Dodaj do ulubionych

Poród bez stresu czyli cc na życzenie

14.08.05, 21:37
Poród bez stresu jest to taki poród, który wybiera kobieta a do wyboru
powinna mieć poród naturalny bądż cc. Niestety mimo postępu medycyny cofamy
się do przeszłości i rodzimy w bólach ryzykując życiem (zdrowiem ) dziecka
jak i swoim. Dlatego do dyskusji zapraszam tylko dziewczyny popierające cc na
życzenie.
Obserwuj wątek
    • aagata4 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 14.08.05, 23:01
      witaj...

      hmm dyskusja tylko dla tych co popieraja? a juz nie dla tych co uwazaja że
      jednak naturalnie lepiej rodzic? - ja do takich naleze...

      i opczywiscie nie za wszelka cene... uwazam, ze powinno byc to dokladnie
      wysrodkowane ... czyli w pore podjeta decyzja o cc w razie problemow z natuarnym
      porodem... nie chcialabym abym sie musiala meczyc z naturalnym gdy pojawi sie
      koniecznosc cc

      ja chcialabym jak najszybciej wrocic do formy po porodzie a jednak z reguly
      szybciej sie wraca po naturalnym.... co do bolu to jestesmy w stanie wiele
      znieść... a przynajmniej w miare szybko mozna sie zdecydowac na nastepne dziecko...

      oczywiscie tez bede chciala wziac znieczulenie zoo - aby ie cierpiec
      niepotrzbnie ... moze sie uda dogadac z polozna co do nacinania krocza - ale na
      to nie licze, ze sie uda - choc podejme probe rozmowy...

      pozdrawiam

      agata
      • efka30 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 01:46
        A ja jestem za cc na życzenie. Rodziłam siłami natury pierwsze dziecko, które
        tylko dzieki mojemu ginowi urodziło sie zywe. Poród wywoływany 12dni przed
        terminem, bo Pan ordynator jak raczyłam sie odezwac ze mam skórcze cała noc
        skwitował to stwierdzeniem:"ma Pani jeszcze 2 tygodnie do terminu to niech się
        Pani nawet nie odzywa". Moja córcia zyje tylko dzieki mojemu ginowi który w tym
        spitalu pracował.Dzięki temu ze wywołam mi oród i "wycisnął" dziecko/ja juz nie
        miałam sily, moja córcia zyje choc była juz sina i odruchy były słabe.
        jestem za cesarką nie dla siebie ale dla dobra dziecka. Boje sie po prostu o
        jego zdrowie. Nie zależy mi wcale na własnej wygodzie, jak sie niektorym
        kobietom na forum wydaje , ale na zdrowiu dziecka.

        Pozdr.
        • basiulka999 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.11.05, 09:02
          rodziłam siłami natury- jak to sie ładnie nazywa. synek urodził się zdrowy i
          wszystko skończyło się dla niego ok.
          z tym,że:
          rodziłam 28 godzin i odchodziłam na końcu od zmysłów.
          zostawili mnie samą na porodówce i generalnie mnie olali
          nikogo nie interesowało jak mówiłam że jest coś nie tak- że mam padaczkę
          skroniową. ale niby taką która kwalifikuje mnie do porodu.po porodzie przez 3
          miesiące walczyłam z atakami robiąc sceny przy mężu i teściach, którzy bądź co
          bądź z tej strony mnie nie znali.
          jezeli kiedykolwie będę miała rodzić to tylko przez cesarkę.
          i żadne gadnie mnie od tego nie odwiedzie. ŻADNE.
        • zuzaeb Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.01.06, 18:51
          popieram cię efciu, ja 6 lat temu byłam zmuszona przez 3 dni rodzić siłami
          natury (dostałam gorączki i od razu antybiotyk)w efekcie tego, moje dziecko
          urodziło się przez cc w zamartwicy (3 punkty w skali Apgar), był tak oplątany
          pępowiną, a pani doktor przedłużała poród Bóg wie po co? Może by studenci mogli
          sobie dłuzej popatrzeć. Teraz jestem w 4 miesiącu ciąży i zamierzam znaleźć
          lekarza, który zrobi mi cc na życzenie, bo nie zamierzam truchleć ze strachu,
          że moje drugie dziecko spotka ten sam los co pierwsze.
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:40
        >
        > ja chcialabym jak najszybciej wrocic do formy po porodzie a jednak z reguly
        > szybciej sie wraca po naturalnym.... co do bolu to jestesmy w stanie wiele
        > znieść... a przynajmniej w miare szybko mozna sie zdecydowac na nastepne
        dzieck
        > o...
        Wię w kwestii:
        1) dojścia do siebie po cc wstawałam 2 dnia, ale stanowiło to pewnien problem
        przez ok 7 dni, siedziałam swobodnie w 2 dobie po cc, po 11 dniach robiłam
        brzuszki biegałam za psem no i mogłam spokojnie siedzieć przez cały czas na
        tyłku. Teraz moje dziecko ma prawie 12 miesięcy i gdybym chciała spokojnie
        mogłabym już zachodzić w ciąże. Ja już dzieci nie chce, ale mój gin mówi że
        najlepiej ze względu na własny organizm i jego kondycje mieć przerwe pomiędzy
        ciążami 3 lata(bez względu na to czy było to cc czy psn)
      • smeagoul Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.11.05, 19:39
        4 października próbowałam urodzic syna ale mały wstawił sie żle i zrobiono mi
        cesarkę. Po 12 godzinach bóli na wieść o cesarce strasznie sie ucieszyłam!!:)
        Wszystko przebiegło sprawnie-nie było pośpiechy, tetno dziecka nie spaało-tzn
        cesarka zrobiona w czasie.Syn był ogromniasty 4650! 62 cm! (USG wykazywało
        3700!)No ale moja radość niestety skonczyła sie bo kilka dni po zabiegu 4 doba-
        zaczęłam goraczkowć, temperatura rosła, nawet do 39,6! okazało się że mam ropień
        podpowięziowy mięśni brzucha- i zamiast 8 dni w szpitalu spędziłam tam 22 dni,
        zyskałam kolejne cięcie tym razem pionowe o długości 6 cm.
        Sama nie wiem czy ta cesarka była dobra, ale znów jak bym miała naturalnie
        urdzić tak duże dziecko to tez nieźle bym sie nacierpiała:( Tak że cesarka czy
        poród siłami natury- nie wiem juz co lepsze. jedno i drugie niesie ze saba
        powikłania. Ja się tylko cieszę, że z małym było i jest wszystko w porządklu.
        Ania
    • malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 09:38
      A czy nie przyszło Wam do głowy,że c.c na życzenie jest wbrew naturze?
      Po to poród sn trwa tyle ile trwa,by dziecko mogło przez ten czas przygotować
      się spokojnie na ten świat.
      Przechodzi przez wszystkie części kanału rodnego czyli przez wchód-próżnię-dno
      miednicy-wychód miednicy.
      Wtedy dla niego to nie jest nagły szok,gdy pojawia sie na świecie.
      Gdy dziecko nie ma czasu na przejście sn,wtedy gdy przy c.c nabiera pierwszy
      raz powietrze do płuc to płuca go bolą i nawet pieką(kiedyś o tym
      czytałąm"Narodziny bez przemocy")
      Nie jestem za psn za wszelką cenę,ale zawsze trzeba spróbować.
      C.c to po prostu operacja jak każda inna to nie zabieg.
      Przy c.c Twoja macica jest nacinana potem szyta w jej dolnym docinku i przy
      następnej ciąży czy porodzie mogą być problemy np.pęknięcie blizny po c.c i
      tym samym pęka macica-przeczytajcie wątek "Pęknięcie macicy,a następna
      ciąża"dziewczyna przeżyła to ciężko i nie było to c.c na życzenie tylko dla
      ratowania jej i dziecka życia.
      C.C to poważna operacja.Jeśli boisz się porodu,bólu czy dla dobra dziecka to
      weź sobie zzo.
      No,a teraz napweno się oberwie mnie,że nie jestem za c.c na życzenie
      Pierwsze dziecko rodziłam sn ze znieczuleniem i rodziłam 12 godz i dziecko
      urodziło się w dobrym stanie nie w zamartwicy czy z uszkodzeniami o które się
      boicie.Teraz czeka mnie w lutym drugi poród i będzie tak samo czyli psn+zzo.
      Pozdrawiam i życzę więcej rozwagi Gosia
      • klek1 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 11:55
        Jak juz napisłam rodzaj porodu POWINNIEN BYĆ DO WYBORU. Kto chce rodzić
        naturalnie bardzo proszę, ja za poród naturalny dziękuję.
        Natura naturą tylko dlaczego tyle rodzi się kalekich, martwych dzieci
        (porażenie mózgowe, połamane barki, urwanie główyki - taki wypadek zdarzył się
        w Czechach).
        Dlaczego jakiś chłop w czasie porodu ma mi zaglądać między nogi dla mnie jest
        to bardzo poniżające i jeszcze na dodatek skutki uboczne po porodzie :
        pęknięte krocze, macica, pochwa, blizny na kroczu (stosunek seksualny po takim
        nacięciu jest chyba mało przyjemny ), wypadanie macicy i można jeszcze wiele
        pisać.
        • malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 12:06
          Hmmmmm...... masz bardzo specyficzne podejście do tego,a raczej rzekłabym
          makabryczne.
          Mimo iz miałam nacięte krocze moje życie seksualne jest super i bardzo
          udane.Mąż nie narzeka i ja też.
          Nie mam żadnych dolegliwości we współżyciu po epizjotomii i nic mnie nie
          boli,rwie, nie uwieranie,kłuje,nie dokucza bilzna etc.
          Wiesz co nie mam po prostu ochoty z taką histeryczką dyskutować.
          Po prostu dojżyj do wszystkiego a szczególnie do porodu.
          Pozdrawiam Gosia.
          P.s jak chcesz sobie poczytać na ten temat to bardzo polecam wyszukiwarkę tam
          znajdziesz mnóstwo wątków o c.c na życzenie,bo temat był wałkowany tysiące razy.
          Poczytaj sobie.Miłej lektury.
          • lyka Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 12:20
            Ja zgadzam się z autorką, też uważam, że poród powinien być do wyboru.
            Miałam przebijany pęcherz płodowy lekarz wsadził swoją dłoń do pochwy i przebił
            pęcherz jeszcze miał pretensje, że wyję z bólu.
            Wcale nie mam zamiaru rodzić w bólach 15 godzin a w międzyczasie lekarze będą
            wkładać mi swoje łapy tam gdzie nie trzebai oglądać moje krocze.
            Na przebijanie pęcherza to ja już się nie zgodzę.
                • malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 12:57
                  Jak przeszkadzają Tobie ludzie w szpitalu to zafunduj poród w domu.
                  Cicho,bezpiecznie dla Ciebie i przytulnie i intymnie.
                  Tak się składa,że będąc na porodówce nie zauważyłam,by lekarz wkładał dłoń,aż
                  pod nadgarstek by przebić p.p.
                  Ma do tego specjalne narzędzie-kulociąg lub długi Kocher
                  Do pochwy wprowadza się PALEC WSKAZUJĄCY(więc gdzie cała dłoń?).
                • ma.pi Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.06.06, 14:51
                  lyka napisała:

                  > No wiesz lekarz (kobieta) wkłada 1 palec a w czasie przebijania pęch.pł.
                  wkłada
                  >
                  > całą dłoń aż za nadgarstek. Różnica chyba jest? A na dodatek w szpitalu stoi
                  > jeszcze parę osóba w gabinecie tylko 1.

                  Nastepny mit, tych co nie rodzily naturalnie. ;o)

                  3 razy rodzilam, 3 razy mi przebijali pecherz plodowy i ani razu nik mi reki do
                  nadgarstka nie wkladal. Uzywane do tego jest specjalne narzedzie (nie wiem jak
                  sie na zywa).
                  I przebijany pecherz zawsze mialam przy rozwarciu ok 4cm. A przy takim
                  rozwarciu to calej lapy na pewno sie tam nie zmiesci.

                  A i przy badaniu ginekologicznym w ciazy, okreslaja czy nie ma rozwarcia, a
                  zeby to sprawdzic to nie wystarczy jednego palca wlozyc tylko min, dwa.

                  Pozdr.
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:06

            Ok dojrzyj do porodu tak :-))))))))))) he he nie rozśmieszaj mnie kobieto. Jak
            dowiedziałam się że jestem w ciąże to miałam 7 miesięcy na "dojrzewanie" i nie
            dojrzałam bo nie chciałam nawet. :-))))
            > P.s jak chcesz sobie poczytać na ten temat to bardzo polecam wyszukiwarkę tam
            > znajdziesz mnóstwo wątków o c.c na życzenie,bo temat był wałkowany tysiące
            razy
            Tu się z tobą zgodze powinno się coś zrobić w sprawie prawa kobiety do decyzji,
            a nie tylko gadać :-)
        • violetta.w-b Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 10.01.06, 15:43
          Moge cos na ten temat napisac.Po porodzie naturalnym,bez ciecia krocza mialam
          tak obnizona macice,ze szyjka wychodzila mi z pochwy.Dzieki temu mialam
          problemy z trzymaniem moczu.Z sexem tez bylo nieciekawie.Ratunkiem byla
          operacja.Pomogla,ale i tak nie jest tak, jak przed porodem.Zyje z ryzykiem,ze
          problemy moga wrocic,ze kiedys moze sie skonczyc usunieciem macicy.
          Kiedy bylam w ciazy myslalam o cc.Maz wplynol mi na "ambicje" i namowil do
          porodu naturalnego.Do dzisiaj zaluje,ze go posluchalam.Dlatego,lepiej sluchac
          wlasnego glosu wewnetrznego-nikogo innego.Porod przez cc jest bezpieczniejszy i
          dla matki i dla dziecka.
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:01
        malgosiek2 napisała:

        > A czy nie przyszło Wam do głowy,że c.c na życzenie jest wbrew naturze?
        Czy golenie się pod pachami jest według ciebie wbrew naturez?
        Wykonywanie operacji nosa czy odsysanie tłuszczu. Czy to jest wbrew naturze?
        Czy operacje na otwartym sercu, zakładanie wszczepów pniowych lub slimakowych?
        To raczej też jest wbrew naturze. Natura chciała żebyśmy mieli włosy pod
        pachami, niektórzy z nas umierali na serce bądź byli głusi. Czemu się jej
        sprzeciwiamy. Czemu osoba głucha ma słyszeć? Nie powinna prawda? Jak mam wielki
        kinol zwały tłuszczu i sie tego wstydze to też powinnam go obnosić?
        Ja się wstydze porodu np.(panicznie)
        > Po to poród sn trwa tyle ile trwa,by dziecko mogło przez ten czas przygotować
        > się spokojnie na ten świat.
        To wcale nie jest spokojne przyjście na swiat niestety. PSN to dla dziecka
        straszny stres i nie sądze aby cc było dużo większym stresem(właściwie nawet
        niektórzy mówią że "hormony stersu" wydzielane podczas psn sprawiają ze dziecko
        przejawia większą aktywność ;-) zaraz po porodzie co jest wskazane (przeczytaj
        prosze artykuł w Twoim stylu z lipca-osobiście uważam że to bzura)
        > Wtedy dla niego to nie jest nagły szok,gdy pojawia sie na świecie.
        PSN to jest dla dziecka ogromny szok!!! OGROMNY STRES

        > Nie jestem za psn za wszelką cenę,ale zawsze trzeba spróbować.
        niby dlaczego zawsze trzeba spróbować? Jak nie lubisz dzdzownic i chrabąszczy
        to dasz się namówić na zjedzenie z nich dania bo"zawsze trzeba spróbować"?
        > C.c to po prostu operacja jak każda inna to nie zabieg.
        > Przy c.c Twoja macica jest nacinana potem szyta w jej dolnym docinku i przy
        > następnej ciąży czy porodzie mogą być problemy np.pęknięcie blizny po c.c i
        > tym samym pęka macica-przeczytajcie wątek "Pęknięcie macicy,a następna
        > ciąża"dziewczyna przeżyła to ciężko i nie było to c.c na życzenie tylko dla
        > ratowania jej i dziecka życia.
        A jak nie chce więcej dzieci? Jak nie chciała nawet tego dziecka? To co zmusić
        ją Niech rodzi i szlus ;-)
        > C.C to poważna operacja.Jeśli boisz się porodu,bólu czy dla dobra dziecka to
        > weź sobie zzo.
        Poważną operacją jest operacja zakładania wszczepou pniowego lub operacja
        zakładanie nowej zastawki serca, nie cc.
        Czy operacja wyrostka robaczkowego jest dla Ciebie poważna?
        > No,a teraz napweno się oberwie mnie,że nie jestem za c.c na życzenie
        > Pierwsze dziecko rodziłam sn ze znieczuleniem i rodziłam 12 godz i dziecko
        > urodziło się w dobrym stanie nie w zamartwicy czy z uszkodzeniami o które się
        > boicie.Teraz czeka mnie w lutym drugi poród i będzie tak samo czyli psn+zzo.
        > Pozdrawiam i życzę więcej rozwagi Gosia
        Tu nie chodzi o rozwage, a może właśnie o nią chodzi, niestety ja po psn nie
        chciałabym dalej zyć, wolałabym zgnić razem z dzieciakiem niż urodzić, więc
        ciesze się że miałam cc.
        Cóż mam prosty oglad rzeczywistości który mówi mi że kto chce rodzić rodzić
        powinien chyba że są ewidentne przeciwskazania, ale ten kto rodzić ie chce
        powinien mieć zapewnioną możliwość wykonania cc choćby odpłatnie.
        I fakt jednego nie znosze jak ludzie chcą mi mówić co powinnam chcieć i robić a
        czego nie.
        Pozdrawiam
        • malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:23
          A rżnij,chlastaj się jak tylko chcesz wzdłuż,wszerz,w poprzek jak chcesz,operuj
          sobie wszystko.
          Tak c.c to poważna operacja,bo narusza wszystkie tkanki organizmu jak inne
          operacje.
          Twój organizm i Twoje zdrowie i oby Ci dopisało.
          I tu się mylisz.To c.c na życzenie jest gorsze,bo dziecko jest nagle wyrwane z
          łona matki poprzez,które przez 9 m-cy byli jednością.
          Więc c.c na życzenie to zdecydowanie większy stres dla dziecka.
          Ta dyskusja jest jałowa,bo zawsze prowadzi doniką.
          Ile ludzi tyle opinii.
          Nie przekonuje na siłę tak jak mnie to wmawiasz.
          Zresztą i tak nie ma co dyskutować,bo do konsensusu i tak nie dojdzie.
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:49
            > Więc c.c na życzenie to zdecydowanie większy stres dla dziecka.
            doucz się
            > Ta dyskusja jest jałowa,bo zawsze prowadzi doniką.
            > Ile ludzi tyle opinii.
            To prawda chce sprostować bzdury które powypisywałaś :-)
            Tak naprawde nie ma dowodów na to co jest większym stresem dla dziecka :-
            )))))))))) he he
            Można się jedynie domyślać ;-)
            Więc ja myśle tak gdybym przez ok 1 h musiała przeciskać(być wypychana) się
            przez b wąski tunel to chyba wolałabym się z niego wydostać ot tak :-)))))))(a
            nie mam klaustrofobii ;-))
        • ma_dre Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 11:32
          mkolaczynska, skad w tobie tyle niecheci do tego co cie czeka, tzn do porodu ?
          Czy aby swiadomie zaszlas w ciaze i cieszysz sie z faktu ze bedziesz miala
          dziecko? Chyba w tym jest problem...
          Wybacz, ale to co piszeszna temat operacji, naturalnosci czy nienaturalnosci
          pewnych rzeczy jest po prostu wg mnie... glupie. Zauwaz ze decyzje o operacji
          wyrostka, kolana, serca... podejmuje lekarz, gdyz za kazda operacja ida pewne
          konsekwencje. O operacji plastycznej mozna decydowac samemu, ale to i tak
          lekarz podejmuje ostateczna decyzje, biorac pod uwage pewne czynniki, jak
          wyniki badan. CC jest operacja, powazna czy nie, wiec naprawde nie wiem jak
          mozna o czyms takim decydowac samemu??? O celowosci tej operacji moze
          wypowiedziec sie tylko lekarz, ty nie masz o tym zielonego pojecia, no chyba ze
          masz dyplom lekarski w odpowiedniej dziedzinie.
          Ok, samodzielnie mozesz podjac decyzje czy wygolic wlosy pod pachami czy tez
          nie, decyzje o cc pozostaw specjaliscie.
          Dla tych co pragna porodu bez stresu, polecam ZZO.
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 08.11.05, 16:29
            mkolaczynska, skad w tobie tyle niecheci do tego co cie czeka, tzn do porodu ?
            > Czy aby swiadomie zaszlas w ciaze i cieszysz sie z faktu ze bedziesz miala
            > dziecko? Chyba w tym jest problem...
            Nie wpadłam, dziecka nie chciałam, ale mam i bynajmniej nie trzymam go w
            czarnej skrzynce na balkonie, czy plastikowej beczce tylko normalnie wychwuje.

            > Wybacz, ale to co piszeszna temat operacji, naturalnosci czy nienaturalnosci
            > pewnych rzeczy jest po prostu wg mnie... glupie. Zauwaz ze decyzje o operacji
            > wyrostka, kolana, serca... podejmuje lekarz, gdyz za kazda operacja ida pewne
            > konsekwencje. O operacji plastycznej mozna decydowac samemu, ale to i tak
            > lekarz podejmuje ostateczna decyzje, biorac pod uwage pewne czynniki, jak
            > wyniki badan. CC jest operacja, powazna czy nie, wiec naprawde nie wiem jak
            > mozna o czyms takim decydowac samemu???
            Uważam że mam prawo sama podjąć decyzje dlatego że dziecko w jakiś sposób musi
            się wydostać na świat. Albo brzuchem, albo pochwą i ja wybieram brzuch.
            To tak jakby lekarz ci powiedział:
            Ma pani raka albo:
            wycinamy
            leczymy chemią

            Podczas porodu o o twoją dupe chodzi i o sposobie w jaki chcesz ciąże zakończyć
            (a jakoś to zrobić trzeba) ty sama powinnaś decydować, bo ty poniesiesz
            konsekwencje swojej decyzji.

            > Dla tych co pragna porodu bez stresu, polecam ZZO.
            Ja nie chce porodu bez stresu-ja chce żeby moje dzieco wydostało się ze mnie
            brzuchem nie pochwą.
            • basiulka999 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.12.05, 08:41
              tak czytam tą wasza kłótnię na temat racji co lepsze i wiem już na pewno że do
              końca nie będę tego czytała.
              uważam ze każdy ma swoje racje i nie co na siłę nikogo przekonywac że to lub to
              jest lepsze. ja rodziłam normalnie i urodzilam zdrowego syna ale wiem ze drugi
              raz bym się na to nie zdecydowała. i to jest moja sprawa że tak uważam.
              a poza tym to jest wątek dla kobiet które preferują cesarkę a nie dyskusję o
              tym że jest to złe.
              • lipcowa_mama_2007 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 13.07.07, 22:29
                A mnie się marzy zeby Polacy i Polki oczywiście też dojrzeli nie do porodów ale
                do tolerancji, która jest wyznacznikiem tego jak dalece rozwinięte jest
                społeczeństwo. W Polsce wszyscy wszystkich pouczają, dyskryminują, indoktrynują
                na siłę. Muszę wierzyć w Boga bo tak chce mój rząd, muszę posyłać dziecko na
                religię choć tego nie chcę, muszę zwalczać gejów bo dobry Polak-Katolik wie że
                homoseksualizm to choroba, powinnam rodzić choć nie chcę bo jedyna i słuszna
                rola kobiety w naszym kraju to ciągle rola Matki-Polki. A gdyby tak uszanować
                poglądy innych nawet tak skrajnie różniące się od moich? Mogę nie rozumieć ale
                szanuję, daję drugiemu człowiekowi wolność podjęcia decyzji. To jego życie,
                jego decyzje, jeśli się pomyli sam poniesie konsekwencje. Nie moralizujmy,
                szanujmy się i zostawmy ludziom wolność wyboru, nawet jeśli są to szalone
                wybory.
      • anna1503 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.08.05, 12:51
        > A czy nie przyszło Wam do głowy,że c.c na życzenie jest wbrew naturze?
        > Po to poród sn trwa tyle ile trwa,by dziecko mogło przez ten czas przygotować
        > się spokojnie na ten świat.
        > Przechodzi przez wszystkie części kanału rodnego czyli przez wchód-próżnię-
        dno
        > miednicy-wychód miednicy.
        > Wtedy dla niego to nie jest nagły szok,gdy pojawia sie na świecie.
        > Gdy dziecko nie ma czasu na przejście sn,wtedy gdy przy c.c nabiera pierwszy
        > raz powietrze do płuc to płuca go bolą i nawet pieką(kiedyś o tym
        > czytałąm"Narodziny bez przemocy")
        Co za bzdury,dziecko przeciskając się przez wąski kanał rodny kobiety przeżywa
        mniejszy szok.Spróbuj sama wyść na dwór,chociażby na mróz przez otwarte drzwi i
        przez wążiutką szczelinę,podobne odczucia.A płuca nie bolą ponieważ nie są
        unerwione,wobec tego nie pisz takich bzdur.A poród przez cc jest o wiele
        bardziej bezpieczny dla dziecka niż psn,85 % dzieci z porażeniem mózgowym to
        dzieci po bezpiecznym psn.
      • kartoffeln_salat Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 12.05.07, 18:08
        > A czy nie przyszło Wam do głowy,że c.c na życzenie jest wbrew naturze?

        Więc zamknijmy sale operacyjne w naszych wszystkich szpitalach, gdy ktoś
        zachoruje i bedzie umierający to trudno tak chciała natura :).

        Do dentysty też przestańmy chodzić, zęby psują się bo taka ich natura.
        Proponuję też nie nosic okularów - to też nienaturalne :).

        Wybacz ironię, ale takie podejście kojarzy mi się z erą kamienia łupanego.
        • ewa_janiuk Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 13.05.07, 13:39
          Najwyraźniej pomyliły sie Pani wszystkie pojęcia albo jest to prowokacyjna
          ironia mająca na celu ... No właśnie- co miała na celu?
          Pozwolę sobie taż na podobnie ironiczny ton jako odpowiedź na podobne
          stwierdzenia na temat nowoczesności:
          W takim razie bądźmy nowoczesne- wyłączmy cykle płciowe na czas robienia
          kariery, seks traktujmy jako najlepszy sport dla relaksu.O dzieciach ewentualnie
          można myśleć tuż przed emeryturą gdy znudzi nam się praca, mamy odpowiedni dom,
          samochód, konto w banku, a miejsce psa w naszym domu może zastąpić ewentualnie
          dziecko.Poza tym uchodzi MIEĆ dziecko. No już w ostateczności możemy zgodzić
          sie na udostępnienie własnego ciała ale może czas pomyśleć o tym by może
          zapłacić za to "matce zastępczej"? Jeżeli już to "ciało obce" lub inaczej "nowy
          twór" musi rozwijać sie w naszym organizmie to będzie można umówić się w klinice
          na odpowiedni termin by "to" "wyciąć" w sposób fachowy. Doskonale będziemy
          kontrolować ilość i jakość pożywienia dzięki nowoczesnym butelkom i smoczkom w
          sposób cudowny naśladujące pierś kobiety. (Tak samo dobrze naśladują ciało
          kobiety piękne dmuchane lalki-może warto taką na wszelki wypadek sprezentować
          partnerowi gdyby miał ochotę na seks gdy my nie mamy na niego ochoty!).
          Mieszanka oczywiście najnowocześniejsza z probiotykami by dzieci były prawie tak
          odporne jak po mleku z piersi (no ale zawsze możemy przeciwko wszystkiemu
          zaszczepić!) i oczywiście z LCPUFA by było jak najinteligentniejsze! Oczywiście
          by nie przeoczyć czegokolwiek trzeba zainstalować czujnik ruchu w łóżeczku,
          elektroniczną niańkę w pokoju. Wiadomo, że dzieci lepiej rozwijają się kołysane
          więc warto zainwestować w silnik kołyszący łóżeczkiem. Ważny jest dotyk więc
          antyalergiczne pluszaki i jeszcze pozytywka z melodyjką -bo to ważne do rozwoju
          wzroku i słuchu. Jeszcze najlepszy wózek z kilkudziesięcioma funkcjami by
          elegancko prezentował się na spacerach gdy wyjedziemy pokazać NASZE dziecko
          całemu światu. Potem tylko znalezienie przedszkola (najlepiej całodobowego) z 5
          językami, jazdą konną, grą w golfa, tenisa stołowego, nauką pływania itd,
          itd,....I mamy poczucie dobrze spełnionego obowiązku. MAMY dziecko. Zapewniłyśmy
          mu wszystko co najdroższe- tylko czy na pewno najlepsze? Tylko niech nas nie
          dziwi, że z jakiejś ważnej dla nas okazji za kilkanaście lat dostaniemy w
          najlepszym przypadku przelew bankowy z dopiskiem "kup sobie coś" od tego
          niewdzięcznika ( o ile w ogóle będzie pamiętać).
          Jeżeli którakolwiek z Pań poczuje się urażona moja wypowiedzią ponieważ w swoim
          życiu zastosowała którykolwiek z wynalazków cywilizacji wspomnianych przeze
          mnie, pragnę zaznaczyć, że nie to było celem mojej wypowiedzi. Każdy z
          wynalazków może być sesnsowny ale gdy jest zastosowany z głową i nie nadużywany.
    • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 15.08.05, 15:42
      klek1 napisał:

      > Poród bez stresu jest to taki poród, który wybiera kobieta a do wyboru
      > powinna mieć poród naturalny bądż cc. Niestety mimo postępu medycyny cofamy
      > się do przeszłości i rodzimy w bólach ryzykując życiem (zdrowiem ) dziecka
      > jak i swoim. Dlatego do dyskusji zapraszam tylko dziewczyny popierające cc na
      > życzenie.
      Dlaczego tylko te które popierają. I dlaczego zalezy Ci na poparciu. Każdy
      człowiek ma prawo dokonywania własnych wyborów. Mozna powiedzieć że dał nam je
      bóg;-) ale fakt prawa tego nie dał nam NFZ ;-).
      Czy to oznacza że NFZ jest ponad bogiem
        • ma_dre Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 11:39
          klek1 do bzdura,
          pod tym moge podpisac sie i ja, matka dwoch urwisow, pierwszy urodzony przez
          cc, drugi naturalnie (obydwaj przy ZZO) i moge powiedziec, ze jesli chodzi o
          urok sytuacji to wole porod naturalny. Nie przesadzajmy w opisach okropnosci
          jakie towarzysza naturalnemu porodowi... Krew nie tryska po scianach, nikt nie
          gmera nigdzie wiecej niz przy cc, sam porod nie boli wiecej niz cc, blizny nie
          goja sie dluzej ani gorzej... Wszystko jest sprawa indywidualna i kwestia
          fachowosci ekipy polozniczej.
          • malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 11:57
            Szkoda pisać,bo i tak Ciebie nie wysłuchają,a za to nawet jeszcze napadną i
            skrzyczą.
            Jestem też za zzo jeśli boisz się bólu,ale to do tych pań nie dociera,że jest
            inna alternatywa do wyboru niż od razu c.c.Przy I porodzie miałam zzo i byłam
            zadowolona.
            Napewno mkolaczyńska rzuci sie do boju :-))) i nas zjedzie.
            Pozdrawiam Gosia
                      • jadranka123 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 14.01.06, 12:52
                        witam
                        tak sobie przeczytalam co tu panstwo piszecie gdyz szukalam czegos dla
                        siebie...Jestem mama 11 miesiecznej coreczki.Mowia ze czas leczy rany ze o bolu
                        porodowym sie zapomina itd.-zeby jakos funkcjonowac.Rece mi sie trzesa jak
                        pisze ze zdenerwowania na mysl o tym co przezylam.Chcialam tylko rodzic
                        naturalnie(ciaza przebiegala super)do glowy mi nie przyszlo ze moge miec
                        cesarke.Ale niestety porod przebiegal fatalnie.Wszystko bylo jak trzeba tylko
                        mala nie chciala isc na swiat.Czulam sie jak zwierze zarzynane(choc mialam meza
                        przy boku, oplacoan polozna i umiejetnosc oddychania cwiczen itd).Niestety jak
                        sa klopoty nikt nie pomoze zwlaszcza gdy trafi sie na lekarza ktory ma cie w
                        nosie i wg ktorego urodzisz naturalnie..W koncu po wielkich cierpieniach,
                        wypychaniach dziecka i na szczescie sprzeciwie poloznej przed kleszczami-
                        lakarka podjela decyzje o cc.
                        Szok najgorszy jest ze kobieta ma jakies oczekiwania i wyobrazenia jak to
                        bedzie, bierze 2 probki kremu na 2 dni a tu 6 dni w szpitalu.Co innego jest gdy
                        cc jest planowana i mozesz sie do niej przygotowac.pelna radosci ze dziecko
                        zyje - bo jak sie okazuje nie urodzilo by sie naturalnie.ale pozostaje zal,
                        zlosc, paniczny lek przed kolejnym porodem i nawracajace wspomnienia z
                        tego ,,pieknego wydarzenia".Rozumiem kobiety ktore nie chca porodu naturalnego
                        i ktakie ktore chca rodzic naturalnie.Ja bylam zdecydowana na pn a teraz nie
                        chce nawet myslec o tym.
                        pozdrawiam cieplo.
                • lipcowa_mama_2007 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 13.07.07, 22:41
                  I wszystko stało się jasne :-) Położna nie może akceptować cc na życzenie bo to
                  odbiera jej chleb :-) A ja już myślałam, że jesteś fanatyczką he he :-)

                  A tak na serio więcej tolerancji, moim zdaniem ani cc ani psn nie są niczym
                  przyjemnym, ale chciałabym kiedyś obudzić się w Polsce w której ludzie nawzajem
                  nie moralizują się i nie indoktrynują na siłę. To jest taki stopień rozwoju
                  społeczeństwa do którego nam Polakom strasznie daleko dlatego przed nami i
                  naszymi dziećmi jeszcze długie lata życia w kraju o nędznych dochodach i
                  kiepskiej służbie zdrowia. Więcej tolerancji dla innych i więcej pracy a mniej
                  gadania i pouczania!
                  • ewa_janiuk Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.07.07, 14:54
                    I wszystko stało się jasne :-) Położna nie może akceptować cc na życzenie bo to
                    > odbiera jej chleb :-) A ja już myślałam, że jesteś fanatyczką he he :-)

                    Zakres kompetencji położnej jest znacznie szerszy niż jedynie przyjmowanie
                    porodów. Obejmuje opiekę nad kobietą w zdrowiu i chorobie na każdym okresie
                    życia, a także opiekę nad noworodkiem do ukończenia przez niego 2 miesiąca
                    życia. Jak widać cięcia cesarskie chleba nam nie odbiorą, wręcz przeciwnie.
                    Kobieta po zabiegu operacyjnym wymaga znacznie bardziej nasilonej opieki.
                    Statystycznie częściej będzie miała problemy z karmieniem piersią więc też
                    połozne będą miałay co robić. Oczywiście jeżeli nie będzie chciała karmić
                    piersią wzrasta prawdopodobieństwo problemów z piersiami ( stanów zapalnych,
                    ropni itd) i tu znowu mamy możliwość popisania się wiedzą i umiejętnościami. Do
                    tego gdy dziecko zaczyna mieć kolki pomoc doświadczonej położnej jest warta
                    każdej ceny.
                    Oczywiście po kilku cięciach lub nakładających sie do tego zabiegach
                    ginekologicznych wzrasta ryzyko powikłań i znowu będzie potrzebna położna. Jak
                    widać im więcej cięć cesarskich tym większe pole do popisu dla mojej grupy
                    zawodowej. Tylko czy o to w tym wszystkim chodzi?
                    Wolę być okrzyknięta fanatyczką i jeżeli choć jedną ze stu kobiet uda mi się
                    uchronić przed tymi powikłaniami to uważam, że warto. Warto, pomimo tego, że
                    asysta przy porodzie to czasami kilkanaście godzin pracy, a asysta przy cięciu
                    cesarskim to zaledwie kilkanaście minut.
                    Coraz częściej nachodzą mnie mysli, że faktycznie powinno być dostępne cięcie
                    cesarskie na życzenie ale pod warunkiem, że leczenie powikłań po cięciu
                    cesarskim (zarówno wczesnych jak i tych późnych)będzie następnie finansowane
                    ze środków własnych zainteresowanych kobiet.
                    • lillika Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.07.07, 16:31
                      ewa_janiuk napisała:

                      > Coraz częściej nachodzą mnie mysli, że faktycznie powinno być dostępne cięcie
                      > cesarskie na życzenie ale pod warunkiem, że leczenie powikłań po cięciu
                      > cesarskim (zarówno wczesnych jak i tych późnych)będzie następnie finansowane
                      > ze środków własnych zainteresowanych kobiet
                      Z całym szacunkiem, ale właśnie takie teksty utwierdzają mnie w przekonaniu, że
                      największym nieszczęściem dla kobiety jest inna kobieta. Czy według Pani,
                      komplikacje po porodzie naturalnym też powinny być finansowane ze środków
                      własnych kobiet? bo przecież same chciały dzieci.
                      Wyrastałam w otoczeniu poporodowych traum. Życie lęk spotęgowało o czym pisałam
                      kiedyś: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=12542577&a=12542577

                      Niestety w tym chorym kraju, paniczny lęk nie jest wskazaniem do cc. Inaczej
                      mówiąc kobieta może i chyba powinna ze strachu popełnić samobójstwo ale nie
                      zrobią jej cc. Ideologia porodów sn za wszelką cenę jest ważniejsza od życia
                      kobiety, o czym z resztą dowiedziałam się będąc w szpitalu.
                      Jak Pani sądzi czy córka tej kobiety która zmarła po 50 godzinach (opis z
                      podanego linku) będzie chciała w przyszłości poród sn? Czy potrafiłaby Pani
                      powiedziej jej prosto w oczy że ma zdychać jak jej matka? Czy potrafiłaby Pani
                      powiedzieć jej że ewentualne konsekwencje po cc ma finansować sama?
                      Czy pisząc o konsekwencjach po cc, ktokolwiek zastanawia się nad konsekwencjami
                      po porodzie sn? Ile traum poporodowych byłoby mniej gdyby kobiety mogłyby
                      zażyczyć sobie "cc na życzenie"? I kto finansuje leczenie poporodowych traum u
                      psychologa czy psychiatry? NFZ? Lekarz? A może kobieta sama?
                      Nie dość że kobiety mają w temacie prokreacji gorzej od mężczyzn, to jeszcze
                      ubezwłasnowalnia się je i odmawia prawa decydowania o własnym porodzie. I robią
                      to często kobiety! Złoścliwość? Sadyzm (ja cierpiałam to ty też)? brak empatii?
                      Żeby jeszcze w polskich warunkach kobiety miały swobodny dostęp do zzo, gdyby
                      mogły wybierać pozycje do parcia, gdyby nie okaleczano ich rutynową
                      epizjotomią, gdyby nie zmuszano ich do PSN za wszelką cenę (nawet skacząc na
                      brzuch), gdyby...
                      Miałam cc ze wskazań. Samo cc zniosłam, hmmm powiedzmy średno. Ale mimo to
                      jestem pierwszą w otoczeniu bez traumy. Jestem tak z tego zadowolona że chętnie
                      zdecydowałabym się na kolejne dziecko/dzieci. Pod warunkiem, że będzie to znowu
                      cc. Ale wiem, że "z marszu" nie będzie cc (na prywatną klinikę mnie nie stać).
                      Więc wiecej dzieci też nie będzie. Ale za to pan Chazan będzie mówić, żeby
                      ograniczyć cc, bo kobiety po cc nie chcą więcej dzieci...
            • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.12.05, 10:35

              > Jestem też za zzo jeśli boisz się bólu,ale to do tych pań nie dociera,że jest
              > inna alternatywa do wyboru niż od razu c.c.
              Ale ja się nie bałam że mnie bgędzie bolało małgosiek Czy to do ciebie nie
              dociera. Mi nie o ewentualny ból chodzi!
              Przy I porodzie miałam zzo i byłam
              > zadowolona.
              Ty byłaś ja bym nie była.
              > Napewno mkolaczyńska rzuci sie do boju :-))) i nas zjedzie.
              No miałaś razje bo ciągle nie rozumiesz o czym ja pisze i chce ci to wyjaśnić
              chioć pewnie i tak nie zrozumiesz!
              Pozdrawiam też Gosia
    • kotka.szrotka Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.08.05, 09:39
      Właściwie to chciałabym przynajmniej spróbować rodzić naturalnie. Może wszystko
      pójdzie szybko albo dostanę znieczulenie, będę miała siły wypchnąć dziecko,
      zostanę dobrze zszyta. Ale do cholery może nie, bo niestety u nas nie
      pacjentaka i jej odczucia się liczą, nawet strach, obawa o dziecko, czy nawet
      wskazania do cc, a prawdopodobieństwo trafienia na lekarza sadystę, lekarza
      zmęczonego, zirytowanego, nie umiejącego używać kleszczy czy próżnociągu
      (wiadomo, że nie jest to powszechna umiejętność) wcale nie jest takie małe.
      Gdybym miała pewność, że w momencie gdy pojawi się cień wątpiliwości, że będą
      problemy z naturalnym urodzeniem dziecka od razu zapadnie deyzja o cc nie
      wahałabym się, ale o dziwo mam pewność, że w celu poprawienia statystyk czy
      własnego zarozumialstwa do końca będą próbowali na siłę. Koleżankę męczyli
      kilkanaście godzin aż w końcu zaczęła tracić przytomność i szybko cc, dziecko
      całe sine, ledwo żywe. Ona już od paru godzin nie dawała rady, ale nie: "urodzi
      pani". I ja się mam nie bać takich sytuacji. Nie da się ukryć, że stres dla
      mnie jest straszny, nie wiem jak wszystko się potoczy i choćby z tego względu
      wolałabym mieć komfort i móc zdecydować się na cc. Nie da się zaprzeczyć, że
      taki stres ani dla ciąży ani dla dziecka nie jest dobry. Czytałam jakiś wywiad
      z włoskim lekarzem (w "Wysokich Obcasach" chyba, była mowa o dużej ilości
      wykonywanych cc, czy nie sądzi, że jest tego za dużo, wygodnictwo itd.
      Odpowiedział, że dla niego ważne jest tylko jedno: podać zdrowe dziecko zdrowej
      kobiecie.

      Stanowczo kobieta powinna mieć wybór, niech te które chcą rodzić sn rodzą sn,
      jeżeli ktoś na tyle się obawia porodu naturalnego niech ma prawo do wyboru cc.



      • ma_dre Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 11:54
        kotko.szrotko, zasadniczo sie z toba zgadzam, dodam ze pierwszego synka
        rodzilam przez cc, ale musze przyznac ze bylam w fachowych rekach, porod odbyl
        sie wspaniale a od chwili gdy okazalo sie ze z malym jest cos nie tak i
        wykazuje oznaki zmeczenia skurczami, i trzeba bylo podjac decyzje o cc, do
        operacji uplynelo jakies 5 min...

        Piszesz :
        "Stanowczo kobieta powinna mieć wybór, niech te które chcą rodzić sn rodzą sn,
        jeżeli ktoś na tyle się obawia porodu naturalnego niech ma prawo do wyboru cc."
        Tu sie nie zgadzam, to nie kobieta powinna podejmowac decyzje o cc, lecz
        lekarz. Ja bym to ujela inaczej : "Kazda kobieta powinna miec prawo do milej,
        fachowej i sprawnej opieki lekarskiej, do porodu w przyjaznych i bezpiecznych
        warunkach oraz do szacunku ze strony ekipy medycznej". To nie CC stanowi tu
        problem lecz poziom polskiego lecznictwa ogolnie.
    • isia_50 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.08.05, 10:59
      Piszę, nie po to by dyskutować o wyższości jednego porodu nad drugim, bo tych
      dyskusji było tysiące. Piszę, bo nie zgodzę się z tytułem "Poród bez stresu
      czyli cc na życzenie", bo dla mnie sama myśl o cc to stres. Nie jestem
      przeciwniczką cc, ale dla mnie to operacja ratująca życie dziecka lub matki.
      Urodziłam jedno sn, a teraz znowu stresuję się, żeby w trakcie porodu wszystko
      poszło gładko i nie było konieczności cc. Więc to co dla jednych jest porodem
      bez stresu dla innych może właśnie być źródłem tego stresu.
      Iza
      P.S. A tak swoją drogą, to pytanie retoryczne, ciekawe dlaczego ojcu dziecka
      przysługują 2 tygodnie opieki (zwolnienia) nad kobietą po cc, a po psn one nie
      przysługują?
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.08.05, 14:30
        isia_50 napisała:

        > Piszę, nie po to by dyskutować o wyższości jednego porodu nad drugim, bo tych
        > dyskusji było tysiące. Piszę, bo nie zgodzę się z tytułem "Poród bez stresu
        > czyli cc na życzenie", bo dla mnie sama myśl o cc to stres. Nie jestem
        > przeciwniczką cc, ale dla mnie to operacja ratująca życie dziecka lub matki.

        Ja się cc nie bałam jakoś szczególnie. Natomiast jesli chodzi o psn, dopóki nie
        usłyszałam "no to cc" dopóty walczyłam z paniką. To w kwestii stresu przed psn
        i cc :-) Każdy/a ma inaczej jednak.
      • yola13 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 24.08.05, 21:32
        prawo opieki dla męża nalezy sie dla chorego członka rodziny, a kobieta po psn
        jak ma depresje poporodową albo zakażenie z 40st. gorączką to raczej nie jest
        zdrowa,nigdzie w zadnych przepisach nie znajdziesz takiego zdania ze tylko gdy
        kobieta rodzi przez cc to mąż dostaje opieke 14 dni
    • mala.elka Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 17.08.05, 12:50
      > A czy nie przyszło Wam do głowy,że c.c na życzenie jest wbrew naturze?

      Taaaa... Uwielbiam takie argumenty, szczególnie że większość osób która ich
      używa latami faszeruje się pigułkami anty które są zapewne jakimiś ziołowymi
      środkami w 100% zgodnymi z naturą i takie nafaszerowane chemią osoby własnie
      mają mnie przekonać że poród cc jest wbreb naturze... Litości...
    • bigcarafa Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 25.08.05, 10:15
      Co 25 kobieta po cieciu cesarskim ma powazne powiklania (ze zgonami włącznie).Po
      porodach naturalnych zdarza się to duzo rzadziej.Po statystycznej analizie
      wielkiej liczby porodów okazało się ,że wbrew opiniom starych lekarzy mózgowe
      porażenie dzieciece po cieciu cesarskim wcale nie zdarza się rzadziej niz po CC.
      Pourodzeniowy stan dzieci tzw. mlodych pierwiastek po porodzie fizjologicznym
      jest lepszy niż po cc. Żony amerkańskich ginekologow mają dużo rzadziej robione
      cc niż pacjentki co jest dla mnie dowodem, zze wierzą oni w przewagę porodu
      fizjologicznego.Mimo to jako lekarz generalnie jestem za cc na życzenie. Trzeba
      jednak być świadomym ryzyka i wybrac lekarza ,ktoremu się ufa. To co jest dobre
      dla Ani może być złe dla Kasi.Sposób rozwiązania należy dyskutować z lekarzem
      przed porodem.
      Pzdr
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 25.08.05, 14:52
        Mnie interesuje czy powikłaniami po porodzie są też nazywane stany depresyjne
        czy lękowe kobiet którym poród się nie udał zarówno w kwestii rozwiązania go
        przez cc jak i ciężkiego porodu sn(ja oczywiście rozumiem trudność ustalenia co
        jest przyczyną stanów lękowych depresyjnych itp.-ale zastanawiam się czy
        lekarze wogóle próbują wziąc pod uwage ten aspekt porodu i cc)Interesuje mnie
        to jako podejście lekarza do pacjentki nie z powodów nazwijmy to ideologicznych.
        Byłabym wdzięczna za odpowiedź
      • klek1 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.08.05, 20:58
        A kto te statystyki pisze! Kilku lekarzy, paru pajaców i jeden cwaniak piszą
        jak im wygodniej. Kto ich sprawdza? Prezydent? No właśnie - nikt.
        Kobiety!!! Nie piszcie głupot, że naturalny poród jest bezpieczniejszy itp.
        Chcecie rodzić naturalnie to ja wam przecież nie zabraniam ale odfajkujcie się
        od mojego krocza.
        Tu chodzi także o to, że nie wyobrażam sobie abym przez 10 h stękała, parła,
        oddała stolec, puściła parę gazów a na to wszystko będzie patrzyło paru
        chłopów, położna, salowa i czort wie kto jeszcze. Jest to dla mnie bardzo
        upokarzające. A dzieci chciałabym mieć, więc co mam do wyboru.
        • zgloska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.08.05, 15:30
          Sama miałam cc z przyczyn medycznych i już po wszystkim Bogu dziękowałam że nie
          musiałam stękać żeby urodzić dziecko choć spotkałam się z opinią że kobiety po
          cc nie czują tak silnego związku jak kobiety po naturalnych porodach. Osobiście
          uwazam że to nie prawda a kobeity powinny mieć prawo decydowania o swoim życiu
          w każdej dziedzinie również w tak istotnej jak wydanie dziecka na świat.
          • ankamk78 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.08.05, 16:08
            Ja też czekam na poród i pilnie śledze wszystkie wątki poruszające ten temat,
            bo chciałam rodzić w sposób najbezpiecznijszy dla mnie i dla dziecka. Wygoda i
            uroda to akurat w moim przypadku sprawa drugorzędna aczkolewiek nie obojętna.
            Niestety na temat "cesarek" nasłuchałam się samych okropności. Począwszy od
            prawdziwego ciemnogrodu, gdzie współpacjentki ubliżały kobiecie po cesarce,ze
            nie jest prawdziwa kobieta i matką(sic!)az po opisy przeogromnego bólu przy
            karmieniu, długotwałego powrotu do zdrowia, a na jątrzących się ranach i
            ponownej operacji skończywszy. Z pośród mam, które przeżyły każdy z dwóch
            rodzajów porodu, jednak wszystkie jednozncznie opowiedziały sie porodem sn.
            Ja chyba chciałabym jednak rodzić naturalnie, a cesarke tratowąc jako dobro
            cywilizacyjne, które mozna zastosować w razie jakichkolwiek powikłań. Poza tym
            maży mi się poród rodzinny, a cesarka to jednak operacja. Moje podejście wynika
            chyba z faktu, że będę rodzić w zwykłym szpitalu miejskim bez całego orszaku
            skakających koło mnie lekarzy, a tym przypadkowym niestety aufać nie potrafie.
            Wizja rozpłatanego na wpół brzucha i brzydkiej blizny jakiś do mnie nie
            przemawia. No ale kazdy buduje swoje zdanie wedgług własnych doświadczeń.
            Natomiast z pewnościa niezaprzeczlny pozostaje fakt, że to co nam w życiu
            przychodzi z większym trudem, cenimy o niebo bardziej, niż to co przyszło nam
            stosunkowo łatwo i prosto.
            Pozdrawiam wszystkie mamy i ich brzuszki.
            Ania
            • tuniaa Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 01.09.05, 15:31
              "Wizja rozpłatanego na wpół brzucha i brzydkiej blizny jakiś do mnie nie
              > przemawia."

              a do mnie przemawia jedno,
              moja babcia, która dzięki porodowi fizjologicznemu od 10 lat ma nietrzymanie
              moczu, bo to niestety wychodzi na starość...
              błagam nie piszcie o ćwiczeniach mięśni kegla, takie rady są dobre jak się jest
              zdrowym, to już było i operacja też, a jak powiedział urolog, tak niestety jest
              po porodach i niewiele da się zrobić...
              wypadanie macicy też ma, ale to nietrzymanie moczu gorsze...

              "> Natomiast z pewnościa niezaprzeczlny pozostaje fakt, że to co nam w życiu
              > przychodzi z większym trudem, cenimy o niebo bardziej, niż to co przyszło nam
              > stosunkowo łatwo i prosto."

              nie wiem czy bardziej przez to kocha mojego tate, ze teraz wyjście do sklepu to
              katorga, uzbrojona w pieluchy, skrępowana przy każdym ruchu-pieluchy szeleszczą
              i czasem przeciekają...
            • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 01.09.05, 15:40
              ankamk78 napisała:
              Ja ta wole blinzna na brzuchu niż pomiedzy nogami, ale nie o tym miało być(w
              tej kwestii co dla kogo lepsze sam niech decyduje)
              Chciałam sprostować bo z jednej strony:
              tyle naczytałaś się o okropnościach cc że powinnaś uważać ze jest to cięższa
              droga urodzenia dziecka, więc matki po cc " z pewnościa niezaprzeczlny
              pozostaje fakt, że to co nam w życiu
              > przychodzi z większym trudem, cenimy o niebo bardziej, niż to co przyszło nam
              > stosunkowo łatwo i prosto."
              To łatwo i prosto to o psn pisałaś, prawda?
            • yola13 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 05.09.05, 11:16
              ankamk78 napisała:
              "Z pośród mam, które przeżyły każdy z dwóch
              rodzajów porodu, jednak wszystkie jednozncznie opowiedziały sie porodem sn. "

              dziewczyno, skąd ty masz takie dane, że wszystkie kobiety które miały obie
              wersje porodu są jednoznacznie za porodem siłami natury??
              Ja osobiscie znam 2 panie, które twierdzą cos wręcz przeciwnego
            • yola13 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 05.09.05, 11:21
              ankamk78 napisała:

              >> Wizja rozpłatanego na wpół brzucha i brzydkiej blizny jakiś do mnie nie
              > przemawia.
              Jezus Maria, a kto ci naopowiadał takich głupot o wizji rozpłatanego na wpół
              brzucha? Teraz wiekszośc cięc robiona jest w linii poziomej, tuz nad spojeniem
              łonowym, a po kilku miesiącach blizna jest ledwo widoczna.
            • yola13 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 05.09.05, 11:26
              ankamk78 napisała:

              > Natomiast z pewnościa niezaprzeczlny pozostaje fakt, że to co nam w życiu
              > przychodzi z większym trudem, cenimy o niebo bardziej, niż to co przyszło nam
              > stosunkowo łatwo i prosto.

              Dlaczego uważasz że podjecie decyzji o cesarskim cięciu przez kobietę jest
              stosunkowo łatwe, a w zwiazku z tym kobieta nie docenia no w tym wypadku chyba
              swojego dziecka? Wiesz co ci powiem, za dużo głupich gazet sie naczytałaś i
              myslisz ze wszystkie rozumy zjadłaś. A momentami czytajac twój post to mam
              wrażenie że słowo cywilizacja jest ci bardzo obce.
          • ma_dre Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 13:09
            "kobiety po cc nie czują tak silnego związku jak kobiety po naturalnych
            porodach" ?!!! Czego to sie czlowiek nie naczyta ! Co za glupoty ! I oczywiscie
            te brednie na pewno wymyslil jakis facio w bialym kitlu, obowiazkowo.
            Na zwiazek z dzieckiem wplywa mase czynnikow, nie tylko typ porodu !
            Ciesze sie ze bylas pod opieka jakiegos rozsadnego lekarza a nie fanatyka
            czegokolwiek czy bedzie to cc czy psn... :-)
        • anetazw Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 09.09.05, 14:14
          Witam
          mój synek ma już 2 lata i rodziłam siłami natury. Wspomnienia moje z porodu są
          bardzo cudowne, fantastyczna położna, mąż masujący mi plecy przez 16 godzin,
          mój brak siły do parcia po 16 godzinach i w efekcie wypychanie dziecka, które
          rodzi się zasinione, potem rehabilitacja, neurolog itp.

          Dziewczyny, nie dajmy się zwariować. Bredniami jest twierdzenie że w czasie cc
          dziecko nie ma czasu przygotować się do oddychania - lekarz który wyjmuje
          dziecko z maciciy specjalnie bardzo mocno ściska je w klatce piersiowej tak aby
          to imitowało naturalny nacisk w czasie przeciskania się przez kanał rodny aby
          mogło spokojnie złapać pierwszy oddech. Wiele dzieci ptrzez długi okres czasu
          ma dziwne siniaki w tych miejscach.

          Nie żyjemy w średniowiczu i jeżeli kobieta chce rodzić przez cc to służba
          zdrowia powinna jej to umożliwić. Jak wytłumaczycie fakt iż ludzie sobie robią
          operację oczu mając wadę wzroku aby lepiej widzieć - przecież mogą nosić
          okulary a operacja to taka "ingerencja" Czemu wstawiamy sobie inplanty skoro
          możemy nosić sztuczną szczękę?

          Jeżeli kiedyś zdecyduję się na drugie dziecko to tylko przez cc - i proszę nie
          piszcie że poród to indywidulana sprawa - to jest oczywiste. Pomimo
          przeczytania całej lieteratury i naczytania się wszystkiego co było na forach
          po 16 tu godzinach jest ci wszystko obojętne czy natną krocze czy nie!!

          Nie krytykujcie dziewczyn które świadomie decydują się na cc. Ja je popieram
    • isia_50 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 16.09.05, 16:44
      No i stało się.
      Pierwsze dziecko urodziłam siłami natury w 4 godziny. Po kolejnych 4 godzinach
      już biegałam po oddziale (ubikacja, prysznic, noworodki) i mogłam wszystko sama
      zrobić przy dziecku. To było 5 lat temu. Drugie dziecko miałam nadzieję także
      urodzić sn, tymczasem podczas ostatniego USG okazało się że synek będzie
      baaardzo duży (między 4100-4400g). Było już tydzień po terminie. Lekarze
      podjęli decyzję o cc dla dobra dziecka. Zgodziłam się, bo dobro dziecka
      najważniejsze, ale wszystkie pozostałe wrażenia to koszmar. Jestem świeżo po
      (11.09). Najpierw ogromny stres związany z operacją, potem leżenie, leżenie i
      leżenie całą dobę (dla mnie wieczność). Nie mogłam się z bólu ruszyć, mąż cały
      czas musiał przy mnie siedzieć podając mi dziecko, to z jednej strony to z
      drugiej, bo sama nie byłam w stanie. Pokarm dostałam dopiero w 3 dobie (znowu
      stres, że nie będę go miała w ogóle). W pierwszych dwóch dobach nie pojawiły
      się odchody, podobno szyjka była zamknięta, na zmianę dostawałam kroplówkę z
      oksytocyną i No-spę. Znowu się stresowałam widząc miny lekarzy. Co godzinę
      przychodzili i pytali czy już są odchody. Po dobie od cc kazali mi wstawać, ból
      w środku brzucha nie do opisania, najpierw prosiłam położną by mi pomogła,
      potem ją przegoniłam, że ja jednak sama, bo każdy ruch był zakończony ogromnym
      bólem. Teraz jestem 5 dni po. Wiem, że ten poród był najlepszy dla mojego
      olbrzymka, bo mógł utknąć (w końcu miał 4350g i 56 cm), ale wcale nie najlepszy
      dla mnie. Kocham mojego synka po cc tak samo jak córcie po psc. Uważam, że
      jeden i drugi poród był ważny bo doprowadził mnie do końca i do moich skarbów.
      Ale nadal chodzę zgięta w pół z powodu bólu brzucha, podniesienie synka wymaga
      nie lada wysiłku. Teraz już z doświadczenia mogę napisać, że cc tylko ze
      wskazaniem. Pozdrawiam
      Iza
      • karina66 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 18.09.05, 13:52
        Uważam,że Twoja wypowiedź powinna dać tym feministkom do myślenia.Włos się jeży
        gdy się czyta te bzdury.Najlepiej niech każda wytnie sobie za wczasu wyrostek
        (bo może mieć atak),wytnie wszystkie węzły chłonne( bo może ma raka)i
        przeszczepi wszystkie organy bo któryś własny może się kiedyś "popsuć".I
        oczywiście o wszystkim powinny decydować same.To co tu piszą jest jakąś
        paranoją.Przeszkadza im,że ktoś zagląda im między nogi a nie niepokoi jak ktoś
        wkłada łapy do ich brzucha i majstruje nożem milimetry od ich dziecka.Skoro nie
        mają ochoty rodzić naturalnie to po co zachodziły w ciąże.Przecież to też nie
        jest najbardziej komfortowe 9 m-cy.Nic gorszego niż bawienie się samemu w
        lekarza a te panie to uważają się chyba za mądrzejsze od nich.Przecież to po cc
        jest więcej komplikacji-ile matek umiera z powodu krwotoków i powikłań,ile nie
        może mieć więcej dzieci.
        A najlepsze jest to,że najgłośniej krzyczą te które nigdy nie rodziły
        naturalnie.Teraz jest tyle możliwości-zoo,osobne porodówki z łazienkami,porody
        w wodzie itd.Nasze mamy nie miały takiego wyboru.

        Karina
        • zwiatrem Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 18.09.05, 20:55
          Cześć, czasem znieczulenie na nic , kiedy istnieje obawa o uszkodzenie
          rodzącej się główki przy bardzo dużej wadze dziecka, proponuje tez dowiedziec
          się u pracujacych czynnie połóznych, że waga dziecka bywa PRZECIWSKAZANIEM do
          porodu do wody. Pozdrawiam ciepło.
          p.s. Nie jestem feministka, jestem matką i piszę tylko we własnym imieniu.
          Proszę nie generalizowac wszystkich rodzących.
        • cota Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 19.09.05, 08:39
          No właśnie ile umiera, no ile po tych strasznych cc? ja nie uważam się za
          wojującą feministkę, ale za osobę, któa chce mieć wybór. Porównanie do
          wyrostak, czy węzłów chyba nie do końca trafione - one mogą zostać, dziecko
          musi jakoś wyjść. Nie, nie niepokoi mnie jak ktoś tnie mnie. Najlepsze dla mnie
          to jest to, gdy kobieta chce rodzić naturalnie i tak robi, ale dodatkowo bierze
          sztandar w dłoń i wygłasza orędzie, iż wszycy tak powinni. Niech każdy robi co
          chce! Co to kogo obchodzi?? no co? dla mnie kobieta może mieć i 14 cc, a
          dodatkowo zoperować sobie uszy, nos, wszystko. To nie moja sprawa. A jeśli
          przez to miałaby być szczęśliwsza, miec lepsze relacje, myśleć pozytywnie to
          czemu nie! Wole pozytywne osoby idące pod prąd niż frustratów żyjących jak im
          ktoś każe! a cc - nie demonizujmy, prosze..
        • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 26.09.05, 16:12

          > oczywiście o wszystkim powinny decydować same.To co tu piszą jest jakąś
          > paranoją.Przeszkadza im,że ktoś zagląda im między nogi a nie niepokoi jak
          ktoś
          > wkłada łapy do ich brzucha i majstruje nożem milimetry od ich dziecka.Skoro
          nie
          >
          > mają ochoty rodzić naturalnie to po co zachodziły w ciąże.
          he he może to wpadki były co? ;-)
          Przecież to też nie
          > jest najbardziej komfortowe 9 m-cy.Nic gorszego niż bawienie się samemu w
          > lekarza a te panie to uważają się chyba za mądrzejsze od nich.Przecież to po
          cc
          >
          > jest więcej komplikacji-ile matek umiera z powodu krwotoków i powikłań,ile
          nie
          > może mieć więcej dzieci.
          > A najlepsze jest to,że najgłośniej krzyczą te które nigdy nie rodziły
          > naturalnie.Teraz jest tyle możliwości-zoo,osobne porodówki z
          łazienkami,porody
          > w wodzie itd.Nasze mamy nie miały takiego wyboru.
          i odebrać im to! natychmiast jak kiedyś rodziły bez takich udziwnień to teraz
          też nie powinny mieć do tego prawa! Absolutnie się z tobą zgadzam!
          Precz ze znieczuleniem, porodami w wodzie itd.. To w sumie też czasem dużo
          kosztuje takie nalanie ciepłej wody do wanny ;-)nie.
          >
          > Karina
    • zwiatrem !!!!!!!!!!!!!!!!!MAMY PRAWO DECYDOWAĆ!!!!!!!!!!!!! 18.09.05, 20:50
      cześć
      Jestem za cc na przemyslane zyczenie rodzacej matki!!!!! Podam mój przykład.
      jestem matka 3 synów. każdego z nich rodziłam, po 42 tygodniu za pomoca
      indukcji. Każdy z nich rodził się pod presja oksytocyny modnie
      podawanej.
      Pierwszy z nich urodził się jako standard 3500 i 44 tydzień, w pęcherzu
      nie było wód płodowych po jego przebiciu tetno syna spadło do 46 został jak to
      określamy jako matki <wycisnięty>.
      Drugi z nich indukcja trzema pompami,waga3890 i 44 tydzień. Czas porodu
      znacznie wydłuzony, od 8 rano do 19, patologia łożyska, zabieg po porodzie...
      Trzeci z nich POBIŁ REKOPRD. Ważył 4890, urodził sie po 6 pompach,
      ponownie patologia łozyska, toczenie krwi, inne przyjemności, cierpienia ponad
      siły, gdyż główka syna miała 40cm!!!!! Do końca, do chwili ostatniej nikt, ale
      to nikt nie miał ochoty pomóc, wykorzystano wszystkie możliwości prócz cc.
      Czopki, pompy, narkotyki, kapiele, końcem końców, mąż był przy mnie (swiadkiem
      moim jest, choć to smutne) syn został wypchnięty. Teraz jestem w czwartej
      ciąży. Córcia miesiąc temu miała niemalże 3000, a do porodu mamy jeszcze 36
      dni. Blady strach, wściekłość mam w sobie, bo...lekarz mój własny, lekarz,
      prawił mi o tym jak to kobiety rodza coraz łatwiej , a nie jak ja mówię podając
      własny przykład poparty wypisami -że coraz gorzej i gdyby on mi miał pomóc cc
      to by stracił pracę!!!! Ale stracic moje zdrowie chce ot tak, no bo co mu
      szkodzi. ZDrowie mojej dzieciny tez ewentualnie ma leżeć w ich rękach, więc-
      więc szukamy cc. Wszystko jedno za pineiądze czy z NFZ> NIKT ALE TO NiKT NIE MA
      PRAWA SKAZYWAĆ MNIE NA ZWIERZĘCE CIEPRPIENIE> NIKT>Głowa ostatniego syna
      wielokrotnie by weszła w kanał ale była zbyt duza i podbijało ja jak to
      okreslano na porodówce -do góry...a gdyby tak została w kanale i nie
      uszkodzilibysmy to co główka ma w sobie? TO CO? Dlatego jestem za cc, jesli
      kobieta ma powody do takiej decyzji. Przecież moje porody to nie siły natury,
      jedynie drogi natury. Oksytocyna, czopki, dolargany , kapiele to nie jest poród
      naturalny.
      Wtedy studentom pokazywano moje ciało jako "RĘKOCZYNY POŁOŻNICZE" , MÓWIĘ wAM,
      NIC BARDZIEJ PONIŻEJ GODNOŚCI CZŁOWIEKA.
      dzisiaj mam już załatwione cc, ale musiałam zmieniać szpital, gdyz tam gdzie
      rodziłam wcześniej niestety nic nie można.
      Wydano majatek na te wszystki farmaceutyki dla mnie , potem mi wrąbano narkotyk
      i przeoprowadzono zabieg, bez którego, nie opusciałabym sali porodowej, ani
      potem szpitala zywa. Czy nie lepij zrobic cc i już? Czy to grzech nieść pomoc?
      czy to grzech prosić o pomoc? Oceńcie same. Moje zdanie w tej właśnie kwesti
      jest takie, że MAMY PRAWO ZDECYDOWAĆ W JAKI SPOSÓB CHCEMY RODZIĆ>Pozdrawiam

      • oleswava Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!MAMY PRAWO DECYDOWAĆ!!!!!!!! 18.09.05, 21:56
        Ja również uważam, że kobieta powinna mieć wybór co do sposobu urodzenia
        swojego dziecka. Wydaje mi się jednak, że taka decyzja może być motywowana
        strachem przed nieznanym doświadczeniem jakim jest poród (jeśli jest to ten
        pierwszy)i związanym z nim bólem. Ja sama pamiętam, ile strachu i emocji
        wywoływały we mnie próby wyobrażenia sobie tego "jak to będzie" i wielokrotnie
        mówiłam rodzinie i znajomym, że wolałabym mieć cc niż rodzić naturalnie. Kto
        mógł odwodził mnie o tego pomysłu, choć denerwowali mnie tym tylko, bo jakoś
        nikt nie mógł zrozumieć mojego strachu. Niemniej jednak, kiedy przyszło co do
        czego, urodziłam normalnie - nie było żadnych zagrażających sytuacji dla mnie i
        córeczki, dlatego nikt z lekarzy nie wziął cc nawet na myśl. Fakt, że w czasie
        porodu bolało, ale ogólnie wszystko poszło dość gładko i szybko, i z
        perspektywy czasu bardzo cieszę się, że urodziłam drogami natury. Kilka z moich
        koleżanek rodziło przez cc i wszystkie mówią zgodnie, że gdyby miały możliwość,
        wolałyby urodzić naturalnie, bo cc to prawdziwa operacja, po której organizm
        dochodzi do siebie dłużej niż po zwykłym porodzie. Poza tym, nie wiem, czy mi
        uwierzycie, ale poród naturalny, mimo całego towarzyszącego mu dyskomfortu (o
        ile oczywiście nie ma żadnych komplikacji i wszystko idzie jak należy) jest tak
        naprawdę przeżyciem niesamowitym i jedynym w swoim rodzaju. Widziałam, że
        niektóre z was pisały, że moment kiedy lekarz patrzy wam między nogi i wydobywa
        stamtąd dziecko jest dla was co najmniej upokarzający. Rozumiem taką postawę,
        ale powiem wam, że do dziś pamiętam jak poczułam male ciałko wysuwające się ze
        mnie i była to jak dotąd chyba najbardziej niesamowita chwila w moim życiu.
        Oczywiście nie zamierzam przekonywać nikogo, by myślał tak jak ja. Ja już mam
        za sobą poród i mogę na wszystko spojrzeć z większego dystansu. Kiedy wszystko
        idzie ok, i nie pojawiają się żadne komplikacje, poród naturalny może stać się
        najbardziej niesamowitym przeżyciem w życiu. Kiedy jednak coś zaczyna iść "nie
        tak", oczywiście nie ma sensu ryzykować. Wtedy jestem w 100% za cc.
        --
        Ola i Basia (23.09.04)
        gg 5530185
        www.dom.davinet.pl
          • zwiatrem łapówki 18.09.05, 23:26
            To nie jest kwestia łapówki.
            W moim przypadku, po konsylium lekarskim, przy obciążającym wywiadzie nie
            muszę płacić, ale cc w niektórych szpitalach ma swoja oficjalna cenę jak ma
            również swoją cenę sławne zoo. Przecież "osobista" połozna tez ma swoją cenę w
            każdym jednym szpitalu i to tez jest legalne.
            Swoją drogą, to waga dziecka mojego obecnego ma przekraczać 5000. Tak zostało
            to obliczone, tak twierdzą lekarze. Dlaczego zatem mam nieskorzystac z
            biezpieczniejszej formy narodzin mojego dziecka? Skoro urodziłam troje dzieci
            drogami natury choc nie siłami natury to teraz moge zbierać się do
            funkcjonalności dłużej, proszę bardzo./ jestem na to przygotowana. A operacje i
            tak mam po kazdym porodzie. Różnica jedynie w tym, że ostatni z synów, miał
            szczęście, którego jak to nazwali 4 dni temu lakarze <tym razem mogłoby
            braknąć>. Wybieram w takim razie lekarza-lekarzy, którzy moga mi pomóc, nie
            patrząc na statystyki szpitala i punkty o które jakiś tam szpital walczy w
            porodach naturalnych.
            • malgosiek2 Re: łapówki 18.09.05, 23:37
              To nie było do Ciebie.
              Co innego ze wskazań,a co innego moje widzimisię.
              Własna położna to jednak co innego niż żądać od lekarza operacji to tak sobie.
              To są dwie różne rzeczy.
              Często położne mają własną działalność czyli pracują na kontraktach podpisane
              ze szpitalem i taka położna może wystawić rachunek za dodatkową usługę.
              Pozdrawiam Gosia
              • karina66 Re: łapówki 19.09.05, 10:00
                Twoja sytuacja jes 100% wskazaniem do cc.Twój lekarz uważam był niepoważny.Są
                sytuacje kiedy trzeba zrobić cc.Ja jestem przeciwna cc od tak sobie opłacanych
                w państwowych szpitalach.Są przecież prywatne kliniki,które oferują takie
                usługi.Przecież te kobiety mają wybór.No ale chciałyby bezpłatnie.Tylko ciekawe
                kto by za to wszystko płacił.Przecież NFZ to pieniądze nas wszyskich.Żeby
                zafundować taki luksus musieliby zdobyć na to kasę.A myślicie skąd??Musieliby
                podnieść składki wszystkim-kobieton,mężczyznom,ludziom którzy juzt nie są w
                wieku rozrodczym.Dlaczego mamy wszyscy za to płacic.Co do zoo to płaci się za
                nie ale pieniądze trafiają do szpitala.Przy płatnej cc co najwyżej do kieszeni
                lekarza.Akceptując płacenie za cc w państwowym wkońcu doprowadzimy do tego ,że
                operowane będą te które zapłciły a te które muszą będą stały w kolejce.Moja
                następna ciąż będzie musiała być zakończona cc(100% względów medycznych).Chcę
                mieć pewność,że nikt przedemną nie wkitra się na salę na opłaconą cc.Państwowy
                szpital jest państwowym szpitalem.Często nie oferuje luksusów.Jeśli ktoś
                oczekuje czegoś więcej to MA WYBÓR!!!!!!Dlaczego udajecie,że nie macie.Są
                prywatne kliniki.

                Karina
                • klek1 Re: Poród bez stresu 24.09.05, 20:34
                  W szpitalu prywatnym za cc trzeba bulić ok. 7000zł. a ja płacę jakieś
                  beznadziejne składki i nawet nie mogę w panstwowym szpitalu wykonać cc na
                  życzenie np za 2000zł.
                  • reszka2 Re: Poród bez stresu 24.09.05, 22:50
                    Alez moja droga - taka operacja (czyli wszystko - począwszy od skalpela,
                    skończywszy na szmatach do podłogi na sali operacyjnej) właśnie tyle mniej -
                    wiecej kosztuje ile sie płaci w prywatnej klinice! no, jakis tam narzut dla
                    zysku mają (nie wiem jak z ubezpieczeniem obowiązkowym lekarzy zabiegowych, czy
                    w takich przypadkach również wliczają, jeśli nawet nie teraz, to na pewno
                    zaczną, jak wpłyna pierwsze sprawy sądowe) ale to nie są kokosy. Medycyna
                    kosztuje i już. A do tzw. składki nadziejnej czy beznadziejnej (o, tus prawde
                    powiedziała)ma sie nijak.
                • mkolaczynska Re: łapówki 26.09.05, 16:33
                  .Państwowy
                  > szpital jest państwowym szpitalem.Często nie oferuje luksusów.Jeśli ktoś
                  > oczekuje czegoś więcej to MA WYBÓR!!!!!!Dlaczego udajecie,że nie macie.Są
                  > prywatne kliniki.
                  kurka dziewczyno mam jechać ze śląska do wa-wy 6 h zeby tam mieć cc??????Daruj
                  sobie!
                  Na sląsku nie ma sal operacyjnych i porządnych prywatnych klinik!!! Co ma
                  powiedzieć kobieta która mieszka np. na jakimś zadupiu w bieszczadach!
                  Powinnam mieć za dopłatą taki wybór w zwykłym szpitalu!
                  Jak mi się marzy operacja nosa to też mogą ją wykonać w państwowym szpitalu-
                  tyle że się płaci, czyli precedens jest.
                  I właśnie o to chodzi!
                  >
                  > Karina
                • yola13 Do karina66 27.09.05, 10:59
                  Mysle ze gdyby w kazdym wiekszym miescie, bądź niedaleko niego była jakas fajna
                  klinika prywatna, to problem byłby rozwiązany, ale moja droga nie każdy ma to
                  szczęście mieszkac w Warszawie gdzie są conajmniej 2 renomowane kliniki
                  prywatne.
          • mkolaczynska Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!MAMY PRAWO DECYDOWAĆ!!!!!!!! 26.09.05, 16:27
            malgosiek2 napisała:

            > Jak chcą się ciąć na własne życzenie to te panie niech to robią,ale w
            PRYWATNEJ
            >
            > KLINICE,a nie wręczać łapówki w państwowym szpitalu i jeszcze obciążają tym
            > samym inne pacjentki.
            Jak daleko moge jechać z mojego miejsca zamieszkanaoia do prywatnej kliniki
            twoim zdaniem?
            Taki wybór-ok odpłatnie powina mieć kazda kobieta w zwykłym szpitalu. Po prostu
            wychodząc ze szpitala dostaje rachunek.
            Pozdrawiam też Gosia
        • karina66 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 26.09.05, 22:29
          Dziewczyny coś za coś.Jeśli chcecie cc na życzenie a nie ma blisko prywatnek
          kliniki to musiie dojechać.Póki co szpitale państwowe są dla ratowania zdrowia
          i życia a nie dla widzimisie.Pomyślcie logicznie.Gdyba taka możliwośc miałaby
          być dostępna w państwowym to jak sobie wyobrażacie pogodzenie dwóch kwestii-
          ratowanie życia matki i dziecka(konieczna natychmiastowa cc) i cc na życzenie.
          Pozatym po cc zostaje się w szpitalu co najmniej 5 dni.Zajmowałybyście miejsce
          innym kobietom.Przyjechałaby taka rodząca do szpitala a powiedzieliby jej ,że
          jej nie przyjmą bo połowę oddziału zajmują te po cc na życzenie.Pozatym każda
          doba w szpitalu też kosztuje.
          Mówicie o operacjach nosa wykonywanych za pieniądze.Być może ale jak narazie to
          chyba nikt nie umarł od tego,że nos mu zoperowano pół godziny później.Pozatym
          tu można zrobić jakieś zapisy a przy cc to jak????Chodzi mi tylko o to ,że cc
          na życzenie w państwowym szpitalu mogłoby zostać pzypłacone życiem nie jednego
          dzidziusia który nie zostałby na czas wyjęty z brzuszka mamy.
          W prywatnek klinice takie cc na życzenie można jakoś zaplanować nie narażając
          innych.Tam mają więcej sal oeracyjnych niż w zwykłym szpitalu.Wiem,że to
          kosztuje dużo.Jednaktakie są koszty samej operacji-lekarze,sprzęt,inny
          personel,pobyt w klinice.
          Wy chciałybyście mieć wszystko-dziecko,cc na życzenie i żeby pzrypadkiem za
          mocno się nie wykosztować.Tego nie da się chyba pogodzić.

          Karina
          • cota Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 10:23
            eee nie do końca tak jest. Niestety, ale w szpitalach państwowych jest więcej
            sal operacyjnych :)) Poza tym, jak na razie no raczej pacejntki skarżą szpital,
            nie dlatego, że ktoś nie wykonał cc bo nie było sali, a dlatego, iż zwlekano z
            cc w imię porodu zgodnego z naturą (nota bene używając oksytocyny, kleszczy,
            dolarganu itd - taka natura, że..). A u mnie do najbliższej prywatnej klinki
            jest 130 km, chyba raczysz żartowąc, iż po prostu wsiądę w samochód dojadę i po
            kilku dniach wrócę, jakby nic :))) Skoro używa się terminu (w stosunku do
            chcących mieć cc na życzenie), iż nie jest to zabieg, a operacja to niech to
            działa w obywie strony. Przyrost naturalny - w moim regionie przynajmnie spada
            i jak na razie to tłoku na porodówkach nie ma. A co do zajmowania miejsc w
            szpitalach - mnie osobiście bardziej wkurza, iż jeśli już - zajmuje miejsce na
            chirurgii - 20 kibiców po bijatykach (a dla wyrostka, otrzewnej i innych brak
            miejsc), na urazówce pijani kierowcy z wypadków, a dla kogoś bogu winnego
            potrąconego bez jego winy - brak miejsc, na gastrologii - pół alkoholików ze
            zwaloną wątrobą - dla innych brak miejsc..Nie szukajmy problemu tak gdzie go
            nie ma. Bez przesady. Dla mnie miło by było, gdy z porodówki wychodziła
            szczęśćliwa mamusia z fajnym baby - super widok! Niż tak, którą zmuszono w imię
            poświęcenia dla społeczeństwa i natury do rodzenia w sposób naturalny - która
            moze mieć traumę, a zdecydowanie lepiej gdyby wspominała to wydarzenie, które -
            ileż razy mamy w życiu? - parę - z uśmiechem na ustach. Co do płacenia, hmm no
            ja mogę zapłacić w państwowym - absolutnie nie będę jechała 120 km, no ale co z
            moimi składkami??? Jeśli tak to ja proszę nie leczyć kibiców, pijaków,
            nowotwory po palących. Simple. A ich leczenie jest zdecywoanie droższe.
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 13:27
            karina66 napisała:

            > Dziewczyny coś za coś.Jeśli chcecie cc na życzenie a nie ma blisko prywatnek
            > kliniki to musiie dojechać.Póki co szpitale państwowe są dla ratowania
            zdrowia
            > i życia a nie dla widzimisie.
            Operacje plastyczne są przeprowadzane w szpitalach państwowych! Zadzwoń do
            najbliższego NFZ i zapytaj. Trzeba za to po prostu zapłacić!

            Pomyślcie logicznie.Gdyba taka możliwośc miałaby
            > być dostępna w państwowym to jak sobie wyobrażacie pogodzenie dwóch kwestii-
            > ratowanie życia matki i dziecka(konieczna natychmiastowa cc) i cc na życzenie.
            > Pozatym po cc zostaje się w szpitalu co najmniej 5 dni.Zajmowałybyście
            miejsce
            > innym kobietom.Przyjechałaby taka rodząca do szpitala a powiedzieliby jej ,że
            > jej nie przyjmą bo połowę oddziału zajmują te po cc na życzenie.
            CC trwa góra 3h razem z przygotowaniem sali operacyjnej! Zwykle da rade wykonać
            kilka operacji cc w ciądu doby/nocy. Komplikacje zaczynają się gdy jest za
            późno na podjęcie decyzji o cc, a wtedy sala operacyjna nie jest wogóle
            potrzebna
            Jesli nie mozna doprowadzić nawet do skórczów to cc jest planowane dużo
            wcześniej!
            Pozatym każda
            > doba w szpitalu też kosztuje.
            > Mówicie o operacjach nosa wykonywanych za pieniądze.Być może ale jak narazie
            to
            >
            > chyba nikt nie umarł od tego,że nos mu zoperowano pół godziny później.
            Powikłanie smiertelne po cc są rzadsze niż mozna by mysleć. W trakcie operacji
            nosa czy oczu też można umrzeć opóznienie o 0,5 h cc to nie jest dużo ja
            oczekiwałam na przygotowanie sali do cc 2h(akurat rannej zmiany jeszcze nie
            było) i przeżyłam dziecko też ma się świetnie :-)

            Pozatym
            > tu można zrobić jakieś zapisy a przy cc to jak????Chodzi mi tylko o to ,że cc
            > na życzenie w państwowym szpitalu mogłoby zostać pzypłacone życiem nie
            jednego
            > dzidziusia który nie zostałby na czas wyjęty z brzuszka mamy.
            > W prywatnek klinice takie cc na życzenie można jakoś zaplanować nie narażając
            > innych.Tam mają więcej sal oeracyjnych niż w zwykłym szpitalu.
            I guzik prawda szpitale państwowe są wyposarzone naprawde znacznie lepiej
            przynajmniej te większe!!!Tam właśnie mają więcej sal operacyjnych.
            Wiem,że to
            > kosztuje dużo.Jednaktakie są koszty samej operacji-lekarze,sprzęt,inny
            > personel,pobyt w klinice.
            > Wy chciałybyście mieć wszystko-dziecko,cc na życzenie i żeby pzrypadkiem za
            > mocno się nie wykosztować.
            Nie ja bym chciała żebym mogła pójśc do lekarza powiedzieć że chce cc,
            zaplanować termin pójść do szpitala i dopłacić różnice w kosztach pomiędzy cc a
            psn! Tak bym chciała i tak być powinno!

            Tego nie da się chyba pogodzić.
            drobne zmiany organizacyjne by wystarczyły!
          • olgaz2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 20.06.06, 15:47
            Jak juz pisalam na forach jestem wielka zwolenniczka cc z tego wzgledu ze
            pierwszy porod sn byl koszmarny dla mnie i mojego dziecka nie bede opisywac
            szczegolowo bo nie chce straszyc ale bylam tak popekana pocharatana i mialam
            polamane zebro przy wyciskaniu dzidzi ze spedzilam dwa tyg. w szpitalu. Drugie
            dziecko rodzilam przez cc w szwecji gdyztam obecnie mieszkam (pierwszy porod w
            polsce) bylo to cc na zyczenie gdyz w tym kraju kobieta ma prawo decydowac i
            taki zabieg jest darmowy ale mimo tego odsetek cc jest taki sam jak w polsce 15-
            20 % w sztokcholmie wiec pytanie sie cisnie -jak to maja za darmola na zyczenie
            i rodza normalnie? ano tak bo
            - obawiajaca sie kobieta ma za darmo dostep do psychologakiedy tylko czuje
            potrzebe i sa to psycholodzy ginekolodzy przesympatyczni ludzie (wiem to )
            ktorzy sluchaja doradzaja i pomagaja skutecznie rozwiac strachy
            -sa organizowane moze sie zle wyraze kursy na temat znieczulenia przy porodzie
            a tych do wyboru jest ogrom od akupunktury po z.oo przyszla mama moze wiec od
            takiej akupunktury zaczac po czym moze przejsc do gazu srodkow dozylnych i
            skonczyc wedle potrzeby na z.oo
            -w zadnym szpitalu nie ma ogolnej sali porodowej
            - przyszla mama ma prawo zarzadac (co zrobila moja znajoma) ze jasli po 10
            godzinach nie urodze chce miec cc i jest to akceptowane .
            Z takim zapleczem i przygotowaniwm pozytywnym do porodu szczesliwe
            niezestresowane mamy rodze sn i sa zadowolone i nie mysla o cc przy kolejnej
            ciazy , jesli jednak cos poszlo nie tak, kobieta z drugim dzieckiem wybiera cc
            i nikt ja za to nie potepia ,ma prawo,tak jak ja to zrobilam . mialam tak silna
            traume poporodowa(opinia lekarza)ze te wszystkie dostepne warianty wymienione
            przezemnie nie przemawialy do mnie.urodzilam synusia przez cc i bylo cudownie.
            Szkoda ze w polsce tak nie jest,nie bylo by chyba tej dyskusji co lepsze cc czy
            sn gdybysmy byly otoczone taka opieka i traktowane z taka czuloscia na sali
            porodowej. pozdrawiam wszystkie mamy i nosy do gory tak czy inaczej bedzie
            dobrze :)))))
    • kalioppe Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 14:57
      Witajcie,
      Przeczytałam uważnie i powiem tak:
      Ja rodziłam sn, poród trwał dwie doby prawie i teraz będąc w drugiej ciąży
      nadal mam nadzieję rodzić sn.
      Jednak macie rację - to mój wybór. jeśli któraś chce rodzić przez cc - to też
      jej broszka. Problem jest gdzie indziej a wieć jak zwykle w pieniądzach. Nie
      zgadzam się na "łapówkowanie" lekarza żeby wpisał wskazania do cc jako podatnik
      nie chcę i nie będę za to płacić. Wybór? - proszę jak najbardziej - tylko wtedy
      powinien być normalnie ustanowiony cennik (tak jak zzo) i kobietka dostaje
      rachunek. O to możecie walczyć. Patrząć jednak obiektywnie na sytuację w naszej
      słuzbie zdrowia, to niestety, dopuki na wizytę u Państwowego dentysty muszę
      czekać czasem trzy tygodnie, a na echo serca mojej trzyletniej córki pół roku
      (bo w tym półroczu juz nie ma pieniędzy)- to wybaczcie, może moja wnuczka
      będzie miała wybór.
      Acha, nie wiem czy któraś z was widziała jakiś czas temu akurat na temat
      znieczulenia przy porodzie wypowiadał się ginekolog połoznik (nie pamiętam
      nazwiska, sprawa była w wiadomościach jako ciekawostka). Otóż ten pan
      stwierdził, że skoro przy wyrwaniu zęba nie jest konieczne znieczulenie, to
      przy porodzie też nie i on bardziej boi się właśie wyrwania zęba... Oto jest
      właśnie postawa naszych lekarzy... Bardzo to smutne że zamiast z postępem, to
      może lepiej znowu do jaskini.
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 15:08
        kalioppe napisała:

        > Witajcie,
        > Przeczytałam uważnie i powiem tak:
        > Ja rodziłam sn, poród trwał dwie doby prawie i teraz będąc w drugiej ciąży
        > nadal mam nadzieję rodzić sn.
        > Jednak macie rację - to mój wybór. jeśli któraś chce rodzić przez cc - to też
        > jej broszka. Problem jest gdzie indziej a wieć jak zwykle w pieniądzach. Nie
        > zgadzam się na "łapówkowanie" lekarza żeby wpisał wskazania do cc jako
        podatnik
        >
        > nie chcę i nie będę za to płacić. Wybór? - proszę jak najbardziej - tylko
        wtedy
        >
        > powinien być normalnie ustanowiony cennik (tak jak zzo) i kobietka dostaje
        > rachunek. O to możecie walczyć. Patrząć jednak obiektywnie na sytuację w
        naszej
        >
        > słuzbie zdrowia, to niestety, dopuki na wizytę u Państwowego dentysty muszę
        > czekać czasem trzy tygodnie, a na echo serca mojej trzyletniej córki pół roku
        > (bo w tym półroczu juz nie ma pieniędzy)- to wybaczcie, może moja wnuczka
        > będzie miała wybór.

        tylko że jesli chcesz za to zapłacić to powinno to być w interesie szpitala
        nie? W sumie są to dla nich dodatkowe pieniązki i mogą je przeznaczyć na coś
        potrzebnego w szpitalu. W sumie oprócz tego że lekarstwa są podawane to nie ma
        żadnych dodatkowych kosztów przy cc. Rozumiem że to zdanie może być
        kontrowersyjne więc wyjaśniam:
        Personel szpitala nie ma płacone za operacje dodatkowych pieniążków. Czyli jest
        to po prostu lepsze wykorzystanie dostępnych środków takich jak wykwalifikowany
        personel, sprzęt medyczny czy sala operacyjna.Wszystkie te środki są już przed
        wykonaniem dodatkowego cc(nie rozliczanego przez NFZ)opłacone, albo zostaną
        opłacone także bez tej dodatkowej pacjentki płacącej kilka tyś. Czyli wykonanie
        dodatkowej operacji to zysk!

        > Acha, nie wiem czy któraś z was widziała jakiś czas temu akurat na temat
        > znieczulenia przy porodzie wypowiadał się ginekolog połoznik (nie pamiętam
        > nazwiska, sprawa była w wiadomościach jako ciekawostka). Otóż ten pan
        > stwierdził, że skoro przy wyrwaniu zęba nie jest konieczne znieczulenie, to
        > przy porodzie też nie i on bardziej boi się właśie wyrwania zęba... Oto jest
        > właśnie postawa naszych lekarzy... Bardzo to smutne że zamiast z postępem, to
        > może lepiej znowu do jaskini.

        He bo wiesz jemu dentysta rwie zęby przez 2 doby :-))))) Ona u niego rodziła
        dziecko 2 doby i bardzo się bała a on u niej rwie zęby ;-)i też się boi ;-)
        • karina66 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 15:56
          Któraś z Was pisała,że nie ma tłoku na porodówkach i salach poporodowych.Jeśli
          chodzi o małe miasta może tak ale W-wy to nie dotczy.Moja koleżanka urodziła w
          grudniu.Była w trzech szitalach a dopiero w czwartym ją przyjęto.Mało nie
          urodziła w taksówce.
          Kiedy ja rodziłam w kwietniu operacyjne były non stop zajęte.To było w szpitalu
          położniczym.Kiedy byłam w lipcu w MSWiA(poronienie)również.Nawet na zabieg
          musiałam czekać dwie godz. dłużej bo ciągle wypadały cc "na szybko".Jak w
          takich warunkach jeszcze wcisnąć cc a życzenie.Ja wiem,że każdy szpital jest
          inny ale taka możliwość musiałaby dotyczyć wszystkich szpitali w jednakowym
          stopniu.Teraz kobieta po porodze wychodzi po 2 dniach.Po cc po 5.To jest
          zajmowanie miejsc kobietom,które by przyjeżdżały do szpitala rodzić.
          Pozatym nie oszukujmy się.W naszym kraju na chemię ratująca życie czeka się
          czasami dłużej niż czas jaki lekarze dają temu pacjętowi bez tego leczenia.Nie
          ma pieniędzy.Dopłacić???-wtedy połowę odziału zajmowałyby kobiety po płatnych cc
          (bo tu taniej) a gdie przepraszam miałyby się podziać te rodzące???Już teraz
          wiele szpitali nie przyjmuje często pacjętek a co dopiero byłoby wtedy??

          Dziewczyny.Zyjemy w Polsce a nie Szwajcarii.Decydując sie na dziecko znałyście
          sytuację.

          P.S 130 km to nie pół świata.I tak cc na życzenie wykonuje się przed terminem
          porodu więc w czym problem.Czasem w korkach można stać dłużej.Nikt nie każe Ci
          iść na piechotę.

          Karina
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 16:21
            .Dopłacić???-wtedy połowę odziału zajmowałyby kobiety po płatnych c
            > c
            > (bo tu taniej) a gdie przepraszam miałyby się podziać te rodzące???Już teraz
            > wiele szpitali nie przyjmuje często pacjętek a co dopiero byłoby wtedy??

            Do prywatnej kliniki 130km dalej :-))))))))))niech sobie jadą ;-) w sumie to
            nie koniec świata :-))))) zdążą dojechać nie ma strachu!
            Poza tym skąd wiesz ile pacjentek zdecydowało by się na cc? Jesteś pewna że
            było by ich za dużo?
            Poza tym w wa-wie oblegane są tylko co lepsze szpitale. Jest kilka takich gdzie
            nie ma tłoku! Ja i w nich mogła bym mieć cc
            >

            > Dziewczyny.Zyjemy w Polsce a nie Szwajcarii.Decydując sie na dziecko
            znałyście
            > sytuację.
            Nie zdecycowałam się na dziecko tylko wpadłam. Masz dla mnie jakąś rade w stylu
            to nie trzeba było .. itd?
            >
            > P.S 130 km to nie pół świata.I tak cc na życzenie wykonuje się przed terminem
            > porodu więc w czym problem.
            A jak zaczne rodzić przed terminem?
            Ja mam do wa-wy nie 130 km! Ja mam do wawy 400km!To jest 6h jazdy bez
            przystanków! Szukałam na śląsku prywatnych szpitali w których można
            urodzić/mieć cc. Urodzić prywatnie można owszem niestety prywatnie zrobićcc to
            wykluczone! Najbliżej byłby kraków-o dziwo tam też nic! Zostaje w-wa,
            zdecydowanie za daleko!
          • alex_ Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 29.06.06, 22:03
            zaraz mnie trafi, kobieto cesarka to też poród, te kobiety nie jadą tam na
            wyrwanie zęba czu usg tylko też rodzić! co za różnica jak
            poza tym kilka postów wyżej jest wypowiedź dziewczyny, która po cesarce wyszła
            24 h a nie 5 dni...
            to tak jakbym napisała że jak chcesz rodzić "naturalnie" to rób to w domu bo
            zabierasz miejsce tym co przyjechały na cesarkę a do tego zakłócasz ciszę
            wrzeszcząc jak Ci dziecko wypychają z brzucha - naturalnie oczywiście:]
        • kalioppe Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 16:04
          Hmm, w takim razie dlaczego tyle się gada o braku środków nie na leczenie,
          tylko własnie na zabiegi i operacje? - dlaczego w szpitalach mówią że
          niestety "limit operacji na ten miesiąc został wyczerpany" - często- gęsto
          ludzie są zmuszeni do czekania na zabieg z "duszą na ramieniu". - no to nie
          rozumiem.
          Może z innej beczki - jeśli badania na toksoplazmozę (chyba tak się pisze) są
          zalecane przez lekarzy i cale środowisko ginekologiczno-położnicze, to dlaczego
          są płatne? - bagatela 65zł - może dla niektórych niewiele ale jednak spójrzmy
          na uboższą stronę społeczeństwa. Jestem jak najbardzie za wyborem, ale tylko w
          taki sposób żeby nie dopłacał do tego np. mój wujek Stasio ( a u nas tak bywa z
          reguły, że owszem bardzo proszę, ale składka na ubezpieczenie zdrowotne
          wzrośnie o...%). Chodzi mi o to, że za duzo jest "drobniejszych"
          niezałatwionych problemów związanych z tematem porodu, a cc na życzenie to przy
          nich wielgachna "krowa".
          • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 16:32
            kalioppe napisała:

            > Hmm, w takim razie dlaczego tyle się gada o braku środków nie na leczenie,
            > tylko własnie na zabiegi i operacje? - dlaczego w szpitalach mówią że
            > niestety "limit operacji na ten miesiąc został wyczerpany" - często- gęsto
            > ludzie są zmuszeni do czekania na zabieg z "duszą na ramieniu". - no to nie
            > rozumiem.
            bo tak są podpisane kontrakty, tak płaci NFZ a szpitale jak na dzień dzisiejszy
            nie ma prawa pobierać od pacjentów opłat. Czyli będzie to operacja za którą
            nikt nic nie zapłaci ani za lekarstwa ani za gotowość personelu ani za środki
            czystośći!
            Limit -o to chodzi!!!
            > Może z innej beczki - jeśli badania na toksoplazmozę (chyba tak się pisze) są
            > zalecane przez lekarzy i cale środowisko ginekologiczno-położnicze, to
            dlaczego
            >
            > są płatne? - bagatela 65zł
            bo inaczej za to będzie musiał zapłacić NFZ, ja chętnie pokryłam te 65zł
            niestety nie jest prawdą że biedni średni i bogaci muszą mieć usługi na takim
            samym poziomie. Prawie nigdzie na swiecie tak nie jest. Płacisz więcej
            (wykupujesz lepsze ubezpieczenie) masz prawo do większej ilości świadczeń!
            Jesli masz pieniądze powinnaś móc dopłacić do swojego leczenia jeśli usługi
            zakontraktowane przez NFZ ci nie odpowiadają. Słowem dopłacasz za podwyższenie
            standartu. Składki płacisz więc masz prawo korzystać z państwowej służby
            zdrowia bo partycypujesz w kosztach. Płacisz więcej masz usługe teraz nie za
            rok bo wtedy szpital podpisze nowy kontrakt! Pacjent za którego płaci NFZ nie
            traci przez to swiadczenia, wręcz przeciwnie dzięki pieniądzom dla szpitala od
            tego VIPA może mieć lepszą obsługe w samym szpitalu!
    • koala.mb Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 27.09.05, 17:51
      Nie będę się wdawać w dyskusje na ten temat, ponieważ jak któras z was słusznie
      już zauwazyła temat wałkowany był 1000 razy. Chciałam tylko dorzucić trzy
      grosze w sprawie świadomego wyboru drogi porodu. Aby był on swiadomy trzeba
      znać wsyzstkie za i przeciw, a nie poddawać się emocjom. W 2003 r. w Lancecie
      ukazały się dwa interesujące artykuły dotyczące odległych powikłań ( można to
      tak nazwać ) po cięciu cesarskim, o których żadna z Was nie pisała dotychczas (
      albo nie znalazłam). Rzecz dotyczy ponad dwukrotnie zwiększonego ryzyka
      martwego urodzenia w kolejnych ciążach wskutek przebytego cięcia cesarskiego w
      pierwszej ciąży. Są to dane brytyjskie i dotyczą ponad 100000 urodzeń, a więc
      grupy całkiem reprezentatywnej. Okazuje się więc, że decyzja o c.c. na życzenie
      powinna byc gruntownie przemyślana, zwłaszcza jeśli kobieta chciałaby więcej
      niż raz urodzić żywe dziecko.
      • monis29 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.09.05, 04:33
        czesc
        przygladam sie tej dyskusji i tak naprawde to nie wiem o co w ogole sie
        rozchodzi ...nie rozumiem jak mozna stawiac znak rownosci miedzy porodem
        naturalnym a cesarskim cieciem? czy ludzie naprawde juz tak oszaleli?wydaje mi
        sie, ze osoby, ktore tak robia nie zrozumialy istoty porodu..argumentow za
        porodem naturalnym jest cale mnostwo i nie ma sensu ich przytaczac, bo ktos
        komu zalezy na tym, zeby zglebic ten temat, to je znajdzie bez problemu w
        prasie, fachowej literaturze, necie czy gdziekolwiek.CC to nie jest forma
        porodu,inna jego odmiana, jedna z mozliwosci, jest to decyzja (a przynajmniej
        powinna byc)interwencji chirurgicznej, gdy z jakichs przyczyn porod naturalny
        niesie ryzyko powiklan, zagrozenia dla matki lub dla dziecka.I tyle kropka.
        Argumenty kolezanek przeciwko porodowi naturalnemu tj. nieodpowiednie
        zachowanie lekarza, personelu, powiklania,itp to nie sa argumenty przeciw pn,
        chyba kazdy to potrafi zrozumiec. Jesli ide do sklepu i kupuje bulke, a pani
        ekspedientka krzyczy na mnie i zachowuje sie niegrzecznie, to nie swiadczy o
        tym, ze bulka jest zla, to tylko pani jest niewychowana.Tak wiec drogie
        kolezanki wydaje wydaje mi sie, ze okres ciazy, powinien byc tez czasem kiedy
        swiadomie wybierzemy sobie dobrego lekarza, do ktorego bedziemy mialy zaufanie
        i ktory bedzie potrafil w pore podjac odpowiednia decyzje i otoczyc nas fachowa
        opieka (wbrew pozorom jest takich wielu). Wtedy tego rodzaju dyskusje naprawde
        ale nie beda potrzebne.Czego wszystkim, a takze sobie zycze.
        pozdrawiam,
        monika
        • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.09.05, 10:47

          > zachowanie lekarza, personelu, powiklania,itp to nie sa argumenty przeciw pn,
          > chyba kazdy to potrafi zrozumiec. Jesli ide do sklepu i kupuje bulke, a pani
          > ekspedientka krzyczy na mnie i zachowuje sie niegrzecznie, to nie swiadczy o
          > tym, ze bulka jest zla, to tylko pani jest niewychowana.
          Tak ale ty jej tą bułke możesz po prostu oddać nie? Nawet jeśli ja kupiłaś i
          powiedzieć że oddajesz bo ci się jej zachowanie nie podoba i żądasz zwrotu
          pieniędzy.
          A lekarzowi co zrobisz? Napiszesz na niego skarge którą wyrzucą do kosza?
          Oddasz mu produkt końcowy czyli dziecko? Zarządasz żeby nie pobierali z NFZ
          pieniędzy za twój poród bo się nie należą? Możesz najwyrzej zmienić szpital
          droga koleżanko!
          Poza tym dlaczego jeśli moge sobie zoperować oczy w państwowym szpitalu,
          odpłatnie to dlaczego nie moge prosić o cc tez za dopłatą?
          Tak wiec drogie
          > kolezanki wydaje wydaje mi sie, ze okres ciazy, powinien byc tez czasem kiedy
          > swiadomie wybierzemy sobie dobrego lekarza, do ktorego bedziemy mialy
          zaufanie
          > i ktory bedzie potrafil w pore podjac odpowiednia decyzje i otoczyc nas
          fachowa
          >
          > opieka
          Nie rozumiesz ja nie chce rodzić po prostu nie chce! NIE CHCĘ! -to chyba łatwo
          zrozumieć? Nie mam zamiaru godzić się z tym że jestem w ciąży i urodzić musze!
          Nie musze, bo dzięki medycynie mozna wykonać cc. I uważam że sposó rozwiązania
          ciąży(oczywiście jeśli nie ma przeciwskazań) powinien zależeć ode mnie!
          Potem profesor dębski będzie mówił że wyrwanie zęba jest porównywalne do porodu!
          • monis29 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.09.05, 06:18
            wiesz, wydaje mi sie, ze Twoja zlosc, agresja, nie wiem, oburzenie sa naprawde
            zbyteczne...jesli rzeczywiscie tak bardzo nie chcesz rodzic, to nikt Cie do
            tego nie zmusza.Zawsze sa prywatne przychodnie, gdzie mysle, ze spokojnie Ci cc
            zostanie zrobione. Pewnie, ze kazdy chcialby, zeby polska sluzba zdrowia
            funkcjonowala na zdrowych zasadach, ale, ze tak nie jest to chyba tez kazdy
            dorosly czlowiek zdaje sobie z tego sprawe. Fajnie gdybys tylko potrafila na
            spokojnie przemyslec wszystkie za i przeciw, i nie tylko myslec o sobie,
            a tupanie nogami i krzyczenie- nie chce, to naprawde niczego nie zmienia.
            Dziwie sie tylko w jaki sposob piszesz
            "Nie mam zamiaru godzić się z tym że jestem w ciąży i urodzić musze!"
            dla mnie brzmi to przerazajaco...godzic sie z tym, ze jestem w ciazy...to brzmi
            tak jakby bycie w ciazy to jakas tragedia byla, ktora Ty musisz zniesc...
            przemeczyc...moim zdaniem- bez komentarza.
            • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 03.10.05, 16:03

              > zostanie zrobione. Pewnie, ze kazdy chcialby, zeby polska sluzba zdrowia
              > funkcjonowala na zdrowych zasadach, ale, ze tak nie jest to chyba tez kazdy
              > dorosly czlowiek zdaje sobie z tego sprawe. Fajnie gdybys tylko potrafila na
              > spokojnie przemyslec wszystkie za i przeciw, i nie tylko myslec o sobie,
              > a tupanie nogami i krzyczenie- nie chce, to naprawde niczego nie zmienia.
              > Dziwie sie tylko w jaki sposob piszesz
              Ale ja własnie nie chce i mam parwo nie godzić się na pród naturalny!.
              Pomysląłam o za i przeciw wybrałam co dla mnie lepsze. Świetna sprawa.Wiesz
              jakie fajne uczucie tyż po!! Dla tego samego uczucia warto mieć jeszcze dzieci
              (choć ja się nie zdecyduje)
              > "Nie mam zamiaru godzić się z tym że jestem w ciąży i urodzić musze!"
              > dla mnie brzmi to przerazajaco...godzic sie z tym, ze jestem w ciazy...to
              brzmi
              >
              > tak jakby bycie w ciazy to jakas tragedia byla, ktora Ty musisz zniesc...
              > przemeczyc...moim zdaniem- bez komentarza.
              Co jest dla ciebie bez komentarza????????
              To była dla mnie tragedia. Do tej pory nie mam się czym chwalić, no może poza
              porodem :-))))
              Reszta to nawet nie moja zasługa :-)
              To cię przeraża? Ż można być niezadowolonym z faktu bycia w ciaży?
              Dla Ciebie ciąża to powód dodumy popracowałaś troszke nad mitozą i już powód
              dodumy? Nie zrobiłaś w zyciu nic wymagającego więcej wysiłku?
              Przeraża mnie takie myślenie, moim zdaniem bez komentarza
      • mkolaczynska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 28.09.05, 10:54
        koala.mb napisała:

        > Nie będę się wdawać w dyskusje na ten temat, ponieważ jak któras z was
        słusznie
        >
        > już zauwazyła temat wałkowany był 1000 razy.
        To że był wałkowany niewiele wnosi. Chodzi o to ze kobiety chcą móc decydować o
        sposobie w jaki rodzą i nie chodzi tylko o cc ale także o naturalny sposób
        rodzenia. Czy to coś wnosi do naszych szpitali?
        W 2003 r. w Lancecie
        > ukazały się dwa interesujące artykuły dotyczące odległych powikłań ( można to
        > tak nazwać ) po cięciu cesarskim, o których żadna z Was nie pisała dotychczas
        (
        > albo nie znalazłam).
        Nikt nie pisał, a kazda kobieta powinna sobie zdawać z tego sprawe

        Rzecz dotyczy ponad dwukrotnie zwiększonego ryzyka
        > martwego urodzenia w kolejnych ciążach wskutek przebytego cięcia cesarskiego
        w
        > pierwszej ciąży.
        Coś o tym słyszałam zastanawia mnie(serio)kiedy następował zgon noworodka.
        Podczas narodzin(psn czy cc) czy też wcześniej. Ja absolutnie nie chcę więcej
        dzieci, jednak wydaje mi się to bardzo istotne.
        • koala.mb Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 04.10.05, 14:20
          Zgon płodu następował w 39 tygodniu lub później, zawsze przed porodem, a
          przyczyna pozostawała niewyjaśniona ( nie stwierdzono żadnych anomalii płodu,
          okręcenia pepowiną, niewydolnego łożyska, infekcji, przedwczesnego oddzielenia
          łożyska itd).
        • elf1977 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 18.10.05, 13:47
          ja miałam cesarkę, gdybym mogła, pewnie bym urodziła naturalnie. Ale nie
          mogłam. Boli mnie, gdy ktoś pisze, że mamy po cesarce mają gorszy konttakt z
          dziećmi, boli mnie, gdy ktoś cesarkę traktuje jak "łatwiznę" i gorszy rodzaj
          porodu. Trochę się opamiętajcie, niech każda rodzi tak, jak może i tak, by mieć
          zdrowe dziecko. Rodzenie w bólach nie jest gwarancją większej miłości do
          dziecka.
          A po cesarce też nie jest różowo. Nie mogłam wstawać 20 godzin, a moje dziecko
          płakało z głodu, żadna położna nie pokwapiła się, by mi pomóc z przystawieniem.
          Przez 3 dni nie mogłam podnieść swojego dziecka, kobiety różnie dochodzą do
          siebie. Pomógł mi mąż, ale nie robiłam brzuszków w tydzień po operacji...Nadal
          pobolewa mnie miejsce, w którym mnie cięto.
          Najważniejsze, byśmy miały zdrowe dzieci, ja jestem też dzieckiem z cesarki
          (mój brat również) i nie mieliśmy żadnych z tych komplikacji, o których
          niektórzy piszą.Na szczęście:-)
      • cota Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 01.10.05, 09:18
        Pani dr, ale żeby być wiarygodną i nie jdostronną osoba, proszę również o
        przytoczenie - mogą być ogólniki (plus ewentualne źródła - znajdę) n/t
        uszkodzeń płodu podczas porodu naturalnego (stopień/procent) i matki. Myślę, iż
        wtedy z połaczeniem z powyższym postem będzie to wiarygodne. Bo w tym momencie
        jest stronnicze.
        Podrawiam!
    • sylvie1979 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 29.09.05, 16:46
      Zdecydowanie popieram - kobieta powinna miec prawo wyboru. Ja tez sklaniam sie
      ku CC, mimo, ze nie mam wskazan, za to gotowa jestem za swoj porod zaplacic.
      Sadze jednak, ze idealem byloby, gdyby fachowa opieka medyczna (wlaczajac w to
      wybor formy porodu) byla bezplatna. Za duzo place na roznego rodzaju skladki i
      zbyt wysokie odprowadzam podatki, by zrozumiec, ze moj komfort psychiczny i
      fizyczny musi byc dodatkowo oplacony z mojej wlasnej kieszeni. Szczegolnie przy
      takim nizu demograficznym, ktory stal sie juz jednym z priorytetowych problemow
      spolecznych. Po prostu utrudnianie kobietom zakladania rodziny spowoduje, ze
      niebawem nie bedzie kto mial pracowac na nasze emerytury. Ale to juz oczywiscie
      osobna kwestia i z pewnoscia rzecz niemozliwa do przeprowadzenia w tak biednym
      panstwie, w ktorym nawet niektore leki ratujace zycie lub znaczaco poprawiajace
      jego jakosc nie sa refundowane.
      • klek1 Re: Nikt mnie nie przekona 30.09.05, 22:06
        Ani lekarz, położna, dentysta, zakonnica i pani Kowalska, która rodziła 5
        dzieci naturalnie.
        Dla mnie poród naturalny ma same skutki uboczne zacząwszy na rodzącej
        skończywszy na dziecku. Lekarze oczywiście mówią co innego bo dla nich lepiej
        jest jak kobieta rodzi sama przez 15 h, oni w tym czasie mogą się zdrzemnąć,
        poromansować, pooglądać telenowelę, a za parę godzin zejść z dyżuru. Później
        nie będzie kogo oskarżać bo przecież tyle osób się przewijało przez porodówkę.
        Chcę mieć wybór ale nie za 7000zł!