ból krzyża w 40 tygodniu

10.05.11, 08:03
witam, mam pytanie, własnie zaczelam 40 tydzien ciazy, do terminu z usg zostalo mi kilka dni, a od 2, 3 odczuwam bardzo silny ból krzyża, jak czasem przy miesiączce, czy to normalny objaw zbliżającego się porodu? ból jest szczególnie dotkliwy w nocy, od czasu do czasu czuje też ból w podbrzuszu, ciągle czuje parcie na pęcherz, malutka rusza się, ostatnie ktg w sobotę było w normie. niepokoi mnie tylko ten krzyż. bede bardzo wdzieczna za odpowiedz.
    • mamzoe Re: ból krzyża w 40 tygodniu 10.05.11, 13:00
      U mnie skurcze przepowiadajace, jak i te wlasciwe byly odczuwalne glownie w krzyzu. Przy samym porodzie wlasciwie tak mocno bolal mnie odcinek ledzwiowy, ze nie czulam bolu w podbrzuszu. Z tego co wiem, sporo kobiet odczuwa podobnie i nie jest to nic szczegolnie niepokojacego, po prostu taka uroda.
      • besia5 Re: ból krzyża w 40 tygodniu 10.05.11, 14:48
        dzieki, bo juz glupieje, uznalam, ze skurcz to podbrzusze i juz mi nawet w glowie sie roi, ze mala si enie moze wpasowac czy co. moze taka wlasnie moja uroda, podczas okresu zawsze krzyz bardzo mi dokuczal, choc nie wiem czy to ma zwiazek jakis. moze juz blisko porod, taka mam nadzieje
        • mamzoe Re: ból krzyża w 40 tygodniu 10.05.11, 20:15
          Mysle, ze na pewno ma zwiazek, ja tez zawsze mialam bolesne miesiaczki z bolem krzyza.
    • katarzynaoles Re: ból krzyża w 40 tygodniu 12.05.11, 01:08
      To jasny znak, ze poród tuż tuż :). Myślę, że wszystko w najlepszym porządku :). Ma Pani okazję wypróbować co przynosi Pani największą ulgę podczas takiego bólu - gdyby pojawiał się podczas porodu będzie Pani wiedziałą co i jak. Można spróbować masażu, ciepłych lub zimnych okładów (polecam żelowe, bo łatwe w obsłudze), spróbować znaleźć najwygodniejszą pozycję (często w klęku podpartym) - wszystko to jak znalazł podczas porodu. Trzymam kciuki za piękny poród i pozdrawiam :)
      • besia5 Re: ból krzyża w 40 tygodniu 24.06.11, 08:01
        dzis przypomnialo mi sie o tym poscie;) mialam cudowny porod, dobry, moge spokojnie powiedziec. po tych skurczach w sobote, we wtorek w nocy dostalam skurczow co 2 minuty chyba i w ciagu 1,5 godziny Pola byla na swiecie.okazalo sie, ze trafilam do szpitala z pelnym rozwarciem i wszystko poszlo blyskawicznie.sama sobie zazdroszzce takiego porodu.nie wiem czy moze to byc zasluga herbaty z lisci malin, ktora pilam w sporych ilosciach w osttanim tyogdniu.pozdrawiam wszystkie oczekujace i zycze podobnych przezyc;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja