xeriusek
24.06.11, 15:23
Moja kolezanka stracila wczoraj synka. Za tydzien miala miec cesarke. Dostala w nocy bardzo silnego krwotoku, w szpitalu zrobili USG, dziecko bylo uduszone, szybka cesarka, a kolezanka w spiaczce farmakologicznej caly dzien. Stracila duzo krwi.
Czy mozna bylo tego uniknac? Tzn. nie rozumiem skad taki silny krwotok, dlatego ze dziecko zmarlo?
Szukam odpowiedzi, bo sama jestem w ciazy i nie chcialabym gdybac i zastanawiac sie co tak naprawde sie stalo.
Czy uduszenie dziecka kilka dni przed planowanym terminem moze byc przyczyna kwotoku, zagrazajacego zyciu matki? Czy moze wystapily prawdopodobnie inne komplikacje?
Dziekuje za odpowiedz.
Kasia