lothos
22.08.10, 15:08
Mam pytanie do Pani Kasi, które ciągle nie daje mi spokoju. Kiedyś lekarka
przy badaniu stwierdziła, że mam "haczące spojenie" i że będą mnie musieli
ciąć. Nie wiem, czy nie inna nazwa na to to jest spojenie szablowate. Teraz
jestem w ciąży, niedługo poród, bo już 35 tydzień. Wszystko dobrze i na razie
poród planowany siłami natury. U mnie wejście do pochwy rzeczywiście jak gdyby
graniczy z kością, którą się czuje, choćby jak musiałam stosować globulki
dopochwowe, wyczuwa się palcem krawędź. Czyli jak gdyby przeszkoda. Jak to się
ma do przebiegu porodu i czy ma znaczenie ta część anatomiczna?
Wyobrażam sobie, że główka dziecka może dosłownie utknąć przez to ograniczone
przejście. Może moje pytanie jest śmieszne, ale nie znam się specjalnie na
anatomii.
Może powinnam stosować jakieś konkretne pozycje w tym przypadku?