mamablazeja
16.02.11, 21:08
Skąd się biorą? A może zawsze są w sam raz? Moja mama i ciocia ( w sumie 5 porodów) twierdzą, że miały za słabe. Czy ich siłę - a raczej efektywność - ocenia się wyłącznie po postępie porodu, rozwieraniu szyjki i opuszczaniu się dziecka w dół, czy bo odczuwaniu bolesności przez kobietę? Czy istnieje sytuacja, kiedy należy się zgodzić na podanie oksytocyny?