salatka_owocowa
09.01.11, 20:04
Jestem w 26 tc a ciaza to najfajniejszy okres w zyciu kobiety ale... nie dla kazdej niestety. Wydaje mi sie, ze mam depresje wynikla z rozczarowan i ogolnego niepokoju jesli chodzi o pryszlosc... wiem wiem, kazda to przechodzi ale... Placze prawie codziennie, stresuje sie byle czym, wrzeszcze na wzystkich, jestem nerwowa i stalam sie wrecz nieznosna. Nie potrafie tego opanowac i... strasznie boje sie o zdrowie dzidziusia. Jak bardzo mu tym szkodze, i czy po narodzeniu odbije sie to na jego zdrowiu? Podpowiedzcie prosze, bo mam straszne wyrzuty sumienia, ze juz teraz nie jestem dobra matka... I znow zaraz bede plakac...