Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego...

15.02.11, 23:12
Pani Kasiu,
mam za sobą cc (18 lat temu) i sn (vacuum, 14 lat temu). Teraz spodziewam się córeczki i mam problem. W poprzednich porodach wystąpiły zaburzenia tętna płodu, przy cc w ogóle nie wystąpiła akcja porodowa, a tętno leciało - no i cesarka w ciągu 5 minut. Drugi poród sn, ale po 45 min. vacuum, bo tętno... dzieci miałam malutkie, 2550 (syn, cc, 9 pkt) i 3000g (córka, ve, 8 pkt). Córka po vaccum i niedotlenieniu (chyba, bo niby po czym?) ma problemy neurologiczne (leczona na epilepsje 5 lat). No i teraz mam dylemat-jeden lekarz uważa, że od razu powinnam mieć cc, bo za duże ryzyko. Drugi, że należy spróbować sn. I co ja mam teraz zrobić? może Pani, jako położna miała takie trudne przypadki i coś mi doradzi jak kobieta kobiecie? boję się ryzykować zdrowiem dziecka, ale wolalabym rodzić naturalnie...
    • kaeira Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 16.02.11, 09:03
      Gratuluję - ale fajnie :-)

      -Czy wiesz z jakiego powodu były te zaburzenia tętna?
      -Co to znaczy, że nie wystąpiła akcja porodowa? Miałaś planowane CC?
      -Rozumiem, że przy CC miałaś cięcie poprzeczne?

      -A poza tym, ważna kwestia: czego ty byś chciała? Jak wspominasz swoje CC? Czy ufasz, że w wybranym/dostępnym dla ciebie szpitalu można "rodzić po ludzku". Że jakby co, szybko będzie podjęta decyzja o CC - z konieczności, albo dlatego, że ty się to zdecydujesz?

      Pamiętaj, że przez te lata w bardzo wielu miejscach porody zmieniły się bardzo pozytywnie, i różnych praktyk mogące powodować trudności w trakcie porodu (np. leżenie na plecach, kroplówki z oksytocyną)

      Z drugiej strony, także co do CC nastąpił postęp - znowu, nie we wszystkich szpitalach, ale często można się spodziewać dobrej terapii przeciwbólowej, niezabierania i niedokarmiania dziecka, obecności partnera, (jeśli ktoś chce), itd...
      • hatsu33 Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 16.02.11, 17:21
        Z mojego doświadczenia - a przeszłam 3 porody w ciągu 15 lat: cc, ve, cc - powiem tak: przy problematycznych porodach niewiele się jednak zmieniło... Lekarze nie chcą ryzykować życia i zdrowia zarówno matki jak i dziecka, i często "dmuchają na zimne" - czyli przyspieszają poród czy decydują szybko o cc.
        Oczywiście masz prawo próbowac sn - i do tego lekarze zachęcają - ale - zauważ że bardzo dużo porodów jednak kończy się cc.
        Ja sobie wszystko przenanalizowałam przed 3 porodem, i mimo, że wręcz marzyłam jak to urodzę w końcu naturalnie - po rozmowach ze swoim ginem - zdecydowałam się na cc. Bo wolałam już takie cc, przygotowane, niż nagłe..
        Oczywiście teraz czasem myślę, co by było gdyby.. a nuż poród byłby inny.. ale doceniam zero komplikacji po cc, szybki powrót do zdrowia, i - niestety, moje szanse na sn były naprawdę minimalne, dwa razy przeszłam przebijanie pęcherza, oxy i zanikającą akcję porodową.. może gdybym rodziła z takimi osobami jak pani Kasia, to byłoby inaczej.. jednak rzeczywistość jest jaka jest..
        • kingusia1974 Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 16.02.11, 17:26
          Ja bym się nawet ani przez minute nie zastanawiała. Umówiłabym się na cesarkę. Przy takim ryzyku, przy tylu komlikacjach. Niechby ze mną robili co chcieli, cieli i kroili, jak miałabym ryzykować zdrowie dziciątka to dla mnie nie ma wyboru.
          "Spróbujemy, a może się uda", albo i nie i dziciątko będzie niedotlenione ze wszystkimi tego typu komplikacjami neurologicznymi. Nie, dziękuje bardzo. Poród nei jest od realizowania marzeń o takiej czy innej formie porodu, to trudny moment i ja mam jeden najważniejszy cel - zdrowie dziecka.
          • magdal-enas Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 09:02
            Dzięki za Wasze wsparcie i za gratulacje :-) Byłam negatywnie nastawiona do cc, bo pamiętam to jako traumę, miałam potem depresję ze 2 lata, ale nie ze względu na cc tylko ogólnie traktowanie rodzącej w szpitalu, 18 lat temu to był KOSZMAR, który odbił się na mnie tragicznie. Na szczęście trauma przeszła po 2 porodzie, bo pomijając komplikacje b. dobrze mnie traktowali. Faktycznie opieka teraz jest inna, a i ja jestem inna, starsza, mądrzejsza:-) I mąż będzie. Co do pytania o przyczyny spadku/braku tętna - nie mam pojęcia. Kiedyś w ogóle nie mówili nic rodzącej, a ja się bałam pytać... w karcie wpisali w obu przypadkach zagrażającą zamartwicę. Cięcie miałam poprzeczne. Chciałam spróbować sn, ale czuję wewnętrznie, że to się skończy tak, jak pisze hatsu33, że po godzinie-dwóch (i uwiązaniu do KTG bez możliwości manewru i bez kropli wody do picia) i tak wyląduję na cc. No i też sobie tak siedzę i analizuję to wszystko :-) A poza tym - właśnie - czy ja trafię na drugą p. Kasię...? Kurczę, czy ja przypadkiem nie mam wyjścia?:-))))
    • kotkowa Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 09:23
      No wlasnie szkoda, ze nie znasz przyczyny - dlaczego oba porody skonczyly sie komplikacjami, dlaczego dzieciom spadalo tetno. Jesli nie planujesz wiecej dzieci, chyba zdecydowalabym sie na cc. Jesli planujesz - zastanowilabym sie, zapoznala z dokumentacja medyczna, dociekala przyczyny - czy jest duza szansa, ze to sie powtorzy, czy to byl zbieg okolicznosci.
      • magdal-enas Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 11:20
        Myslisz, że po tylu latach jest jeszcze ta dokumentacja, że można do niej dotrzeć?
        i że w niej cos napisano, co by mi teraz pomogło? sorry, ale ja raczej myślę (może źle osądzam, ale widzisz takie miałam cudowne przeżycia w szpitalu akademickim, a jakże, najlepszym w stolicy...), że lekarze nie wpisywali tam zbyt wielu swoich przemyśleń, raczej wpisali to, co wszystkim, to samo, to rutyniarze byli. A położne to były takie miłe, że jak sobie przypomnę, to mam ochotę zabić :-) Nawet pytać nie było warto... Bo niby czym mieli się przejmować 18 temu? Pacjentką? Cieszcie się, że rodzicie w innych czasach i że w ogóle możemy mieć jakieś wątpliowości, pytania, możliwość wyboru albo protestu...
        • kotkowa Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 11:46
          Nie wiem jak długo przechowują dokumentację i czy coś ciekawego w niej jest, ja w mojej właśnie wczoraj znalazłam pewne nowinki, o których mi nie powiedziano (miałam cc). Ale może nie być takich inforamcji jakich szukasz - tzn dlaczego doszło do tych komplikacji, czy to jest coś, co może się powtórzyć. Chyba pozostaje dogłębna konsultacja z lekarzem, jeśli zgodzisz się na sn, to pod absolutnym nadzorem, stałym ktg i gotowością do cc natychmiast, gdyby się coś działo.
          • justcam Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 13:50
            równiez gratuluję :-)
            No to ja bym po pierwsze zrobiła rekonesans szpitali , jak w nich jest, jak sa opiniowane no i szukała bym poloznej podobnej Pani Kasi, która też może pochwalić sie podobna mądrością co do prowadzenia porodu :-) jak juz ma sie wiedzę jak powinno być, która filozofia porodu brzmi sensownie można mysle poszukać odpowiedniej osoby która będzie prowadzić taki poród. No i wtedy bezpiecznie i w pełnym relaksie można rodzić naturalnie :-)) w szpitalu. W szpitalu w zapleczu z możliwością wykonania cc.
    • deodyma Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 15:04
      w Twoim wypadku tylko cc wchodzi w gre i nawet nie probuj rodzic naturalnie.
      pamietaj, ze kazda kobieta, ktora wczesniej miala cesarke ( Ty mialas dwie) , ma w 50% wskazanie do kolejnej.
      powinnas tez wiedziec, ze jesli bedziesz po terminie, nic nie bedzie sie dzialo, tez bedziesz miala cc, poniewaz nie wywoluje sie porodu przez oxy u kobiet, ktore wczesniej rodzily przez cesarskie ciecie.
      ja jestem tego przykladem i w moim wypadku doszly jeszcze problemy z nadcisnieniem.
      • hatsu33 Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 17:11
        no nie wiem, czy na pewno masz rację. Autorka miała poza tym tylko jedno cc.
        Po cc trzeba podpisać zgodę na próbę sn, i można spokojnie rodzić sn, nie ma przymusu cc (no chyba, że są bezwzględne wskazania). Termin porodu to pojęcie dość względne, i to jest +/- 2 tygodnie.
        Ale tak jak pisałam wcześniej, niestety podejście lekarzy jest różne i często bardzo zachowawcze. Z tego powodu, czasem nie ma co łudzić się, że zrobią wszystko aby poród był fizjologiczny. Trochę też leżałam na patologii, i fizgologia była daleko w tyle za rotacją na oddziale...to jeden przykład, który rzucił mi się w oczy.
        Mnie najbardziej uderza to, że tak mało wierzą rodzącej i nie słuchają jej... wiedzą lepiej.. to jedna z rzeczy która raczej się nie zmieniła.
        • deodyma Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 17.02.11, 17:27
          wiesz, moze to faktycznie zalezy od lekarzy, ale moj lekarz i ordynator oddzialu gin-pol mowili, ze jesli jesten po terminie i nie ma akcji a wczesniej mialam cc, nic innego nie wchodzi w rachube, tylko cesarka.
          ale tez czytalam niedawno, ze kobieta miala nadcisnienie, astme, gestoze i nie chca jej zrobic cesarki, chociaz wczesniejszy porod malo nie doprowadzil jej do smierci...
          zreszta w moim wypadku np majac nadcisnienie 200/120 musialabym upasc na glowe, zeby rodzic sn i szukalabym szpitala, ktory mi zrobi cc.
          ja bym sie na miejscu autorki nie dala namowic na psn. za duze ryzyko.
    • lilabe1 Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 20.02.11, 14:16
      Pierwszy poród 18 lat temu - więc raczej młodziutką osobą nie jesteś. Masz za sobą traumatyczne przeżycia związane z zaburzeniami w tętnie płodu podczas porodów i to raczej nie z powodu wrogiej nadmiernej medykalizacji w postaci podawania oxy wtedy kiedy nie trzeba ( nie piszesz o oxy ). Krwawień, krwotoków nie było. Nie piszesz w jakim stanie były łożyska. Nie wiem , czy wówczas na coś chorowałaś oraz czy obecnie na coś chorujesz. Ostatni poród 14 lat temu - dużo. Tkanki już nie takie młode. Ja bym się zdecydowała na planowane cc.
      • magdal-enas Re: Co robić - cc czy sn? lekarze mówią co innego 20.02.11, 20:04
        Dzięki...
Pełna wersja