4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę się

03.04.11, 21:47
Witam,
wiem, że to może nie do końca miejsce na mój post, ale może doświadczone mamy coś poradzą.
Miesiąc temu urodziłam Hanię ;)
Zostałam niestety nacięta, w dodatku praktycznie w tym samym miejscu co w czasie pierwszego porodu.
Szwy "wyjmowalne" zostały wyjęte, zostały mi tylko rozpuszczalne.
Powoli poprawiała się, że tak powiem, jakość życia i nagle,
kilka dni temu, zaczęłam odczuwać straszliwy ból w miejscu cięcia.
Byłam u lekarza po sąsiedzku i podjechałam nawet na izbę przyjęć.
Podobno wszystko jest zagojone prawidłowo. :/ Żaden szew nie puścił.
Lekarz na IP powiedział, żebym wzięła apap i czekała aż przejdzie. (Pani jest przewrażliwiona)
A ja ledwo chodzę. Ledwo mogę siedzieć. Boli mnie nawet jak kicham albo się śmieję :S

W miejscu cięć mam dosyć duże zgrubienie. Jakieś 3cm.
Czy faktycznie coś takiego może się pojawić i rozejdzie się samo? Co to może być za cholerstwo?
Jutro będę u swojego lekarza prowadzącego, ale może ktoś miał podobne doświadczenia.

Jestem strasznie sfrustrowana, bo nikt nie pytał mnie o zgodę na cięcie. :(
Chwilę po tym, jak na świecie pojawiła się Hania, usłyszałam:
" Musieliśmy Panią naciąć. Jeżeli chce Pani żebym panią zszyła musi Pani podpisać zgodę na cięcie. Jak pani nie podpisze - nie zszywam, he he"
Jak już tną człowieka, to mogliby chociaż zadbać, żeby wrócił do stanu względnej używalności.
Wrrr
    • yo_anka Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 03.04.11, 21:58
      co za bezczelny lekarz!
      Rakarz!
      po prostu takim powinno się odbierać licencje na wykonywanie zawodu

      Przytulam i współczuję, że lekarz nie szanował Ciebie w trakcie porodu.

      wiem coś o tym bo mam popękaną szyjkę i duże nacięcie, 3 dni po porodzie szwy mi puściły i żaden z 3 lekarzy nie widział problemu :(
      5 m-cy po nie doszłam jeszcze do siebie, kłuje i ciągnie
      ale jest lepiej niż 1 m-c po, jeśli to cię pocieszy

      Jeśli jak piszesz tak boli i masz zgrubienie to idź do innego!
      Niech to zobaczy! Dotknie!
      Prywatnie, tak jak będzie szybciej.
      IDŹ!
    • poli07 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 03.04.11, 22:00
      bunny_blue napisała:

      > " Musieliśmy Panią naciąć. Jeżeli chce Pani żebym panią zszyła musi Pani podpis
      > ać zgodę na cięcie.
      Jak pani nie podpisze - nie zszywam, he he"
      > Jak już tną człowieka, to mogliby chociaż zadbać, żeby wrócił do stanu względne
      > j używalności.

      Szczerze powiedziawszy jestem w szoku, ze tak sie praktykuje w niektorych szpitalach , groza , ze nie pozszywają !! Szczerze powiedziawszy nie wiem co bym zrobila na Twoim miejscu i nie wiem czy bym podpisała ten dokument !
      • bunny_blue Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 09:35
        Szczerze mówiąc, to wtedy było mi wszystko jedno czy zostałam nacięta czy nie.
        Miałam na brzuchu Hankę i to było najważniejsze :)
        Poza tym sama zdecydowałam się rodzić w szpitalu, gdzie wiedziałam, że nacinają.
        Miałam jednak nadzieję, że mnie o tym: a) uprzedzą (tak jak to było za pierwszym razem, b) nie zbagatelizują mojego problemu na Izbie przyjęć. (z głupotą bym się tam nie fatygowała na 3godz. czekania).
        Zwyczajnie martwię się, że tam może się rozwijać stan zapalny albo jakiś bliznowiec albo co.
        Sorry, że się tak żalę.
        Sam poród oceniam raczej dobrze. Całość trwała 8h od momentu pojawienia się skurczy, a Hanię wypchnęłam na 4 partych. :)
        • naana26 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 10:51
          no właśnie bliznowiec mi przyszedł do głowy...
        • aneta871 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 13:47
          Odsyłam Cię do Ustawy z dnia 6 listopada 2008r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. 2009 r., Nr 52, poz. 417).
          To co zrobił Pan doktor jest naruszeniem prawa. Warto dla siebie innych kobiet przynajmniej napisać skargę, ponieważ zostałaś potraktowana przedmiotowo, a lekarz nie miał prawa wykonać zabiegu medycznego bez Twojej wyraźnej zgody. Byłaś świadoma i takie pytanie mogło Ci zostać zadane. Wystarczyło by kiwnięcie głową i tyle- wtedy działał by zgodnie z prawem.
          Możliwe, że nacięcie było konieczne tego nie podważam. Tylko pamiętaj, że nikt nie ma prawa robić z Twoim ciałem co chce. To Ty jesteś podmiotem i masz prawo być traktowana z szacunkiem, na bieżąco być informowana o swoim stanie zdrowia, masz prawo do wyrażania zgody lub odmowy na zaproponowane leczenie lub interwencję medyczną.
          Takie traktowanie nie jest ceną, którą musimy ponieść aby zostać mamami:) Przy trzecim porodzie napisz sobie kartkę, że nie wyrażasz zgody na nacięcie krocza i jesteś świadoma ryzyka wynikającego z niewykonania zabiegu.
          Zachęcam Cię żebyś tego nie odpuściła, bo każda skarga coś daje. Ja również pisałam skargę, bo wierzę że coś się zmieni i nasze córki będą miały lepiej:)

          • an_o Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 18:38
            No, no, no, pan doktor widze poczul sie panem i wladca. Ja bym odpowiedziala mu tak: 'to w takim razie, ja dzwonie na policje i zawiadmiam ich o popelnieniu przestepstwa wlasnie przez pana' - ciekawe co by wtedy powiedzial. Nie ma takiej opcji, ze Ciebie nie zszyje, a zgody bym nie podpisala, tylko skladala skarge i domagala sie odszkodowania.
            • aneta871 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 19:52
              Osoba, która nie stosuje się do woli pacjentki lub nie pyta jej o zgodę naraża się na odpowiedzialność cywilną , a ponadto przeprowadzenie zabiegu medycznego bez zgody pacjenta może stanowić przestępstwo z art. 192 kodeksu karnego, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch.
              To co Ciebie spotkało to już jest typowy hardcorowy przykład nierespektowania praw pacjenta. Jak można w tak bezczelny sposób zmanipulować pacjenta i zataić popełnienie przestępstwa.
              Nawet gdybyś odmówiła wykonania nacięcia krocza, bo takie a nie inne masz zdanie to nie zwalnia to personelu medycznego z obowiązku dbania o Twój dobry stan i zobowiązuje do pokierowania akcją porodową w taki sposób żeby skutki nie nacięcia krocza były jak najmniejsze.
              • bunny_blue Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 20:02
                Dziewczyny,
                przytoczyłam tylko słowa tego marnego "dowcipu z porodówki" jako ciekawostkę i przyczynę frustracji.
                Wierzcie mi, że ostatnią rzeczą, jakiej chciałam po zobaczeniu swojej Hanki to wykłócanie się o cokolwiek.
                Zwyczajnie cieszyłam się, że się udało i, że już jest.
                Oczywiście zgadzam się z Waszymi uwagami.
                Całkowicie. I nawet mogę być bojowa. Bardzo bojowa.

                Jak tylko dowiem się co się dzieje i dlaczego ledwo się ruszam.
                I bedę w stanie myśleć o czymś innym niż moje obolałe krocze :/
              • aleksandra1357 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 21:35
                Tak się oburzacie na tego lekarza, a ja sobie nie wyobrażam podpisywania zgody na nacięcie podczas ostatnich skurczy partych.
                Tzn. szantaż to cios poniżej pasa, ale wiadomo, że jeśli nacięcie jest konieczne, to je zrobią bez oglądania się na zgodę.
                (żeby nie było: sama nie dałam się pociąć za skarby świata, udało się dwa razy bez.)
                • aneta871 Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 04.04.11, 23:21
                  Na złożenie skargi masz dużo czasu:)

                  Zgoda może być wyrażona ustnie albo nawet poprzez takie zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom medycznym. Później podpisany byłby papier. Takie postępowanie byłoby ok.
                  Oczywiście przed zaproponowaniem powinien wyczerpująco poinformować Cię o konsekwencjach wykonania zabiegu. Niestety w naszym kraju lekarze są nauczeni, że wolno im wszystko bo ludzie się boją i nie wiedzą jakie mają prawa. Dlatego w 2008 roku powstała ustawa, która wzmacnia nierówną pozycje pacjenta w relacji pacjent-lekarz. Nawet Minister Zdrowia w 2005 roku zwracał uwagę, że prawa pacjenta są nagminnie łamane na oddziałach położniczych, stosuje się paternalistyczny stosunek do pacjentki, a prawa pacjenta to tylko dodatek. Drogie Panie wchodzi w życie standard opieki okołoporodowej. Jeżeli nie będziemy wymagały to nic się nie zmieni!!!
                  Kiedyś nie mogłyśmy głosować i też musiałyśmy chociaż odrobinę się o to postarać.
                  Nikt za Nas nie wywalczy dobrego traktowania w szpitalu.

                  Spróbuj polewać tantum rosa. Dobrze znieczula.

    • katarzynaoles Re: 4tyg po porodzie/nacięcie na nacięciu/żalę si 05.04.11, 22:43
      Koniecznie trzeba zobaczyć co to za zgrubienie, a dopiero potem coś radzić. Czyli wizyta u lekarza, z którym będzie Pani mogła porozmawiać bez obawy bycia zbytą - konieczna. Na razie proszę spróbować jakiegoś preparatu z kwasem hialuronowym - na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc. Pozdrawiam i życzę rychłej poprawy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja