rubi.a
22.11.10, 21:42
Witam!
7 października miałam cc w 31 tc, gdyż lekarze stwierdzili silną hipotrofię płodu, niewydolność łożyska i brak wód płodowych, po urodzeniu i badaniach okazało się, że dziecko ma zespół edwardsa (trisomia prosta). Przy wypisie usłyszałam od lekarza, że o porodzie SN mogę zapomnieć gdyż cięcie było robione na nieprzygotowanej czy nierozwinętej macicy i, że następna ciąza z tego powodu będzie "z góry" zagrożona. Natomiast moja lekarka powiedziała, że nie ma to większego znaczenia, inna lekarka na badaniu blizny powiedziała, że mogę probować PSN, ale kiedy powiedziałąm, ze cc było robione w 31 tc się zawahała. Czy tak wcześnie przeprowadzona cesarka rzeczywiście rokuje gorzej w kolejnej ciąży niż cc w terminie i dlaczego, bo nikt mi tego w zasadzie nie wytłumaczył. Dodam, że faktycznie miałam bardzo malutki brzuch a dziecko urodziło się z wagą 800 g. Cięcie było przeprowadzone metodą pfannenstiela. 6 tyg po "porodzie" byłam na ultrasonograficznym badaniu blizny i wypadło ono dobrze ( choć nie wiem co to znaczy, bo nie wiem jakie kryteria są brane pod uwagę). W kolejnej ciąży chciałabym rodzić SN i najlepiej w domu, czy mam na to jakieś szanse? Jeżeli tak to czy zna Pani jakąś położną z Wrocławia bądź okolic, która mogłaby się tego podjąć? A i czy można w jakiś sposób (dieta, ćwiczenia) zadbać o macicę aby nie było zrostów i wszystko dobrze się pogoiło?