Uszkodzony pęcherz.

30.12.12, 14:02
Mam pytanie? Moja synowa w 31 tyg zaczęła tracic wody płodowe.Zatrzymano ja w szpitalu gdzie cały czas przebywa.Miało to miejsce 14 ,12,br.Termin porodu ok 14,02,13.Wchwili obecnej ma na bieżąco badane tetno dziecka co 3 godz .Raz na dzień robione KTG, co kilka dni USG.Lekarze chcą dotrzymac ciążę jeszcze tydzien.,malutka podobno rośnie .Ma ok 2 kg.Ostatnio na USG wyszło że jest lekko owinieta pępowina.Mam obawy czy nic dziecku nie grozi.Znajoma mówiła,że skoro jest bardzo mało wód to dziecko może się urodzic ze zniekształconymi konczynami .Prosze o odpowiedz czy moje obawy sa uzasadnione i czy dziecku w tej sytuacji nic nie grozi.Wiem że w szpitalu ma bardzo dobra opiekę ale tyle słyszało się o różnych sutuacjach z noworodkami.Zatroskana babcia
    • miacasa Re: Uszkodzony pęcherz. 30.12.12, 15:55
      Ryzyko wystąpienia stopy szpotawej jest mniej groźne niż ryzyko powikłań dla wcześniaka więc lepiej by dzidziuś dojrzewał w macicy niż inkubatorze. Ewentualne problemy ortopedyczne dobrze się koryguje przy pomocy specjalnych plasterków naklejanych przez fizjoterapeutę więc tym niech się babcia nie niepokoi :) Dużo zdrowia dla mamy i wnuczątka życzę, 31 tygodni to już całkiem dobry wynik a jak się uda te 32 to będzie super. Proszę też pamiętać, że wody płodowe cały czas się wytwarzają i nie jest tak, że jak zaczęły odpływać to dziecko ma całkiem "sucho". Proszę wspierać synową i chwalić za każdy dzień, jest jej bardzo trudno.
      • natalka0711 Re: Uszkodzony pęcherz. 30.12.12, 15:59
        Serdecznie dzIekuje za odpowiedz.Wiadomo,że zawsze chodzi o dobro dziecka.Pozdrawiam
        • kozica111 Re: Uszkodzony pęcherz. 30.12.12, 17:32
          Ja miałam małowodzie i też się naczytałam o stopach podgiętych, szpotawych itp; wszystko ostatecznie mimo malutkiej ilości wód było i jest ok.
    • katarzynaoles Re: Uszkodzony pęcherz. 30.12.12, 18:48
      Myślę, że jeśli badania będą dobre, to ciążę może się nawet utrzymać dłużej niż jeszcze tydzień. Czasem ubytek w pęcherzu płodowym się zasklepia i ciąża przebiega dalej bez kłopotów. Nawet gdyby tak się nie stało to proszę się nie niepokoić o dziecko - wody produkowane są na bieżąco, co chroni malucha przed uciskiem ścian macicy. Poza tym ten stan trwa zbyt krótko, żeby spowodować jakieś trwałe konsekwencje ortopedyczne. Pozdrawiam :)
      • natalka0711 Re: Uszkodzony pęcherz. 30.12.12, 19:54
        Dziekuje za odpowiedz jestem spokojniejsza i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Pozdrawiam
        • kasienka43 Re: Uszkodzony pęcherz. 04.01.13, 22:41
          Dla uspokojenia też mogę napisać że miałam bardzo małą ilość wód płodowych - dowiedziałam się jednak o tym dopiero w 38 tyg - wartość 4. W 32 tyg było 8 AFI. Dziecko urodziło się zdrowe.
    • natalka0711 Re: Uszkodzony pęcherz. 05.01.13, 13:38
      Witajcie . Bardzo dziekuję za wszystkie słowa otuchy.Pragnę zawiadomic , że 2,01,13 lekarz zlecił odstawienie leków przeciwskurczowych.Zaraz czaczęło się dziać.Synowa czaczęła miec skurcze.O 2 w nocy zabrano ja na porodówkę , a o 7 rano urodziła córeczkę.Mała miała 2390 i 49 cm.Dostała 8 punktów.Leży w inkubatorze ale wszystko jest dobrze .Tak mówia lekarze.Dostaje tylko kroplowke.Pokarm przyjmuje z butelki.Jeszcze bedzie musiała tam zostac ale już jestesmy spokojni.Pozdrawiam szczęśliwa babcia
      • kuki_82 Re: Uszkodzony pęcherz. 05.01.13, 13:52
        Gratulacje dla babci! Mam nadzieję,że będzie wszystko dobrze.Myślę,że fajnie mieć taką teściową jak Pani:)) No to teraz tylko wspierać swoje dzieci - syna i synową i cieszyć się z wnuczki:) Pozdrawiam
        • miacasa Re: Uszkodzony pęcherz. 05.01.13, 20:18
          Przyłączm się do gratulacji! Jeśli synowa rozważała karmienie piersią to warto o nie powalczyć, pokarm kobiety, która urodziła wcześniaka ma skład dostosowany do jego potrzeb (na początek odciąga się laktatorem i karmi maluszka w ikubatorze, później podejmuje próby przystawienia do piersi).
    • natalka0711 Re: Uszkodzony pęcherz. 06.01.13, 20:20
      Synowa cały czas stara się o ile to mozliwe przystawiać mała do piersi niestety nie ma pokarmu a mała zaraz zasypia.w tej chwili wnusia lezy pod lampami zapobiegającymi zółtaczce.Jest cudowna, maleńka,krucha i taka słodka.Mam juz jedna wnuczkę 6 letnia, która uwielbiam i która mnie równiez kocha.Własnie za tydzien przyjedzie na 2 tyg z czego obie się bardzo cieszymy.Niestety muszę chodzć do pracy ale popołudnia będą nasze.Latem miałam 2 tyg urlopu więc szalałysmy razem.
      • katarzynaoles Re: Uszkodzony pęcherz. 07.01.13, 14:29
        Gratuluję serdecznie i synowej i Pani :)! Też powoalczyłabym o karmienie, wcześniakom to baaardzo potrzebne. Na początek przydałby się dobry laktator, żeby pomóc rozkręcić laktację. Dużo informacji na temat karmnienia na sąsiednim forum "Karmienie piersią". Polecam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja