Położna poszukiwana - poród miednicowy

18.01.12, 22:21
Szanowna Pani Ekspert, Drogie Mamy

Jestem aktualnie w 34tc, dziecko jest położone podłużnie miednicowo. Wiem, że może się jeszcze obrócić. Jednak już dziś chciałabym poprosić o pomoc - może wiecie gdzie w Poznaniu, przy którym szpitalu i z jaką położną (konkretnie szukam nazwiska) można się takiego porodu podjąć. Jestem lekarzem - dlatego wszyscy koledzy sugerują jednak życzliwe rozwiązanie ciąży operacyjnie, niemniej jednak chciałabym spróbować urodzić naturalnie. Jestem dość drobnej budowy, jednak bez najmniejszego problemu 3 lata temu naturalnie urodziłam dziecko (było małe, trochę ponad 3kg, ale miało dużą głowę jak na tę wagę - 35cm). Ze szpitali poznańskich jedyny kontakt mam z kliniką na polnej, ale tam jest tak duża rotacja personelu, że niekoniecznie trafię na przychylny zespół w pełnym składzie. Poza tym jest tam też duża medykalizacja porodu, wolałabym jednak bardziej kameralną placówkę, ale nie mam tam nikogo znajomego.

Może macie jakiś kontakt z położną/lekarzem, którzy podejmą się takiego wyzwania? Z góry dziękuję.
    • miacasa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 19.01.12, 11:41
      A nie myślałaś o próbie obrotu zewnętrznego bliżej terminu porodu? Jesteś wieloródką więc teoretycznie dziecko może obrócić się samo nawet w dniu porodu, moja córeczka zmieniła położenie na przełomie 34/35 t.c. (jestem z trzecim dzieckiem w ciąży).
      • madziab83 Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 19.01.12, 16:29
        Niestety znam tylko szpital w Bydgoszczy, gdzie cały personel jest naprawdę super i gdzie sama urodziłam dziecko ułożone pośladkowo, bez nacięcia krocza w niespełna 2h:)
      • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 30.01.12, 13:13
        Miacasa, obrót przez np. masaż jest ok, ale szpitalny obrót zewnętrzny to cała procedura - kilku lekarzy, leki, monitoring i przygotowanie do potencjalnego zabiegu.
        Interesowałam się tym, również skutkami ubocznymi, i pewnie wiele zależy od lekarza (są tacy, którzy mają do tego złote ręce), ale mnie to przeraziło.
        Problem jest przy pierwszej ciąży, przy kolejnych jest duża szansa, że jednak maluch się odwróci.
    • katarzynaoles Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 19.01.12, 20:50
      Proszę zajrzeć na naszą stronę stowarzyszeniową www.dobrzeurodzeni.pl - jest tam zakładka z kontaktami do położnych zajmujących się porodami domowymi - to w Poznaniu dziewczyny z Polnej właśnie. Proszę się z którąś skontaktować i wytłumaczyć o co chodzi, koleżanki znają poznańskie środowisko położnicze i z całą pewnością pokierują Panią do kogo trzeba. Na pewno musi Pani przede wszystkim szukać lekarza, bo położne w przypadku położenia miednicowego nie mogą prowadzić porodu. Pozdrawiam i życzę, żeby maluch jeszcze się odwrócił łepkiem w dół ułatwiając wszystkim życie :)
    • kuki_82 Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 22.01.12, 01:44
      dla pocieszenia moj mały miedzy 30 a 40 tyg.chyba sie z 3-4 razy obracał.W 32 siedział na pupie,w 34 głowa w doł,w 38 powiedizano ze czeka mnie cc bo siedzi na pupie i mała szansa na obrot i tydzien pozniej sie obrocił w 39 tyg.Takze wszystko jeszcze mozliwe:)))POzdrawim i powodzenia!
    • ph78 Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 25.01.12, 17:03
      Jestem z innego miasta, ale niedawno moja koleżanka urodziła właśnie miednicowo w szpitalu, bardzo naturalnie. Da się, tylko trzeba wiedzieć czego się chce i umiejętnie przygotować wybrany personel :) Powodzenia!
    • a.denver Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 27.01.12, 16:34
      Dziękuję za odpowiedź, poszukam kontaktu przez polecone położne. Być może synek już się odwrócił (nie czułam tego), bo serce dotąd osłuchiwane nieco poniżej pępka, zaczęło być słyszalne nad spojeniem łonowym, także byłby to jakiś dowód na zmianę położenia, ale wyjaśniające USG mam dopiero za tydzień. Pozdrawiam.
      • katarzynaoles Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 27.01.12, 19:43
        Wystarczy się umówić z położną - pewnie określi położenie dziecka bez USG :). I zyczę, zeby miała Pani dobre przeczucie co do malucha :)
        • a.denver Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 28.01.12, 13:25
          Ma Pani rację, mam w szpitalu gdzie pracuję, oddział patologii ciąży to może podejdę tam w poniedziałek i dowiem się czegoś wcześniej, co prawda nie znam tam nikogo z personelu, ale mam nadzieję, że nie odmówią. Niestety chwyty Leopolda znam tylko z książki i nie udaje mi się ich wypróbować na własnym brzuchu ;) głównie dlatego, że muszę to robić do góry nogami, a poza tym przy każdej próbie manewru w okolicy brzucha od razu stawia się macica i nic z tego nie wychodzi. Korzystałam więc dotąd tylko ze stetoskopu, żeby chociaż wiedzieć gdzie jest klatka piersiowa. Swoją drogą szczęście, że ktoś to urządzenie wymyślił ;) bardzo się przydaje, gdy dziecko za długo odpoczywa w bezruchu. Pozdrawiam.
      • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 30.01.12, 13:07
        Ponieważ miałam ten sam problem, dodam, że gdy dziecko się odwraca w końcówce ciąży, to nie da się tego nie zauważyć - ja obudziłam się w nocy i wiedziałam, że oto właśnie moje problemy się rozwiązały :) Można to ew. pomylić z początkiem porodu ;)
        Co do badania przez położną, to trzeba uważać. Sama poprosiłam o ocenę położenia, gdy byłam przypadkowo na odwiedzinach w szpitalu i oczekiwałam czegoś, co pewnie ma na myśli p. Kasia - tzn. że położna oceni mi przez brzuch ułożenie (to było jeszcze przez odwróceniem i nie wiedziałam, że tego nie można przegapić). Stało się inaczej - położna normalnie mnie zbadała (nie wiem, jak mogłam być tak głupia, by się zgodzić) i to bardzo, bardzo boleśnie, mało tego, gadała jakieś farmazony, że można by rozszerzyć szyjkę, by się upewnić, że nie ma główki na dole, ale to niebezpieczne etc. Moja lekarka prowadząca w życiu tak mnie nie badała, a to, że na dole jest pupa wiedziała od razu, podobnie jak lekarz od USG, bez żadnych podejrzanych czynności. Gdy chciałam ćwiczyć, poprosiłam koleżankę, wtedy studentkę położnictwa, i ona mi powiedziała i pokazała jak ćwiczyć, masować, gdzie plecy - przez sam dotyk brzucha - czyli dokładnie tak, jak spodziewałam się, że zrobi to tamta położna szpitalna.
        Lekarka mnie pocieszała, że zdarza się, iż dziecko odwraca się na początku porodu, choć dla mnie było to słabą pociechą, bo chciałam rodzić w domu. Dodam, że zmiana położenia nastąpiła na początku 38 tc., w noc przed badaniem USG - gdy dostałam papierek, że położenie główkowe, wszystko się ułożyło zgodnie z planem:)
    • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 27.01.12, 20:12
      Zajrzyj na forum z mojej stopki, dziewczyna z Poznania urodziła drugie dziecko miednicowo, dostaniesz namiary zapewne na położną.
      • a.denver Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 28.01.12, 13:27
        Dziękuję, obiecuję przejrzeć to forum w wolnym czasie, ale gdybyś pamiętała w którym wątku pojawiły się takie informację, to proszę daj znać. Jestem tak zabiegana, że przyda mi się każda pomoc w znalezieniu drogi na skróty.
        • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 28.01.12, 21:00
          Napisz/skopiuj po prostu post, odpowiemy :)
          • a.denver Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 28.01.12, 21:57
            ok, dziękuję - nie chciałam mnożyć niepotrzebnie wątków, ale jeśli jesteście tak uprzejme to skorzystam :)
    • a.denver poprzecznie 01.02.12, 17:16
      Teraz to na troje babka wróżyła - albo przeskoczy na głowę, albo na pośladki, albo tak już zostanie i wtedy koniecznie cesarka. Tak czy owak mam nadzieję, że zdecyduje się na jakiś ruch o 90 stopni, ponieważ znalazłam dzięki forum (czyli dzięki Wam) namiary na położną, z którą będę mogła porozmawiać o ewentualnym porodzie miednicowym siłami natury. Pozdrawiam.
      • katarzynaoles Re: poprzecznie 01.02.12, 20:07
        Jak maluch jest poprzecznie to bardzo dobrze może zadziałać masaż (delikatny choć dość zdecydowany) kierujący główkę ku dołowi. Dobrze zadbać o dobrą pozycję (biodra uniesione) i rozluźnienie mięśni (warto przedtem pooddychać głęboko przeponą i zafundować sobie relaks). MOżna też masować brzuch tak, jakby chciała Pani wprawić wody płodowe w wirowy ruch, w pozycji w klęku podpartym. Życzę, żeby dziecko się podjęło jedyną słuszną decyzję :)
        • a.denver Re: poprzecznie 01.02.12, 20:55
          Dziękuję. Myślę o tych wszystkich manewrach zachęcających do zmiany pozycji jednak zadaję sobie też pytanie czy on oby nie ma jakiegoś powodu dla którego tak leży (może brakuje mu pępowiny do pełnego obrotu) - co Pani sądzi na ten temat? Wnioskuję, że jeśli dziecko ma za krótką pępowinę, to żaden masaż ani kołysanie go nie przekonają do obrotu, bo będzie mądrzejsze ode mnie, ale to tylko mój wniosek - niekoniecznie słuszny.
          • kropkaa Re: poprzecznie 05.02.12, 16:23
            Ja nie pani Kasia, ale odpowiem ;)
            Może być tak, że pępowina jest za krótka i wtedy dziecko siedzi na pupie. Miała tak moja koleżanka (pierwsza ciąża), która próbowała różnych rzeczy (ćwiczenia, masaże) i nic to nie dało - w czasie cc okazało się, że pępowina była krótka. Ona zresztą sama w czasie ciąży czuła, że wiele razy maluch podchodził do przewrotu i coś mu te chęci blokowało. Nie pomogły ani jej nawoływania, pomoc, ani dobre intencje dziecka.
            Natomiast w drugiej ciąży może być inaczej - jest więcej miejsca, obrót może nastąpić gdy poród już się zacznie. Co się zdarza.
            Dlatego ja np. zrezygnowałam z obrotu zewnętrznego - bo uznałam, że jest to bardzo poważna sprawa z nieprzyjemnymi możliwymi komplikacjami, a jeśli pępowina jest za krótka, to będzie to wszystko psu na budę.
            Co do ćwiczeń zaś stwierdziłam, że jeśli jest taka możliwość i pomogę, to super, ale jeśli coś stoi na przeszkodzie (czyli długość pępowiny), to nie jest to na tyle inwazyjne, by jakoś specjalnie zaszkodzić.
            A w ogóle to sprawy się tak ułożyły, że pomimo szczerych chęci nie ćwiczyłam tyle ile chciałam, ale jakoś skończyło się dobrze. Przyczyną tak długiego położenia miednicowego było wg mnie to, że płód był mniej dojrzały niż wskazywał czas ciąży. Miałam dużą i długą anemię, którą pod koniec ciąży udało się lekarce doprowadzić do dolnej granicy normy, urodziłam tydzień po środkowym terminie, a dziecko dopiero wtedy było w normie, gdyby urodziło się przed 40 tc. miałoby cechy niedonoszenia.
            • osmokach obrot zewnetrzny 07.02.12, 13:10
              wykonano mi w 38 tc w imid w warszawie 11 lat temu - wszystko odbylo sie bez problemow i komplikacji, porod fizjologiczny w 41 tc ciazy, dziecko zdrowe, ja tez :)
              moze warto rozwazyc?
          • justcam Re: poprzecznie 09.02.12, 17:23
            > Dziękuję. Myślę o tych wszystkich manewrach zachęcających do zmiany pozycji jed
            > nak zadaję sobie też pytanie czy on oby nie ma jakiegoś powodu dla którego tak
            > leży (może brakuje mu pępowiny do pełnego obrotu) - co Pani sądzi na ten temat?
            > Wnioskuję, że jeśli dziecko ma za krótką pępowinę, to żaden masaż ani kołysani
            > e go nie przekonają do obrotu, bo będzie mądrzejsze ode mnie, ale to tylko mój
            > wniosek - niekoniecznie słuszny.
            hmm jeśli chodzi o mój przykład to bym powiedziała ze własnie nie koniecznie powodem może być dużo miejsca i długa pępowina :-) u mnie tak było ale dziecie w końcu sie wstawiło główka w dół samo ... trzecie dziecie zaś miało właśnie krótka pepowinę i jakos bez problemu wstawilo sie główka wdół....
    • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 19.04.12, 19:28
      Czy Autorka zdradzi nam, jak się sprawy potoczyły?
      • a.denver Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 20.04.12, 19:38
        Dzięki za pamięć, pierwszy raz po porodzie tu weszłam - właśnie chciałam napisać, a tu zostałam wywołana do tablicy.

        No cóż... sprawy potoczyły się dobrze, położenie poprzeczne było do końca, ale jak zaczęły się pierwsze delikatne regularne skurcze (jeszcze przed terminem) to mały skoczył na głowę i tak też przyszedł na świat, więc u nas obrót odbył się w ostatnim praktycznie tygodniu ciąży. Dziecko było wielkości przeciętnego noworodka. Poród bez powikłań.
        • kropkaa Re: Położna poszukiwana - poród miednicowy 20.04.12, 22:47
          Gratulacje!
          Wszystko dobre, co się dobrze kończy :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja