Ciąża, a mały piesek w domu?!:)))))))))

04.11.05, 15:48
Witajcie!
Mam pytanie do Pani Doktor, ale może Wy też mi pomożecie....

Chcielibyśmy kupić z mężem małego pieska do naszego domu. Właściwie nigdy
wcześniej nie mieszkałam ze zwierzęciem, ale nie unikałam z nimi kontaktu.
Moi rodzice nie chcieli psa w bloku, więc teraz mogę spełnić swoje (i mojego
synka) marzenia. Ale mam wątpliwości. Jestem w pierwszym trymestrze ciąży i
zastanawiam się, czy to właściwa decyzja. Czy nic nie może stać się mnie,
albo maluszkowi???

Z góry dziękuję za wszystkie porady;))))))
    • malgosiek2 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 16:22
      Raczej nic ze strony psa Wam nie grozi.
      Lepiej jednak psa wziąc od hodowcy bo z pewnościa suka dobrze utrzymana i bez
      chorób.
      Rasa psa też jest ważna.
      Lepiej dla dziecka będzie to rasa labrador,retrievery,owczarek szkocki czy
      owczarek niemiecki.Są to psy łągodne i cierpliwe w stosunku do dzieci,a w
      szczególności te dwie pierwsze rasy.
      Ja bym nie kupiła jamnika(bardzo charakterne i złośliwe psy)czy bulteriera czy
      rotwailera.
      I oczywiście jak zakupixie psa to wizyta u weterynarza będzie konieczna to
      normalne.
      Kupcie psa i żyjcie zdrowo i kolorowo.
      pzdr.Gosia
      • anusia29 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 17:00
        a ja uważam, że pierwszy trymestr ciązy to nie najlepszy czas na jakiekolwiek
        zwierzęta w domu, zwłaszcza jesli nigdy ich nie miałaś - nie wiadomo, czy
        jestes odporna na toxo (pewnie nie) i czy przypadkiem nie okaże się, że masz
        alergię na śierść. Alergii w ciązy się nie leczy zasadniczo, a alergia "w
        rozkwicie" może mieć fatalny wpływ na dziecko. Ja osobiscie bym nie kupiła
        żadnego zwierzęcia będąc w ciązy.
        • malgosiek2 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 17:10
          Od psów znacznie rzadziej można zarazic się toxo jak również niezbyt często ma
          się na nie alergię.
          Także psy są bezpieczniejsze niż koty.
          Pzdr.Gosia
          • anusia29 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 05.11.05, 10:47
            heh, a sąsiad obok właśnie musi oddać psa :( - okazało się, że ma alergię na
            jego sierść. Żadko, ale się zdarza, i - jeszcze raz podkreslam - ciąża to nie
            czas na eksperymenty. Ciąża to tylko 9 miesięcy - pozostaje jeszcze kilkaset
            innych z zycia - to chyba lepszy czas
        • lirio Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 17:16
          Badania na toksoplazmozę można zrobić - dlatego zalecam wizytę u weterynarza on
          podpowie co zrobić zwierzątku, a co sobie. Toksoplazmoza akurat im później w
          ciąży złapana tym gorzej i pies nie jest tu dużym zagrożeniem, 80% zakażeń nie
          pochodzi od zwierząt tylko z brudnych warzyw, owoców, mięsa itd, a ze zwiarząt
          zagrożeniem są koty. Co do alergii to owszem może się zdarzyć - ja jestem
          alergiczką i nigdy żaden lekarz nie mówił mi, że to może jakoś specjalnie
          zaszkodzić dziecku - a jestem właśnie od 5 tygodni mamą. Generalnie ciąża to ni
          choroba i nie należy przesadzać, rozsądnie zakupiony i prowadzony pies nie jest
          zagrożeniem.
      • lirio Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 17:04
        Na pewno piesek musi być już odrobaczony przez hodowcę i dalej trzeba pilnować
        terminów kolejnych odrobaczeń. Szczeniaczki nagminnie mają robale, dużo
        częściej niż dorosłe psy. Najlepiej idź przed zakupem pieska do weterynarza i
        zapytaj co by polecił. Lepiej się dogadać i pieska odebrać tydzień później od
        hodowcy i tam podać mu zalecone leki lub wykonać odpowiednie badania.
    • urbanchaos Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 04.11.05, 22:53
      a dasz sobie radę 3-4 razy dziennie z brzuchem wyjść z psem ?
      szczeniak conajmniej przez 1-2 m-ce uczy sie sikać na dworzu...także siki i kupa
      parę razy dziennie w domu
      wymaga uwagi:zabawa,nauka nie da chwili odpoczynku
      poza tym jak urodzisz dasz radę z np.rocznym psem i z niemowlęciem ?

      w schroniskach masę oddanych psów przez świerzo upieczonych rodziców...
      to najgorszy okres jaki mogłabyś wybarać na wzięcie psa,albo przed ciążą
      odchować psa,alebo jak dziecko conajmniej 6-8 lat skończy
    • mamusia-kubusia1 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 05.11.05, 10:46
      Cześć. Mamy trzyletniego sznaucera miniaturkę i siedmiomiesięcznego synka, tak
      więc piesek był trochę odchowany zanim zaszłam w ciążę.
      Urbanchaos w poprzednim poście zapytała się czy dasz radę z psem kiedy będziesz
      w ciązy. Powiem tak. Na początku rzeczywiscie trzeba się trochę nachodzić przy
      szczeniaku jeśli chodzi o sprzątanie kupek, naukę komend (jeśli oczywiście
      chcesz by był posłuszny i coś potrafił), poza tym taki maluch chce się dużo
      bawić. Dopóki będziesz miała lekki brzuch, będzie ci latwiej jeśli chodzi o
      schylanie się, co jest oczywiście logiczne. Pies z reguły może wychodzić od
      bodajże drugiego miesiąca na dwór na spacery, a mniej więcej po następnych dwóch
      nauczy się prosić o wyjście. Wychodzenie na spacery z dużym brzuchem nie jest
      uciążliwe (zależy jak mieszkasz, my w bloku na 6p z windą) o ile przyzwyczaisz
      psa do posłuszeństwa i tego ze to ty go wyprowadzasz a nie on ciebie ciągnie, no
      i musicie chodzić w twoim tempie. Zależy też jaką rasę wybierzesz. Sznaucery
      należy czesać przynajmniej raz w tygodniu, więc w drugiej połowie ciąży było mi
      ciężko usiąć na podłodze i przez godzinę go czesać.
      Z wychowanym dobrze psem i nawet takim małym niemowlaczkiem można spokojnie dać
      sobie radę. Nasz wychodzi cztery razy dziennie, dwa razy wyprowadza mąż, dwa ja
      (w tym jeden spacer wspólny z synkiem), potrafi bawić się samodzielnie, czasem
      tylko przyjdzie żeby się zabawką pociągać lub po pieszczoty. Na marginesie, mój
      szwagier ma prawie dwuletnią córeczkę i labradorkę która absolutnie nie jest
      wychowana. I dali sobie radę.
      Pamiętaj tylko, że po porodzie będzie potrzebny ktoś do jego wyprowadzania w
      ciągu dnia (wieczorem i rano może to robić mąż) i wtedy gdy go wyślą na
      szkolenie (tak jak mojego, ale wtedy przychodzą na zmianę teściowie na poranny i
      wieczorny spacer, bo w ciągu dnia ja sama).
      Jeśli chodzi o przeciwskazania zdrowotne, to ja się z tym nie spotkałam.
      Wystarczy że będziesz go regularnie w czasie ciąży i po porodzie odrobaczać i
      pilnować by nie włóczył się z obcymi psami (bo nie wiadomo co tam który ma i na
      co choruje, a właściciele potrafią być bardzo beztroscy).

      Wniosek: wszystko jest kwestią wychowania i wyboru odpowiedniej rasy.

      Jabyś miała jakieś pytania, to pisz na maila bo żadko tu zaglądam.
    • anetapc Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 07.11.05, 11:56
      Witajcie!
      Dziękuję Wam za wszystkie opinie. Bardzo dziękuję!

      Zdecydowaliśmy się i od wczoraj mamy w domu małą Besi. Konsultowałam ten zakup
      również z moją p. ginekolog i potwierdziła opinię większości z Was, że nie mam
      się czym martwić.

      Besi to owczarek niemiecki długowłosy. Rasę oczywiście wybierałam głównie pod
      kątem przyjaźni do dzieci, bo mam już 3 letniego synka Karola. Zależało mi na
      jego bezpieczeństwie, ale też strasznie podoba mi się ta rasa.

      Mieszkamy na wsi. Mamy 11 arów ziemi, więc wyprowadzanie jej nie będzie dużym
      problemem. Faktycznie, teraz póki jest mała jest więcej obowiązków, ale to też
      początek mojej drugiej ciąży, więc nie będzie tak źle. Poza tym jest jeszcze
      mąż i synek. Jeden będzie mnie odciążał w wychowywaniu jej, drugi w zabawie z
      nią:)))))))))))

      Suczka jest już kilkakrotnie odrobaczona i wiemy kiedy mamy znów tego
      dopilnować. Oczywiście do weterynarza pojedziemy jeszcze w tym tygodniu, więc
      chyba wszystko będzie ok.

      Dziękuję Wam jeszcze raz. Wiedziałam, że zawsze mogę liczyć na Waszą opinię.
      • malgosiek2 Re: Ciąża, a mały piesek w domu?!:))))))))) 07.11.05, 12:48
        No to się cieszę,że decyzja podjęta i macie dobrego pieska.
        Sama bardzo lubię owczarki niemieckie.
        Znajomi mają też suczkę i bardzo się obie lubimy,a jak mnie długo nie widzi to
        z radości aż skacze.
        Życzę cudownych i radosnych chwil z psiakiem.
        pzdr.gosia
Pełna wersja