niedotlenione dziecko a drugi poród?

16.10.05, 13:44
Bardzo chcemy mieć z mężem drugie dziecko, ale doświadczenia ostatniego
porodu skutecznie nas, a może bardziej mnie, przed tym odstraszają.
Otóż moja ostatnia ciąża przebiegała do końca bezproblemowo, tylko nikt nie
podejrzewał, że urodzę aż tak duże dziecko (3900, 58 cm) Wskutek ciężkiego i
długiego porodu córcia urodziła się z dużym niedotlenieniem. Miomo to
otrzymała 9/10 pkt i po tygodniu (ze względu na mój dość ciężki stan - duże
długo niegojące się nacięcie oraz anemię - 7/12 hemoglobina) wypisano nas do
domu. Stan dziecka został na tyle zlekceważony, że bardzo dużą wiotkość -
słabe napięcie mieśniowe - zostało bardzo późno zdiagnozowane. Po prostu
nikt - a było to w ICZMP w Łodzi - żaden neurolog córci nie zbadał. Od ponad
3 miesięcy rehabilitujemy córcię i oczywiście widzimy efekt tej terapii, ale
mimo to jest w znacznym stopniu opóźniona względem rówieśników.
Bardzo boję się powtórzenia tej sytuacji. Czy przebieg ostatniego porodu i
stan dziecka po nim są wskazaniem do cc przy kolejnej ciąży?
Pozdrawiam
magnolka
    • koala.mb Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 16.10.05, 15:18
      W Ośrodku w którym pracuję tak, a w innych - nie wiem. Ksiązkowym wskazaniem
      niestety nie jest .
      • hankem Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 18.10.05, 11:28
        A w jakim ośrodku Pani Doktor pracuje? Bo u mnie był identyczny przypadek jak u
        koleżanki wyżej i niestety cierpię na chroniczny strach przed druga ciążą, bo
        lekarze mi mówią, ze tylko siłami natury a ja nie biore tego pod uwagę.
        • koala.mb Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 18.10.05, 19:10
          Pracuję w Klinice Patologii Ciąży I Katedry Ginekologii i Położnictwa UM w
          Łodzi. Serdecznie zapraszam :)))
    • katisza Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 18.10.05, 16:58
      widzę,ze wMatce Polce to norma.Stwierdzam to z przykrością.Moj porod zakonczył
      się kleszczami.LLekarze poetarzali duze dziecko i nic więcej...Synek urodził
      się z apgarem 7,po porodzie kleszczowym z krwiakiem na głowce i tez nie zbadał
      go neurolog.Ja rodząc wazyłam 60 kg ,moja waga normalna to 48 a synek miał 4150
      i 60 cm.Teraz boję się następnej ciązy
      W matce polce nie bede juz rodzic gdyz ,nie jest to wskazanie do cięcia ,mimio
      iz tony spadały juz wczesniej a nie w samym momęcię parcia.

      • mw115 Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 20.10.05, 09:39
        to chyba nie tylko w CZMP się zdarza- ja rodziłam w Jordanie na Przyrodniczej i
        mój synek też się urodził niedotleniony- 3 pkt apgar.
        Poród to koszmar. Lekarz odmówił podania mi znieczulenia zzo chociaż nie było
        ŻADNYCH przeciwskazań medycznych- powiedział ze mi nie potzrebne bo poród
        szybko idzie.
        Potem bylam wymęczona skurczami okrutnie, niestety Pan doktor przel;iczył się
        oceniając moją wrażliwość na ból, a na koniec położna nacięła mnie nie na
        skurczu!! nie życzę nikomu. Potem lekarz z lekarką wypychali mojego synka
        kładąc sie na mnie. Potem pamiętam tylko widok sinego ciałka mojego synka,
        zadnego płaczu i nerwową atmosferę wokól niego. Koszmar.
        Dlatego ja też nie zdecyduję się drugi raz rodzić sn, musze znaleźć lekarza i
        szpital gdzie zrobią mi cc.
        • koala.mb Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 20.10.05, 15:40
          Po raz kolejny proponuję Klinikę Patologii Ciąży I Katedry Ginekologii i
          Położnictwa UM w Łodzi, chociaż na pewno są kobiety, które u nas rodziły i tez
          im się nie podobało :(
          • melenka Re: niedotlenione dziecko a drugi poród? 20.10.05, 20:57
            W ramach pocieszenia-pierwszy poród (3800g, 56cm) dziecko niedotlenione,
            wypychane dokładnie tak, jak opisano powyżej, sine i nie płaczące, 7 Apgar.
            Kolejny poród (4000g, 60 cm) dziecko urodziło się po godzinie od rozpoczęcia
            akcji porodowej, niemal w drodze na salę, 9 Apgar. Obie ciąże z komplikacjami.
            Tym niemniej każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Życzę
            powodzenia :)
Pełna wersja