sauerkirsch
18.11.12, 22:56
To moja druga ciąża, pierwszy poród sn (niecałe 5 lat temu) zaczął się samoistnie, urodziłam 8 dni przed terminem.
Teraz nic się nie dzieje, jeszcze 2 dni temu szyjka była utrzymana i zamknięta, dziś CHYBA odszedł mi czop. Skurcze przepowiadające mam już od bardzo dawna, co najmniej 4 tygodnie.
Sex regularny - nic. Mycie okien, sprzątanie, wysiłek - nic. Teraz zaczęłam próbować oeparol.
We wtorek mam zgłosić się do szpitala, będę tydzień po terminie. Stawić się muszę, bo gin już mi nie przedłuży zwolnienia.
Zastanawiam się, czy godzić się na wywołanie porodu oksytocyną, czy mam tam leżeć, stresować się i czekać na cud?
Dodatkowo stresujący jest fakt, że w ciąży miałam dodatnią CMV w obu klasach, więc nie wiem, czy dziecko jest zdrowe.
I tu jeszcze jedno pytanie do p. Kasi: jakie badania powinno się wykonać dziecku w szpitalu w przypadku dodatniego CMV u matki w ciąży? Chciałabym tego przypilnować, bo nie ufam personelowi w tej kwestii, obawiam się, że nas wypiszą i będzie 'martw się kobieto dalej sama, płać i płacz...'