dolargan podczas porodu

21.08.10, 19:12
Pani Kasiu mam pytanie,
rodziłam 4 lata temu i dopiero teraz dopatrzyłam się że poza
oxytocyną dostałam dolargan. I moje pytanie co ma powodowac ten lek?
U mnie i tak poród skończył się CC ale tym razem mam próbować SN i
wolałabym być bardziej świadomo co mi podadzą, bo wtedy nawet nie
pamietam momentu spytania czy chce ten lek.
    • osiaa Re: dolargan podczas porodu 21.08.10, 19:42
      www.rodzicpoludzku.pl/Bol-porodowy/znieczulanie-porodu.html
      Z powyzszego wynika, ze to środek przeciwbólowy.
    • olenka1211 Re: dolargan podczas porodu 22.08.10, 02:06
      Dolargan to środek przeciwbólowy. Przy każdym porodzie brałam dolargan i na mnie
      nie działa przeciwbólowo, nie czułam ulgi. U mnie prawdopodobnie przyspiesza
      akcje (drugi poród, 5 godzin 4cm - dolargan - 1 godzina reszta porodu). Ogólnie
      dolargan nie jest polecany i ja go brać nie chciałam, niestety ból był nie do
      wytrzymania i koniec końców zgodziłam się na zastrzyk.
      Jeśli ty nawet nie zauważyłaś kiedy ci go podano a poród zakończył się cc to
      znaczy, że na ciebie nie działa i nie ma sensu go brać.
    • blanka_1982 Re: dolargan podczas porodu 22.08.10, 21:10
      Dolargan to środek narkotyczny, ma działac przeciwbólowo, a podejrzewam, że
      wywołuje więcej szkód niż korzyści. W moim przypadku jedyne, co sprawił to to,
      że byłam kompletnie otumaniona, a ból i tak był nie do zniesienia
    • katarzynaoles Re: dolargan podczas porodu 22.08.10, 23:50
      Dolargan to narkotyczny środek przeciwbólowy, może powodować
      nudności, zawroty głowy, oszołomienie, senność (także u dziecka po
      porodzie), a u dziecka dodatkowo kłopoty z oddychaniem. Dolargan nie
      na wszystkie kobiety działą tak samo, często nie powoduje ulgi w
      bólu. Zdarza się, że dolargan przyspiesza rozwieranie się szyjki,
      niestety, może też zahamować akcję skurczową. według mnie gra
      niewarta świeczki. Pozdrawiam serdecznie :)
      • yo_anka czy można odmówić przyjęcia dolarganu a ZZO? 25.10.10, 15:47
        Przy poprzednim porodzie podano mi go ze 2 razy, bo położna mówiła ze to pomoże , rozluźni , rozwarcie pójdzie szybciej..... potem zaczęły się problemy z tętnem dziecka zakończone pilnym CC a ja byłam tak otumaniona ze nie wiedziałam co się dzieje :(......

        > Dolargan to narkotyczny środek przeciwbólowy, może powodować
        > nudności, zawroty głowy, oszołomienie, senność (także u dziecka po
        > porodzie), a u dziecka dodatkowo kłopoty z oddychaniem.

        teraz doczytałam słowa pani położnej i tez i z innego wątku:

        "Re: Dolargan-pomocny czy nie?
        katarzynaoles 19.06.08, 01:07 zarchiwizowany
        Dolargan jest narkotykiem i nie do końca da się przewidzieć, jak
        zadziała na konkretną osobę. Niestety to, że może przyspieszyć
        rozwieranie też nie jest jego jednoznaczną zaletą - bo czasami ( a
        nie wiadomo tego wcześniej) tak przyspiesza poród, że dziecko rodzi
        się jeszcze pod wpływem dolarganu - do urodzenia się powinny minąć
        dwie godziny. Jeśli maluch rodzi się pod wpływem narkotyku to nie
        dość, że może mieć kłopoty z oddychaniem, to jeszcze przez wiele
        godzin może być śpiący i słabo reaktywny - więc nici z pierwszego
        kontaktu z patrzeniem sobie w oczy i ssaniem maminej piersi. Biorąc
        pod uwagę, że wartość przeciwbólowa dolarganu też jest
        problematyczna, to naprawdę trzeba się zastanowić, czy warto.... "

        jak rozmawiałam w szpitalu to NAJPIERW podają dolaragn a jak nie zadziała dopiero ZZO
        czy jest szansa ominąć ten otumaniacz?

        Za parę dni mam termin, jestem zdezorientowana i zagubiona.....
        • katarzynaoles Re: czy można odmówić przyjęcia dolarganu a ZZO? 25.10.10, 22:32
          Może się Pani po prostu nie zgodzić na Dolargan i już - wg praw pacjenta każda interwencja musi być poprzedzona świadomą zgodą rodzące. Dolargan działa inaczej niż zzo i trudno go traktować jako "pierwszy stopień" znieczulenia. Da Pani radę w szpitalu, głowa do góry - spadek nastroju pewnie związany ze zmianami hormonalnymi przed porodem. Trzymam kciuki :)
          • yo_anka Re: czy można odmówić przyjęcia dolarganu a ZZO? 25.10.10, 23:30
            dziękuję za ciepłe słowa
            na razie jestem skołowana, nie wiem ile jeszcze będę się "taszczyć", teoretycznie termin mam na TEN PIĄTEK! ale dziecko się jeszcze nie "wstawiło do kanału" (jakkolwiek to brzmi :) i nadal mam brzuch wysoko, tzn. ze ponoszę sobie jeszcze ciężarka nieco, córka też było przenoszona z 10 dni!!!!
            zero rozwarcia, skrócenia, skurczy - obecnie nic, cisza przed burzą.....

            ale najważniejsze, ponieważ już mam nieco pojęcia jak to jest (nieprzewidywanie, byłam nastawiona na SN a skończyło się pilnym CC) to teraz ten poród chce przeżyć bardziej ŚWIADOMIE, nie otumaniona i godząca się jak ciele na wszystko co mi podają.
            Wtedy byłam bardzo pozytywnie nastawiona na poród SN, po szkole rodzenia, ćwiczeniach, czułam się pewna, świadoma i przygotowana..... I początek szedł bardzo dobrze!
            A skończyło się że leżałam uwiązana pod tym KTG sama, położna wpadała co jakiś czas, ani worka, ani chodzenia, ani prysznica, nic, taka bezwolna kłoda ze mnie była - teraz mi smutno jak o tym myślę, że tak się to potoczyło, ale wtedy myślałam ze tak ma być, ze położna wie lepiej przecież, ze lekarze widza lepiej, to jasne. Jak powiedzieli ze podadzą coś tam, albo zrobią coś tam, to ja nie czułam że mam wybór, tylko komunikowano mi to co nieuchronne :(
            teraz też chce mieć udział w tym wydarzeniu a nie być przedmiotem!

            Z tym ze w klinice gdzie będę rodziła (taki ludzki taśmociąg, ponoć największa porodówka Europy jak mawia moja ginka) Dolargan to prawie rutyna, a ZZO praktycznie nie ma nawet na życzenie, bo za mało anestezjologów....

            Zresztą wolałbym nie dostać nic, a rodzić świadomie - jak będzie to się okaże :)
          • kropkaa Re: czy można odmówić przyjęcia dolarganu a ZZO? 25.10.10, 23:50
            Pani Kasiu, ale bardzo rzadko lekarz czy położna pyta o zgodę na Dolargan! Nie mówię nawet, że przedstawiają co to jest, ale nawet nazwy się nie wymienia. Proponują, że:
            1. dadzą taki zastrzyk, po którym się pani odpręży;
            2. po takim zastrzyku pani odpocznie;
            3. rozluźni się pani;
            4. dadzą takie coś, o które inne rodzące bardzo proszą.
            Ani słowa o Dolarganie, pochodnej morfiny, ew. skutkach, także tych długofalowych. Gdy moja kuzynka zdecydowanie odmawiała, to dostała jeszcze burę, że taka uparta jest! I to kilka razy lekarz ją nagabywał.
    • mysza_myszynska Re: dolargan podczas porodu 25.10.10, 21:15
      ja dostałam dolargan podczas pierwszego porodu (matko, jak ja wtedy nic nie wiedziałam!) i wcale mi nie pomógł, otumanił jedynie. Była to jedna z wielu niepotrzebnych ingerencji podczas tego porodu, który ostatecznie zakończył się użyciem próżnociągu.

      Nigdy więcej.

      Drugi poród przeżyłam bez jakichkolwiek ingerencji, wspomnienia rewelacyjne, teraz też nastawiam się na w pełni fizjologiczny i świadomy poród.

      powodzenia
Pełna wersja