smierc przy porodzie

08.08.06, 12:55
Czy czesto zdaza sie w dzisiajszych czasach ze kobiety umieraja przy
porodzie? Dlaczego one umieraja? Pozdrawiam:)
    • mamamisiasia Re: smierc przy porodzie 10.08.06, 22:14
      czy taki watek powinien pojawic sie na forum gdzie zagladaja przyszle rodzace?
      Bo mnie to nie interesuje, nie chce czegos takiego czytac i wole nastawic sie
      pozytywnie.
      • aniolki21 Re: smierc przy porodzie 11.08.06, 16:04
        Przepraszam ze Cie urazilam swoim watkiem, nie mialam takiego zamiaru. Nie
        chodzilo mi o to zeby kogokolwiek straszyc lub zle nastawiac. Poprostu
        dowiedzialam sie o smierci kobiety przy porodzie i mnie to zaszokowalo. Niby
        zdawalam sobie z tego sprawe ale jakies to bylo dla mnie obce i odlegle,
        wydawalo mi sie ze kobiety umieraly przy porodzie tylko w poprzednim wiekach.
        Zalozylam ten watek na tym forum bo wydawalo mi sie ono najodpowiedniejsz, bo
        to w koncu o porodach. Poprostu zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje i czy
        mozna zrobic cos zeby tego uniknac.
        Jeszcze raz PRZEPRASZAM
      • ewam81 Re: smierc przy porodzie 11.08.06, 23:46
        a czemu o tym nie mówić, przecież jak decydujesz sie na maleństwo, to wiesz o
        tym, że tak moze się to skończyć, świadomie podejmujesz ryzyko...
        nie mówić i co? każdy ma prawo do własnych decyzji, chcę dzidzie to jestem w
        stanie zaryzykować.
        • mamamisiasia Re: smierc przy porodzie 15.08.06, 11:29
          To mozna takie pytanie zadac na forum sluzba zdrowia czy lekarze- tam bedzie
          stricto od strony medycznej. Nawet przy narkozie przy wyrywaniu zeba mozesz
          umrzec, ale po co poruszac taki temat na takim forum. To tak jakby Ci ginekolog
          przy pierwszej wizycie stwierdzajacej ciaze zaczat opowiadac jakie moga byc
          wady genetyczne plodu, czy powiklania po pororodzie. Chcialabys takie
          informacje uslyszec?
          • mamamisiasia Re: smierc przy porodzie 15.08.06, 11:35
            zreszta czy to cos zmieni, ze bede bogatsza o taka wiedze oprocz niepokoju o
            porod. I tak nie jest to najprzyjemniejsze doswiadczenie. Zreszta widac jaki
            jest odzew. Zapewniam Cie, ze przyszle mamy nie sa zainteresowane porodem od
            tej strony.
            • dulce3 Re: smierc przy porodzie 25.08.06, 10:51
              Nie chcesz to nie czytaj, ale nie narzucaj wszystkim na forum swojego zdania!!!!
              Przeciez nikt Cię nie zmusza do uczestniczenia w tej akurat dyskusji. Dlaczego
              tak zarzadzasz? Kazdy ma prawo zadawac takie jakie chce!
            • ladyjane Re: smierc przy porodzie 06.09.06, 14:44
              To może po prostu nie czytaj takich wątków? Obowiązku nie ma.
            • polikastra ja jestem zainteresowana 23.09.06, 10:54
              mimo, że daleko mi do bycia przyszłą mamą. Ale ten temat jest wazny, mi pomógł
              przekonać się, że warto zaoszczędzić te "10 patyków" na super klinikę, by nie
              być do niczego zmuszana, a potem wykorkować.
            • staska26 Re: smierc przy porodzie 10.11.06, 12:09
              Nie uważam ze jest to pytanie nie na miejscu-takie rzeczy się zdarzają i nie
              jest to temat tabu-myślę że nie ma co przepraszać za zadanie pytania-również
              myślę że może nie wszystkie kobiety to interesuje ale z pewnością znajdą sie
              takie które chcą dowiedzieć się czegoś na ten temat.Przecieżnikt nie jest
              zmuszony do czytania postów-czytają tylko zainteresowani tematem!
          • ewam81 Re: smierc przy porodzie 15.08.06, 22:56
            oczywiscie, nie jestem nieswiadomym dzieckiem przed którym trzeba takie
            informacje ukrywać.
            ciaża to ma byc moja świadoma decyzja a nie wyidealizowany obraz i potem
            wielkie rozczarowanie, bo miało byc tak pięknie...
            • amwaw Re: smierc przy porodzie 16.08.06, 15:22
              > ciaża to ma byc moja świadoma decyzja a nie wyidealizowany obraz i potem
              > wielkie rozczarowanie, bo miało byc tak pięknie...
              jak umrzesz to raczej się nie narozczarowujesz...tym bardziej wielce..
              a może się mylę..?
              • ewam81 Re: smierc przy porodzie 17.08.06, 17:05
                fakt, ale mogą inni się mogą rozczarować bo miało być tak pieknie...
                znam akurat taki przypadek, gdzie dziewczyna zmarła, jej maż podciął sobie żyły
                jeszcze w szpitalu jak sie dowiedziała o jej smierci, a dziecko trafiło do
                adopcji...
    • asti7 Re: smierc przy porodzie 10.08.06, 22:20
      moja koleżanka umarła przy porodzie fizjologicznym, miała pękniecie macicy..
    • ocisza Re: smierc przy porodzie 23.08.06, 09:29
      Podobno odklejające się łożysko może być zagrożeniem życia i matki, i dziecka.
      • dragica Re: smierc przy porodzie 23.08.06, 10:38
        ta, odklejone lozysko powoduje krwotok u matki i smierc dziecka-mnie to
        spotkalo w puierwszej ciazy-dziecko umarlo, ja bylam o wlos od smierci,.
    • dzika97 umieraja ale mniej niz kiedys 24.08.06, 21:41
      no umieraja czesto ale rzadziej niz kiedys.umieraja najwiecej dlatego ze
      pzreszly duzo porodów.
      • beciaw2 Re: umieraja ale mniej niz kiedys 25.08.06, 14:14
        Jedyny znanay mi przypadek to odmowa transfuzji przez matkę świtka Jehowych.
        Lekarz dziecko uratował, zrobił cesarkę natychmiast po śmierci matki, za co mu
        ojciec potem sprawę sądową wytoczył.
        A przepraszam znam jeszce jeden, kobieta zdecydowała się na dziecko mimo
        poważnej wady serca.
        • ancaa Re: umieraja ale mniej niz kiedys 25.09.06, 18:08
          Jeżeli jest wada serca, wówczas przeprowadza się cc.
    • anik801 Re: smierc przy porodzie 02.09.06, 16:31
      To było chyba jakieś 4lata temu.Pracowałam wtedy w szpitalu.Akurat wtedy byłam
      w pracy.Podczas porodu kobiecie zatrzymało się serce.Powinna mieć cesarkę,a
      kazano jej rodzić naturalnie.Efekt był taki,że zrobiło się totalne
      zamieszanie.Na porodówce nie było defibrylatora,targano go z piętra niżej.
      Internista robił reanimację,a położnik cesarkę.Dziecko było w stanie ciężkim
      (przewieźiono od razu do CZMP).Kobiety nie uratowano.Na korytarzu siedziały jej
      dwie córki,które przyszły w odwiedziny-nie wiedziały,że za drzwiami porodówki
      rozgrywa się tragedia!Lekarz,który kazał rodzić jej normalnie oczywiście nie
      poczuwa się do winy.Nadal odbiera porody.A niedawno kilka mies.temu zmarła
      kobieta,ale już po porodzie.Bardzo źle się czuła,okazało się że miała tętniaka.
      Zmarła w szpitalu na drugi dzień po porodzie.Osierociła 4 dzieci.
    • titta Re: smierc przy porodzie 05.09.06, 14:31
      Nie jestem lekazem, ale napisze co wiem i podsumuje (i mam nadzieje ze
      uspokoje).
      Kobiety umieraly glownie:
      - z powodu krwotoku (dzis podaje sie oksytocyne, leki poprawiajace krzepliwosc,
      interweniuje chirurgicznie itp. itd.)
      - pekniecia macicy: niezszywane pekniecia i rany po poprzednich porodach
      bliznowacialy. Kazdy nastepny porod mogl byc trudniejszy. (Dzis w razie czego
      mozna szybko operowac).
      -wad serca (dzis sa wykrywalne, przeprowadza sie cesarke)
      -zakazen (szczegolna plaga w szpitalach XIX w. gdzie nawet rak nie myto -
      kobiety w domu umieraly zadziej).
      -braku postepu porodu - krwotok, zakazenie albo pekniecie macicy.
      Porod niesie ze soba ryzyko ale przy obecnej opiece jest ono znikome. Znacznie
      bardziej niebespieczna jest jazda samochodem. A przeciez nie drzymy ze strachu
      wsiadajac do niego ?
      ......
      Przepraszam za ortografie
      • fala9 Re: smierc przy porodzie 06.09.06, 09:06
        kiedys kobiety umieraly jeszcze przy porodach skomplikowanych np bardzo duzych
        dzieci. Potrafiono wtedy zrobić "ciecie" i wyjąc dziecko z macicy, ale
        poskładac matki jeszcze wtedy nie potrafiono wiec kobieta jak to opowiadał mój
        gin umierała. Dziecko tylko było uratowane.
        • mamamisiasia Re: smierc przy porodzie 15.10.06, 17:17
          co do 10 patykow na klinike- to one nic nie gwarantuja. Bo zazwyczaj przy
          megakomplikacjach to i tak przewoza do szpitala. No i trzeba sie zorientowac
          czy klinika dysponuje sprzetem do ratowania zycia. Najlepiej jest chyba rodzic
          w szpitalu wieloodzialowym, bo wtedy specjalisci sa w zasiegu reki.
        • dragica Re: smierc przy porodzie 18.10.06, 22:43
          kiedzy robilo sie tez twz embriotomije - jesli byl zagrozone zycie matki-
          polegalo na perforacji glowki plodu albo no odcieciu glowz dziecka. kobiety
          umieraly z powodu infekcji po porodzie, po cc, pekniecia macicy, krwawienia.
    • sabko Re: smierc przy porodzie 26.10.06, 23:04
      JEjku, przecież umrzeć można przy każdym zabiegu, nawet tym najprostrzym a poród
      jest napewno czymś poważniejszym niż np wyrwanie zęba.
      Kobiety i dzieci umierają z tysiąca powodów, ale ważne jest to ,że ilość tych
      które mimo ciężkich powikłań zostały uratowane jest coraz większa. U mnie przy
      pierwszym porodzie doszło do odklejenia łożyska. Obecnie obie z córcią mamy się
      dobrze ( dzięki wspaniałym lekarzom :-)a za kilka miesięcy urodzę drugiego
      maluszka, mam nadzieję bez kłopotów :-)
      Pozdrawiem i życzę tylko pozytywnych myśli :-)
    • liina Re: smierc przy porodzie 27.10.06, 21:30
      Pociesze was kochane kobitki, ze smierc ciezarnym bedzie teraz grozila duzo
      czesciej przy ciazy, bo nasz kochany rząd chce wprowadzic bezwzgledny zakaz
      aborcji, nawet jesli płód bedzie zagrozeniem dla zycia matki.
      Strach w ciaze zachodzic. Mojej znajomej w trakcie ciazy wykryto guza na
      jajniku, rak zlosliwy, dziecko niestety usunieto, guza wycieto,zrobiono operacje
      oszczedzajaca, dziewczyna zyje juz kilka lat i doczekała sie kolejnego dziecka.
      Wedlug przyszlej nowej ustawy powinna urodzic, a nastepnie umrzec, a dziecko kto
      wychowa?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja