Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAWA

13.09.05, 10:32
Witam wszystkie panie!
Poruszalam juz tez watek,ale nie dostalam konkretnych
odpowiedzi.Prosze,podzielcie sie doswiadczeniem.Chce urodzic dzidzie przez
CC,koniecznie z mezem.Poradzcie w jakim szpitalu na to ida,jakie sa koszty i
jak konkretnie rozmawiac z lekarzem.Panicznie sie boje naturalnego porodu
(pierwsze tez cc,wzgledy med).Jesli nie chcecie tego pisac na forum,piszcie
prosze na priva.Pozdrawiam....
    • fryga5 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 13.09.05, 13:36
      kobieto!jesteś niepoważna????????próbuj urodzić naturalnie,też z mężem.ja
      pierwszy poród miałam naturalny a drugi przez cc.niewarto się ciąć.dochodzenie
      do siebie po zabiegu operacyjnym jest gorsze i dłuższe niż po porodzie
      naturalnym.jeśli nie przemawiają względy medyczne to lepiej daruj sobie cc.
      jeszcze bęziesz zadowolona z porodu naturalnego -zobaczysz!porównasz sobie na
      sali poporodowej jak czują się i jak wyglądają panie po cesarkach. uwierz
      pierwsza i druga doba po cc to KOSZMAR, jakieś 2 tyg samopoczucie jest do
      niczego
      • anusia29 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 13.09.05, 14:29
        hej, hej, autorka wątku nie pyta o zalety i wady cc, tylko JAK TO ZROBIĆ
        • malgosiek2 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 13.09.05, 15:42
          Ale przeciez to nielegalne.W państwowym szpitalu nie ma cennika na "życzenie".
          Jeśli to robisz to dajesz po prostu łapówkę-jeśli ma na myśli kopertę.
          Masz ochotę na życzenie to od tego są PRYWATNE kliniki i tam jest
          cennik,wpłacasz i dostajesz rachunek-to jest legalne.
          A potem szum,że lekarze nic tylko biorą łapówki.Nic dziwnego skoro sami
          pacjenci ich tego uczą.
          Jeśli boisz sie bólu porodowego to w państwowym szpitalu LEGALNIE możesz
          zapłacić za ZZO znacznie taniej i lepiej.
          Ja przy pierwszym porodzie miałam zzo i zapewniam Ciebie,że to również bardzo
          dobry sposób.
          Pozdrawiam Gosia 16 t.c.
      • kasia2002 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 15.09.05, 10:42
        Milo,ze sie o mnie tak marwisz,ale ja nie o to pytalam.
        • karina66 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 17.09.05, 10:31
          Z tego co ja wiem to chyba nie ma takiej możliwości.Problem polega na tym,że cc
          to jednak interwencja chirurgiczna po której często są powikłania-dużo częściej
          niż po porodach naturalnych.Nie ma sprawy kiedy po cc na życzenie nic się nie
          dzieje.Ale gdyby były komplikacje?Wtedy rodzice często chcą pociągnąć lekarzy
          do odpowiedzialności a jeśli on nie miał wskazań medycznych do cc to jest
          ugotowany(przecież nie powie,że to było opłacone bo to przestępstwo).Jeśli
          koniecznie chcesz cc to chyba tylko w prywatnej klinice.Jednak tam z koleji jet
          inny problem.Oni często nie mają na miejcu odpowiedniej ilości krwii do
          transfuzji a przy cc trzeba się liczyć,że może wystąpić krwotok.Zanim krew do
          nich dotrze może być za późno.W Polsce nie ma unormowań kto odpowiada
          za "nieudaną"cc na życznie-lekarz czy pacjęt dlatego jest to skomplikowane.
          Ja również panicznie bałam się porodu.Jednak ZOZ naprawdę jest rewelacyjne.Gdy
          je dostałam nie czułam ABSOLUTNIE żadnego bólu.Usnęłam.Obudziłam się dopiero
          przy partych a i tak czułam tylko,że coś rozpycha się między nogami.Jeśli
          chodzi o cięcie(ja uniknęłam ale miałam killka szwów)to dodatkowo znieczulają
          miejscowo i przy szyciu również.
          CC to naprawde duże ryzyko dla kobiety.Niech da Ci troszkę do myślenia fakt,że
          nawet gdy wiadomo,że dziecko jest martwe(ja rodząc moją Oliwkę już
          wiedziałam,że nie żyje)nie robi się cc.Właśnie dla bezpieczeństwa.Nie
          ryzykuj.To naprawdę da się przeżyć a nawet jeśli boli(przed podaniem ZOZ) to
          naprawdę 5 min.po porodzie już się teo nie pamięta.Radość z dziecka jest
          ogromna.Tylko ono się wtedy liczy.Ja tego szczęścia nie doświadczyłam ale nie
          wspominam porodu jak koszmaru(w sensie fizycznym).

          Pozdrawiam

          Karina
          • malgosiek2 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 17.09.05, 10:50
            Wszystko się zgadza karino.
            Tylko co do niektórych nie docierają żadne argumenty i inne rozwiązania.
            Też chciałam napisać jakby lekarz przeprowadzający c.c. na życzenue zostawił w
            brzychu chustę chirurgiczną czy igłę czy inny instrument?To co wtedy?
            Mało czyta się o takich przypadkach?
            Wtedy nie ma jak zaskarżyć lekarza,a jakby nawet to będzie dbał o własną skórę
            i powie,że dostał łapówkę.
            Najlepiej się dać pociąć w imię nie cierpienia swojego i niby dziecka też.
            Pozdrawiam Gosia
            • karina66 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 17.09.05, 11:20
              Pozostaje jeszcze jedna kwestja.Co jeśli w czasie kiedy przeprowadzana jest cc
              na życzenie w czasie porodu innej kobiey tętno dziecka zacznie spadać.Uratować
              je może tylko natychmiastowa cc ale niestety sala operacyjna jest zajęta bo
              ktoś ją sobie zwyczajnie "wynajął".Znam przypadek kiedy zbyt późna interwencja
              skończyła się ciężkim niedotlenieniem mózgu dziecka.
              Ja naprawde rozumiem,że można bać się porodu i chcieć mieć cc.Ale kategorycznie
              potępiam płacenie za to w państwowym szpitalu.Od tego są prywatne kliniki.Jeśli
              ktoś chce ryzykować własnym zdrowiem to naprawdę nic mi do tego,mogę tylko
              poradzić.Ale opłacając cc w państwowym szpitalu naraża się glównie inne
              kobiety.Przecież cc kosztują.To jest okradanie pacjętek,którym faktycznie
              konieczne jest wykonanie cc.Moja kolejna ciąza napewno będzie musiała być
              zakończona cc(wcale nie jestem zadowolona ale wiem,że to dla dobra dziecka).Co
              jeśli będę musiała czekać w kolejce bo operuje się VIPA.Nie chcę stracić
              kolejnego dziecka bo ktoś miał kaprys.Płacenie za cc niczym się nie różni od
              płacenia za inne operacje.Potem kończy się tak,że lekarze operują tych,którzy
              zapłacili a Ci którzy naprawde wymagają operacji a nie mają kasy często umierają
              (tak było z moją sąsiadką)


              Kasiu jeśli nie przekonały Cię argumenty przeciwko cc to chociaż mam nadzeję,że
              przekonały te dlaczego nie w państwowym.Nie ryzykuj zdrowiem i życiem dzieci
              innych kobiet.

              Karina
              • malgosiek2 Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 17.09.05, 11:36
                Ale ja we wcześniejszym poście napisałam,że jeśli ktoś chce c.c. na życzenie to
                od tego jest PRYWATNA KILNIKA,a nie szpital państwowy.
                Jak ktoś jest uparty jak osioł to raczej nic go nie przekona.
                Nie wiem dlaczego nie pomyślą te panie o znieczuleniu zewnątrzoponowym.Przecież
                taki poród naprawdę NIE BOLI też miałam to wiem jak to jest.
                Pozdrawiam gosia 17 t.c.
    • kotka.szrotka Re: Jak konkretnie "zalatwic" CC w panstwowym-WAW 17.09.05, 17:47
      A jeśli wskutek psn dziecko urodzi się niedotlenione czy z porażeniem mózgowym
      i to wcale nie dlatego, że sala do cc była zajęta tylko tak wyszło podczas
      porodu, kleszcze, niedotlenienie. A zoo osłabia parcie i może dojść do takiej
      tragedii. Oczywiście dla rodziców bo przecież nie dla personelu medycznego,
      który robił co w ich mocy czy pań rodzących w sąsiedztwie. Dla dziecka jest
      bezpieczniejsze cc. Chusta w brzuchu a chore dziecko, ja nie mam wątpliwości. A
      konkretne załatwienie to chyba umówienie się z lekarzem, który wykonuje cc na
      życzenie.
      • karina66 Re: Do kotka.szarotka 17.09.05, 21:49
        Z tymi kleczszami to nie przesadzaj.W szpitalach położniczych trzeba ich użyć
        średnio dwa razy w roku.I kto Ci powiedział,że zoo osłabia parcie.Mój poród
        (druga faza) trwał 20 min.Zresztą porody znieczulane są o wiele łatwiejsze i
        krótsze.Masz chyba nie do końca sprawdzone informacje.Gdyby było tak jak
        piszesz to ludzkość by wyginęła.Kobieta w sposób fizjologiczny
        jest "przystosowana" do porodu.A w razie jakich kolwiek komplikacji jest
        natychmiast robione cc.Cesarkę robi się dla RATOWANIA zdrowia i życia dziecka i
        matki.I nie zasłaniajcie się tu dobrem dziecka.Dla niego najlepsze jest gdy
        matka może się nim zająć odrazu po porodzie.Pierwsze 6 godz.po porodzie jest b.
        ważne bo dzidziuś "aklimatyzuje" się z florą bakteryjną matki.Gdy matka jest po
        cc może najwyżej aklimatyzować się z położną.Pozatym często są powikłania i
        potrzebne leki.Ciekawe czy na zdrowie wyjdzie Twojemu dziecku sztuczny pokarm
        zamiast BOGATEJ w pzeciwciała siary.No i nie wiem czy fundowanie dziecku pięcio
        dniowego(zamiast dwu)pobytu w szpitalu to też dbanie o jego dobro.Tnijcie się w
        prywatnych klinikach a nam pozwólcie być spokojne,że w razie komplikacji w
        czasie porodu pomoc przyjdzie o czasie.To co napisałąś świadczy o Twoim wielkim
        egoizmie.Nie myślisz o dziecku tylko własnej "wygodzie"

        Co do tego niedolenienia to przy porodzie każda kobieta podłączona jest do
        ktg.Gdy tylko cokolwiek lekarza niepokoi robione jest cc(oby w tym czasie sala
        była wolna).

        Uaktualnij swoje informacje bo są nieco przestarzałe.

        Właśnie przez takich ludzi jak Ty w tym kraju nigdy nie będzie normalnie.

        Karina
        • parasoleczka Re: Do kotka.szarotka 18.09.05, 01:50
          Nie powiedziałabym, że cc. to egoizm. Przy kolejnej ciązy też się będę o to
          starała. Moja pierwsza ciąża przebiegala bez problemów, chodziłam na ćwiczenia
          i robiłam wszystko by dziecko zdrowo przyszło na świat. Oczywiście wypytałam
          też jak najlepiej rodzić i sugerowano mi, że naturalny poród jest najlepszy dla
          dziecka. Problemy podczas porodu zaczęły się na tyle późno, że o cc. nie było
          mowy, dobrze, że miałam ZZO to rozkroili mnie (ile mogli) od strony krocza
          i "wycisnęli" dziecko, nie zdążyli jednak zapobiec niedotlenieniu i urodziło
          się z 1 pkt. Później dowiedziałam się, że "to biologia i tak się zdarza". A
          teraz nie mogę cofnąć czasu i pluję sobie w brodę, że dałam się przekonać.
          Pokarm też przyszedł z opóźnieniem (dziewczy które leżały po cc.miały z tym
          mniej kłopotu niż ja).
          • malgosiek2 Re: Do kotka.szarotka 18.09.05, 07:38
            Przykro mi parasoleczko,że tak się skończyło,ale Ty próbowałaś rodzić sn,a nie
            od razu z miejsca się ciąć,bo tak chcę.A to jest różnica.
            To co wystąpiło nie musi powtórzyć się po raz drugi.
            Każdy poród nawet jak to będzie Twój 10 będzie przebiegał inaczej.Nie ma dwóch
            identycznych porodów.
            Z kotką szarotką się wogóle nie zgadzam i twierdzę jak karina zweryfikuj swoje
            wiadomości,bo ktoś nakładł Tobie do głowy niezłe bzdury,a Ty jesteś o tych
            faktach "święcie" przekonana.
            Pozdrawiam Gosia 17 t.c.
            • karina66 Re: Do kotka.szarotka 18.09.05, 09:14
              Mi również parasoleczko jest naprawdę przykro.Wiem,że w takich sytuacjach
              człowiek się obwinia.Ja też się obwiniałam gdy okazało się,że moja córeczka
              nieżyje.Poprzedniego wieczoru miałam znów skurcze przepowiadające(bardzo silne)
              i myślałam nawet czy nie jechać do szpitala.W rezultacie więłam no-spę i
              poszłam spać(bo przecież jak zacznę rodzić to się obudzę) a rano moje dziecko
              już nie żyło.Wiem o to znaczy pluć sobie w brodę.Jednak wcale nie jest
              powiedziane ,że jakbym postąpiła inaczej to Oliwka by żyła.Na pewne żeczy nie
              mamy wpływu.Twój poród był bardzo ciężki i masz prawo obawiać sie powtórki.Może
              twój poprzedni poród "kwalifikuje" Cie do cc.Jednak ( i to kieruję do innych
              dziewczyn)nigdy nikt nie da wam gwarancji,że w czasie cc nic się nie wydaży.
              Co do pokarmu po cc to na początku jest ale bardzo szybko robi się
              bardzo "słaby" i dziecko trzeba dokarmiać bo jest poprostu głode.

              Powtarzam raz jeszcze-cc na życzenie tylko w klinikach.Będziecie miały rachunek
              i pewność,że lekarz się "postara".

              Karina
              • mw115 Re: Do kotka.szarotka 23.09.05, 15:14
                ja jestem pewna że drugi mój poród to będzie cc
                czy za niego zapłacę czy nie wszystko mi jedno ale nie zaryzykuję już psn
                pierwszą ciążę miałam bez problemów żadnych, rewelacja, poród tez się zaczął
                super, tylko niestety lekarz lepiej wiedział ile zniose bólu i pomimo barku
                JAKICHKOLWIEK przeciwskazań medycznych odmówił mi zzo.
                mieliśmy z mężem napisać na niego skargę do dyrekcji szpitala, ale jakoś
                niestety niezrobiliśmy tego
                byłam wymęczona całym prodem kiedy juz na fotelu przy parciu położna ciachnęła
                mnie nie na skurczu- ból taki że KOSZMAR!!!, ze strachu przestałam przeć, synka
                mi wyciskali lekarz z lekarką, dostał 3 pkt. urodził się w zamartwicy, jak to
                piszę aż mi sie łzy cisną do oczu.
                zabrali go odrazu na tlen i inne zabiegi, poród wspominam jako koszmar, mój mąż
                wogóle nie chce o tym rozmawiać nawet, nie zycze nikomu tego co przeżyłam potem-
                takiego strachu o życie i zdrowie dziecka, zamiast się cieszyć że się urodził
                ja tylko ryczałam ze strachu o niego.
                Mogłabym dziecko starcic lub mieć 'roślinkę'. Naszczęscie z synkiem jest ok.
                tak więc nie zamierzam drugi raz ryzykowac życiem ani zdrowiem mojego dziecka i
                wiem że nie dałabym rady urodzić 2 raz 'silami natury' ze strachu poprostu.
                A co do barku pokarmu po cc to sie nie zgodzę. Moja przyjaciólka karmiła synka
                10 m-cy. Inne koleżanki po cc także.
              • mkolaczynska Re: Do kotka.szarotka 26.09.05, 16:45
                > Co do pokarmu po cc to na początku jest ale bardzo szybko robi się
                > bardzo "słaby" i dziecko trzeba dokarmiać bo jest poprostu głode.
                Co się przepraszam robi słabe? pokarm? Ja nie miałam z tym żadnych problemów,
                ale to pewnie tak jak z porodem kazdy inny
                >
                > Powtarzam raz jeszcze-cc na życzenie tylko w klinikach.Będziecie miały
                rachunek
                >
                > i pewność,że lekarz się "postara".
                Właśnie wiem że podczas cc lekarz musi się bardzo postarać podczas psn niestety
                nie musi i niby czemu tylko w prywatnych klinikach?
                bo będziemy zajmowały sale operacyjną? A nie boisz się ze ci ktoś łózko
                porodowe zajmie i będziesz rodziła na korytarzu?
                Zbyt dużo przwidujesz? Niew masz chęci usunąć sobie np slinianek bo może rak
                czy coś?
                >
                > Karina
                • hankem Re: Do kotka.szarotka 29.09.05, 15:02
                  Uwazam, ze dzisiejsze obstawanie przy tym i upieranie się , ze poród naturalny
                  jest lepszy od cc to powrót do sredniowiecza. Ja zaczęłam tez rodzic dziecko
                  siłami natury i skończyło się w ostatnim momencie na cc po moich ogromnych
                  bólach i cierpieniach. Ale co tam moje bóle, dziecku zatrzymała sie czynnosc
                  serca bo lekarze tak długo zwlekali z cc że urodziło się z cięzkim
                  niedotlenieniem. Potem mnie straszono, ze dziecko jest zagrozone porażeniem
                  mózgowym. To był największy koszmar mojego życia.Brak jakiejkolwiek radości, ze
                  ma sie dziecko, ciągły niepokój i płacz. Do teraz dziecko jest impulsywne, nie
                  potrafi sobie radzic z emocjami i lekarze mi mówią, ze jest to niestety
                  nastepstwem cięzkiego niedotlenienia, które dziecko przeszło.
                  Strasznie mnie wkurzają matki, które uwazają że tylko poród naturalny.
                  Kobiety, opanujcie się, nie wiecie co to jest poród z komplikacjami, chore
                  dzieci, bo wszystko u was przebieglo bez powikłań. A lekarze nie chca robic cc
                  bo słuzba zdrowia jest na to za biedna , a potem tyle chorych dzieci i kto ma
                  płacic za ich rehabilitacje? państwo jest przedcież za biedne, rodzice muszą a
                  często nie mają czego do garnka włożyc!!! Ludzie opiemiętajcie się, puknicie
                  się w głupi łeb!!! Chyba tańsze jest cc niz płacenie przez całe zycie za
                  rehabilitacje chorego dziecka!!!
                  Jeżeli bedę drugi raz w ciąży to tylko cesarka wchodzi w grę i na drzewo z
                  fanatycznymi lekarzami, którzy spróbuja mi to wybić z głowy!
        • tygrysiatko1 Re: Do kotka.szarotka 30.09.05, 22:49
          jestem studentką położnictwa... zzo osłabia skurcze... może doprowadzić do
          ustania czynności skurczowej i potrzeby podania oksytocyny aby te skurcze
          wywołać... zazwyczaj trwa to tyle że bóle pojawiają sie znowu i należy dodać
          zzo.. koło sie zamyka... po podaniu zzo kobieta nie czuje skurczów i musi
          ściśle pracowaćz położną i przećna jej wyraźne polecenie a nie każde panie są
          skore do wspólpracy co może doprowadzić do pęknięcia macicy...
          ale co do reszty masz zupełną rację... ja równieżnie rozumiem "mody na cc na
          życzenie"... i nie rozumiem jak kobiety mogąnie widziećw OPERACJI BRZUSZNEJ
          zagrożenia dla życia...
          • cota Re: Do kotka.szarotka 01.10.05, 09:22
            no najlepiej na żywca :)) jak 100,500, 1000 lat temu :D
          • mkolaczynska Re: Do kotka.szarotka 07.10.05, 09:44
            a ja wogóle nie wiem o jakiej modzie ty mówisz! Teraz po prostu kobiety chcą
            móc decydować także o tym jak powinny rodzić! Płacimy ci pensje jako położnej,
            lekarzowi salowej itd i chcemy mieć wpływ na to jak w jakich warunkach rodzimy
            i wjaki sposób rodzimy proste nie? Dlaczego nie mówisz o modzie na znieczulenie
            podczas "...ekstrakcji zęba"(złota mysl prof. Dębskiego)
    • przeciwcialo A wiesz że to nielegalne??? 29.09.05, 15:39
      • mkolaczynska Re: A wiesz że to nielegalne??? 05.10.05, 13:04
        Zakapuj, może w końcu kogoś wsadzą do więzienia.
        Rywin nie poszedł, cała reszta zgrai też nie Nawet Kropolla się wymiga 5
        latkami.
        A ty zrób porzadek tam gdzie trzeba mówie Ci. Zadzwoń do prokuratury!
        • saabena Re: A wiesz że to nielegalne??? 06.10.05, 17:44
          No właśnie mówili, że w Wrocławiu zaaresztowali gina za wzięcie łapówki za cc
          na życzenie.
          Oczywiście byłby tak samo zaaresztowany za wzięcie łapówki za cokolwiek, ale
          jak widać - cel bynajmniej nie uświęca środków.
          • mkolaczynska Re: A wiesz że to nielegalne??? 07.10.05, 09:49
            saabena napisała:

            > No właśnie mówili, że w Wrocławiu zaaresztowali gina za wzięcie łapówki za cc
            > na życzenie.
            > Oczywiście byłby tak samo zaaresztowany za wzięcie łapówki za cokolwiek, ale
            > jak widać - cel bynajmniej nie uświęca środków.
            Dlatego uważam że cc na życczenie powinno być dostępne także w szpitalach
            państwowych!
            Po raz kolejny powtarzam że w państwowym szpitalu gdzie np leczą operacyjnie
            blizny po oparzeniu, mozna zoperowaćź sobie blizne która nie została
            zakwalifikowana do zabiegu na NFZ. PACJENT PO PROSTU ZA NIĄ PŁACI SZPITALOWI!
            możesz też być pewna że szpitale państwowe za cc nie otrzymują kwoty 8tyś zł
            (jak w klinikach prywatnych) tylko znacznie mniej. Chodzi więc też o to aby te
            prywatne operacje były opłacane w takich samych stawkach jakie ustalono z NFZ!
            zrozumiałaś mój wywód, czy za trudne było?
            Jeśli nie rozumiesz to napisz w którym miejscu postaram sie wyjaśnić jeszcze
            prościej.
            • saabena Re: A wiesz że to nielegalne??? 13.10.05, 23:02
              kolaczynska, uspokój sie i nie pluj po ekranie, co zapewne robiłaś. Wszak wątek
              jest o nielegalności.
              Zapewniam cię, że cc po państwowemu jest porównywalne w cenie - zapytaj w NFZ.
              • mkolaczynska Re: A wiesz że to nielegalne??? 14.10.05, 13:56
                Zaptałam kotku
                Ceny NFZ CC OK-3 TYŚ ZŁ
                Prywatnie od 6 TYŚ do 8 TYŚ zł
      • cota Re: A wiesz że to nielegalne??? 05.10.05, 17:38
        Jeśli twierdzisz, iż jest nielegalne podaj mi proszę art/par. który został
        złamany. Bo chyba nie piszesz tego twierdzenia bezpodstawnie, don`t you?
        • przeciwcialo Re: A wiesz że to nielegalne??? 05.10.05, 21:03
          Szpitale państwowe finansowane sa ze środków NFZ. W kontraktach finansowane
          jest tylko cc ratujące zdrowie lub życie matki lub dziecka ze wskazań
          medycznych. To sa legalne zabiegi cc.
          Jesli załatwiasz to łapówka to na to juz sa paragrafy.
          • mkolaczynska Re: A wiesz że to nielegalne??? 06.10.05, 11:44
            czy zachowanie zdrowia psychicznego też się pod to kwalifikuje? Oj coś mi się
            wydaje że nie jaka szkoda! Lepiej rodzić i pójść do szpitala dla nerwowo
            chorych na kolejne 40 lat nie :-).
            Mam jednego pacjenta którego żona po porodzie tam własnie wylądowała i do tej
            pory jej nie wyleczyli, a ma już ponad 80 lat!
            No ale prawdą jest że nie wiadomo czy to przez ten poród! Tyle że ją z sali
            poporodowej wzieli od razu na oddział psychiatryczny. Przed porodem podobno
            okaz zdrowia psychicznego!
            Może słabą psychike wogóle kobitka miała. A tu poród dziecko taki szok!
            • isault Re: A wiesz że to nielegalne??? 06.10.05, 17:36
              mkolaczyńska - beznadziejny argument, jestem psychologiem i jest to mozliwe,
              ale wierz mi - kobieta przed porodem normalna na pewno nie była, ona tylko ta
              naormalność napowierzchni udawała. A poród, tak jak powazny wypadek
              samochodowy, smierc bliskiej osoby, intensywne zakochanie, operacja szpitalna z
              konieczna narkoza lub inne wydarzenie szokowe dla psychiki może powodować tzw.
              rzut psychotyczny, ktory źle leczony może prowadzic do psychozy. i takim
              ludziom rzeczywiście nalezy współczuć. Wierz mi jednak, ze to że wydarzyło się
              to po porodzie naturalnym to przypadek - mogło wystapić po cc, po pierwszym
              zobaczeniu dziecka, po smierci mamy. Sorry wszystkich za dygresję, ale musiałam
              się wypowiedzieć.
              • mkolaczynska Re: A wiesz że to nielegalne??? 07.10.05, 09:40
                isault napisała:

                > mkolaczyńska - beznadziejny argument, jestem psychologiem i jest to mozliwe,
                > ale wierz mi - kobieta przed porodem normalna na pewno nie była, ona tylko ta
                > naormalność napowierzchni udawała. A poród, tak jak powazny wypadek
                > samochodowy, smierc bliskiej osoby, intensywne zakochanie, operacja szpitalna
                z
                >
                > konieczna narkoza lub inne wydarzenie szokowe dla psychiki może powodować
                tzw.
                > rzut psychotyczny, ktory źle leczony może prowadzic do psychozy. i takim
                > ludziom rzeczywiście nalezy współczuć. Wierz mi jednak, ze to że wydarzyło
                się
                > to po porodzie naturalnym to przypadek - mogło wystapić po cc, po pierwszym
                > zobaczeniu dziecka, po smierci mamy. Sorry wszystkich za dygresję, ale
                musiałam
                >
                > się wypowiedzieć.
                Nie zrozumiałaś mnie ja nie twierdziłam że była normalna. Osobiście uważam że
                była, po prostu miała pewne skłonności i radosne bądź traumatyczne przeżycia
                doprowadziły do ujawnienia się ich.
                Zgadzam sie że cc też mogło by wywołać takie skutki. Pytanie zasadnicze czy ta
                kobieta miała jakieś wcześniejsze trudne przeżycia zwiazane np. z czasów wojny,
                czy preferowała jakiś sposób porodu jako wygodniejszy dla niej. Jeśli tak to
                ciekawe czy gdyby było to cc i tak właśnie rozwiązano by jej ciąże to być może
                mogła by dłużej "być normalną". Tego nie wiemy, wtedy taki temat wogóle nie
                istniał.
          • cota Re: A wiesz że to nielegalne??? 06.10.05, 20:10
            no właśnie ja się pytam o paragrafy - jeśli piszesz iż jest to nielegalne podaj
            mi pr, który został złamany. Nie dawaj mi wykładni, podaj mi prosze paragraf-
            gdyż widziałam, iż w wielu postach sie na to powołujesz, więc go podaj.
            • monikar26 Re: A wiesz że to nielegalne??? 10.10.05, 09:37
              Jak chcesz cc NA ŻĄDANIE, to idzi do prywatnej kliniki I NORMALNIE ZAPŁAĆ ZA ZABIEG, A NIE CHCESZ OKRADAĆ SZPITAL I DAWAĆ ŁAPÓWKI !!!
              • orlando_b Re: A wiesz że to nielegalne??? 10.10.05, 15:54
                A jak kogoś nie stać na 7 tysiaczków w prywatnej klinice to nich zdycha w bólu
                i niejednokrotnie ryzykuje życie dziecka, bo na ogół w państwowych szpitalach
                lekarze mają gdzieś twój poród i zdrowie?
                byłam świadkiem dialogu lekarzy jak przywieźli dziewczynę w 38 tygodniu ciąży
                połamaną w biodrach: to co, robimy cesarkę? a po co, niech się męczy?
                kondycja służby zdrowia jest, jaka jest i trzeba sobie radzić, jak kto potrafi;
                dlatego też nie należy ryzykować zdrowia życia własnego oraz dziecka w imię
                idei niedawania łapówek
              • tuniaa Re: A wiesz że to nielegalne??? 11.10.05, 17:25
                a jak to ma być cc przed 36 tygodniem/różnie moze sie zdazyć/ i nigdzie nie
                przyjma, tzn. w zadnej prywatnej klinice?
              • martuszkaw Re: A wiesz że to nielegalne??? 14.10.05, 15:22
                Załóżmy, że odprowadzamy wspólnie z mężem do NFZ 1000 zł miesięcznie, rocznie
                zbiera się suma 12 000 zł, której i tak nie wykorzystujemy ponieważ, chodzimy do
                lekarza rzadko. Nawet idąc do gina raz w miesiącu w ciąży robiąc usg, realnie
                wykorzystuję być może połowę miesięcznej kwoty. To niby czemu jeszcze dodatkowo
                miałabym płacić za cesarkę w prywatnej klinice. To co piszesz, ma sens, jedynie
                jeżeli nie będzie się zmuszać ludzi do płacenia haraczu NFZ. Wtedy chętnie
                ubezpieczę się w prywatnej korporacji medycznej za 400 zł na mięsiąc i nawet za
                cesarkę mogę zapłacić, ale dajcie mi wybór.
Pełna wersja