Niepotrzebne wywolywanie i cc?

04.11.10, 21:29
Witam się serdecznie ze wszystkimi użytkowniczkami.
Od pewnego czasu słyszę tu i ówdzie pozytywne opinie na temat porodu domowego. Z poczatku dziwiło mnie takie podejście, ale to dlatego, że nie byłam obeznana z faktami i nie zdawałam sobie sprawy, że to właśnie interwencje medyczne najczęściej powoduja powikłania.
Zastanawiam się właśnie, czy tak nie było w moim przypadku. Pokrótce: cykle b. nieregularne, czasem nawet 90-dniowe. Termin z ost. mies, na 29.01., z USG takoż. W dn. 8.o2. brak jakichkolwiek oznak zbliżającego sie porodu (no, może parę dni wcześniej w nocy kilka godzin lekkich skurczów co 10 min, ale ustały), decyzja gina - do szpitala. Tam - 1 dzień - badania: wewn. (szyjka miękka, brak rozwarcia), USG, przepływy, KTG, czystość wód - wszystko OK. Cewnik Foleya - po 3 h lekkie skurcze, balonik wypadł, 3 cm rozwarcia. Noc spokojnie przespana, nawet bez przepowiadających. 2 dzień - oksytocyna przez prawie 4 h, brak reakcji, żadnych skurczy, kolejna noc przespana. 3 dzień - wody czyste, oxy przez 15 min, brak skurczy, nagły spadek tetna dziecka, cesarka.
I zastanawiam się: czy nie można było poczekać z tym wywolywaniem? Dac szanse naturze? Może po prostu to nie byl jeszcze ten termin, tym bardziej, że cykle zawsze były długie i nieregularne? Czy spadek tetna to powikłanie po oxy? mam przeczucie, że mialam szanse urodzic naturalnie, ale wywolywano na siłę...
Cóż, co się stalo, to sie nie odstanie, ale na przyszłość chciałabym wiedzieć, czego można uniknąć. No i jeszcze: czy teraz po cesarce z takich przyczyn mam szansę na poród fizjologiczny, a najlepiej domowy?
Dziękuje z góry za odpowiedzi.
    • flonderka Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 04.11.10, 22:44
      też z powodu przeterminowania wylądowałam w szpitalu, miałam umówioną kroplówkę, ale na szczęście akcja zaczęła się sama. koniec końców i tak wylądowałam na stole, bo główka się nie wstawiła.
      stwierdzam teraz, że drugim razem raczej nie dam się położyć do szpitala zanim się samo nie zacznie... a co do porodu domowego, to z wypowiedzi p. Kasi, które odnalazłam na forum wynika, że możemy o tym zapomnieć. poród w stanie po cc jest zawsze porodem podwyższonego ryzyka i w związku z tym nie można go przeprowadzić w warunkach domowych, żadna położna się na to nie zgodzi.
      a co do tego, czy uda Ci się urodzić sn, to nie mam pojęcia... mi gin powiedział, że po cesarce to raczej małe szanse, że urodzę "dołem" ;) ale jestem dobrej myśli i Tobie też życzę dobrego kolejnego porodu, najlepiej sn!
      • majaaleksandra Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 05.11.10, 09:10
        Przechodziłam to samo a nawet ciut więcej bo u mnie procedura razem z :odpoczynkiem" trwała prawie 4 doby aż po 16 h sztucznych skurczów wzięli mnie na cc przy kłopotoach z tętnem małej,10 h od przebicia pęcherza.
        No i niestety stan po cc jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do porodu w domu czy Domu Narodzin lub innym miejscu bez odpowiedniego zaplecza.
        Teraz też jestem po terminie, jutro na oddział i zobaczymy jak to się rozwiąże ew. jak lekarze poprowadzą.
        • soul_asylum Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 05.11.10, 10:25
          W kwestii porodu domowego to bym raczej uważała, ja jestem po dwóch cc, pierwsze bardzo wysokie ciśnienie, patologia, cc. Pote druga ciąza, pytali się jak chce rodzić, ja akurat wybralam cc, ale podczas cięcia powiezieli (mimo, iz dziecko było małe, brak dolegliwosci bólowych), iz blizna po uprzednim cc zupełeni sie rozlazła, powiedzieli, ze jak bym rodziła sn to byłby na 90 % krwotok. Nie warto chyba ryzykować..krwotok w domu to olbrzymie ryzyko nawet zgonu. Warto ryzykowac zycie? przeciez masz dla kogo żyć. Nie ryzykuj w swoim przypadku.
          • monicus Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 05.11.10, 14:25
            soul_asylum nie strasz. mozna rodzic po 1 cc, mozna i po kilku. to, ze tobie sie blizna rozeszla to nie znaczy, ze jej tez. tak samo mozna powiedziec, ja poronilam nie warto zachodzic w ciaze.
            jesli kogos interesuja standardy ptg (mnie nie) to nawet tam stoi, ze mozna i po kilku cc.
            jesli ci zalezy i nie trafisz na opor betonu to probuj.
            a w domu tez rodza, ino o tym jest w polsce cisza
            • wanioliowa Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 06.11.10, 13:15
              Poród SN po cc jest możliwy, obarczony pewnym ryzykiem, ale możliwy. Ale wg mnie domowy poród po cc to jest szaleństwo i nie wiem po co komu takie przeżycie. Rodząc w domu po cc autentycznie obawiałabym się o własne życie i nie sądzę że jakakolwiek położna się zgodzi na taki pomysł.
              • hatsu33 Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 06.11.10, 17:04
                po cc przed następnym porodem lekarz ocenia grubość blizny, jeśli jest ok, można podjąć próbe sn, nie ma problemu, zwłaszcza jeśli nie ma bezwzlędnym wskazań do cc. Ale poród domowy - tak jak pisza dziewczyny - nie wchodzi w grę. Sama miałam podejrzenie rozejścia się blizny - i wierz mi - to bardzo poważna sprawa. Byłoby lekkomyślością ryzykować życie własne i dziecka, tylko dlatego, że fajnie byłoby urodzić w domu..
                • gos85 Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 06.11.10, 22:50
                  to nie chodzi o to że "fajnie by było" ale o wiele więcej..
          • gos85 Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 06.11.10, 22:49
            a wyobrażasz sobie że powiedzieliby "a wie pani co, blizna w świetnym stanie, mogła pani rodzić naturalnie, nasz błąd, sorry! " ?
      • gos85 Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 06.11.10, 22:48
        > a co do tego, czy uda Ci się urodzić sn, to nie mam pojęcia... mi gin powiedzia
        > ł, że po cesarce to raczej małe szanse, że urodzę "dołem" ;)

        jasne... szanse są niewiele mniejsze niż po sn.. tylko że łatwiej doktorowi powiedzieć "prosze Pani, po cc to najlepiej już drugie, na spokojnie, bez ryzyka.." i ma pacjentkę z głowy...

        p.s.miałam też taki poród, wywoływany po terminie i zakończony cc. I też chciałabym urodzić w domu.. są dziewczyny które tak urodziły, poszukajcie w necie;)
        • flonderka Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 08.11.10, 10:35
          p. Kasia pisała w którymś poście, że w Polsce położna, która podejmuje się poprowadzić poród domowy po cc, ryzykuje utratą prawa wykonywania zawodu. wnioskuję więc, że jest to nielegalne. może i dziewczyny tak rodzą... ale po tym, co ja przeżyłam na porodówce, to chyba bałabym się zostać w domu tylko z położną... nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. a dojazd do szpitala w krytycznym momencie, zgodnie z prawem Murphiego, zajmie zapewne 3 razy więcej czasu niż zazwyczaj.
    • mirtille3 Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 15.11.10, 16:11
      Dwa razy rodziłam naturalnie po pierwszym cc. Było w porządku.
    • yo_anka Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 16.11.10, 13:24
      też jestem przeciwnikiem wywoływania
      Oba porody miałam po czasie
      Pierwsze 10 dni po - dobrze szło a skoczyło się cc
      drugie 5 dni - szło jeszcze lepiej a skoczyło się vacuum
      czyli można urodzić naturalnie po cc ( o ile tak mogę to nazwać, bo skończyło się zabiegiem) ale u mnie akurat były komplikacje - ułożenie potylicowe tylne stad próźnociąg

      Badali tuż przed porodem stan blizny po cc i wielkość dziecka, jak jest wg nich ok to SN :)

      A w domu bym się bała jednak

      Ile byłaś po terminie?
      • diuszesa Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 19.11.10, 23:52
        Ja byłam po terminie 10 dni jak zaczęli wywoływać. Tylko, że ja nigdy nie miałam regularnych cykli - 60, 70, nawet 90 dni. wiec może to jest przyczyna, że ten termin mógł sie przesunąć. Tak przynajniej lekarze na porodówce gdybali ("Tu na pewno jest coś z tym terminem pomylone! Jeszcze jak Pani miała taaaakie cykle!). Ale cóż -nic z tymi przypuszczeniami nie zrobili, bo wywoływanie juz trwało i chyba trzeba było juz dokończyc, jak się zaczęlo...

        No cóż - skoro z tą blizna to takie poważne sprawy to oczywiście nie będę ryzykować porodu w domu. Ale może chociaż poród asertywny w szpitalu się uda? To znaczy zmiana pozycji, jeśli będę akurat tego potrzebowała, brak unieruchamiania na łóżku w wiadomej pozycji, leżenia plackiem pod ktg, no i brak nacięcia...

        Aha, i czy istnieje jakis sposób, żeby się przekonać, że z ta blizną to lekarz faktycznie ma rację? No wiecie, chodzi o to, że lekarze rożne rzeczy potrafia mówić nieświadomym kobietom, więc zawsze warto wiedzieć, co i jak... Na co tu trzeba zwrócić uwagę?
        • kotkowa Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 22.11.10, 13:07
          Czytałam, że po cc nie mozna wywolywac porodu i jest sie podlaczonym pod ktg caly czas. To porod podwyzszonego ryzyka. Najlepiej jesli wybierzesz sobie dobry szpital, swoja polozna, dobrego lekarza. Taka prawda. Tez jestem po cc, ktorego moze udaloby sie uniknac, gdyby byla przy mnie polozna i pomagala przyjac odpowiednie pozycje. Nastepne dziecko bardzo chcialabym urodzic naturalnie, ale na pewno nie zdecydowalabym sie na porod w warunkach poza szpitalnych, jesli zalezy ci na bezpieczenstwie swoim i dziecka.
        • diuszesa Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 25.11.10, 14:50
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi!
          Tylko jeszcze dopytam - czy to musi byc poród z ciągłym podpieciem pod ktg? W pozycji na plecach? Bo tego się obawiam - byłam przez jakis czas tak unieruchomiona przy pierwszym porodzie i wolałabym, żeby to sie nie powtorzyło. Czy przy porodzie po cc mozna się przemieszczać i przyjmować swoją własną pozycję? Bo jak nie, to chyba wolę znowu cesarkę :-( Chociaż - nie wiem, co gorsze - to, czy ból po cc :-(
          • yo_anka Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 29.11.10, 23:40
            nie po pierwszym cc przy drugim (nie wiem czemu) uwiązali do ktg, jak zlazłam z łózka i kazałam się mężowi odpiąć bo MUSIAŁAM iść do toalet to dostałam opr... :(
            niestety byłam przez to unieruchomiona na plecach, a marzyłam o porodzie aktywnym: worek sako, prysznice, chodzenie, kręcenie biodrami, itp (co to się człowiek naczytał jak to być powinno :\)
            nastawiłam sie na pozycje wertykalne: a tu doopa: leżeć plackiem i tyle
            swoja droga nie byłam w stanie przekręcić się z pleców na bok jak kazała położna, a co tu dopiero myslec o przybieraniu pozycji kolankowo-łokciowej :)

            ale mną sie nie sugeruj, bo rodziłam w największej ponoć w Europie porodówce, gdzie akurat było jeszcze oblężenie rodzących i traktują położnice jak mięso: przemielić i wypluć
            takie typowy ludzki taśmociąg :(
            położna wpadała rzadko i jak po ogień...
            lekarze chodzili wkurzeni ze maja tyle pracy, a ja się darłam z bólu

            Jak bedziesz miała swego lekarza a jeszcze lepiej polołzna to sadzę, ze jest szansa na normalniejszy przebieg porodu bez zbędnych medykalizacji!
            • diuszesa Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 30.11.10, 13:36
              Też mam taką nadzieję. W każdym razie - na pewno już nie dam się położyć na patologię ciąży w 10 dni po terminie. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam!
    • katarzynaoles Re: Niepotrzebne wywolywanie i cc? 23.11.10, 00:22
      Z opisu Pani porodu można wyciągnąć właśnie taki wniosek - ze sporym prawdopodobieństwem cc było wynikiem interwencji. No ale nie da się tego powiedzieć na pewno... Spadek tętna u dziecka to częsty przypadek po podaniu oksytocyny, więc może mieć Pani rację. Sądzę, że TP był obliczony prawidłowo, jeśli ten z USG (zrobionego w pierwszych tygodniach ciąży - najlepiej do 10) był podobny. Rzecz w tym, że nie wszystkie kobiety rodzą dokładnie po takim samym czasie chodzenia w ciąży. Objawy wskazywały na zbliżający się poród, wyniki badań były ok - moim zdaniem można było jeszcze trochę poczekać z prowokacją. Ale to moje zdanie. Poród naturalny po cc jest jak najbardziej możliwy - poród w domu (w Polsce) nie - wchodzące w kwietniu rozporządzenie stawia sprawę jasno w tej kwestii... Pozdrawiam serdecznie :)
Pełna wersja