Stosunek Porodowy - jak to jest?

18.01.13, 21:59
Pani Kasiu,
Pierwsze dziecko urodziłam 8 lat temu. Mam 160cm wzrostu, dziecko ważyło 3,5kg i miało 56cm. Zmierzono mi miednicę na sali porodowej i podobno wszystko było ok. W efekcie nie mogłam urodzić córki, ponad godzina skurczy partych, w końcu wypchnięto mi ją z brzucha. Lekarze sami powiedzieli że to duże dziecko jak na mnie i mam wąski kanał rodny... dziecko dostało 6pkt i miało problem z oddychaniem, zabrano je na obserwację na kilka godzin.
Teraz jestem w drugiej ciąży, za tydzień mam termin porodu. Tydzień temu waga na usg wskazała prawie 4kg. Czy jest szansa że ten poród przebiegnie lepiej? Czy mam szansę urodzić bez takich "atrakcji"? Czy to że będę rodzić drugi raz ma na to wpływ? Bardzo boję się II fazy porodu ze względu na wagę dziecka. Nie chciałabym aby sytuacja się powtórzyła. Czy zawsze przed porodem należy określić stosunek porodowy?
    • klarci Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 19.01.13, 22:58
      nie jestem Panią Kasią i odpowiem Ci tylko częściowo.
      drugi poród na pewno ma znaczenie. znaczenie ma też jak przebiegał pierwszy poród (w sensie pozycji, wsparcia itp.), a jak będzie przebiegał ten.
      mi nie mierzono nic przed drugim porodem.
      pierwsze dziecko, ponad 4 kilo, miałam wypychane po 2 godzinach parcia (ale dostał 9 punktów), drugie dziecko, prawie 4 kilo, urodziłam ekspresowo, wstrzymując wręcz, na chyba 3 skurczach. fakt jednak, że jestem wysoka.

      myślę, że warto byłoby porozmawiać z dobrą położną, która na miejscu oceni co i jak. stres związany z przebiegiem pierwszego porodu, plus niepewność tego jak jest teraz, nie wpłynie dobrze ani na Ciebie, ani na przebieg porodu. stawiałabym na wizytę i rozmowę z dobrą położną, lub lekarzem.
      • klarci Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 19.01.13, 23:02
        acha, pierwsze dziecko rodzone w szpitalu na oksytocynie i z zzo, w sporej części na łóżku porodowym. drugie dziecko rodziłam sama, intuicyjnie, przy podpowiedzi położnej, wybrałam pozycję - nie leżałam ani sekundy. myślę, że poza tym, że był to drugi poród, ogromne znaczenie miało to co robiłam ze swoim ciałem.
        • synovia Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 20.01.13, 09:59
          Pierwszy poród mimo iż akcja postępowała był z oksytocyną (według mnie niepotrzebnie) i prawie cały na leżąco :-( Parcie też na łóżku, ja w tej pozycji nie czułam prawie potrzeby parcia, nic nie czułam, nawet gdy dziecko wychodziło :-( Czułam parte jak leżałam na boku, a jak trzeba było rodzić to położyli mnie na plecach - porażka.

          Teraz wybrałam inny szpital, nastawiony na naturalne porody, mam nadzieję że będzie bez oksy. Do porodu są fotele, można ustawić oparcie wyżej, są też krzesełka do rodzenia.

          Mam właśnie nadzieję że ja te skurcze parte poczuję i wtedy na pewno łatwiej jest wypchnąć dziecko...
          • klarci Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 20.01.13, 12:14
            może to być rozwiązaniem zagadki.
            mam nadzieję, że szpital, który wybrałaś okaże się lepszy.
            co do fotela - można zawsze rodzić w kuckach, o ile uda Ci się trafić na na prawdę dobrą położną.
            co do parcia, to pewnie nie reguła, ale ja przy drugim porodzie nie parłam prawie wcale. tak na prawdę podążałam za ciałem. robiłam to co mi kazało. ale nie było to takie parcie jak pod komendę na łóżku. były chwile, że musiałam wstrzymywać dziecko. bez tych wszystkich przyspieszaczy i ogłuszaczy świetnie czułam co się dzieje. przy pierwszym porodzie płakałam, ze nie umiem przeć, a położna wydzierała sie na mnie i wyśmiewała, że po szkole rodzenia nie potrafię :/ tak na prawdę wtedy pomógł lekarz, który na spokojnie mnie pokierował - wtedy już nie miałam siły sama kontrolować porodu.
            tak więc na prawdę kiepski pierwszy poród nie musi oznaczać powtórek :)
            życzę świadomego, czujnego i życzliwego personelu i dobrego porodu :)
            • synovia Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 20.01.13, 20:52
              Dzięki, liczę na to że tym razem będzie inaczej.
    • katarzynaoles Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 21.01.13, 13:40
      Mam podobne wrażenie co Klarci - chyba kłopot z porodem nie był spowodowany wymiarami Pani miednicy (bo przy przeciętnym wzroście i przeciętnej wadze dziecka musiałaby Pani być jakoś bardzo nietypowo zbudowana, a nie wykazało tego badanie miednicy) tylko sposobem jego prowadzenia. Często zdarza się, że całkiem drobniutkie mamy rodzą zupełnie bez problemu - byle mieć dość cierpliwości i nie poganiać porodu, bo wtedy zaczynają się kłopoty. Pani rodzi po raz drugi, więc - jak sądzę - będzie łatwiej. Wagą z USG to bym się tak średnio sugerowała. Może być taka jak zmierzona, może być inna... W II okesie porodu koniecznie proszę poczekać aż sama Pani poczuje parcie - osiągnięcie pełnego rozwarcia nie jest sygnałem do wypierania dziecka jeśli nie towarzyszą temu odczuwane przez mamę skurcze parte. Rozpoczęcie parcia "na komendę" grozi zaburzeniami mechanizmu porodowego, zmęczeniem matki i niedotlenieniem dziecka, jeśli więc nie ma bezpośredniego powodu, żeby poród ukończyć jak najszybciej to należy opierać się na swoich odczuciach. Mam nadzieję, że ten poród będzie wspaniały, czego serdecznie życzę :)
      • synovia Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 21.01.13, 14:00
        Dziękuję Pani za odpowiedź, napawa mnie to optymizmem że jednak będę potrafiła urodzić sama swoje dziecko. Będę trzymała się wskazówek :-)
      • synovia Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 05.02.13, 18:44
        Pani Kasiu,
        Jestem już po porodzie, było cc. Pełne rozwarcie zrobiło się rekorodowo szybko ale niestety mój synek nie wstawiał się w ogóle w kanał rodny. Położna mnie zmierzyła dokładnie jeszcze w czasie I fazy i sama stwierdziła że moje wymiary są poniżej normy. Poczekaliśmy do pełnego rozwarcia ale nic się nie działo więc zapadła decyzja o cc.
        pozdrawiam
        • katarzynaoles Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 06.02.13, 08:45
          Gratuluję narodzin synka :). Mam nadzieję, że to był dobry poród. Pozdrawiam serdecznie :)
          • synovia Re: Stosunek Porodowy - jak to jest? 06.02.13, 10:57
            Mimo że musiałam przejść przez całą pierwszą fazę a potem cięcie to poród wspominam dobrze, masa emocji na sali i łzy szczęścia jak usłyszałam płacz synka :-) Nie mam traumatycznych wspomnień jak z pierwszego porodu...
            Szkoda że nie udało się sn bo było tak blisko przecież, i można powiedzieć że 9cm rozwarcia przyszło bezboleśnie... ale nie było wspomagaczy, przyśpieszaczy i pewnie dlatego. Przy tych wymiarach mojego synka i mojej budowie widocznie nie było innego wyjścia aby synek bezpiecznie się urodził. Najważniejsze że jest już z nami :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja