Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza

24.02.12, 15:17
Pani Kasiu oraz inne doswiadczone Panie prosze o rade jestem 11 dni po porodzie naciecie mam dosc duze czuje je przy odbycie 5 szwow bylo do zdjecia, mam pekńieta szyjke i pochwe. Zdjeto mi szwy 7 dni po porodzie rana byla opuchnieta i bolaca Panie polozne zalecily oklady z sody 3 razy dzienie oraz kontrole. Bylam na kontroli twierdza ze nie ma stanu zapalnego a napuchniecie i bolesnosc sa wynikiem szwow wewnetrznych taka moze byc prawdopodobnie reakcja mojego organizmu na nie. Co moge zrobic zeby to lepiej sie goilo i stan zapalny jednak sie nie zrobil. Czy znana Pani takie przypadki i kiedy to moze minac, dziekuje z gory z apomoc
    • mamusia_sebusia Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 16:30
      Mi bardzo pomogły okłady z rivanolu
    • kasienka43 Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 16:52
      mom6 : Pani Kasia odp w poście w którym brałaś udział że te wątki powieliły się i dziewczyny dzieliły się doświadczeniami już - skorzystaj z rad

      a jeśli chodzi o stan zapalny to właśnie stosując prawidłową pielęgnację możesz jemu zapobiec ....

      forum.gazeta.pl/forum/w,548,133457720,133457720,Szycie_krocza.html
    • mom6 Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 16:54
      Dodam ze myje krocze mydlem ze srebrem, pryskam octaniseptem, wietrze krocze czesto, sporadycznie pluqkalam tantum rosa i 4 dni oklady z sody. Chodze z trudem nie mowiac o siedzeniu ciekawe ile te szwy beda sie rozpuszczac.
      • mom6 Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 16:59

        Tak wiem czytalam te rady ale wszystko co robie niewiele pomaga, oze Pani Kasia ma doswiadczenie w temacie uczulania lub tez reakcji organizmu opuchnieciem i bolem na szwybzewnetrzne to przyznam szczerze by mnie troche uspokoilo bo to juz 11dni.
        • kasienka43 Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 20:32
          niestety , każdy kto był nacięty bądź popękał musi jakoś przetrzymać ten trudny czas... Jedni odczuwają mniejsze dolegliwości drudzy gorsze w zależności od tego jak duża jest rana.. i możemy tylko wymieniać się sposobami jak każdy sobie z tym radził - w tamtym poście padło dużo rozwiązań... całkowicie nie zlikwidujesz bólu... a opuchlizna jest normalna - to jest rana .. aby zapobiec stanom zapalnym możesz stosować octanisept - polecany przez p. Kasię... i inne forumowiczki. Podstawą jest wietrzenie. Ja odczuwałam dolegliwości przez 3 tyg ... myślałam po porodzie że gorzej nie będzie a im bliżej końca tym rana bolała bardziej.. Przynajmniej 10 razy dziennie byłam pod prysznicem- (tantum rosa sprawdził się u mnie) - nie chciałam z niego wychodzić - jak tylko mały zasypiał ja uciekałam do łazienki - potem brałam suszarkę i wylegiwałam się z raną na wierzchu tak długo jak mogłam...
          • milamala Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 21:36
            Oj dlugo cierpialam po porodzie. Ledwie zylam, choc porod nie byl ciezki, bylam nacieta, ale bez jakiegos dramatu, nic nie peklo, malo krwi utracilam. Ogolnie bardzo dobrze znioslam porod. Mimo to cierpialam bardzo po porodzie. Dopiero po trzech tygodniach ledwie drepczac wyszlam na zewnatrz. Do trzeciego miesiaca dobrze czulam kazde siedzenie. Wlasciwie moge powiedziec, ze moj polog w sensie gojenia krocza skonczyl sie po 6 miesiacach. Dopiero teraz w 7 miesiacu po przetalam odczuwac negatywne skutki.
            Do czego zmierzam, otoz nie ma w tym nic dziwnego i niepokojacego , ze cierpisz w 11 dniu. Mowiac o porodzie naturalnym duzo sie mowi, jak to kobieta szybko dochodzi do siebie. a w moim przypadku wszystkie moje znajome po cesarkach dochodzily do siebie znacznie szybciej niz ja po naturalnym. Nie ma regul. To indywidualna reakcja.
            W Holandii maja jedna zasade: zachowywac higiene, przemywac krocze woda biezaca po kazdym skorzystaniu w toalety ... i to wszsytko.
            Maja tu taki patent jak konewka i woda z tej konewki polewa sie krocze po kazdym skorzystaniu z toalety. Woda ma jedna zalete, na pewno nei uczuli.
            • tezkinga Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 24.02.12, 23:11
              Porodu z nacięciem nie nazywałaby naturalnym, szkoda że położnym nie chce się stosować ochrony krocza, tyle kobiet jest niepotrzebnie okaleczanych. Nie wyobrażam sobie cierpieć przez pół roku, rytunowe nacięcie to barbarzyństwo, na które nie powinno byc przyzwolenia. Ciekawe, że na zachodzie nawet do porodu kleszczowego nie nacina sie krocza a u nas tak. I jak tu decydowac sie na dzieci, jak się czyta takie posty..
              • milamala Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 25.02.12, 00:36
                Ja bylam nacieta (rodzac na zachodzie). Nie jestem ekspertka, ale mam nadzieje, ze byla taka potrzeba. Po prostu wiekszosc z nas niestety nie wie czy jest taka potrzeba czy nie. Moja polozna np. patrzyla w trakcie porodu ze skrzywiona mina, zapytalam jej "co, trzeba ciac tak?" ona odpowiedziala"ze skrzywiona mina "chyba tak". Stad wnioskuje, ze ciela bez zbytniej ochoty. No ale tez nie wiem czy np. jakby byla inna polozna powiedzmy z wiekszym doswiadczeniem to obyloby sie bez ciecia. Niestety my pacjentki mamy raczej male pole do popisu jak chodzi o egzekwowanie aby nas nie cieto.
    • katarzynaoles Re: Pani Kasiu prosze o rade dot. Gojenia krocza 28.02.12, 18:33
      Na taki obrzęk to radziłąbym zimne okłady - może być z woreczka żelowego z lodówki. Mozna też robić zimne nasiadówki z zaparu z kory dębu i nagietka lekarskiego. Być może faktycznie ma Pani złą tolerancję na materiał użyty do szycia - w takim wypadku reakcję alergiczną mogłoby złagodzić rozpuszczalne wapno. Jeśli ma Pani dostęp do jakiejś lampy leczniczej z promieniami podczerwonymi to radziłabym spróbować kilku krótkich naświetlań. Gdyby okazało się, że nie odczuwa Pani żadnej poprawy, to radziłabym sprawdzić ponownie, czy chodzi tylko o szwy, czy czasem nie ma jeszcze jakiegoś problemu, którego nie bierze Pani pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja