ułożenie pośladkowe,2-gi poród

13.01.11, 15:08
Wiem,ze było kilka wątków dotyczących porodu pośladkowego.Wiem,ze cc wykonuje sie tylko pierworódkom,jesli dziecko ułozone jest pośladkowe. A przy kolejnych porodach ułożenie pośladkowe nie jest wskazaniem do cc.
Mój przypadek jest troszkę inny,poniewaz oprócz tego,że maluch jest ułożny pośladkowo to jeszcze jestem po złamaniu kości łonowej. Sam stan po złamaniu kości spojenia łonowego nie dla kazdego lekarza jest wskazaniem do cc. Ale co jesli jeszcze dziecko jest ułożone pośladkowo? Jeszcze zanim okazało sie ze dziecko jest ułożone pośladkowo jeden lekarz powiedział mi,że on w moim przypadku widzi tylko cc ponieważ ta zrośnieta kość może sie nie "rozejść" przy porodzie i dziecko sie zaklinuje.Tak by mogło być przy główkowym porodzie,wiec przy posladkowym może być jeszcze gorzej?
    • madziab83 Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 13.01.11, 16:47
      Nie wiem gdzie mieszkasz, ale tu w Bydgoszczy, to ja musiałam się na fatygować, by urodzić pośladkowo sn, bo wszędzie chcieli mi cięcie robić. W jednym szpitalu MSWiA tylko zareagowali na mój pomysł optymistycznie i po podpisaniu zgody na próbę sn, urodziłam mojego synka.
      • betty842 Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 13.01.11, 19:43
        madziab83 napisała:

        > Nie wiem gdzie mieszkasz, ale tu w Bydgoszczy, to ja musiałam się na fatygować,
        > by urodzić pośladkowo sn, bo wszędzie chcieli mi cięcie robić. W jednym szpita
        > lu MSWiA tylko zareagowali na mój pomysł optymistycznie i po podpisaniu zgody n
        > a próbę sn, urodziłam mojego synka.


        CHCIAŁAŚ urodzić pośladkowo sn??? Ja nie jestem zwolenniczką cesarek na życzenie ale w chyba nigdy w życiu nie zgodziłabym sie na poród pośladkowy...
        No własnie u nas jest tak,ze strasznie bronią sie przed cesarkami. Jest nawet tak,ze przyjeżdza sie ze skierowaniem (np moja koleżanka,pierworódka miała skierowanie z powodu ułożenia pośladkowego) a oni (lekarze) mówią:"Aaa,spróbuje pani rodzić normalnie". Tak wiec ja się własnie tego boję.Że mimo skierowania powiedzą,że mam spróbować rodzić sn. Jeszcze zanim dowiedziałam sie o ułożeniu pośladkowym miałam stracha,ze przez to złamane spojenie dziecko sie zaklinuje a tu jeszcze okazało sie,ze dziecko na pupie siedzi. Boję sie cesarki i gdyby tylko o mnie chodziło to wolałabym sn ale jak sobie pomysle o tym zaklinowaniu...Synek mojej kuzynki podczas porodu zaklinował się i go wyszarpywali (jak to kuzynka określiła). Teraz mały ma 5 lat i jest na wózku inwalidzkim,ponieważ został uszkodzony przy porodzie:-(. Tak wiec jak tylko usłyszałam od lekarza (który zajmował sie moim przypadkiem po złamaniu) że dziecko może sie zaklinować to aż mi się słabo zrobiło.Oczywiście wszystko zalezy od wielkości dziecka ale mysle że to małe nie będzie bo pierwsze moje dziecko miało 3900g (urodzone dwa dni przed terminem).
        • madziab83 Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 13.01.11, 22:21
          JA NIE TYLKO CHCIAŁAM URODZIĆ SN, ALE TAK ZROBIŁAM. Poród miałam lekki, szybki, bezproblemowy, bez nacinania krocza. Synek jest zdrowy, ur waga 3800, dł 64 cm.
          Natomiast podkreślam, że to mój przypadek, u Ciebie jest jeszcze tego złamania, nie jestem lekarzem i nie wiem jak ma się to do porodu.
          • madziab83 Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 13.01.11, 22:22
            > Natomiast podkreślam, że to mój przypadek, u Ciebie jest jeszcze kwestia tego złamania,
            > nie jestem lekarzem i nie wiem jak ma się to do porodu.
          • betty842 Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 16.01.11, 11:24
            madziab83 napisała:

            > JA NIE TYLKO CHCIAŁAM URODZIĆ SN, ALE TAK ZROBIŁAM. Poród miałam lekki, szybki,
            > bezproblemowy, bez nacinania krocza. Synek jest zdrowy, ur waga 3800, dł 64 cm


            Podziwiam Cię za odwagę! Mój pierwszy synek (ułożony prawidlowo) miał 3880g i 58cm i z biedą go urodziłam a co dopiero gdyby był ułożony pośladkowo! Nie,nie-w życiu nie odważyłabym się rodzić pośladkowo nawet gdyby to był mój ósmy poród i gdybym nie miała tego spojenia złamanego.No chyba,że nie miałabym wyboru.
            No ale Twój przypadek jest przykładem,że można tak urodzić i to bez problemów. Naprawdę podziwiam! Może gdyby mój pierwszy poród odbył się bez komplikacji i gdybym nie słyszała historii porodu pośladkowego mojej sąsiadki (dziecko dostało 1pkt apgar ale żyje i ma się dobrze) to moze nie miałabym tylu obaw przed porodem pośladkowym. A tak,to po prostu mnie to przeraża i wolę dać się pociąć (cc)-kit ze mną,byle z dzieckiem wszystko było ok.
    • katarzynaoles Re: ułożenie pośladkowe,2-gi poród 13.01.11, 20:01
      Nie bardzo rozumiem, co lekarz miał na myśli mówiąc, że spojenie łonowe może się "nie rozejść" podczas porodu. Spojenie łonowe jest w elastyczne ponieważ łączy go tkanka chrzęstna i to właśnie jej obecność powoduje, że w razie potrzeby można zyskać dodatkowe cetymetry w kanale rodnym. Uraz kości dotyczy kości i dobrze zrośnięte złamanie nie powinno mieć znaczenia podczas porodu. Co do położenia pośladkowego - to wie Pani co i jak. Proszę jednak pamiętać, że jeśli w podobnej sytuacji pojawiają się kolejne wątpliwości to nie rozpatruje się ich osobno, ale sumuje, choć bez stosowania matematycznych reguł. Pozdrawiam :)
Pełna wersja