znajomy lekarz czy polecana położna?

31.12.12, 17:36
Mam taki dylemat: mogę rodzić w prowincjonalnym szpitalu powiatowym, ale pod opieką lekarza, bliskiego znajomego moich rodziców lub rodzić w dużym mieście w szpitalu specjalistycznym pod opieką położnej polecanej przez 2 koleżanki, jedna rodziła u niej rok temu, druga 2 tygodnie temu.

Ciąża: 1sza ciąża, nie bez problemów, w 1szym trymestrze krwawienia, diagnoza niewydolność ciałka żółtego, zalecone leżenie przez 2 tyg, leki na podtrzymanie do 14tc. 2gi trymestr bez problemów. W 28tc okazuje się, że szyjka jest rozpulchniona i skrócona do 28mm, rozwarcie ujścia wewnętrznego niewielkie w kształcie V. Mam też z rzadka skurcze, słabe i krótkie (nie więcej niż 5 w 7 miesiącu) oraz twardnienia brzucha, krótkie. Mam kłucia w kroczu jakby szpilką. Zalecenia są nospa 3x dziennie, leżenie plackiem, wstawanie do toalety i siadanie na posiłek. Następna kontrola w 30tc.

Znajomy lekarz: prowadzi moją ciążę, wcześniej chodziłam do kogoś innego. Zapisałam się do niego pod wpływem rodziców. Lekarz ma dobrą opinię, wszystkie dziewczyny z okolicy prowadzą u niego ciążę. Lekarz odbierał 2gi poród mojej mamy, jak się rodził mój brat. Ma duże znajomości w środowisku, stanie na głowie żebym ja i dziecko szczęśliwie przeżyła poród, w razie komplikacji zrobi dla nas wszystko co może. Wadą są jego przyzwyczajenia i szpital. Chcę uniknąć nacięcia lub pęknięcia krocza, ale on uważa, że powinno się rodzić na leżąco (2 faza porodu, 1sza dowolnie), na razie nie ciągnęłam tematu pozycji porodowej, ale jego reakcja była "no jakto? oczywiście, że rodzi się na leżąco". Szpital nie ma najlepszych opinii, jest jedna sala lux, którą ja oczywiście dostanę do dyspozycji, ale co jak będzie zajęta? Zostaje sama wieloosobowa z parawanami, bez możliwości aktywnego porodu, bez intymności itp. Mogę wziąć sobie położną i taki mam zamiar, ale nie wiem czy to coś da, bo położna pracująca w takim szpitalu i z takim lekarzem będzie mieć te same przyzwyczajenia co do pozycji.

2ga opcja to
Polecana położna: jak pisałam polecana przez koleżanki, które u niej rodziły, dopuszcza aktywny poród i parcie w innej pozycji niż leżąca. Bardziej ludzki szpital w dużym mieście, ale też ma niektóre opinie negatywne, że tłum, taśma produkcyjna, że jak jest kolejka to oksytocyna i inne przyspieszacze porodu, że za wszystko trzeba płacić. Wszystkie sale do porodu są jednoosobowe.

Rozmawiałam o tym z rodzicami i oni uważają, że zdrowie jest ważniejsze niż jakieś moje wyobrażenia (które wcale nie muszą się okazać takie ważne jak mi się teraz wydaje) i ważniejsze niż komfort rodzenia. Więc są za rodzeniem z tym znajomym lekarzem. Mam wrażenie, że trochę uważają moje oczekiwania za fanaberie. Z drugiej strony co mi po pierdołach w stylu muzyki i ściemnionego światła jeśli będą zwlekać z cesarką albo potraktują mnie jak trybik w machinie, byle szybciej. I jeszcze kupę kasy za to zapłacę, bo sama położna w dużym mieście jest 3 razy droższa niż ta w powiatowym.

Wyszło całkiem długie... Ale naprawdę nie wiem, co robić?
    • niuniusia210284 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:02
      Po pierwsze szyjka o długości 28mm to długa szyjka, 5-7 skurczy na miesiąc to tak jak byś ich nie miała. Macica musi pracować by przygotować sie do porodu. Kolejna sprawa - to ty jesteś w ciąży i ty będziesz rodziła. Nie Twoi rodzice i lekarz... Kłócie w kroczu to norma, tak samo jak ból w okolicy pachwi. Dziecko robi się coraz cięższe i większe i szuka miejsca, później będzie jeszcze weselej. U mnie przejście 300 metrów bez 2 przystanków było niemożliwe a dużo nie przytyłam. Pod koniec jesteś poprostu "bardzo w ciąży";). Kolejna sprawa to porodu się nie odbiera a przyjmuje, chodzi o wyźwięk słów. Odbierając coś tracisz, przyjmując zyskujesz. Ja bym się trzymała z daleka od lekarza który twierdzi że jak rodzić to tylko z nacięciem i na leżąco. Ja nie chciałam ani jednego ani drugiego a jak przyszło co do czego nie miałam siły walczyć o inną pozycję i brak nacięcia, czego żałuję do dziś. Ponadto wszelkie ingerencje takie jak nacięcie krocza, oksy, przebicie pęcherza płodowego itd mogą się odbyć tylko wtedy gdy się na to zgodzisz. Poczytaj o planie porodu, odwiedź stronę fundacji rodzić po ludzku. Uświadom partnera by był Twoim adwokatem. Poczytaj relacje z porodów domowych na forum porodów domowych i w książce I. Hołuj. Nie daj się, to Twój poród i masz prawo przeżyć go jak chcesz
      • lezacybyk Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:12
        niuniusia210284 napisał(a):
        dzięki za odpowiedź

        > Po pierwsze szyjka o długości 28mm to długa szyjka,
        tak wiem, lekarz też nie mówił, że długość to problem, problemem jest rozpulchnienie szyjki i rozwarcie ujścia wewnętrznego
        > 5-7 skurczy na miesiąc to tak jak byś ich nie miała. Macica musi pracować by przygotować > sie do porodu.
        Do przygotowania macicy są skurcze braxtona-hicksa, czyli niebolesne twardnienie brzucha a ja miałam bolesne skurcze jak w trakcie miesiączki.

        > Ja bym się trzymała z daleka od lekarza który twierdzi że ja
        > k rodzić to tylko z nacięciem i na leżąco.
        lekarz nie sprzeciwiał się nienacinaniu, tylko innej pozycji niż leżąca, ale tylko w 2giej fazie porodu (etap parcia), w 1szej fazie powiedział, że jest wanna, piłka, worek sako
        • niuniusia210284 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:16
          O tej szyjce niech inne dziewczyny się wypowiedzą, ale jesli chodzi o pozycję to niestety rodzenie na leżąco ciągnie za sobą prawie automatycznie nacięcie.
    • niuniusia210284 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:08
      Dodam jeszcze że z lekarzem raczej bys i tak nie rodziła bo oni zwykle przychodzą co jakiś czas, badają i zajmują się czymś innym, ty zostajesz sama, z partnerem lub położną. Gdyby partner nie siedział ze mną byłabym cały czas sama. Ja wybrałabym własną, zaufaną położną.
      • lezacybyk Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:14
        lekarz powiedział, że przyjedzie do mojego porodu o każdej porze dnia i nocy nawet jak nie będzie miał dyżuru więc może być cały czas, a już na pewno w 2giej fazie będzie cały czas
        • lezacybyk Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:17
          a i jeszcze nawet z tym lekarzem będę mieć położną, poleconą przez niego jako najlepszą z tego szpitala, co zresztą się zgadza z tym co czytałam w necie
        • niuniusia210284 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 18:22
          Skoro tak powiedział to tak może być ale pamiętaj że lekarz jest od patologi, położna od porodu naturalnego - teoretycznie oczywiście:)
          • drzewachmuryziemia Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 31.12.12, 20:40
            moze pogadaj z tą połozną - moze wzbudzi twoje zaufanie i bedziez miała full service i problem z głowy
            • justcam Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 01.01.13, 18:12
              Osobiscie uwazam ze do porodu jest niezbedna dobra polozna to dzieki niej porod moze byc dla ciebie dobrym wspomnieniem druga sprawa to zachowanie intymnosci czyli osobne sale. Troche dziwny jest ten lekarz ze twierdzi ze rodzic to tylko na lezaco - po takim tekscie stracila bym do niego zaufanie... napewno nie jest taki super skoro tak twierdzi i wszystkie porody odbiera tylko w tej pozycji , a do tego napewno nie jest taki madry skoro to robi ... jednak pociagnela bym ten temat z tym lekarzem po uprzednim dobrym przygotowaniu do rozmowy ... bo wiedza podwaza jego faworyzacje do pozycjji lezacej - Ciekawe jakie by dal argumenty , a moze by ujawnil jeszcze inne zacofane poglady i brak wiedzy. Nie daj sie tej manipulacji ze dobrze tzn pod okiem jakiegos lekarza , porod to jednak nie choroba i bardzo wazne jest jak go przezyjesz bo to beda Twoje wspomnienia na cale zycie i tak jak moze byc to niesamowite i piekne doswiadczenie tak samo moze byc negatywne i depresyjne. A rodzenie w szpitalu to juz jest ta gwarancja zaplecza ze przy jakis powiklaniach maja sprzet gotowy do pomocy mimo ze samo to miejsce czesto juz odbiera magiczosc i intymnosci wydarzeniu tymbardziej na zbiorowej sali. Osobiscie zadbala bym o naprawde dobra polozna z ktora bym sie zgadzala i ktora potrafi odbierac porody w roznych pozycjach i wie dlaczego tak jest lepiej.... pozdrawiam i zycze dobrych decyzji i pieknego porodu.
    • 987ania Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 01.01.13, 21:00
      Ja byłam w bardzo podobnej sytuacji, nawet cc za free ciocia chciała mi zrobić, żebym się nie męczyła. Wybrałam jednak inny szpital i położną. Z perspektywy myślę, że to była bardzo dobra decyzja. Położna jest najważniejsza w fizjologicznym porodzie. Moje doświadczenia są takie, że lekarz mimo dobrych chęci może namieszać w fizjologii. No ale ja w szpitalu pracuję i mogę być lekko skrzywiona swoją niechęcią do lekarzy.
    • sharzan-ka położna :) 01.01.13, 21:40
      i to bez wahania :)
    • denuevo Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 01.01.13, 22:23
      Trzymaj sie z daleka od lekarzy, zwlaszcza takich co maja takie niepodlegajace dyskusji zdanie co do pozycji w drugiej fazie porodu. Lekarze sa od tego zeby leczyc, interweniowac - pecherz przebic, oksytocynke podac, wycisnac dziecko z brzucha ewentualnie. Wsrod moich znajomych mialam wiele dziewczyn, ktore pod presja rodziny czy jakiegos przekonana z poprzedniej epoki, ze trzeba miec swojego lekarza mialy porody z lekarzem i nie konczyly sie one jakos super (tzn. dziecko i matka zdrowe, ale np. krocze poharatane). Ja tez troche mialalam stracha czy moja decyzja o porodzie z polozna jest dobra (no bo wszyscy dookola robia inaczej). Skonczylo sie tak, ze moj porod byl pieknym przezyciem, ktore bede wspominala dobrze do konca zycia i nie mam zadnych nieprzyjemnych pamiatek po nim.
    • creolla Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 02.01.13, 08:10
      Wiesz, współczuję Ci tej presji, bo rodzice napierają...... Hmm... domniemam, że nie jesteś małoletnia i ubezwłasnowolniona ;) A dlaczego nie zaufasz swojej intuicji?
      Odpowiedz sobie na jedno pytanie: czy lekarz, który przyjedzie do porodu z domu, po znajomości, bo może być opcja, że akurat nie będzie go na dyżurze, to będzie miał ochotę siedzieć przy Tobie przez kilka godzin w nocy? Uwierz: NIE! Raczej wtedy lekarze myślą o tym, żeby przyspieszyć poród na maxa: oxy, przebicie pęcherza, masaż szyjki, no a wtedy już bliska droga do pozycji horyzontalnej, nacięcia krocza, i innych interwencji medycznych.
      Przecież poród to nie wyścig, a na salach porodowych nie pracują ludzie, których największym marzeniem jest uszkodzenie dziecka.
      Pomyśl też o sobie, o Twoim zdrowiu i komforcie psychicznym.
      Dziewczyny piszą o "Fundacji Rodzić po Ludzku"- poczytaj ich stronę.
      I pamiętaj! Położnictwo nie jest do przewidzenia. Jak jakiś lekarz lub położna mówią Ci, że na 100% będzie idealnie i gwarantują brak powikłań, to znaczy, że nie są to mądrzy ludzie!
      Pomyśl, poukładaj w głowie, i ustal priorytety. I pamiętaj, to Wy i Wasze Dziecko jesteście tu najważniejsi!
    • aguu17 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 04.01.13, 01:29
      Do porodu - położna! Zdecydowanie i bez najmniejszych wątpliwości.
      Niestety większość lekarzy traktuje ciążę jak chorobę i chcą ją leczyć... Czasem nawet w fizjologii widzą patologię.

      A co do opisu przebiegu ciąży - jeśli Cię coś niepokoi - skonsultuj.
      Dobra położna wie, kiedy "odesłać" do lekarza ;)

      Ps. Skurcze BH też bywają bolesne. Ja takie miewałam, choć i tak miały się nijak do porodowych ;)
      "szyjka jest rozpulchniona i skrócona do 28mm, rozwarcie ujścia wewnętrznego niewielkie w kształcie V" - Hm, rozpulchniona szyjka, ach to wróżenie porodu z szyjki jak z fusów (już nie jedna miała chodzić dobry tydzień a urodziła następnego dnia, albo wróżyli poród "w każdej chwili", a chodziła jeszcze do 42tc). A Rozwarcie niewielkie, tzn jakie? Ile cm?
    • d.d.00 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 05.01.13, 22:24
      Miałam taki sam dylemat - wybrałam położną i duży szpital.
      in plus zdecydowało: dostępność znieczulenia, sala do porodów rodzinnych (wyposażona właśnie w piłki, worki sako, itd i przede wszystkim była wolna :P), oddział neonatologiczny, który przydaje się w razie "W" (moja koleżanka rodziła w małym szpitalu, dziecko musiało zostać przewiezione do innego na neonatologię i ona biedna po porodzie wypisała się na żądanie i pojechała za dzieckiem - bo nie z dzieckiem, nie należało jej się łóżko w innym szpitalu bo tam nie rodziła, siedziała przy dzieciu na krzesełku!!).
      • katarzynaoles Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 07.01.13, 14:10
        Oj, świat się jednak zmienia :). Jeszcze nie tak dawno, także i na tym forum w ogóle nie byłoby dyskusji, bo wiadomo: tylko lekarz! A teraz - proszę. Czy muszę dodawać, ze ja pewnie też wybrałabym położną ;)? Powodzenia!
    • klarci Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 07.01.13, 14:32
      jeżeli mam odpowiedzieć co ja bym zrobiła, to położna, bez wachania
      • klarci Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 07.01.13, 14:32
        wahania ;)
    • julita165 Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 08.01.13, 12:07
      Wszyscy tu piszą że lepsza położna bo żaden, nawet zaprzyjaźniony, lekarz nie będzie z Tobą siedział cały poród. Otóż to chyba nie zawsze jest prawda. Moja przyjaciółka urodziła ze swoją lekarką i ta autentycznie przyjechała na poród specjalnie z domu bo akurat nie miała dyżuru i była z nią cały czas. Także to chyba zależy od człowieka a nie profesji.
      • klarci Re: znajomy lekarz czy polecana położna? 08.01.13, 12:14
        ee, ja tam nic o tym nie pisałam.
        ja po porostu uważam, ze lekarz jest od patologii, a nie od fizjologicznego porodu. kiedy wszystko jest o, najlepiej jest opierać się na położnej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja