p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze...

20.10.11, 14:52
Witam:)
Jestem w 40-tym tyg ciąży i bardzo stresuję się pobytem w szpitalu po porodzie. Jest to mój 4-ty poród i mimo doświadczenia cały czas tkwi we mnie trauma po pierwszym zakończonym tragedią (węzeł prawdziwy). Zostawiam w domu dwóch małych synków i chciałabym wrócić do nich jak najszybciej po porodzie.
Wiem, że lekarze często wywierają presję na pacjentkach i podają argumenty dotyczące ewentualnych komplikacji zdrowia dziecka w następnych dobach. Moi synowie obaj byli poddawani fototerapii, jednak poziom bilirubiny nie był u nich b. wysoki w 2-giej dobie życia 12,2, oraz drugi w 3-ciej dobie 14,9(ale poród był powikłany- również był węzeł i spory krwiak pod-okostnowy.)
Zastanawiam się, czy są jakieś sposoby, aby obserwować zażółcenie u swojego dziecka i stwierdzić , czy dziecko wymaga interwencji pediatry(dodam że mój mąż jest lekarzem). Poza tym, chciałabym wiedzieć, czy na moje życzenie dziecko zostanie zaszczepione przed wyjściem do domu( wcześniej, a nie np rano następnego dnia)- czy jest jakaś procedura, czy to tylko ewentualna dobra wola...
Mam już intensywne skurcze przepowiadające i bardzo się stresuję, będę wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie!
    • madziab83 Re: p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze 20.10.11, 20:07
      Poziom bilirubiny możesz w razie konieczności kontrolować poprzez badanie krwi w najbliższym laboratorium. Jak nie będą chcieli zaszczepić Ci dziecka, to możesz zawsze zaszczepić je później w przychodni, co wbrew pozorom jest korzystniejsze dla maluszka. Nie ma jednak przeciwwskazań do wcześniejszego zaszczepienia, w szpitalu MSWiA w Bydgoszczy, gdzie rodziłam drugie dziecko, ze szpitala wypis dostaje się po 24h od porodu, wydają dziecko zaszczepione. Co do obserwacji dziecka i jego zażółcenia, to obserwuj białka gałek ocznych, im bardziej żółte, tym większe stężenie bilirubiny.
    • 1mzeta Re: p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze 21.10.11, 16:50
      Z mojego doświadczenia- my po porodzie wyszliśmy do domu w drugiej dobie życia. Bilirubiny nie mierzyliśmy po tym, a i po kolorze skóry nie byłoby łatwo ocenić zażółcenia dziecka.

      Co do szczepienia- wiem jak jest w Pl- ja bym jednak dziecka nie szczepiła bo to wbrew pozorom nie jest najlepszy pomysł. Mój mały pierwsze szczepienia miał po pierwszym miesiącu życia. WZW B jak miał pół roku- pierwszą dawkę.
      Mały ma się świetnie.
      • iwonagos Re: p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze 22.10.11, 00:47
        Nie wiem, czy jest to zgodne z prawem, ale gdy urodziłam 2 córkę i miała żóttaczkę, a ja chciałam wyjść ze szpitala, powiedziano mi, że sama mogę się wypisać, ale dziecka nie mogę wypisać na własne żądanie. Tak więc byłyśmy w szpitalu 2 tyg.
    • apeplusia Re: p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze 22.10.11, 22:52
      Witam,
      rodziłam 3 miesiące temu i 12h po porodzie wyszłam ze szpitala na własne żądanie. Trochę się z mężem nasłuchaliśmy, duże oczy personel robił, ale wypuścił.
      Szczepień nie robiłam w ogóle w szpitalu, tylko w przychodni WZW i inne wg indywidualnego kalendarza, a gruźlicę w przyszpitalnym Punkcie Szczepień przedwczoraj dopiero.
      Mała nie miała żółtaczki, ale w razie czego byłam pod kontrolą zaufanej położnej środowiskowej, która zawsze powie co robić. Poza tym przysługuje też patronażowa wizyta pediatry, więc lekarz też może co nie co skontrolować.

      Polecam wcześniejsze wychodzenie ze szpitala jak mama i dzidzia dobrze się czują, bo we własnym domu lepiej dochodzi się do siebie.
      pzdr
    • katarzynaoles Re: p. Kasiu,wypis na własne rządanie raz jeszcze 22.10.11, 23:53
      Rozumiem, że chciałaby Pani wyjść ze szpitala jak najszybciej i nie jest to wcale zły pomysł. Żółtaczka u dziecka jest tym mniej prawdopodobna im mniej leków dostanie Pani podczas porodu - a szczególnym winowajcą jest tu oksytocyna. Ważne jest też jak najczęstsze przystawianie malucha do piersi co sprzyja szybkiemu rozhulaniu sie laktacji - a to bardzo się przydaje, kiedy dziecko zżółknie. Dziecko nie powinno być zażółcone w pierwszej dobie życia, bo to może wróżyć cięższy przebieg żółtaczki, zwykle skóra zaczyna mieć "opalony" odcień pod koniec drugiej doby życia dziecka. Maluch nie powinien podczas żółtaczki być bardzo śpiący i mało aktywny - to powód, żeby dokładniej się temu przyjrzeć i zaprosić na wizytę patronażową położną środowiskową albo/i lekarza pediatrę z poradni. Alarmującym sygnałem jest zażółcenie wnętrza dłoni i podeszew stópek - ale to zdarza się bardzo rzadko. Malucha, który przechodzi żółtaczkę należy skupulatnie budzić przez całą dobę do karmienia, najdalej co 3 godziny. Proszę pamiętać, że zaszczepić można malucha wg indywidualnego kalendarza szczepień, każdej ubezpieczonej mamie przysługują po porodzie co najmniej 4 wizyty patronażowe położnej - należy się do niej zgłosić najlepiej przed porodem, ale można też po narodzinach. Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja