Dodaj do ulubionych

stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu?

05.11.13, 21:13
Pani Kasiu i drogie forumki (może macie w tym temacie doświadczenie),

Pod koniec pierwszej ciąży stwierdzono u mnie nadciśnienie i białkomocz, dużo wcześniej pojawiły się obrzęki. Z tego powodu byłam przyjęta na oddział patologii ciąży i po zrobieniu badań lekarze zadecydowali o wywołaniu porodu następnego dnia i zakończeniu ciąży, ze względu na mój stan zdrowia. Było to na 4 dni przed ptp, ale nie wchodziło w grę wg lekarzy czekanie na samoistne rozpoczęcie porodu, tak więc miałam przyśpieszone rozwiązanie, od zerowych objawów porodu do urodzenia synka w 4h.
Czytałam, że prawdopodobieństwo podobnych komplikacji w drugiej ciąży jest większe, gdy były już w pierwszej (roboczo napisałam "stan przedrzucawkowy", choć lekarze nigdy tego terminu nie użyli).
Czy zakładając taki scenariusz, trzeba zawsze się liczyć z wywołaniem porodu lub cc? Czy jest szansa, mając białkomocz i nadciśnienie, urodzić naturalnie? Rozumiem, że wiele zależy od stanu zdrowia ciężarnej, ale czy zdarza się, żeby objawy były na tyle słabe, żeby można było zdać się na naturę?
Dziękuję z góry :)
Obserwuj wątek
        • kondolyza Re: stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu? 06.11.13, 20:21
          jezeli masz stan przedrzucawkowy to trzeba zeobic absolutnie wszystko zeby jak najszybciej ciaze zakonczyc. zrobic wszystko-tzn lekarze powinni niezwlocznie wyznaczyc cc,Ty powinnas sie od razu na to zgodzic,nie lekcewazyc w ciazy objawow tyu zatrzymanie wody,obrzeki,bialkomocz,skok cisnienia tylko od razu z takim gonic do szpitala. najlepiej miec odpowiedzialnego lekarza prowadzacego i to takiego ktory pracuje w szpitalu zeby nie daj boze nie trafic gdzies przypadkowo gdzie Cie zlekceważa. zrobic wszystko to znaczy tez blagac prosic grozic Ty mąż i cala rodzina gdybys trafila na zmiane w szpitalu ktora Cie zlekcewazy.
          ja mam za soba 2 ciaze z zagrozeniem gestozą,HELLP i stanem przedrzucawkowym. za pierwszym razem
          bylo jako tako,za drugim juz bardziej gwaltownie,ale ciaze obie prowadzil doswiadczony lekarz,ordynator i on konczyl moje ciaze CC.

          on zawsze powtarzal tak: nie ma żartów. przy takich przypadłościach nue wolno czekac. dzis jest ok a jutro nue ma ani matki ani dziecka. i jak wystąpi rzucawka-niestety nie ma ratunku.... z tego nie wychodzi się żywym. a jest to tak gwałtowne ze mogą się liczyc godziny
    • katarzynaoles Re: stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu? 08.11.13, 21:58
      Przy opanowanej farmakologicznie EPH gestozie jest szansa na poród sn, pod warunkiem monitorowania ciśnienia i stanu dziecka. Na pocieszenie powiem, że często takie porody są bardzo szybkie. Jeśli jednak pod koniec ciąży nie udaje się wyrównać do bezpiecznego poziomu białka w moczu ani podwyższonego ciśnienia należy liczyć się raczej z rozwiązaniem prze terminem i cięciem cesarskim. Czyli wszystko zależy od tego jaki będzie stan Pani zdrowia i jak będzie się miał maluch. Pozdrawiam serdecznie i życzę bezpiecznego i pięknego porodu :)
    • malinkaaaaaaaaaa Re: stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu? 09.11.13, 16:27
      napiszę tylko z własnego doświadczenia. U mnie wystąpił stan przedrzucawkowy. W sumie miesiąc przed porodem zaczęłam puchnąć (przytyłam 10kg w 4 tyg), ciśnienie graniczne bo 140/90, w niedzielę białko nieobecne w moczu, w środę już było, w piątek doszło do odklejenia łożyska. Szczęście w nieszczęściu, że byłam na oddziale patologii. CC na cito (34tc). Syn dostał 9 i 10pkt., ja anemii po krwotoku.
      Nie upierałabym się nad porodem naturalnym, chyba, że czekałaby obok gotowa sala operacyjna.
    • solsquare Re: stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu? 18.11.13, 00:02
      Dziękuję wszystkim za wpisy; nie jestem jeszcze w drugiej ciąży, jestem na etapie jej rozważania i właśnie możliwe komplikacje powodują, że nie jest to łatwa decyzja. Niemniej dziękuję jeszcze raz za podzielenie się wiedzą i własnym doświadczeniem.
    • anna_boleyn Re: stan przedrzucawkowy=wywołanie porodu? 06.01.14, 21:52
      witaj, stan przedrzucawkowy miałam w pierwszej ciąży mimo wskazań do CC lekarz namówił mnie na próbę wywołania, owa próba skończyła się dla mnie tragicznie, śpiączka, dziecko w ciężkim stanie, reanimowane. 5 lat czekałam z zajściem w następną ciążę bojąc się powtórki z rozrywki, niestety problemy z ciśnieniem dały znać o sobie jeszcze szybciej niż w pierwszej ciąży. Lekarz prowadzący stwierdził że nie ma co z taką historią ryzykować próby SN i w sumie miał rację, termin porodu miałam umówiony stres, i nerwy doprowadziły do tego że już 2 dni przed wyznaczonym terminem moje ciśnienie zaczęło szalęć, a po przekroczeniu "bramy" szpitale znacznie przekroczyło bezpieczny poziom. CC miałam 12 godzin wcześniej niż wyznaczono, bo lekarze już nie byli w stanie normować ciśnienia, na szczęście za drugim razem obyło się bez atrakcji, urodziłam zdrowe dziecko, a i mnie nic tym razem się nie stało, nie mniej nadciśnienie leczę nadal (~2 lata po porodzie)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka