foczka1734
22.06.10, 19:32
Witam serdecznie, otoz jestem w 30 tc, jest to moja 3-a ciaza, niestety 1-sza
poronilam w 9tc, a z 2-iej mam coreczka(ciaz z plamieniami ale zakonczona w 41
tyg).Teraz jest kolejna, jednak w tej od poczatku jest trudniej. W 7tc
wykryto krwiaka, przez 22,5 miesiaca lezalam plackiem, bralam leki,
pomoglo.Jednak tak od miesiaca mam strasznie stawiajacy sie brzuch, jest
twardy jak kamien, skorcze nie sa nbolesne, ale ten stawiajacy sie brzuch
powoduje nie mile uczucie.Dzis bylam w szpitalu(mieszkam w irlandi) pani dr.
stwierdzila, ze stawiajacy sie brzuch jest, ale to bnie jest zaczeta akcja
porodowa,na dodatek po badaniu palcami okazalo sie ze szyja jest nie
zmieniona.Czysli tak po prostu mam, tylko dlaczego kazala mi podac przez
zaszczyk w pupe, ta substancje ktora przyspiesza rozprezanie pecherzykow
plucnych i bobaska.Pytalam sie jej, a ona na to ze nie uwaza zeby porod
moglby sie zaczac , ale ten zaszczyk to tak na wszelki wypadek.Czy to jest
normalne , czyu polscy lekarze rowniez tak by zalecili, mimo iz nie ma
rozwarcia, to w takim razie skad ten twardy jak kamien brzuch.Dodam ze
stawiajacy sie brzuch mam bardzo czesto.