wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się?

18.04.11, 22:29
mam takie pytanko, pierwszy poród miałam wywoływany, bo byłam już jedną nogą w 43tc,
oksytocyna (duuużo), skurcze 6 godzin, ale żadnego postępu porodu (rozwierania)
szyjka twarda, zamknięta, masaż nic nie dał, wszystko nieprzygotowane, położna powiedziała że mogą tego we mnie wlewać litry a i tak nic to nie da no i w końcu zrobili mi cc, bo skurcze choć fajne, w ogóle nie powodowały rozwarcia...

połozna powiedziała ze takie akcje lubią się powtarzać. lekarz też w sumie tak mówił.

ale mam pytanie o praktykę - czy jest ryzyko przy drugim porodzie że znów będzie powtórka z rozrywki? macie (oraz Pani Paniu Kasiu) takie doświadczenia? czemu tak sie dzieje że dwa tygodnie po terminie ciało kompletnie "nie chce" rodzić?

odbiło mi, chce drugi raz rodzić SN, ale nie chcę się nakręcać jak i tak może się to powtórzyć :(
to że mogę próbować to wiem, ale nie wiem czy jest nadzieja :)

znam kilka osób które pierwszy poród miały wywoływany a drugi poszedł sam nawet przed terminem, ale to poszło, a moje ciało przecież nie zakodowało porodu i nie podjeło współpracy.



    • katarzynaoles Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 18.04.11, 23:01
      Sytuacja może się powtórzyć, ale wcale nie musi. Radziłabym skorzystać z wiesiołka i herbatki z liści malin - takie sposoby bywają bardzo pomocne. I zdecydowanie proszę zweryfikować TP, bo dość często się zdarza, że jest źle obliczony, szczególnie u kobiet, które mają odstępy między miesiączkami dłuższe niż 28 dni. Pozdrawiam :)
      • terpuka Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 19.04.11, 14:43
        podłączę się pod pytanie :)
        Pani Kasiu kilka razy pisała Pani o wiesiołku, jakie dokładnie ma on działanie, oczywiście chodzi mi o kwestie przygotowania do porodu. Czytałam, że działa uelastyczniająco na szyjkę, ale czytałam również, że może spowodować poród przedwczesny.
        Kiedy najlepiej zacząć go zażywać???
        Pozdrawiam
    • diuszesa Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 20.04.11, 14:35
      Ja też z tych, które zastanawiają się, czy sytuacja powtórzy się następnym razem.
      Mi wywoływano poród z powodu tego, że byłam 8 dni po terminie. teraz wydaje mi się to mało, ale wtedy nie byłam taka mądra jak dzisiaj ;-), i myślałam, że to jest już naprawdę poważna sprawa. Nie miałam jakichkolwiek oznak porodu - ani skurczy, ani odchodzących wód, szyjka nieprzygotowana. Wszystkie badania w jak najlepszym porządku. Mimo tego przez 3 dni usiłowano wywołać mi poród - 1 dzień cewnikiem Foleya (rozwarcie postąpiło od 0 do 2 cm), dalszych skurczów brak, następnie sporo oksytocyny i też skurczów brak. W końcu lekarze kręcili głowami, że tu musi byc cos pomylone z terminem porodu. Ale jak mówiłam, że zawsze miałam nieregularne i długie - nawet do 65, 75, 90 dni - cykle, to już nie słuchali, tylko dalej lali te oksytocynę. Efekt - trzeciego dnia wywoływania nadal skurczy brak, nagły spadek tętna u dziecka jako powikłanie po oxy, i cc.
      Jeszcze teraz (14 mscy po porodzie) nie mogę sie pogodzic z tym, że zgodziłam się na to wywoływanie. Teraz zrobiłabym inaczej - poczekałabym dłużej, nawet 3 tygodnie po terminie (jesli badania - ktg, przepływy, czystość wód - byłyby w porządku). Teraz myślę, że to wcale nie jest tak, jak napisałaś, że "moje ciało przecież nie zakodowało porodu i nie podjeło współpracy". To po prostu nie był jeszcze odpowiedni moment - może wystarczyłby jeden dzień, i samo by ruszyło. Czasem natura może nas zaskoczyć, zwłaszcza jak napisała Pani Kasia - przy długich cyklach. Dzisiaj miałabym więcej cierpliwości, i więcej zaufania do swojego ciała, do swojego dziecka.
      • diuszesa Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 20.04.11, 14:41
        diuszesa napisała:

        Teraz myślę, że to wcale nie jest tak, jak napisałaś, że "moje ciało p
        > rzecież nie zakodowało porodu i nie podjeło współpracy".

        Bo tu przecież nie było jeszcze żadnego porodu. Żadnych oznak porodu. Ciało było nieprzygotowane. Był tylko ustalony suchy termin, data. Do której ciało nie musi się dostosować.
        Oczywiście, że istnieja patologie. Ale po to mamy w dzisiejszym świecie rozne urządzenia, zeby te patologie wykluczyć, i w razie ich braku spokojnie czekać dalej. Ja ufam, ż emoje ciało i moje dziecko powie mi, kiedy będzie gotowe. nawet, jeśłi to będzie mialo oznaczac jego niezgodę na termin podany przez lekarza.
        • naana26 Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 21.04.11, 10:02
          pytałam bo również od formy porodu uzależniam decyzję o kolejnym dziecku. jak ma sie powtórzyć cc to chciałabym mieć drugie dziecko mozliwie jak najszybciej uwzględniając mimimalny czas odstępu między cesarkami. no a jak by sie dało SN to jestem skłonna poczekać z decyzją aż macica będzie gotowa na SN po cc. jest jakaś sugerowana przerwa? powinni być to dłużej niż odstęp dwóch lat między porodami czy to nie ma znaczenia?
          • naana26 Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 21.04.11, 10:04
            aha ja miałam termin dobry bo znałam datę owulacji, miesiączki 28 dniowe, regularne no i USG każorazowo i u róznych lekarzy w tym dwa razy USG prenatalne cały okres ciąży dokłądnie wskazywało datę porodu jaka wynikała z OM, więc to na bank był dobry termin. raz chyba wskazało dzień wcześniej a tak to ciągle ta sama data :)
            • madziab83 Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 21.04.11, 11:09
              No tak, może termin OWU znałaś, ale nie wiesz, czy u Ciebie ciążą trwa 40 tc, może 42 tc? U każdej kobiety kwestia wygląda inaczej, u mnie np. ciąża trwa nie całe 38 tc i tak urodziłam oboje dzieci, oboje donoszeni z wagą 3350/58cm, 2805/64 cm, więc jak widać oboje donoszeni, porody zaczęły się spontanicznie odpowiednio w 37t3dc i 37t4dc.
              • naana26 Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 21.04.11, 11:30
                no racja, dla kogoś normą może być 26 cykl,. dla kogoś 34 dniowy...
                • monicus życie jest jeszcze ciekawsze ;) 23.04.11, 16:23
                  bo ja pierwsze dwoje zaczelam rodzic w terminie, idealnie w srodkowym, a trzecie jeden dzien po skonczeniu 42 tygodni ;) ale bylam przekonana, ze musze poczekac.
                  a cykle od zawsze regularne
              • aleksandra1357 Re: wywoływanie porodu bez skutku - powtarza się? 25.04.11, 09:53
                madziab83 napisała:

                > oboje donoszeni z wagą 3350/58cm, 2805
                > /64 cm, więc jak widać oboje donoszeni,

                Dziecko donoszone jest od 37 do 42 tygodnia ciąży, więc nie wiem, co chcesz udowodnić podając te wagi i wzrosty. Są kobiety, które rodzą w 41 tc dziecko ważące 2700 i też donoszone.


                > No tak, może termin OWU znałaś, ale nie wiesz, czy u Ciebie ciążą trwa 40 tc, m
                > oże 42 tc? U każdej kobiety kwestia wygląda inaczej, u mnie np. ciąża trwa nie
                > całe 38 tc

                Moim zdaniem kolejna bzdura. U Ciebie akurat ciąża trwała dwa razy tyle samo, ale może trzecia i czwarta ciąża trwałyby inaczej. To nie jest tak, że każda kobieta ma inny czas trwania ciąży, tylko każda ciąża jest inna.
                Moj dwa spontaniczne porody: 38 tc i 41 tc. Pierwsze dziecko znacznie większe niż drugie, mimo 3 tygodnie krótszej ciąży.
Pełna wersja