpieczeństwo
        dziecka jest dla mnie najważniejsze, boje się powtórki pierwszego
        porodu tego strachu o dziecko. Chce spokojnie cieszyć się
        dzieciątkiem a nie sposobem porodu.
        • kasiu.l.inka Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 12:28
          Najwazniejsze, ze dzieciaczek zdrowo na swiat przyszedl.
    • kk-katia Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 14:04
      Nie mów tak. Nie jesteś gorsza. Jesteś wspaniałą kobietą , bo dałaś
      nowe życie a rodzaj porodu nie ma tu nic do rzeczy. Wiem, że natura
      jest taka ale czasem są rzeczy niezależne od nas i nie ma co się
      dręczyć.
    • babecior Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 17:12
      co do szans na nastęny nie mam pojęcia, ale na pewno nie jesteś
      gorsza!!! przez 9 miesięcy nosiłaś pod sercem dzieciątko. a to, że
      urodziło się przez CC? nie ma znaczenia! ja też tak urodziłam
      (ułożenie pośladkowe) i absolutnie nie czuje sie gorsza! kocham
      synka i Ty z pewnością tez, i będziesz dla niego najlepsza mama na
      świecie!
    • pola.cocci Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 18:38
      Ja nie czulam sie gorsza tylko niespelniona.
      Moja ciaza byla jak marzenie, bezproblemowa, czulam sie swietnie,
      porodu zupelnie sie nie balam, no bo mialo byc tak wspaniale...
      dlatego cesarka po 12h zaskoczyla mnie zupelnie, wczesniej nigdy o
      tym nie myslalam. Jak lekarz stwierdzil, ze trzeba, to prawie sie
      poryczalam.
      W szpitalu bylo ok, bo cieszylam sie z maluszka, czulam sie dobrze,
      ale potem zaczelam zalowac, ze nie udalo mi sie urodzic naturalnie,
      nie mialam depresji, ale mialam niedosyt i strasznie mi bylo szkoda,
      ze nie dane mi bylo przezyc porodu sn. Po jakims czasie mi przeszlo,
      ale trwalo to dluugo.
      Teraz w drugiej ciazy b. chcialabym urodzic naturalnie (chociaz na
      poczatku sie balam) ale wiem tez, ze jestem przygotowana psychicznie
      na mozliwosc cc. Co bedzie to bedzie, oby dziecie bylo zdrowe.
      Pozdrawiam
    • zuza-1979 Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 18:48
      Nie martw się, czasami natura płata nam figla. Ja 10 godzin rodziłam siłami
      natury, miałam pełne rozwarcie i okazało się, że Mały ułożony jest wierzchołkowo
      i skończyło się na CC. A byłam nastawiona na poród max. naturalny, odmówiłam
      środków przeciwbólowych i miałam nadzieję na uniknięcie nacięcia. Po prostu los
      czasem płata figle, a w przypadku, gdy cesarka jest koniecznością a nie
      widzimisię, po prostu ratuje życie Malucha. I tak na to patrz. Zrobiłaś, co
      mogłaś, a na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Czerp radość z tego, że masz cudowne
      dzieciątko!!Pozdrawiam,
      • rach.ell Re: Czuję sie gorsza:((( 12.06.10, 19:51
        Najwazniejsze, ze dziecko zdrowe, nie mysl za duzo o porodzie bo to
        juz masz za soba a jesli za bardzo sie w to bedziesz zaglebiac
        jeszcze sie jakiejs depresji nabawisz a to przeciez niepotrzebne.
        Spojz na dziecko i sie uciesz.
    • ochra Re: Czuję sie gorsza:((( 13.06.10, 21:47
      A może wcale nie ma czego żałować, tylko tak sobie idealizujesz, ja
      tam nie czułam nic magicznego w tym momencie - byłam tak zmęczona
      bólem że nie potrafiłam się cieszyć - odczuwałam jedynie ulgę że już
      po wszystkim - a córka planowana, chciana i bardzo kochana.
    • swoja_wlasna Re: Czuję sie gorsza:((( 13.06.10, 21:54
      Kochana,
      Miałam podobnie. Odszukaj sobie post "Urodziłam nie tak jak
      chciałam". Tam też znajdziesz wiele pocieszających słów.
      Z czasem się zapomina i tylko czasem taka myśl przemknie... zwłaszcza
      co do niepewności kolejnego porodu.
      Chcieliśmy o drugie dziecko starać się po 8 miesiącach - po prostu
      odkładamy to o parę miesięcy.

      Będzie dobrze, zobaczysz!
      Wyszło jak wyszło, dziecię zdrowe i tym się ciesz!
    • karj-oka Re: Czuję sie gorsza:((( 13.06.10, 23:10
      Oczywiście jest szansa, że drugie dziecko urodzisz naturalnie! Mam nadzieję, że
      Pani Kasia zawita do Twego wątku i to potwierdzi.

      I tylko wspomnę, że nie Ty "zawiodłaś", ale natura a ta najczęściej wie co robi
      więc... Może był jakiś ważny powód, dla którego stało się jak się stało?

      Pozdrawiam Cię ciepło!
      • amisie Re: Czuję sie gorsza:((( 14.06.10, 17:16
        Dziękuję. Liczyłam na zrozumienie.
        Dodam tylko, że mam śliczną zdrową córeczkę.Planowaną i co
        najważniejsze bardzo kochaną:))))

        Może z czasem mi przejdzie, ale liczę na drugi poród naturalny.
        • iwonagos Re: Czuję sie gorsza:((( 14.06.10, 20:34
          Nie wiem dlaczego, ale też trochę się dziwnie czułam po pierwszym porodzie cc (po 16 h męczarni). Fizycznie wspaniale, doszłam do siebie błyskawicznie. Drugi poród miałam zaplanowany przez cc, ale córeczka się pospieszyła i urodziłam ja sn w 36 tc. Zupełnie inne uczucie. Jakiś taki niesamowity związek z nowonarodzonym dzieckiem. Nie zrozumcie mnie źle... I pierwsze i drugie dziecko kocham ponad życie. Nie potrafię tego uczucia wytłumaczyć nawet. Poród błyskawiczny, zero bólu, na porodówkę wpadłam o 15.50, a ok. 16.10 było po wszystkim. Łoj, fizycznie - tragedia. Nie mogłam uściąść przez tydzień (nacięcie). Do tej pory blizna boli (prawie 10 mcy po). Gdybym miała jeszcze raz wybór - wolałabym cc, chociaż cieszę się, że mogłam doświadczyć niesamowitego uczucia jakim jest poród sn.
    • dolotka Re: Czuję sie gorsza:((( 16.06.10, 10:06
      i ja tu czasu pewnego utworzyłam podobny wątek pt czy są tu dziewczyny po cc
      którym przykro...
      spotkałam się różnymi komentarzami ;)
      najbardziej przekonały mnie:
      1. że mój kanał rodny jest przynajmniej jak nówka sztuka nieśmigana ;)
      2. że mogłabym mieć równie dobrze żal do siebie, że nigdy w życiu nie spędzę
      wakacji na Malediwach ;)
      3. i żebym nie był taka zachłanna na sukcesy-zdrowe dzieci, udane ciąże i
      jeszcze mistyczny poród ;)
      i tak poza tym jest mnóstwo dziewczyn, które po sn oddały by wszystko żeby
      jednak mieć cesarkę, bo nie zawsze wszystko idzie zgodnie z marzeniami!
      Macierzyństwo to nie koncert życzeń to często nauka pokory!

      Dwoje dzieci urodziłam cc, czy wg Twojej opinii jestem gorsza niż kobiety
      rodzące sn???
      A co mają powiedzieć kobiety nie mogące zajść w ciąże? :(
      • matylda07_2007 Re: Czuję sie gorsza:((( 17.06.10, 11:21
        No jasne, bo cc to wakacje :-/ Lepiej, żeby Ciebie rozdarło na pół, a dziecko urodziło się z jednym punktem. Taka kiepsko się cenisz jesteś, że uzależniasz własną wartość od sposobu porodu?
        • izabela_adam Re: Czuję sie gorsza:((( 17.06.10, 14:04
          ja tez mialam podobnie.
          11h boli silnych, 1h partych, rozwarcie pelne, wody odeszly i na koniec cc.
          i tez bylo mi z tym zle na poczatku ze nie dalam rady. myslalam nawet ze to moja
          wina. pani kasia pomogla mi zorzumiec ze to nie moja wina. tak po prostu musialo
          sie stac. i teraz wiem ze najwaznijesze ze nineczka urodzila sie zdrowa.
          i wiem ze nastepny porod jesli w ogole to tylko cc :)
          nie ma znaczenia jak sie urodzi. wazne ze nosilas coreczke pod sercem przez 9
          m-cy, urodzilas ja zdrowa i kochasz ja ponad zycie. reszta - czyli typ porodu to
          pikus :)
          zdrowka dla coreczki i glowa do gory.
    • evrin Re: Czuję sie gorsza:((( 17.06.10, 15:41
      czuje podobnie
      Miesiac temu urodzilam córke przez cc, choc nawet w szpitalu kobiety po cc lezaly na sali pooperacyjnej(nie na poporodowej), do dzis mam watpliwosci, czy wyjecie dziecka przez powloki brzuszne mozna nazwac porodem tzn jakos waham sie mowic, ze urodzilam, bo zadna w tym moja zasluga byla. Na swoje pocieszenie karmie piersia, jak nie moglam urodzic to chociaz karmie. pewnie posypia sie gromy ale kazda z nas ma prawo do swoich uczuc, takie sa moje.
      • ark-am Re: Czuję sie gorsza:((( 17.06.10, 16:04
        nie rozumiem problemu. Czy celem tej ciąży było zdrowe dziecko, czy też żeby sobie pochodzić z brzuchem albo po-ro-dzić?
        Chyba dziecko, więc gratuluję - wszystko się udało:)

      • gonia_29 Głupsza tak nie gorsza 18.06.10, 12:22
        jak można takie bzdety opowiadać?! Jasne pamięta się wszystko ale wśród
        normalnych nie nawiedzonych osób nikt latami nie opowiada sobie porodów i takich
        sytuacji bo normalnych a to nie obchodzi b nie ma to wpływu na jakość życia
        potencjalnego dziecka i tyle.
        Uwielbiam osoby, które same sobie tak jak niektóre z wAS stwarzają problemy!
        Głupoty pisać to Wam nie wstyd?
        Rozumiem, że jak nie męczyłaś się 48h toś niepełnowartościowa matka!
        Tak zdecydowanie coś jest nie tak ale z głową, myśleniem o sobie a jeśli Cię tak
        postrzegają koleżaneczki lub myślisz, że o porodzie trzeba gadać do us....
        śmierci to współczuję Tobie znajomych!
        Skoro lubisz to u dentysty nie proś o znieczulenie a przed operacja o narkozę -
        cierp ciało z pewnością ból uszlachetnia.
        Zrozum i zapamiętaj sobie jedno takie gadanie ludziom, którzy Cię lubić nie
        będą/nie lubią to młyn na wodę. Co chcesz sobie z takiego g... problemu narobić
        stresów?
        Nie liczy się czy/nie karmisz piersią/w jaki sposób urodziłaś dziecko - dziecko
        zdrowe, Ty w miarę dochodzisz do siebie? To się głupia ciesz!
        Przepraszam ale jak czytam takie posty krew mnie zalewa. Nic dziwnego, że potem
        kobiety nie chcą mieć dzieci/boja się jak co rusz na jakiś forach są zakłady
        która to lepsza matka po cc lub sn. Jasne bo TO ma największe znaczenie!
    • dolotka evrin! 18.06.10, 11:02
      czyli kobieta która urodziła przez cc i nie karmi to już w ogóle porażka?
      a ta co urodziła 2 kg a nie 4 kg też mogłaby się lepiej spisać, nie???
      a już nie wspomnę o tych co poroniły...

      nie róbmy sobie tego Baby!!! nie nakręcajmy się same na siebie!!! szanujmy i
      doceniajmy się za to co zrobiłyśmy suuuper, a nie to co nam się udało, albo tym
      bardziej na CO NIE MIAŁYŚMY W OGÓLE WPŁYWU!!!
    • misia_matysia Re: Czuję sie gorsza:((( 18.06.10, 21:23
      Ja też miałam cesarkę po 7 godzinach porodu i nie czuję się źle z tego powodu. Cieszę się że moja córka jest śliczna, zdrowa i rozwija się prawidłowo. Trudno mi zrozumieć twój żal, bo moim zdaniem dziecko jest najważniejsze a nie sposób w jaki przychodzi na świat.
    • katarzynaoles Re: Czuję sie gorsza:((( 20.06.10, 22:44
      Ależ odczuła Pani, jak się rodzi swoje dziecko! Myślę, że w pewnym
      sensie Pani sytuacja jest komfortowa, bo zrobiła Pani wszystko, co
      mogła, żeby poród był taki, jaki chciałaby Pani mieć. Nie na
      wszystko mamy w swoim życiu wpływ, a dziecko bardzo często
      uświadamia nam tę prawdę - nieważne czy przed czy po urodzeniu.
      Jeśli cc było spowodowane dysproporcją płodowo-miednicową to
      sytuacja może się powtórzyć w kolejnej ciąży, choć nie musi. Teraz
      trudno jest to przewidzieć. Myślę, że naprawdę nie powinna Pani mieć
      żalu do siebie. Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja