lekarz mówi: nie widze szans na sn

01.07.11, 10:32
Pani Kasiu - jestem w 38 tygodniu ciąży. mam za sobą cc (8 lat temu), lekarka, która prowadzi ciąże od początku namawiała mnie na sn i ja mocno się nastawilam. znalazłam zaufaną położną i czekam na narodziny mojej córeczki.

wczoraj, podczas wizyty lekarka nagle powiedziała, że nie widzi jednak szans na poród sn, bo szyjka w ogóle nie jest podatna na zmiany (dodam, że pierwsza ciąża byla obciązona cholestaza i mimo stymulacji, w 40 tygodniu, nie było żadnej akcji porodowej i lekarze, na 3 dni przed terminem - ustalonym dokładnie, bo znaliśmy z mężem date poczecia - zdecydowali o cc).

czy to możliwe, by na ponad 2 tygodnie przed terminem, lekarka potrafila ocenić, że szyjka nie nadaje sie do porodu sn? w związku ze swoim wyjazdem na urlop poleciła kontakt z innym lekarzem i ustalenie cc (nie dala mi tego na pismie, ale tez nie pomyslałam, by o to prosić, w takim byłam szoku), żeby niepotrzebnie nie męczyc siebie i dziecka. polozna twierdzi, ze to absurd, bo jest czas, a ja nie wiem co robić.

z gory dziękuje za opinie
    • lajlonia30 Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 01.07.11, 10:35
      dodam, że w tej ciąży cholestaza sie nie pojawiła i wszystkie wyniki sa w porzadku. jestem juz zmęczona ta ciąza, ale tez mam przekonanie, że dziecko nie wstawilo się w kanał rodny (choć jest głowka w dół od 28 tygodnia), więc ma jeszcze czas.

      termin z miesiaczki powinien byc w miare dokładny, ponieważ miałam regularne cykle 28 - 30 dniowe.
    • kaeira Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 02.07.11, 13:34
      No nie wiem - może lekarka ocenia, że jest większe prawdopodobieństwo, że poród i tak zakończy się CC, a biorąc pod uwagę poprzednie cięcie, woli uniknąć próby SN, która zawsze niesie ze sobą jakieś (choć maleńkie!) ryzyko rozejścia się blizny.

      Jednak jeśli zależy ci na SN, na pewno nie zgadzałabym się na cięcie z automatu. Na to zawsze będzie czas, szczegolnie że w sytuacji po cięciu, wszyscy będą (powinni) być wyczuleni na ewentualną konieczność.

      Ja przy obu porodach miałam sytuację kompletnie "nierokującej" szyjki, i to przed samym porodem. Bardzo zależało mi na SN, takim faktycznie jak najbardziej naturalne.

      Za pierwszym razem akcja toczyła się bardzo wolno, skurcze wystapiły 24h po odejściu wod, doszłam do rozwarcia 6, ale sama w koncu sama poprosiłam o CC, bo byłam 2 noce bez snu, dodatkowo przeziębiona, i już nie dawałam rady, Ale żadnego zagrożenia dla mnie ani dla dziecka nie było, wszystko było OK, po prostu szło wolno. Byłam potem bardzo wyczerpana, ale nie żałuję.
      Za drugim razem akcja, przy "negatywnej" szyjce, poszła szybko, doszło do rozwarcia 9, jednak wystąpiły problemy z wstawianiem, i zgodziłam się na sugestię cięcia. Znowu, żadnego zagrożenia dziecka nie było.
      Drugi poród był w odróżnieniu od pierwszego bardzo bolesny (na znieczulenie najpierw niby za wcześnie, potem za późno, tak jakoś poszło), w ogóle hardkorowy, wymioty, dreszcze, itd - ale tez wcale nie żałuję! Odwrotnie, cieszę się, że to przeżyłam :-) takie prawdziwe "męki porodowe". Wiem, że to może brzmieć dziwnie, ale zapewniam, że nie jestem żadną masochistką ;-)

      Dodatkowo, wg tego co mówiło mi kilka położnych, CC poprzedzone akcją porodową jest lepsze dla macicy, a także dla dziecka.

      Więc, jeżeli sądzisz, że nie będziesz miała podejścia "namęczyłam się, a wszystko bez sensu", tylko nawet w wypadku CC będziesz tak jak ja, zadowolona że probowalaś, nawet jesli nie będzie łatwo, to spokojnie czekaj na SN :-)

      PS. Ja wiele pisałam o SN po CC, zadawałam tez pani Kasi (ekspert), pytania, więc jak chcesz to możesz sobie poczytać:
      tinyurl.com/5tjk35x
    • katarzynaoles Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 06.07.11, 13:54
      Unikłabym takich kategorycznych stwierdzeń, tym bardziej, że jeszcze wiele moż się zmienić. Jak rozumiem nie ma Pani doświadczeń z naturalnego porodu, a obecna ciąża nie ma zagrożeń, które pojawiły się za pierwszym razem. Dlatego poczekałąbym co będzie się działo dalej i nie rezygnowałabym z próby porodu sn. Decyzję o cc można podjąć także po rozpoczęciu akcji porodowej i wcale nie jest to równoznaczne z męczeniem Pani i dziecka. Szyjka może się jeszcze zmienić, radziłabym też zastosować wiesiołek - o tym było już na forum. Jeśli Pani chce, to można skonsultować się jeszcze z innym lekarzem - ale nad różnymi możliwościami zastanawiałabym się dopiero po po tej wizycie. Nie da się w podobnej sytuacji 100% określić, czy poród sn jest możliwy czy nie - można jedynie opierać się na przewidywaniach. Pozdrawiam serdecznie :)
      • lajlonia30 Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 06.07.11, 21:00
        dziękuje bardzo:) wiesiolek mam do naparów i jakies kapsułki z apteki, zaraz poszukam jak stosować.
    • antosiczek Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 29.08.11, 22:26
      Mój ginekolog też tak powiedział; dwa dni później urodziłam sn, poród trwał półtorej godziny :)
    • klarci Re: lekarz mówi: nie widze szans na sn 30.08.11, 12:01
      mi przy pierwszym porodzie dwóch lekarzy powiedziało około 37 tc, że przenoszę na pewno i prawdopodobnie będziemy jeszcze wywoływać. urodziłam tydzień później :P - dołem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja