Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny

23.11.12, 15:46
Jeszcze mi zostalo sporo do porodu, ale zaczelam duzo czytac i im wiecej czytam tym wiecej mam pytan.

Juz na innym forum dowiadywalam sie, jak to jest z przebijaniem pecherza plodowego - podobno wcale nie jest to do niczego potrzebne i porod moze sie zaczac nawet, jesli pecherz przedtem nie peknie - bo w koncu i tak peknie. Moze to Pani potwierdzic?

Teraz juz w moich badaniach doszlam do kolejnego etapu porodu, ktory mnie zainteresowal - przecinanie pepowiny. Z tego co wiem, najczesniej przecina sie od razu po przyjsciu dziecka na swiat. Czytalam natomiast, ze sa ludzie co wierza, ze nie powinno sie nigdy przecinac pepowiny (porod lotusowy). Aborygenskie plemiona robia tak od wiekow. Przez kilka dni/tygodni nosza za dzieckiem w misce lozysko przyczepione do dziecka pepowina. Skoro sa ludzie, ktorzy w ogole nigdy nie przecinaja pepowiny, to rozumiem, ze nie jest to wcale pilny zabieg? Rozumiem, ze pepowine sie przecina, bo juz nie jest do niczego potrzeba, a ucina sie jak najkrocej, zeby nie zawadzala. Teraz pytanie - kiedy wlasciwie trzeba ta pepowine przeciac? Mozna poczekac parenascie minut/wiecej czasu? Dlaczego w naszej kulturze standardowo po porodzie pepowine przecina sie praktycznie od razu?
    • mama.rozy Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 23.11.12, 16:39
      zanim p.Kasia odpisze,tylko poprawię-poród lotosowy:)
      • madziab83 Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 23.11.12, 16:52
        odnośnie pępowiny, to ostatni praktykuje się coraz częściej odczekanie z przecięciem pępowiny aż przestanie tętnić, bowiem w tym czasie od porodu do odcięcia pępowiny, dziecko uzyskuje z niej wiele cennych składników, m.in. duże ilości żelaza, które zmniejszają szanse anemii u niemowlaka. Nie zawsze jednak takie odczekanie jest możliwe, np. bo pępowina jest bardzo krótka, nie zawsze też lekarzom " się chce" bądź podchodzą do tematu rutynowo. Taka odcięta po " wytętnieniu" pępowina również szybciej się goi i odpada.
    • ciociacesia pepowine powinno sie przecinac 23.11.12, 16:48
      kiedy jest bielutka -do tego czasu dziecko powinno lezec na podbrzuszu mamy - czasem przecina sie szybciej bo jest np na tyle krótka ze przeszkadza, albo jest mocno okrecona i nie daje sie zsunac z szyi, ale ogólnie powinno sie czekac:
      zobacz ten obrazek
      i ten
    • oldzinka Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 23.11.12, 22:22
      Przy fizjologicznym porodzie samoistne pęknięcie pęcherza płodowego spodziewane jest w drugiej fazie porodu (fazie parcia). Jednak lekarze często rutynowo stosują przebicie pęcherza jako przyspieszenie porodu. Lekarze uwielbiają przyspieszać poród, wtedy mają szybciej z głowy. ;)
      Pępowinę powinno się przeciąć dopiero jak przestanie tętnić, czyli zazwyczaj kilka-kilkanaście minut po urodzeniu dziecka. Jest to bardzo korzystne dla dziecka i masz prawo się tego domagać. Lekarze często przecinają pępowinę jak tylko mogą ją dorwać nożyczkami. Pewnie to kwestia starych przyzwyczajeń.
      • mary_an Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 24.11.12, 12:43
        Dziekuje za odpowiedzi :) Na razie powoli zastanawiam sie jaki porod by mi najbardziej odpowiadal, mam namiary na rozne polozne i mam zamiar do nich podzwonic i omowic moje oczekiwania. Ze np. nic na sile, zadnego przyspieszania, przecianania pepowiny na szybko - niech wszystko sie toczy swoim naturalnym rytmem. Zobacze, czy znajde taka, co sie ze mna zgodzi w tych roznych punktach :) No ale najpierw dlatego wlasnie upewniam sie, ze moje poglady nie sa zupelnie bez sensu i wbrew nowoczesnej medycynie.
        • oldzinka Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 24.11.12, 20:18
          To ja proponuję nie szukać potwierdzenia na forach tylko dojść do badań naukowych badających te kwestie. Medycyna oparta na dowodach. Będziesz miała lepsze argumenty w rozmowie z lekarzami, poparte naukową wiedzą.
    • katarzynaoles Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 26.11.12, 18:56
      Przebijanie pęcherza płodowego w fizjologicznym porodzie zupełnie nie ma sensu - dopóki jest on cały stanowi ochronę dla dziecka. Macica kurcząć się obejmuje worek płodowy, a nie obkurcza się bezpośrednio na dziecku. Dodatkowo cały pęcherz zmniejsza prawdopodobieństwo infekcji wewnątrzmacicznej. Zwykle pęcherz pęka samoistnie na granicy I i II okresu porodu, istnieje też mozliwość urodzenia się dziecka w całym pęcherzu - ale to bardzo rzadkie. Często natomiast w szparze sromowej najpierw pojawia się pęcherz wypełniony wodami i jest to dobry moment do przbicia go, jeśli nie ma zamiaru pęknąć sam. Czasem pęcherz płodowy jest bardzo gruby, skórzasty i stanowi przeszkodę porodową - w takim wypadku można przebić go aby ułatwić urodzenia się dziecka. Pępowiny natomiast mozn nie przecinać wcale i czekać aż uschnie i sama odpadnie od pierścienia pępkowego (jest to poród lotosowy) lub przeciąć po ustaniu tętnienia. Dopóki pępowina "żyje" wiemy na pewno, że łożysko nadal pracuje - dziecko otrzymuje więc utlenowaną krew i nie musi gwałtownie nabierać powietrza w płuca - co dzieje się kiedy przetniemy pępowinę od razu po narodzinach. Zaletą takiego postępowania jest nie tylko przetoczenie dziecku odpowiedniej ilości krwi z łożyska ale także danie maluchowi czasu na wyplucie z buzi śluzu i wód płodowych (nie trzeba wtedy odśluzowywać) i spokojne próby nabrania powietrza w płuca - co nie zaburza poczucia bezpieczeństwa malucha. Te pierwsze informacje o świecie są bardzo ważne, bo na nich buduje się w dziecku obraz świata - warto więc postarać się, żeby pierwszym przekazem nie było "walcz, bo umrzesz". Życzę dalszych owocnych poszukiwań okołoporodowych, pozdrawiam :)
      • mary_an Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 27.11.12, 14:24
        Dziekuje slicznie za odpowiedz! Czyli to potwierdza moje przemyslenia.

        Jedyne co mnie zastanawia to fakt, ze na jak czytam opisy porodow na forach, to zawsze jest zdanie "no i wtedy przyszla polozna/lekarz zeby przebic pecherz plodowy" - to przebijanie pecherza w szpitalach odbywa sie chyba nagminnie.

        A z pepowina to ogladalam sporo filmow na youtube z porodow i tam w wiekszosci przypadkow jak tylko dziecko jest na swiecie to od razu przecinana jest pepowina - w ciagu kilku sekund. Ja bym chciala, zeby maluszek mial swiety spokoj, troche czasu na oswojenie sie z nowa sytuacja a dopiero potem zeby go poddawano roznym zabiegom, ktore wcale nie sa pilne.

        Ale teraz tylko sie utwierdzilam w moich przekonaniach i mam nadzieje, ze znajde polozna, ktora bedzie podzielala moja opinie :)
        • katarzynaoles Re: Przebijanie pecherza i przecinanie pepowiny 27.11.12, 16:39
          Oczywiście lepiej znaleźć położną, która będzie podzielała Pani punkt widzenia, ale polecam lekturę znowelizowanego tekstu standadu opieki okołoporodowej - bardzo wyraźnie kładzie się tam nacisk na sposób postępowania po porodzie. Może też Pani napisać plan porodu (może pomóc położna) i ująć w nim swoje oczekiwania - taki plan oddaje się na sali porodowej i stanowi on dodatek do dokumentacji medycznej. A pęcherz płodowy rzeczywiście przebija się zbyt często uznając, że to zabieg bez znaczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja