Dodaj do ulubionych

Schorzenia po porodach naturalnych

01.10.06, 17:42
Gdy tak czytam o tym co przytrafia się kobietom rodzącym naturalnie to mi się
włosy jeżą na głowie. Wypadanie macicy, nietrzymanie moczu, złe zszycie
krocza, rozluźnienie mięśni pochwy! Boję się tego. Czy przed tymi
dolegliwościami uchroni poród przez cesarskie cięcie?? Jeśli tak to ja
wybieram taki poród i nawet za niego zapłacę jesli będzie trzeba.
Obserwuj wątek
    • urbanchaos Re: Schorzenia po porodach naturalnych 01.10.06, 20:52
      a po cc grozi:
      -endometrioza w bliźnie
      -rozejście się rany/blizny na macicy
      -często na brzuchu pozostaje "nawis" nad blizną
      -nieprzewidziane krwotoki
      -uszkodzenia pęcherza, moczowodów czy jelit
      -zrosty tworzące się w jamie macicy mogą też utrudniać ponowne zajście w ciążę i
      dwukrotnie zwiększają ryzyko, że kolejna ciąża będzie ciążą pozamaciczną-Ryzyko
      to wzrasta, gdy po cięciu wystąpiły powikłania (np. stany zapalne), których
      konsekwencją może być niedrożność jajowodów

      -
      • yagiennka Re: Schorzenia po porodach naturalnych 02.10.06, 00:24
        Oj, ale to czym piszesz to efekt źle przeprowadzonego zabiegu, błedy lekarskie a
        nie naturalne skutki cc. Endometrioza zgoda - ale to chyba rzadkie, ja nie mam
        endo. Rozejścia się szwów, nawisy i inne cuda to złe zszycie. Krwotoki nie biorą
        się z księżyca, to też źle przeprowadzony zabieg. To samo z uszkodzeniami.
        Kolejnej ciąży nie planuję. Mi się wydaje że jednak przy cc jest większa
        kontrola nad tym co się dzieje z organizmem matki i dziecka. Ehh.
        • malgosiek2 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 02.10.06, 07:30
          I tu się mylisz:-)
          Endometrioza wcale nie jest rzadka,bo częsta.
          Parokrotnie zwiększa się również występowanie łożyska przodującego bo usadawia
          się w miejscu blizny macicy.
          Rozejścia się szwów czy blizny to nie jest błąd w sztuce tylko to jak sie goi i
          zależy od organizmu,Pęknięcie macicy w miejscu szwu w następnej ciąży to też
          nie wina lekarza czy błąd w sztuce
          Krowtok ito również nie zawsze zależy od lekarza i też nie jest to błą
          lekarza,bo czasami macica się nie obkurczatonia macicy(choć przy psn zdarza się
          rzadko)przy c.c. częściej.i bardzo często wystąpienie krwotoku jest
          nieprzewidywalne.Raz spotkałam się z sytuacją gdzie po c.c. macica się nie
          obkurczałą więc pacjentka jeszcze raz trafiła na salę operacyjną i jedynym
          wyjściem było usunięcie macicy aby nie dopuścić do poważnego krwotoku.
          Po c.c mogą być przetoki,martwice zapalenie powięzi.
          I po psn są różne powikłania i po c.c też.
          Więc nie ma idealnego rozwiązania.
          Pzdr.Gosia
    • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 01.10.06, 21:46
      kobiety rodziły, rodzą i będą rodzić naturalnie. Nawet jak idziesz chodnikiem
      to może Cię auto przejechać. Nie przewiduj najgorszego. Jeżeli ciąża jest ok,
      dzidziuś się dobrze rozwija to idź do szpitala z pozytywnym nastawieniem. A jak
      ktoś zaczyna opowiadać o kłopotach porodów czy umieraniu dzieciaczków kobiecie
      ciężarnej to jest psychopatą. Ucinaj stanowczo rozmowę, nie życzysz sobie i
      koniec. Ja wiem, że kobiety, które mają już dzieci mają głupią tendencję do
      opowiadania nieraz wyolbrzymionych przeżyć z porodów swoich albo bliskich lub
      dalszych koleżanek. Porozmawiaj o tym na wizycie u gina, który Cię prowadzi on
      Cię bada i będzie wiedział czy trzeba zrobić cc. Ja nikogo nie potępiam, każdy
      ma wybór, ale nie rozumiem mody na cc. Rodziłam niecały rok temu i pomimo, że
      moja okulistka chciała mi dać zaświadczenie do cc. to powiedziałm nie.
      Napisała, że jeżeli poród bęzie bardzo ciężki to robić. I nie trzeba było.
      Medycyna ma takie sposoby, że hej. Rodziłam bez znieczulenia i wspominam poród
      wspaniale. A lekarza i położną widziałam na oczy pierwszy raz. Żadnego
      umawiania się i płacenia konkretnej osobie, żeby była na wezwanie. Tej mody to
      ja nie rozumiem. Ale jak ktoś chce to czemu nie. Jest popyt, jest podaż. A co
      do historii z porodów to jeszcze jedno. Rodziłam równocześnie z taką jedną
      dziewczyną, która podczas wizyt znajomych opowiadała, że rodziła 19 godzin. Ja
      rodziłam 5, chyba,że miałam zepsuty zegarek:-)
      Trzymam kciuki i życzę pomyślnego rozwiązania, a przede wszystkim zdrowego
      bobasa.
      • yagiennka Re: Schorzenia po porodach naturalnych 02.10.06, 00:30
        To przez to że czytam fora :) Tutaj naczytałam się o tych cudach po porodach,
        piszą kobietki naprawdę zrozpaczone. Gdyby nie to to w ogóle bym nie wiedziałą
        że takie skutki mogą być! Ja nie jestem jeszcze w ciąży, planuję ale już się
        zastanawiam. Widzisz, u mnie cesarka i tak jest wskazana bo mam 36 lat i to
        będzie moja 1 ciążą. I tym bardziej wydaje mi się że te wszystkie negatywne
        efekty mi grożą! Wiadomo mięśnie już nie te, organizm już nie taki młody. Czy
        nie lepsza w moim wypadku jest cc nawet jak lekarz nie zaleci?
        • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 02.10.06, 09:59
          moja droga, nie słuchaj tych babek. Ja mam niski próg odporności na ból, do
          gabinetu dentystycznego jak wchodzę to od razu mówię, że bez znieczulenia nawet
          nie siadam na fotel. A jak weszłam na porodówkę to taki spokój mnie ogarnął.
          Trzeba być tylko dobrej myśli. A na sali leżałam z kobietą w Twoim wieku, miała
          cesarkę, ale nie wiem z jakich względów. Szybciej doszła do siebie niż ja po
          naturalnym. Będzie dobrze, sama zobaczysz. A najważniejsze jest nastwaienie. Ja
          jak wchodziłam do szpitala (obce miasto, pierwszy raz tam byłam) to
          powiedziałam sobie przed drzwiami: nie ja pierwsza i nie ostatnia.! Trzymam
          kciuki, jak się zdecydujesz. :-) A i nie oglądaj żadnych filmików z porodów, bo
          w rzeczywistości co najwyżej będziesz widzieć swoje kolana i nic więcej :-)
          Pozdrawiam
          • robbi2 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 03.10.06, 09:49
            Ja jestem po cc. Nie miałam i nie mam żadnych skutków ubocznych. Po 3 latach
            zaszłam bez problemów w drugą ciążę która właśnie bez żadnych komplikacji
            zbliża sie do końca. Juz teraz wiem że ten koniec będzie taki sam jak za
            pierwszym razem.
              • agam26 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 04.10.06, 20:46
                rodziłam przez cc i nastepne dziecko tylko tak. te powikłania o którch piszecie
                to pierwsze słyszę. wiem tyle ze po cięciu boli rana(ok. 2 tyg),ale nie mam
                po cc żadnych zrostów,krwotoków, jajowody drożne, brak zwisu nad raną. Dziecko
                zdrowe, poród bez obawy o powikłania. To najlepsze rozwiązanie dla matki i dziecka.
                mówię tu o planowanym cieciu, nie o cc podczas powikłań przy sn.
                jeśli ktoś ma mozliwoś wyboru to polecam. co druga żona ginekologa rodzi przez
                cc, bo oni doskonale wiedzą ile może byc powikłan dla dziecka podczas sn nie
                wspominając o "rozwalonej" pochwie.
                • aneczka805 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 05.10.06, 10:13
                  wypraszam sobie okreslenia "rozwalona"- co za brak taktu, mój Boże!
                  Miliony kobiet po pn nie maja powikłań ani nic "rozwalonego". Niedobrze mi sie
                  robi jak słyszę że kobiecie w ogóle biora takie określenia na inną kobietę :/
                  Wstyd kochana!
                  • yagiennka Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 00:52
                    Agam dzięki :) Utwierdzam się w tym, że chcę rodzić przez cc. Żadnych
                    naturalnych porodów! Tutaj jednak natura się pomyliła i zafundowała kobiecie za
                    wiele cierpień i za wiele powikłań po. Jak ja mdleję przy borowaniu zęba to jak
                    tu przeżyć poród, który boli poza progiem wytrzymałości! Brr :)
                    A pochwa owszem jest rozwalona, nazywajmy rzeczy po imieniu, niektóre kobiety
                    nie mają potem dyskomfortu ale poczytaj sobie aneczka tyle tych skarg o bólu
                    przy współżyciu po porodach, o źle zszytych kroczach (kiedyś pisała dziewczyna
                    której zszyli krzywo i niedomykały jej się wargi! tak że puszczała bąbelki
                    powietrza!), o uczuciu luzu, braku satysfakcji z sexu. Ja dziekuję za te atrakcje.
                    • urbanchaos Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 09:56
                      www.forumginekologiczne.pl/forum/vt,48,245,20690
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=38390863&a=42100390&s=4
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=42219330&a=42219330
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=43463400&a=43463400
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=49334943&v=2&s=0
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=41264485&a=41264485
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=38415752&a=38415752
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=36489031&a=36489031
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=36246579&v=2&s=0
                    • aneczka805 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 16:04
                      bardzo współczuję tym dziewczynom, ja po porodzie naturalnym usłyszałam od męża
                      że nie widzi najmniejszej rożnicy, jednak chociażby ze względu na te
                      dramatyczne przeżycia skarżących się na powikłania okreslenie "rozwalona" jest
                      chyba ...hmm... nie na miejscu :/
                      Pozdrawiam
                    • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 16:25
                      ja sobie wypraszam, nie czułam się rozwalona. Urodziłaś naturalnie? Czemu
                      mówisz za mnie, ja wiem co przeżyłam. Masz prawo sama wybrać, ale nie
                      generalizuj. A złe dośiadczenia nie omijają ani kobiet rodzących naturalnie ani
                      po cc. Moja koleżanka miała cc. i lekarz tak spieprzył, że o kolejnych
                      dzieciach może pomarzyć. W wieku 25 lat. Przy porodach naturalnych też są różne
                      wpadki ale to nie jest reguła. W jednym i drugim przypadku kobiety mają piękne
                      zdrowe dzieci i potem normalnie współżyją. Ja wiem, że są kobiety po
                      traumatycznych przeżyciach, ale nie wszystkie sobie życzą aby mówino o nich
                      rozwalone!!!!! Wpadają na to forum dziewczyny przed porodem, pełne obaw, a
                      widzę że to Ty tu nakręcasz atmosferę. Masz wątpliwości, idź prywatnie na
                      wizytę, opowiedz lekarzowi o swoich obawach, co sobie życzysz, wszystko idzie
                      załatwić. A i jeszcze jedno. Natura to bardzo dobrze wymyśliła. Ludzie od dawna
                      biorą się za poprawianie natury w wielu dziedzinach i nie zawsze na tym
                      najlepiej wychodzą.
                      • aneczka805 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 17:19
                        no, właśnie mamusia79- dzięki za poparcie... okreslenie jest jakieś okropne :/
                        i myślę, że każda mama po porodzie naturalnym bez względu na to, czy miała
                        przykre doświadczenia z poluźnieniem pochwy czy nie byłaby dotknięta...
                        A rozważanie wyższości cesarki nad porodem nat czy odwrotnie uważam za debate w
                        stylu "o wyższości świąt Bożego Narodzena nad Wilekanocnymi"
                        Ja osobiście przezyłam poród nat i mimo braku jakichkolwiek przykrych
                        konsekwencji wiem, że to nic miłego ( aż do ujrzenia Maluszka :))
                        Teraz jestem w 2 ciąży i przeraża mnie wizja bólu ale chyba bardziej następstwa
                        cesarki - ile ludzi tyle opinii...
                        Chyba zdecyduję się na poród nat ze znieczuleniem... samam nie wiem...
                    • yennefer79 na forum starsza! 13.10.06, 12:43
                      naprawde im dluzej jestem na forum, tym bardziej sie utwierdzam, ze tu strasza!
                      nie daj sie zwariowac!
                      Porod mnie bolal poza progiem bolu w tym sensie, ze mnie cos (endorfiny?)
                      naturalnie znieczulilo i ja naprawde gorzej wspominam inne bole, obietywnie
                      mniejsze. Niezaleznie jak bedziesz rodzic, nie daj z siebie zrobic strzepka
                      nerwow. Holender, to forum to chyba rzeczywiscie nie na nerwy ciezarnych.
                    • monish Re: Schorzenia po porodach naturalnych 10.11.06, 16:23
                      Bez przesady, urodziłam dwie śliczne córeczki siłami natury, nie małe, pierwsza
                      3830g, druga 4090g i 58 cm. W tej chwili jestem 3 mies po porodzie, prowadzę
                      satysfakcjonujące życie seksualne. Nie mam nic "rozwalonego", nie odczuwam
                      żadnych dolegliwości. Tuż po urodzeniu mogłam normalnie siadać, wszystko ładnie
                      się obkurczyło. Kobiety od wieków rodzą naturalnie i bez wskazań nie
                      zdecydowałabym się na cesarke, to jednak operacja.
                  • yola13 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 20.10.06, 22:41
                    no niestety jest XXI wiek a nie sredniowiecze i wszyscy wiedzą jak sie rodzi
                    dziecko, porównac to mozna do wypchniecia przez dziurke od nosa małej głowki
                    pomarańczy, każdy sobie jest w stanie wyobrazic jak uszkodzona moze byc ta
                    dziurka od nosa, bo wiadomo ze pomarańcza było nie było ale ma wieksza
                    srednicę, rozśmiesza mnie tu podejscie niektórych z was,że za wszelka cene
                    próbujecie nie mówic całej prawdy o porodzie, którą i tak wiekszość zna, mamy
                    sobie tu pomagać na forum a nie filozofować
                  • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 06.10.06, 18:08
                    o zapomniałam o tym napisać powyżej, masz rację. Jeżeli wszystko jest ok. to za
                    szybkie, nazwijmy to wyjście dla dziecko to szok. Ja tam nikogo nie oceniam,
                    ale słownictwo autorki wątku mnie rozdrażniło. Jak chce to niech nie rodzi sn.
                    ale niech nie wszczyna jakiś niepotrzebnych dyskusji, które mają na celu tylko
                    nastraszenie dziewczyn.
                      • ivvette Re: Schorzenia po porodach naturalnych 14.10.06, 11:33
                        Urodziłam naturalnie ale z zzo -poród wspominam swietnie i mogłabym rodzić co
                        miesiac (serio) . nie miałam i nie mam zadnych dolegliwości/schorzeń jakie
                        opisujesz a należę do chorowictych ,szcvzupłych i wątłych osób. kiewdyś jak
                        byłam młodsza i głupsza rozważałam cc a teraz wiem ,że nigdy! tylko
                        naturalnie ,za wyjatkiem cc ze wskazań medycznych . Poród nie jest taki
                        straszny jak go malują.
                        moja ciotka miała cc 10 lat temu -do tej pory blizna boli ja przed każdą zmiana
                        pogody.
                        Moja koleżanka maiął cc= nie karmiła wogóle piersia bo musiała od razu brać
                        antyboityk - nie pracowały jej jelita i załuje tego cc na zyczenie do dziś.
                        • yagiennka Re: Schorzenia po porodach naturalnych 15.10.06, 21:35
                          No dobrze, co człowiek to opinia i co kobieta to inny organizm i inny poród.
                          Niech każdy wybiera sam, ja chcę mimo wszystko rodzić przez cc bo za bardzo się
                          boję naturalnego a poza tym jestem już w tym wieku że raczej mam wskazania
                          medyczne. Operacji się nie boję.
                          • agg.agnieszka Re: Schorzenia po porodach naturalnych 18.10.06, 12:50
                            ja tez nie wiem co robic, jaka metode wybrac. zawsze chcialam cc, ale po tych
                            wypowiedziach czuje sie b. zagubiona.porod nat. pewnie i najlepszy dla dziecka,
                            jezeli pozbawiony jest komplikacji, a kobieta rodzi bez
                            znieczulenia. ,,znieczulacze'' niestety nie sa obojetne dla zdrowia malenstwa,
                            przy epiduralu (znieczulenie od pasa w dol) czesto wyciagaja bobasa przy uzyciu
                            kleszczy, a nietrudno wtedy uszkodzic dzecko.po innych srodkach przeciwbolowych
                            tez nie jest wesolo. dziecko ma klopot z oddychaniem, musza podac ,,odtrutke''w
                            zastrzyku na wstepie, plus jest ospale przez caly tydz.,,glupi jasiu''chyba
                            najlepszy bo bezpieczny ale dzialanie na osrodek bolu kobiety jest niewielki.co
                            robic i wybrac zatem?zawsze myslalam ze cesarka jest najlepszym rozwiazanem.
                            • malgosiek2 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 19.10.06, 23:18
                              Też miałam cos podobnego napisać:-)
                              Wątek bez sensu był zakładany jak z góry nastawiona jest autorka na .c.c na
                              życzenie.
                              No ale na forum foremki lubią się nawzajem nakręcać i straszyć,bo po co ktoś
                              inny ma miec lepiej niż ja.
                              Pzdr.Gosia
          • yola13 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 20.10.06, 22:35
            nie trzeba ogladac filmików zeby wiedzieć jak wyglada poród, a porównac to
            mozna do tego jakbys przez dziurke od nosa musiała przecisnąć głowkę
            pomarańczy, w dodatku bez znieczulenia, no dosłownie sama rozkosz, niektórzy
            uwielbiaja ten ból, ja nie należę do tej grupy masochistów
            • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 21.10.06, 09:14
              yola13 napisała:

              > nie trzeba ogladac filmików zeby wiedzieć jak wyglada poród,

              każdy rodzi się z filmikiem w głowie...

              a porównac to
              > mozna do tego jakbys przez dziurke od nosa musiała przecisnąć głowkę
              > pomarańczy,

              lekkość, finezyjność, wymowa poetycka wręcz

              w dodatku bez znieczulenia, no dosłownie sama rozkosz, niektórzy
              > uwielbiaja ten ból, ja nie należę do tej grupy masochistów

              natura jest głupia, źle wymyśliła, wymyśl coś lepszego, bo jak do tej pory
              ludzie ulepszają, ale idealnego rozwiązania nie wymyślili

              Masz prawo wyrazić swoje zdanie, ale rób to tak, aby nie urazić innych.
              Dlaczego całą rzeszę kobiet, które urodziły bez znieczulenia nazywasz
              masochistami? Wykazałas się "wielką" lotnością umysłu i wrażliwością. Sama
              rozkosz dla czytających ciężarnych. Stuknij się w głowę. I ciekawa jestem po
              ilu porodach jesteś?, że wyrażasz takie poglądy.
                • kinga333 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 23.10.06, 14:33
                  poród naturalny - według mnie to totalny przeżytek; dziś nikt nie chodzi do
                  kowala aby usunąć zęba, kontaktujemy się przez net, a nie posłańca na koniu;
                  jeśli ktoś ma ochotę na kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin cierpień to
                  niech cierpi, ale lepiej według mnie skorzystać z cc.
                  (psn- leżysz rozłożona na łopatki, na Twoją pupę i Twoje krocze zagląda Ci
                  kilka osób, często cierpisz ponad własne możliwości, często tną Cię , często
                  wrzeszczysz, możesz mieć fatalne wspomnienia, problemy z gojeniem krocza, ze
                  źle zszytym kroczem);

                  cc też ma wady, tak jak antybiotyk, jak chemioterapia, jak wiele wynalazków
                  medycyny z których dziś korzystamy;

                  zastanówcie się co zrobiłby lekarz - ginekolog (facet) który sam miałby urodzić
                  własne dziecko - rodząc np 15 godzin, w totalnych bólach?
                  • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 23.10.06, 16:29
                    technologia owszem idzie do przodu, ale Tobie nic się nie zmienia. No chyba, że
                    o czymś nie napisałaś. Porównania nie na miejscu.

                    Lekarzami też są kobiety i też rodzą naturalnie! Moja pani doktor rodziła dwa
                    razy. Naturalnie!!!

                    I cały czas zastanawia mnie fanatyczne straszenie kobiet wciąży. Załóżcie sobie
                    forum zamknęte gdzie będziecie sobie opisywać straszne historie, co? Też kilka
                    dopiszę, o koleżankach po cc. I nie wpuszczajcie na nie ciężarnych. Poza tym
                    cierpienie można łagodzić, jest coś takiego jak znieczulenie. Jeżeli chodzi o
                    zaglądanie w krocze, to nie patrzy ci tam listonosz czy kolega z pracy tylko
                    personel medyczny. Jeżeli trafiłabyś na inny zabieg to co, nóżki na krzyż?
                    Chyba przewrażliwiona jesteś troszkę:)

                    • kinga333 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 24.10.06, 13:37
                      nikt fanatycznie nie straszy, ja podaję fakty; jeśli fakty są straszne (według
                      mnie są straszne) to lepiej zrobić coś aby ominąć taką sytuację i już;
                      A skąd wiesz że Twoja pani doktor rodziła naturalnie i to 2x ? Byłaś przy niej
                      jak rodziła?
                      • mamusia79 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 24.10.06, 13:53
                        a dlaczego mam zakładać, że kłamała? Ja rodziłam naturalnie i nie uważam, że to
                        coś strasznego, tak jak wiele moich koleżanek. Nie mam nic przeciwko cc. ale
                        przypominam, że wątek rozpoczęła kobieta, która nigdy nie rodziła naturalne, a
                        zaczęła wypisywać schorzenia po porodzie sn., później zaczęły się dopiski na
                        temat schorzeń po cc. I to nie jest straszenie? A założycielka wątku
                        stwierdziła, że ma wskazania do cc. Więc czemu to wszystko miało służyć? Poza
                        tym w jednym i drugim przypadku opisane sytuacje to wyjątki. Poród bez stersu
                        cholera, cieszę się, że jak byłam w ciąży to nie miałam Internetu, bo jadąc do
                        szpitala dostałabym zawału.
    • ronia.p Zastanówcie sie nad sobą! 24.10.06, 14:16
      Zajrzyjcie sobie na forum "Niepłodność", gdzie wiekszość dziewczyn przechodzi
      upokarzające, bolesne i kosztowne badania i zabiegi aby móc poczuć choć raz w
      życiu pod sercem obecność najwiekszego skarbu jakim może być dziecko i sa zdolne
      do takich wyrzeczeń, o których większość z was nigdy nie będzie miało pojęcia.
      Dla tych kobiet, do których i ja należę myślenie o cc i psn i późniejsze tego
      skutki to bardzo mała cena za najwieksze szczęście w życiu jakie wam zostało
      dane tak po prostu.
      Dla wiekszosci z was dziecko to owoc miłości i przyjemności z tym związanej.
      Dla nas to trudna i żmudna droga pełna bólu fizycznego i upokorzeń, często
      trauma poronienia, a potem lęk by nie utracić wywalczoego szczęścia, dla was to
      radosny okres oczekiwania.
      Dlaczego nie umiecie cieszyć się szczęściem, które was spotkało tylko
      deliberujecie, co gorsze cc czy psn?
      Przestańcie siać panikę, bo wiele skutków psn czy cesarki można korygować
      operacyjnie i nie tylko operacyjnie.
      Dlaczego straszycie dziewczyny i nie dziękujecie losowi za dar macierzyństwa?!
      Decydując się na dziecko każda z nas wie, że jego przyjście na świat będzie
      bolesne i nasze ciała się zmienią i nigdy nie bedzie tak jak przed, ale wszystko
      co piękne rodzi się w bólach związanych zarówno z psn jak i z cc!
      Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe cieżarne i mamusie.
      • krynia2410 Re: Zastanówcie sie nad sobą! 26.10.06, 12:55
        Czytam to forum i chyba dochodzę do wniosku że jakaś nienormalna jestem, gdyż
        będąc w ciąży nigdy się nie zastanawiałam nad tym żeby mieć cc. Jakoś nie
        przyszło mi to do głowy i wcale nie żałuję. Nie powiem, że rodząc dziecko jest
        cudownie i fajnie, rzeczywiście boli ale mozna jakoś ten ból opanować i skupić
        się na tym co najważniejsze czyli urodzenie zdrowego maluszka. Poród trwa
        różnie kilka czy kilkanaście godzin, ale ten ból mija i mimo wszystko zapomina
        się o nim (przynajmniej ja nie pamiętam). Mówiąc o powikłaniach po pn czy cc
        wszędzie się zdażaja różne sytuacje, ale nie jest to regułą. Ja, mimo że moje
        maleństwo urodziła się salutując prawa rączką i miałam naciete mocno krocze nie
        uskarżam się na żadne dolegliwości. Nie czyję się "rozwalona" jak to nazwała
        jedna z forumowiczek. Dziękuję ronia.p za to co napisała i zastanówcie się
        dziewczyny co mówicie. Pozdrawiam.
        • estusia do yagienka 26.10.06, 13:33
          jeśli możesz rodzić naturalnie to nie zmieniaj tego ,cc wcale nie jest takie
          cudowne. Dla mnie oświadczenie lekarza że będzie cc było jak wyrok, bardzo
          chciałam urodzić naturalnie ale nie moge i nigdy nie będę mogła i następne ciąze
          (jeśli się na takie zdecyduję) bedą zakończone cc jeśli się wcześniej jakaś
          bieda nie stanie (nie daj Boże). Więc pomyśl o tym że, rodząc naturalnie dadzą
          ci dzieciątko, nie bedziesz musiała przechodzić tych nieprzyjemnych bóli
          związanych z cc, problemów z obkurczniem sie macicy, problemow z karmnieniem
          (choć ja takiego problemu nie miałam)a wypadanie macicy czy inne o kórych
          pisałaś zreperują ci, sądze ze jesteś młodą dziewczyną i to cie szybko nie spotka
          pozdrawiam
        • asheeda Re: Zastanówcie sie nad sobą! 13.11.06, 15:34
          Miałam nie pisać, ale nie wytrzymałam!

          A mnie zastanawia, dlaczego, skoro - jak pisze m.in. krynia2410 - po porodzie
          ZAPOMINA SIE o bólu, to jednak sama przyznaje, ze poród jednak BOLI.

          A poza tym chciałam zauważyć, że to forum wcale nie jest przeznaczone tylko dla
          kobiet w ciąży, ani tylko dla kobiet po sn czy cc.
          Ani dla takich jak ja - "jeszczeniemam".
          Jest dla wszystkich, których interesuje poród i rodzicielstwo.
          I dlatego uważam, że samo podjęcie tematu tego wątku jest jak najbardziej na
          miejscu, choć rzeczywiście autorka odbiega od tematu rozpoczynając z góry
          skazaną na niepowodzenie debatę o wyższości cc nad sn.
          Ten wątek powinien służyć raczej temu, aby kobiety, które doświadczyły powikłań,
          o które pyta autorka, odpisały przerażonej koleżance i to najlepiej jakoś
          podnosząc ją na duchu.
          Zwłaszcza, ze takich przerażonych jak ona jest więcej - w różnym wieku.
          Pozdrawiam
          • mamusia79 Re: Zastanówcie sie nad sobą! 13.11.06, 16:33
            moja droga, wątków poświęconych temu czego szukasz jest mnogo na tym i na
            innych forach, natomiast ten wątek miał na celu zastraszenie. To tak jakbym
            wypisywała o złych skutkach operacji oczu. Nigdy nie miałam z tym do czynienia,
            choć ze względu na moją chorobę bardzo się tym interesuję, więc pozwalam
            napisać o tym osobom, które są po, bądź fachowcom. Mogę ew. zadac pytania, a
            nie rzucac stwierdzenia, na temat, o którym nie mam zielonego pojęcia. To była
            prowokacja, i nie radzę takich głupot czytać zanim się wogóle zdecydujesz na
            ciążę, bo mądrzejsza od tego nie będziesz, natomaist omijając takie
            wątki "zdrowsza na psychice" pojedziesz do szpitala do porodu, jak już się na
            dziecko zdecydujesz. Jak się nastaWISZ NA BÓL, PIJANEGO OPRYSKLIWEGO LEKARZA, i
            co tam jeszcze można spotkać, to poprostu psychika Ci podczas porodu nie
            pomoże, a od tego wg. mnie zależy podczas porodu bardzo dużo. Wiem z
            doświadczenia.
            • asheeda Re: Zastanówcie sie nad sobą! 14.11.06, 10:10
              mamusiu79, no masz rację - nie powinnam czytać takich wątków...
              Tylko że niestety istota forum na tym właśnie polega, ze aby dowiedzieć się, o
              czym ono jest, trzeba czytać kolejne wpisy.

              Ten błąd popełniam regularnie już od około roku i muszę przyznać, że im więcej
              czytam tym bardziej się boję...(o moim mężu nie wspominając - on jest już na
              etapie gloryfikacji adopcji jako jedynego sposobu na powiększenie rodziny;-)),
              ale niewiele więcej wiem!
              To co mnie osobiście przeraża najbardziej w sn (trochę jednak mniej w cc), to
              właśnie wcale nie ból w trakcie, a powikłania po. Coś się we mnie strasznie
              buntuje przeciwko temu, że poród nieodwracalnie zmieni moje ciało i życie - i to
              jest chyba normalne - ale już całkowity sprzeciw powoduje u mnie świadomość, że
              te zmiany mogą być tak tragiczne dla NAS (mnie i mojego ukochanego męża)!
              I znając siebie mogę ze 100%-ową pewnością powiedzieć, że dziecko mi tego nie
              wynagrodzi. A już na pewno nie mojemu mężowi.
              Dlatego poważnie się zastanawiam...i nad sposobem ewentualnego porodu i nad
              rodzicielstwem w ogóle...

              Wiem, że teraz posypią się na mnie gromy i oskarżenia Wszechmatek, że chyba nie
              jestem kobietą, skoro piszę takie rzeczy, ale tak właśnie ze mną jest i myślę,
              że nie tylko ze mną...
              Jeszcze się nie poddaję. Próbuję właśnie znaleźć odpowiedniego ginekologa, żeby
              dać sobie szansę rozwiania tych wątpliwości, potem - jeśli się uda - znajdę
              szpital i położną. I dopiero potem ewentualnie zdecydujemy się na dziecko.

              Piszę to po to, by w pewnym sensie usprawiedliwić autorkę wątku. Ja ją rozumiem,
              mimo że rozpoczęta przez nią dyskusja bardziej może przestraszyć niż pomóc. Ale
              zwraca też ona na duży problem. Na żadnych lekcjach z przygotowania do życia w
              rodzinie czy też przedślubnych zajęciach w poradni rodzinnej nie ma mowy o tym,
              jakie mogą byc powikłania poporodowe. Promuje się naturalną (czytaj:
              nieskuteczną) antykoncepcję słowem nie wspominając jak jedna ciąża (a co dopiero
              piąta! - wszak to nieuniknione) może zmienić życie kobiety, a czasem pogorszyć
              jego jakość. A w konsekwencji nie mówi się dziewczynom o tym jakie jest REALNE
              zagrożenie, jaka szansa na to, że stanie się coś złego, ani jak można temu
              zapobiec. Czytamy więc fora, w nadziei, że czegoś się tu dowiemy, choć jak widać
              mała na to szansa.

              I tym optymistycznym akcentem kończę mój post oraz pozdrawiam wszystkie Mamy -
              podziwiam Was :-).
              • mamusia79 Re: Zastanówcie sie nad sobą! 14.11.06, 12:59
                jeszcze raz namawiam nie czytaj wątków tego typu. Pytając o powikłania po sn,
                równie dobrze możesz zapytać o powikłania po cc. Lista obu będzie bardzo długa.
                Połóg trzeba przeżyć, trudno, później wszystko wraca do normy. Ja nie narzekam,
                mój mąż nie narzeka. Jest ok. Mam rzeszę koleżanek po cc. i po sn. I żadna nie
                ma wspomnianych kłopotów (a zapomniałam jedna ma, po cc. nie może mieć dzieci,
                wszystko jej usunęli, lekarz spartolił, ale to jedyny przypadek).
                Ja osobiście mogłam mieć cc. ze względu na oczy, ale się nie zgodziłam bądź co
                bądź to operacja. Nie szukałam położnej, lekarza, przy porodzie widziałam ich
                pierwszy raz w życiu. Jeżeli się bardzo boisz, znajdź szpital gdzie
                znieczulenie jest nieodpłatne, bądź odkładaj na nie już od dziś:)
                Będąc wciąży nie czytałam forum. Myślę, ze po opisach jakie teraz czytam chyba
                umarłabym ze strachu.
                Podsumowując:
                Nie Ty pierwsza i nie ostatnia:)
                Miliony kobiet rodzi i decyduje się na kolejne dziecko (nieważne czy sn. czy
                cc.), więc gdyby było tak strasznie to chyba wszyscy bylibyśmy jedynakami.
                No a antykoncepcja to już inny temat - temat rzeka.
                Pozdrawiam:)
                • yagiennka Własnie się zastanowiłam i dlatego napisałam 29.12.06, 23:29
                  Chciałam zauwazyc że ja poruszając ten wątek umieściłam go włąsnie tutaj - bo
                  ironią mi sie wydaje w przypadku porodów naturalnych określenie "bez stresu" -
                  po masie przeczytanych postów o dramatycznych porodach i ich skutkach. Jest ich
                  tak dużo że faktycznie w pewnym monecie zaczęłąm sie bac i stwierdziłam że
                  podziekuję za te "przyjemności". Kiedyś też nie myślałam o cc. Ale z czasem
                  człowiek sie różnych rzeczy dowiaduje. Pewnie że miliony kobiet rodzi tylko
                  jakim kosztem, jak dziś pamiętam gdy moja koleżanka z 2 dzieckiem powiedziała mi
                  że ból jest nie do wytrzymania! Że przekracza wszystkie progi i w pewnym
                  momencie kobiecie już jest wszystko jedno czy urodzi czy nie, czy ktos patrzy
                  czy nie, czy to przeżyje czy nie - jest jednym wielkim bólem. Nie mam zamiaru
                  tego przechodzić. Coś tu jest nie tak. Może keidyś kobiety były bardziej
                  odporne, nie wiem.
    • basiak6 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 15.11.06, 23:11
      A moze troszke konkretow?:)

      How many women does this affect, out of every 10,000 women?
      Caesarean section Vaginal birth
      More likely after a caesarean section
      Pain in the abdomen (tummy) 900 500
      Bladder injurya 10 0.3
      Injury to the tube that connects the kidney and bladdera 3 0.1
      Needing further surgerya 50 3
      Hysterectomy (removal of the womb)a Up to 80 1 or 2
      Admission to intensive care unit a 90 10
      Developing a blood clota Between 4 and 16 overall (no detailed figures available)
      Longer hospital stay 3 to 4 days 1 to 2 days
      Returning to hospital afterwards a 530 220
      Death of the mother 0.82 0.17
      Having no more children 4200 2900
      In a future pregnancy, the placenta covers
      the entrance to the womb (placenta praevia) 40–70 20–50
      Tearing of the womb in a future pregnancy 40 1
      In a future pregnancy, death of the baby in the womb
      before labour starts 40 20

      Less likely after caesarean section
      Pain in the area between the vagina and anus (the perineum) 200 500
      Bladder incontinence 3 months after the birth 450 730
      Sagging of the womb (prolapse) through the vaginal wall 500 overall (no detailed
      figures available)

      Zrodlo: www.nice.org.uk/guidance/CG13/guidance/pdf/English
      Str 109

      I tutaj www.nice.org.uk/guidance/CG13/niceguidance/pdf/English
      Od strony 36.
            • hornbag Re: Schorzenia po porodach naturalnych 29.12.06, 16:32
              A ja mialam planowana cesarke w Iatrosie w Warszawie i bylam zachwycona. Syn
              3.800 i co sie okazalo w polozeniu poprzecznym z pepowina owinieta wokol szyi.
              Pewnie w panstwowym szpitalu tez zrobiliby mi cc ale na pewno nie obyloby sie
              bez czekania i bezsensownego cierpienia. W zamian za to czulam sie jak hrabina,
              mialam zzo,pielegniarki na kazde zyczenie, blizna ( okolice bikini) goila sie
              pieknie, nie naciskano na karmienie piersia. Lekarze fantastyczni!
              Syn ma juz 7 lat i jest super!
              I to sie nazywa porod Drogie Panie!
              • malgosiek2 Re: Schorzenia po porodach naturalnych 29.12.06, 19:01
                Gwoli ścisłości:-)
                Położenie poprzeczne w położnictwie należy do najbardziej niebezpiecznych.
                Wraz z rozpoczętą akcją porodową do kanału rodnego najczęściej wstawiają się
                barki płodu i może to doprowadzić do zaklinowania.
                I w żadnym szpitalu państwowym nie będą czekać w związku z tym na rozpoczęcie
                się porodu tylko robione jest c.c. na "zimno"ze wskazań.
                Na ok.2 tyg.przed wyznaczonym terminem porodu przyjmuje się ciężarną na
                patologię ciąży,aby nie dopuścić do rozpoczęcia się porodu.
                Więc nie wciskaj,że w szpitalu państwowym kazano by Tobie czekać i "cierpieć"bo
                byłoby to błędem w sztuce lekarskiej
                W ostatnich tygodniach ciąży płód jest zagrożony przez samo tylko nieprawidłowe
                położenie.
                W takim położeniu nie ma mowy nawet o próbie psn,bo jest to niemożliwe w żadnej
                mierze.
                Pzdr.Gosia
                • hornbag Re: Schorzenia po porodach naturalnych 30.12.06, 08:34
                  Hej Malgosiek2! Nie mialam na mysli wciskania swojej teorii, po prostu wtedy
                  bylam niedoswiadczona i balam sie, ze nie zrobia mi usg i kaza rodzic
                  naturalnie. Na ostatnim usg lekarz nawet mi nie powiedzial, ze maly jest
                  ulozony poprzecznie. Pewnie dlatego, ze i tak mialam miec planowane cc.
                  Przy cieciu okazalo sie ze glowka synka utknela pod zebrami z lewej strony, do
                  tej pory mam znieksztalcone zebra. I moze faktycznie niepotrzebnie wydalam
                  sporo kasy na klinike, ale w sumie nie zaluje. Szkoda, ze wszystkie kobiety nie
                  moga rodzic w takich warunkach.
                  Pozdrawiam!
    • yagiennka Dawno mnie tu nie było ;) 29.12.06, 23:15
      A wątek żyje własnym życiem. Jakby komuś jeszcze podobały sie porody naturalne
      to proszę bardzo:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=54337829
      Będe wklejać linki, jest takich masa.
      • hornbag Do Yagiennki 30.12.06, 08:52
        Witaj! Przejrzalam Twoje wczesniejsze odpowiedzi w tym watku i dokladnie wiec
        co czujesz. Godzine po mnie cesarke miala pani w wieku 39 lat, pierwsza ciaza.
        Rozmawialam z nia na drugi dzien po operacji. Okazalo sie, ze tak bala sie psn
        ze zwlekala az do tego czasu kiedy upewnila sie, ze na zyczenie moze miec
        cesarke. Jej synek byl zdrowy i powiem Wam, ze nie widzialam szczesliwszej mamy.
      • anja0123 Re: Dawno mnie tu nie było ;) 02.01.07, 14:28
        A ja chcialabym sie dowiedziec, co Ty wlasciwie chcesz ta 'kampania' osiagnac?
        Chcesz zaczac jakis ruch spoleczny, ktory mialby na celu doprowadzenie do
        zakazu porodow sn? Chcialabys, zeby wszystkie kobiety rodzily przez cesarke? A
        moze chcesz na smierc wystraszyc te dziewczyny, ktore na psn sa zdecydowane?
        Wiem, napiszesz mi ze jestes za prawem wyboru - jesli tak, to owszem, zgadzam
        sie, ja tez za nim jestem, ale moze w takim razie podaj tez informacje o
        powiklaniach po cesarce, zeby kobiety mialy pelen obraz? Tylko wtedy mozliwy
        jest obiektywny wybor.

        Ja, m.in. po lekturze forum CiP nabawilam sie takiej fobii, ze przez szesc
        pierwszych misiecy ciazy w glowie mialam tylko cesarke. Zdanie zmienialam
        dzieki cudownej lekarce, ktora mnostwo trudu sobie zadala, zeby mnie przekonac,
        ze cesarka jest bardziej inwazyjna od psn i ze ten ostatni wcale nie musi byc
        koszmarem. I moj porod rzeczywiscie koszmarem nie byl, wrecz przeciwnie, to
        jedno z najwspanialszych wspomnien, jaki mam. I co, czy to oznacza, ze kazdy ma
        rodzic sn? Nie, ja tez jestem za prawem wyboru. Kazdy musi sam (na podstawie
        OBIEKTYWNYCH faktow o OBU formach porodu) zadecydowac, co jest dla niego
        najlepsze. A zakladanie takich watkow, i plawienie sie w historiach-horrorach
        uwazam za CHORE.
        • yagiennka ?? 18.01.07, 22:04
          Ja nic nie chce :) Zupełnie nic. Założyłam niewinny wątek o schorzeniach po
          porodach naturalnych bo się troche tego naczytałam i zaczęłąm się zastanawiać. I
          po lekturach oraz przeanalizowaniu własnej sytuacji stwierdziłam że wolę
          cesarkę. I to wszystko :)) A zostałam zaatakowana przez stado bab masochistek.
          Jak ktoś lubi cierpieć to niech sobie cierpi, ja dziękuję.
              • yagiennka Re: ?? 19.01.07, 12:41
                Jakby tak przeanalizowac posty pań po cesarce to żadna nic nie napisała o
                cierpieniach :) Nigdy też nie widziałam tak rozpaczliwego postu o powikłanaich
                po cesarce jak posty o powikłaniach po porodach naturalnych. Zapewne to nie
                przypadek.
                Każdy niech rodzi jak chce ale niech mi nikt bzdur nie pisze o porodach bez
                stresu i o tym że to takie cudowne i wspaniałe było.
    • gibil Re: Schorzenia po porodach naturalnych 04.01.07, 10:03
      Jetstem po dwoch cc - powiklan brak, dzieci zdrowe (od ostatniego minelo prawie
      14 miesiecy). Po pierwszym wstalam po 10h (zo), po drugim po 4h ((po) - ale ze
      zabrano mi malucha na obserwacje pozwolono mi sie pobyczyc 12h). Po dwoch
      tygodniach nie czulam rany. Nie bylo problemow w zajmowaniu sie dzieckiem. tez
      mam wiekowa z trojka z przodu ;-)
      Za pierwszym razem probowalam naturalnie opisywac nie bede ale od tej pory
      powiedzialam ze nigdy w zyciu. Do momentu ciecia porod wspominam jako koszmar.
      Za drugim razem od poczatku bylo wiadomo ze tylko cc (pozniej okazalo sie ze i
      tak mi inaczej nie pozwola, miala kilka wskazan)

      I moje osobiste zdanie (abstrahujac dobra dziecka) nie kazda kobieta jest
      wstanie wydac na swiat w sposob naturalny czlowieka bez szkody dla siebie.
      • albert_c Re: Schorzenia po porodach naturalnych 09.01.07, 23:12
        uff przebrnalem przez ten pojechany watek, wiec jak juz przebrnalem to i uwagi
        jakies mam.
        generalnie uwzam ze to jest zenujace takie opisywanie sprawy ze lepszy jest
        naturalnie niz cc - jak ktos klasycznie to ujal to jak delibracjka czy Boze
        Narodzenie czy Swieta Wielkanocne - oba sa wazne i jest niegodziwe prowadzenie
        takiej dyskusji zwlaszcza przy uzyciu takich argumentow jakie staraja sie
        zapodac niektore sposord interlokutorek.

        Niewaze jak bedzie rodzic moja partnerka, choc my myslimy ze naturalnie.

        Najwazniejsze to zeby malenstwo bylo po tym wszytskim zdrowe i zeby Moja
        Ukochana takze zdrowo z tego wyszla zarowno fizycznie jak i psychicznie bez
        zadnych powiklan.
        reszta jest sprawa wzgledna.

        I na koniec nie nalezy nikogo potepiac za jego wybory w tym wzgledzie, to
        niegodziwe wg mnie.

        tyle i pozdrawiam,
        albert

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka