mysz_ka85
17.06.10, 13:59
Szanowna Pani,
potrzebuję opinii, w zasadzie trzeciej i dlatego liczę na to, że Pani
odpisze.
Mam 25 lat, lekką nadwagę, przed ciążą puste jajo płodowe i zabieg,
ale bez hegarowania szyjki macicy, jak stwierdził lekarz - w zasadzie
usunęli tylko resztki bez łyżki. 20 dni po tym zdarzeniu zaszłam
(zupełnie nieplanowanie - pękła nam prezerwatywa) w ciążę. Obecnie
jestem w 22 tygodniu i bardzo się tym denerwuję, że tak szybko...
Stąd moje pierwsze pytanie: czy ryzyko poronienia w związku z takim
szybkim zajściem w ciążę już minęło?
Druga sprawa to to, że lekarz prowadzący moją ciążę stwierdza u mnie
nadciśnienie ciążowe. Chce mnie teraz wysłać do szpitala i w 37 tyg.
rozwiązać ciążę cesarskim cięciem. Zrobiłam wszystkie badania -
wyniki są idealne - tsh, białko w moczu nieobecne, kreatynina,
toksoplazma, usg połówkowe z wynikiem bardzo dobrym, potas, sód też
super, nie mam żadnych problemów zdrowotnych. Mierzę regularnie w
domu ciśnienie i mam w granicach 120/70 bądź 80.
Jednak jak idę do lekarza to odczuwam ogromny stres i u lekarza mam
140/100. Lekarz mówi, że jest niemożliwością, aby tak było. Moja mama
jest lekarzem i mierzy mi to ciśnienie więc raczej się nie myli...
Byłam na konsultacji w klinice, gdzie ordynator powiedział mi, że on
w ogóle nie mierzy ciśnienia w gabinecie, bo wyniki są niewiarygodne
i pacjentki mierzą sobie same w domu, a on u mnie nadciśnienia nie
stwierdza, co najwyżej białego fartucha.
Kazał przestać brać Dopegyt i mierzyć w domu i cieszyć się ciążą.
Jeżeli będę chciała zmienić lekarza to zaprasza.
I co Pani o tym sądzi, powoli się gubię...
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.