rzasia
13.07.05, 00:40
Troszkę smutne pytanie, ale problem jest dla mnie bardzo ważny. Dotycz on
bardziej poronienia, a nie porodu.
Dwa tygodnie temu miałam wywoływane poronienie. Mój synek zmarł w 20tc.
Ewidentną przyczyną było uduszenie pępowiną (był nią podwójnie owinięty i
trzymalja w rączce)). Nie było żadnych wad (robiłam testy papp-a i
trójstopniowy z racji swoich 37 lat).
Czy w takiej sytuacji muszę czekać z następną ciążą 6 miesięcy, czy mogłabym
zacząć starać się wcześniej? A jeśli tak to kiedy? Czy muszę robić jakieś
badania przed?
Dodam, że przy życiu trzyma mnie tylko nadzieja kolejnego "stanu
błogosławionego".