Dodaj do ulubionych

Opłakane skutki porodu SN - co dalej??? Pomocy!!!

21.12.17, 07:09
Witajcie.
Rodziłam SN ponad dwa miesiące temu (pierwszy poród - wszystko było ok, poród nie był wywoływany, przyspieszany, bez żadnych znieczuleń). Krocze nie zostało nacięte. Pękłam do odbytu - podobno II stopień - po wizycie u proktologa okazało się, że zwieracz odbytu nie działa (niewielki ruch) choć nie stwierdził mechanicznego uszkodzenia mięśnia w badaniu palpacyjnym. Została natomiast uszkodzona śluzówka odbytu - szczelina odbytu. Nie trzymam gazów i luźnego stolca, ze stałym stolcem nie mam problemu. Mam cystocele, opuszczoną przednią ścianę pochwy, nie trzymam moczu - wypełniony pęcherz nawet niewielką ilością moczu jestem zmuszona niezwłocznie opróżnić zwłaszcza będąc w pozycji stojącej. Zauważyłam również samoistny wyciek kropli moczu. Nie jestem w stanie nawet przez chwilę zmniejszyć lub wstrzymać strumienia moczu!!! Dlaczego, co to oznacza?
Czy jest szansa, że te objawy miną bez konieczności zastosowania leczenia operacyjnego, czy same ćwiczenia (wykonuję poprawnie ćwiczenia mięśni Kegla, ale na razie bez żadnych rezultatów), bądź elektrostymulacja dopochwowa i doodbytnicza jest w stanie cofnąć te nieprawidłowości? Ile czasu potrzeba na regenerację nerwów, więzadeł i mięśni po porodzie z takiego stanu jak mój?
Czy ustanie laktacji lub pojawienie się miesiączki poprawi mój stan - tak mówią lekarze wielu kobietom, ale czytając fora mam wrażenie, że to tylko pocieszanie załamanych młodych matek, aby nie traciły nadziei, zwłaszcza w tak trudnym okresie jakim są pierwsze miesiące macierzyństwa? :(
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka