mysza_myszynska
24.05.11, 11:40
Pani Kasiu, może Pani z racji doświadczenia wytłumaczy ten jak dla mnie fenomen - podczas ostatniego pobytu w szpitalu z racji urodzin syna byłam parę razy na oddziale noworodkowym i zadziwiła mnie cisza i spokój tam panująca! wszystkie oseski leżały w szpitalnych wózkach i żadne nie płakało. Wiem, że noworodki dużo śpią, ale jak ja próbowałam odłożyć małego do wózka to wcale nie zasypiał i zaczynał płakać. Jak 'działa" taki oddział noworodkowy? - bardzo mnie to ciekawi,
pozdrawiam