luccy1
07.07.10, 08:26
Mieszkam w Angli i tutaj rutynowo wywoluja porody u kobiet z
cukrzyca ciazowa w 38-39tygodniu ciazy. Moja cukrzyca jest
nieznaczna, stosuje tylko diete i wyniki mam w normie. Co dwa
tygodnie mam robione usg i w 33tygodniu dziecko bylo w normie w
samym srodku siatki centylowej. Jednak mimo to i moich sprzeciwow
naciskaja ze nie pozwola mi doczekac do terminu tylko beda wywolywac
porod. Nawet zapytali czy wole cesarke czy sn. Oprocz tego ze
dziecko moze byc za duze nie uslyszalam zadnych argumentow dlaczego
dziecko musi urodzic sie wczesniej. Dodam ze w Polsce mija kolezanka
miala problem z cukrzyca i dotrwala do terminu i wszystko skonczylo
sie pomyslnie.