znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu sn?

12.06.12, 09:13
Witam!
wiem, że dużo tu doświadczonych mam o sensownych poglądach:)

Mam dylemat - jestem w 23tc. Pierwszy mój poród wspominam jako całkiem niezły - odbierał go wujek mojego męża, lekarz położnik. Ale...poród właściwie był średnio naturalny, bo rozpoczął się po masażu szyjki (choć do właściwego terminu miałam 2 dni) - akurat ze względu na termin dyżuru lekarza, później miałam podaną oksytocynę, przebity pęcherz płodowy i ostatecznie nacięcie krocza. Cały poród trwał b. krótko, a położne stwierdziły, że mam organizm stworzony do rodzenia. Tym razem chciałabym żeby wszystko toczyło się samo, tzn. bez wspomagaczy. I mam takie możliwości:
- skorzystać ponownie z pomocy wujka męża ( ale to równa się 'wspomaganiu')
- poprosić o odebranie porodu znajomą położną, która pracuje w tym szpitalu i ma b. humanitarne podejście i pewnie, jeśli poproszę będzie chronić krocze, i wtedy zupełnie zrezygnować z pomocy wujka
- w ogóle nie korzystać z żadnej pomocy 'znajomych', ale wtedy na pewno mój stan ducha się pogorszy (wspomnienia położnych z pierwszego porodu...brrrr...)

Doradzicie coś? a może nie ma sensu upierać się na całkowicie naturalny przebieg porodu? może te 'wspomagacze' wcale nie są takie straszne? (choć o ile wspomnienie samego porodu mam dość pozytywne, o tyle zszywanie krocza było dla mnie prawdziwym koszmarem - nie wiem, czy to możliwe, ale czułam wszystko, pomimo, że dostałam znieczulenie + niewybredne komentarze położnych 'księżniczka':/)
    • mama.rozy Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 10:01
      też jestem z tych księżniczek;)
      położną bierz,chyba się nie ma co zastanawiac.poród to ma byc dobry poród;)
      • madziab83 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 10:19
        położną bierz i postaw na naturę.
        • tabakierka2 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 10:50
          tak mi serce podpowiada, żeby położną brać i nie wrzeszczeć przy zszywaniu jak 'księżniczka':) ale rozum mówi, żeby lekarza brać...
          • rulsanka Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 10:55
            W ogóle bym się nie wahała. Tylko i wyłącznie położna.
            • mama.rozy Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 11:10
              położna ma takie kompetencje,że sama może prowadzic ciążę i poród-fizjologiczny oczywiście.lekarz powinien byc w ostateczności,ino u nas wygląda inaczej;)
              nie martw się,jakby w czasie porodu coś szło nie tak,to w warunkach szpitalnych lekarz musi byc obecny.
              • tabakierka2 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 11:24
                a myślicie, że nie przedobrzę rezygnując z 'wspomagaczy'? może poród będzie trwał w nieskończoność? sama nie wiem, chyba szukam sposobu na potwierdzenie głosu serca;)
                • mama.rozy Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 11:39
                  wiesz co,ja urodziłam trójkę sn i przy każdym mi się wydawało,że trwa wiecznie:)
                  jedno udało mi się bez oksy i nacięcia i to był fajny,chociaż też długi,poród.
                  jak coś się będzie działo,zawsze jest czas na wspomaganie.ale jak rodzisz z dobrą położną to jednocześnie masz mniejsze ryzyko powikłań i konieczności wspomagania.tu dużo się dzoieje w głowie i jeśli rodząca czuje się pewnie,to powinno wszystko pójśc dobrze.
                  • justcam Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 12.06.12, 15:31
                    Jeśli ciąża przebiega prawidłowo, dziecko jest dobrze ulożone, poprzedni poród miałas dobry mimo tylu ingerencji to poród naturalny jest najlepszym rozumnym wyborem :-) a do tego przyda sie dobra polożna która wie jak odbierac poród chroniąc krocze przed nacięciem itd... teoretycznie poród 2 nie powinien sie przeciągać a jesli by sie tak juz zdazyło to wtedy mozesz sie zastanowic czy chcesz go przyspieszac... ale pewnie bedzie sprawny, dobry i niedługi - tak by wynikalo z opisu pierwszego porodu.... a pewnie mniej bolesny i bez szycia ... mnie tez nacieli przy pierwszym porodzie i szycie tez mnie strasznie bolało ... jesli chcesz urodzic bez pekniecia i naciecia polecam ci pozycje zpionizowane chocby na klęczka no i wodę ... dzięki tym pozycjom w kolejnych dwoch porodach udalo mi sie urodzić bez nacięcia i pękniecia.... a no i jeszcze oczywiscie spokojna koncowa akcja bez strasznego silowego parcia... tylko tak jak skórcze i cialo podpowiada... naturalnie :-) Powodzenia
                    • tabakierka2 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 13.06.12, 08:13
                      w ogóle chciałabym rodzić w wodzie, jeśli nie będzie przeciwwskazań:)
                • klarci Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 13.06.12, 23:49
                  I poród ze wspomaganiem - 11 godzin, w tym 2 parcia :/
                  II poród w 100% naturalny - 1,5 godziny ;)

                  jak szybko rodzisz to tylko bym proponowała nie czekać za długo z wyjazdem do szpitala ;)
                  • tabakierka2 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 14.06.12, 08:26
                    trudno powiedzieć czy szybko, praktykę mam małą:P
                    pierwszy poród - bolesne skurcze zaczęły się jakoś koło 23-24 (wcześniej niby były, tak mówiło KTG, ale nie odczuwałam ich zupełnie),faza parta - mam wpisane '20min.' a Mały był na świecie 0:40. Ale to ze wspomaganiem.
                    • klarci Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 14.06.12, 10:07
                      bez wspomagania, ale z pełną możliwością zachowań instynktownych bywa szybciej.
                      z tego co czytam to nawet dosyć często te wszystkie 'wspomagania' tylko komplikują i właśnie wydłużają poród.
                      nie zdziwiłabym się, gdybym bez wspomagaczy przy pierwszym porodzie szybciej się uwinęła, gdybym miała wspierającą położną, zamiast oksy itp
    • klarci Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 13.06.12, 23:46

      jestem za położną ;)
    • katarzynaoles Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 14.06.12, 19:17
      Myślę, że nie bez powodu przeważa zdanie, że do porodu fizjologicznego to lepiej umawiać się z położną. Niestety zaproszenie lekarza do porodu kończy się bardzo często tak, jak Pani opisała. Dlaczego, według mnie, tak się dzieje pisałam juz wielokrotnie i nie chciałąbym się powtarzać. Nawet, jesli do porodu zaprasza się położną to zdecydowanie radziłabym porozmawiać z nią o swoich preferencjach jeszcze przed rozpoczęciem się akcji porodowej. Pozdrawiam serdecznie :)
      • tabakierka2 Re: znajomy lekarz czy znajoma położna do porodu 15.06.12, 07:22
        dziękuję Pani Kasiu, dzięki dziewczyny:)
        myślę, że zrobię tak, jak radzicie.
        Położna jest w moim wieku, więc myślę, że nie powinnam mieć kłopotu z dogadaniem się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja